Kategorie

Komunikacja w firmie

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Inne decyzje podejmują zarządy firm w czasie prosperity, a inne w czasie spowolnienia gospodarczego. Niezależnie jednak od koniunktury muszą dbać o kosztową efektywność, sprawną komunikację czy innowacyjność tego, co oferują rynkowi. Podstawą skuteczności realizacji tych celów jest zaangażowanie pracowników. Jak je zwiększyć bez szkodliwego w ostatecznym rozrachunku „przykręcania śruby”?
Obecna sytuacja na rynku, dynamiczne zmiany w przedsiębiorstwach (redukcja kosztów, zwalnianie pracowników), sprawiają, że wielu pracodawców zapomina o tym, iż w każdej firmie najważniejszy jest człowiek. Organizacja jest tworem żywym. Angażuje nowych ludzi na miejsce tych, którzy z niej odchodzą, zmienia stosunki ze swoim otoczeniem. Zmiana jest nieuchronną cechą otoczenia każdej organizacji. Aby organizacja mogła przetrwać, musi się wciąż rozwijać.
Nie ma uniwersalnej recepty na przywództwo, tak jak nie ma uniwersalnych cech charakterystycznych dla liderów – to, co sprawdza się u jednego przywódcy, nie sprawdza się u drugiego.
Informacja zwrotna powinna być dostosowana do odbiorcy. Co, jeśli mamy do czynienia z dwoma różnymi pracownikami? Jeden to perfekcjonista, który wszystko wykonuje zgodnie ze wskazówkami, ale nigdy nie przejawia inicjatywy, nie przekracza zasad i zgłasza same problemy, gdy trzeba zrobić coś inaczej niż do tej pory było to wykonywane. Drugi ma mnóstwo pomysłów, świetnie radzi sobie z trudnymi zadaniami, ale wiem też, że ma kłopot z terminowością i dokańczaniem wykonywanych zadań. Jakie są inne sposoby funkcjonowania tych ludzi w pracy? W jaki sposób ta wiedza pomoże przygotować trafny feedback?
Wyzwaniem dla dużych organizacji jest mnogość procesów i narzędzi HRM. Szkolenia, programy rozwojowe, systemy ocen i zarządzania talentami, testy, procedury oraz narzędzia stosowane w rekrutacji – wszystko to składa się na bardzo rozbudowany system, komplikujący się wraz z rozrostem organizacji i pojawianiem się nowych jednostek oraz nowych dostawców. Jedną z odpowiedzi na brak spójności procesów i narzędzi jest oparcie całego systemu HRM na modelu kompetencyjnym. Co należy zrobić, aby adaptacja modelu kompetencyjnego zakończyła się sukcesem?
O sukcesie firmy, zwłaszcza w aspekcie inicjowania zmian i przeprowadzania przez nie całych organizacji, decyduje suma zachowań przywódczych - przywództwo staje się obecnie najbardziej pożądaną właściwością.
Jestem nowo mianowanym menedżerem. Pracuję w dużej międzynarodowej firmie. Każdego dnia odbywa się wiele spotkań, zebrań, konferencji, w których muszę brać udział. Od momentu, kiedy kilka miesięcy temu awansowałem, obserwuję, że większą część dnia spędzam na różnych spotkaniach, konsekwencją tego jest coraz dłuższe siedzenie w pracy, bo przecież po spotkaniach muszę wypełniać swoje obowiązki. Jako szef też często prowadzę zebrania. Jak najefektywniej przygotować się i przeprowadzić spotkanie, żeby uczestnicy wyszli z poczuciem, że czas na to przeznaczony został dobrze wykorzystany, a zebranie faktycznie było potrzebne?
Jestem specjalistą ds. szkoleń w dużej firmie produkcyjnej. Moje obowiązki polegają na dokładnej analizie problemów pracowniczych oraz odpowiednim doborze, zaplanowaniu i koordynowaniu szkoleń. Czasem w natłoku spraw nie mogę nad nimi zapanować. W jaki sposób powinnam zaplanować i organizować pracę własną, aby podnieść swoją efektywność?
W czasach kryzysu najbardziej przewidywalnym ruchem ze strony pracodawców są redukcje zatrudnienia. Menedżerowie na słowo „kryzys” reagują jak psy Pawłowa na dźwięk dzwonka. Pierwsza myśl, jaka pojawia się w ich głowach, to zwolnienie części załogi. Jest to najlepszy sposób na pokazanie akcjonariuszom, jacy są skuteczni w obniżaniu kosztów działalności przedsiębiorstwa, którym zarządzają.
Grupa ludzi wystawiana na pokusę demoralizuje się znacznie łatwiej niż jednostka. Tak właśnie rodzi się podkultura pracowniczych usprawiedliwień i anomia pracownicza. Członkowie takiej podkultury pracowniczej w sytuacjach dotyczących ich osobiście bądź wspólnie doświadczanych, sięgają po moralnie naganne korzyści.
Korzystanie z usług zewnętrznych konsultantów przy prowadzeniu działań z zakresu rekrutacji i selekcji pracowników to najbardziej aktywny sposób na poszukiwanie i przyciąganie najlepszych pracowników na rynku, a zwłaszcza tych, którzy nowej pracy nie poszukują sami.
Niewiele jest profesji mających tak duże oddziaływanie społeczne, jak funkcja dyrektora personalnego. Działania podejmowane przez osoby odpowiedzialne za zarządzanie kapitałem ludzkim odzwierciedlają nie tylko strategię biznesową firmy, lecz także (a może przede wszystkim) jej wartości etyczne. Zazwyczaj to właśnie na podstawie ogółu relacji z pracownikami można organizację nazwać etyczną lub nieetyczną.
Nasza firma zastanawia się nad skorzystaniem z usług pracowników tymczasowych, aby zredukować koszty pracy. Na rynku spotyka się jednak wiele opinii, że z pracownikami tymczasowymi jest wiele kłopotów. Czy zatem w przypadku pracy tymczasowej korzyści są większe niż ewentualne ryzyko? Co zrobić, by uniknąć kiepskich pracowników i nie narażać się na niepotrzebne koszty?
Jestem menedżerem personalnym w dużej firmie. Zamieszanie na światowych rynkach dotarło także do mojej organizacji. Wszyscy już wiedzą, że będą zmiany, na korytarzach aż huczy od plotek o grupowych zwolnieniach. Mało kto wierzy w uspokajające komunikaty centrali, tym bardziej że konkurencja już podejmuje drastyczne kroki, a gazety bez konsultacji z nami analizują scenariusze zmian, jakie czekają naszą firmę. Najgorsze jest to, że w tak szybko zmieniającym się otoczeniu i wobec niepewności co do decyzji centrali sami nie mamy jasnej odpowiedzi na wiele pytań. W jaki sposób rozmawiać z pracownikami?
Kształtowanie współodpowiedzialności i współdecydowania u pracowników jest trudne. Nie zawsze bowiem udaje się w sposób praktyczny i zrozumiały przekazać informacje o wartościach wynikających ze strategicznych celów organizacji wszystkim grupom pracowników. W przypadku DPD Polska na początku te pojęcia okazały się zbyt abstrakcyjne, niedostępne dla ogółu. Jak zatem firma poradziła sobie w tej sytuacji?
Dążenie do stworzenia harmonijnych relacji w grupie i realizacji wspólnych celów to zadanie, jakiego podejmują się wszyscy menedżerowie. Każdy z nich chce stworzyć zgraną grupę, dla której członków dążenie do osiągnięcia sukcesu, maksymalizacja zysków firmy i szeroko pojęte jej dobro będzie wartością nadrzędną. Komu udaje się stworzyć zgraną i wydajną grupę? W jaki sposób należy komunikować się z pracownikami, by czuli się potrzebni organizacji i identyfikowali się z nią?
Przedsięwzięć, których skuteczność i efektywność jest uzależniona od postaw pracowników, nie da się wprowadzić, polegając jedynie na odpowiednio zaprojektowanych procesach biznesowych czy przypisaniu odpowiedzialności i rozliczaniu z wyników. Aby stworzyć i utrwalić pewne schematy zachowań ludzi i ich podejścia do rozwiązywania problemów oraz zaangażowania w osiąganie rezultatów, potrzeba czegoś więcej. Tym ważnym czynnikiem jest kultura organizacyjna, która wpływa na sposób zachowania i myślenia pracowników, jest swoistym zaprogramowaniem umysłów ludzi pracujących w jednej firmie.
Kieruję niewielkim zespołem. Zależy mi na tym, aby praca w zespole była efektywna. Jak dotąd, udaje mi się zapobiegać konfliktom, więc zespół pracuje w dobrej atmosferze. Uważam jednak, że brakuje nam „ducha zespołu”, czyli tego, co niektórzy nazywają synergią. Mam wrażenie, że jako zespół nie pracujemy tak efektywnie, jak moglibyśmy. Co mogę zrobić, aby zwiększyć efektywność pracy mojego zespołu?
Wpływ innowacji powstałych wewnątrz przedsiębiorstwa jest nieoceniony, a potencjał tkwiący w głowach pracowników jest przeogromny. Jedynym problemem pozostaje stworzenie warunków do jego realizacji i opracowanie modelu postępowania.
Jestem menedżerem w dziale sprzedaży, firma właśnie przechodzi poważny proces zmian, a ja jestem odpowiedzialny za wyniki sprzedaży. W jaki sposób powinienem podejść do oporu pracowników, którzy zamiast skupić się na realizacji celów biznesowych zajmują się roztrząsaniem kwestii związanych z zachodzącymi w organizacji zmianami.
Co zrobić, aby nie stracić utalentowanych i zaangażowanych ludzi, którzy pomogą przeprowadzić firmę przez okres zmian, spowolnienia i kryzysu? Jakie wyzwania stoją dzisiaj przed szefami HR w tym zakresie? W jaki sposób zarządzać talentami i budować kulturę wysokiej wydajności, kiedy wydatki na pracowników są coraz mniejsze? To tylko kilka pytań, które szczególnie często zadają sobie specjaliści HR w wielu firmach.
Jestem dyrektorem sprzedaży w dużej firmie produkcyjnej. Nasz dział personalny zaproponował kadrze menedżerskiej udział w szkoleniu z coachingu, abyśmy mogli wykorzystać to narzędzie w pracy z podwładnymi. Pomysł wydał mi się bardzo interesujący, jednak kiedy próbowałem zastosować coaching w praktyce, spotkałem się z oporem pracowników. Zarzucili mi, że nie ufam ich umiejętnościom i że wprowadzam kolejne narzędzie oceny. Moją intencją był rozwój moich pracowników i ich kompetencji sprzedażowych. Dostałem od nich informację zwrotną, że stresuje ich moja obecność podczas rozmów z klientami, a każde proponowane przeze mnie rozwiązanie negują stwierdzeniem, że „już próbowali i to nie działa”. Mam bardzo dobre relacje z zespołem i nie chcę ich stracić. Wierzę jednak, że coaching może im pomóc. Jak poradzić sobie z ich oporem?
Właśnie zrealizowaliśmy proces okresowych ocen naszego zespołu, w efekcie którego niektórzy z jego członków zostaną awansowani. W jaki sposób przekazać informację o tym samym zainteresowanym, jak również ich współpracownikom?
Zarządzam zespołem ludzi, którym ciągle muszę pomagać. Czasami mam wrażenie, że jeżeli im czegoś nie powiem, to nie wiedzą, jak to ma być zrobione. Męczy mnie ta sytuacja, ponieważ często zostaję dłużej w pracy, by im pomóc. Chciałbym mieć ludzi samodzielnych. Czy to może zależeć ode mnie? W jaki sposób powinienem z nimi postępować?
Pracuję w branży finansowej. Kieruję 30-osobowym zespołem doradców. W ciągu ostatnich czterech miesięcy odeszło z pracy trzech moich najlepszych pracowników, podając za przyczynę brak czasu dla rodziny w związku ze zbyt dużym obciążeniem obowiązkami. Nigdy wcześniej nie otrzymałem od nich sygnału, że są przeciążeni. Sądziłem, iż są zadowoleni z pracy - mieli świetne wyniki, byli bardzo zaangażowani i chętnie podejmowali nowe wyzwania. Mimo moich starań nie udało się ich zatrzymać. Co zrobić, aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości?
Rozmowa z Susan Wildau, światowym ekspertem i konsultantem w dziedzinie mediacji
Podczas konferencji prasowej PricewaterhouseCoopers jesienią ubiegłego roku konsultanci omawiający wyniki badań stwierdzili, że tam, gdzie są związki zawodowe, pieniądze wydawane na wynagrodzenia przynoszą firmom większy zysk. Niestety, doradcy wyjaśnili, że w próbie badawczej dominowały firmy amerykańskie, w których rola związków zawodowych jest nieco inna niż w Polsce. Co sprawia, że w Polsce jest inaczej? Czy związki zawsze muszą być przeciwnikiem dla pracodawców? Co na ten temat sądzą związkowcy, a co menedżerowie ds. HR?
Jestem menedżerem wyższego szczebla i zarządzam 60-osobowym zespołem pracowników. Moi bezpośredni podwładni to zespół ośmiu kierowników. Z uwagi na trudną sytuację na rynku, aby utrzymać przewagę konkurencyjną, jesteśmy zmuszeni do wprowadzania nowych technologii i rozwiązań, co z kolei wymusza organizowanie niezliczonej liczby zebrań mojego zespołu i komunikowanie nowych ustaleń. Ostatnio usłyszałem opinię, że zebrania to strata czasu. Są nudne, nic nie wnoszą do działalności zespołu i ciągle mówimy o tym samym. W mojej opinii mamy problem z przepływem informacji, więc zebrania są konieczne, gdyż bez nich zaistniałby chaos komunikacyjny. Szczerze mówiąc, sam czasami mam wrażenie, że zebrania to zło konieczne i nie rozwiązują problemów w zespole. Co mogę zrobić, aby zmienić tę sytuację?
Efektywnie zaprojektowany proces badania opinii pracowników organizacji lub jej klientów może stanowić kluczowe narzędzie zarządzania. Siła wpływu uzyskanych w ten sposób informacji zwrotnych sprawia, iż są one równie ważne, jak dane obrazujące kondycję finansową firmy. Wyniki badania zapewniają realny wgląd w stan najważniejszych zasobów firmy - jej ludzi.
Jestem dyrektorem personalnym dużego przedsiębiorstwa. Ze względu na sytuację ekonomiczną firma przechodzi znaczną restrukturyzację, w związku z którą zachodzi potrzeba zwolnienia 50 pracowników. Od czego rozpocząć ten proces, jak powinien on wyglądać i o czym szczególnie trzeba pamiętać?
Jedna z moich podwładnych jest przewrażliwiona na swoim punkcie: gdy tylko próbuję jej zwrócić na coś uwagę, zaczyna obwiniać inne osoby z zespołu lub po prostu płacze i nie chce ze mną rozmawiać. Doszło do tego, że w ogóle nie mówię jej o zauważonych błędach. Jak mogę ją nauczyć przyjmowania negatywnych informacji zwrotnych?
Wciąż wiele organizacji postrzega badania opinii pracowników jako taktyczną konieczność, a nie strategiczne narzędzie pomagające organizacji zrozumieć czynniki, które umożliwiają pracownikom osiąganie sukcesów. Szczególnie w czasach spowolnienia gospodarczego lub też nagłych zmian zaangażowani pracownicy znacznie zwiększają szanse organizacji wyjścia z kryzysu obronną ręką.
Służbowy telefon komórkowy jest jednym z najczęstszych świadczeń pozapłacowych. Pracodawca powinien jednak określić reguły używania takiego sprzętu przez pracownika. Powinny one być zawarte w odrębnej umowie.