Kategorie

Komunikacja w firmie

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Coraz więcej polskich firm odkrywa korzyści ze stosowania nowych technologii w działaniach personalnych, stąd popularność webcastingu. Metoda ta pozwala na częstsze odbywanie spotkań i szkoleń, zmniejsza ich koszty, a dodatkowo jest proekologiczna.
W praktyce coraz popularniejsze staje się zawieranie porozumień, które są uszczegółowieniem przepisów ustawy związkowej. Takie porozumienie powinno jasno określać zasady współpracy pracodawcy i związku zawodowego.
Wśród zasadniczych różnic między kobietami a mężczyznami w miejscu pracy dominują te w sposobie zarządzania, motywowania, radzenia sobie ze stresem, rozwiązywania problemów, a co za tym idzie, odmienne preferencje w zakresie technik sprzedaży, reklamy czy obsługi klienta. Jednak w żadnych sytuacjach zawodowych nasze różnice nie manifestują się tak silnie, jak w sferze komunikacji.
Zatrudniliśmy nowego szefa działu marketingu. Menedżer ma wysokie kwalifikacje zawodowe, jednak nie potrafi współpracować ze swoimi podwładnymi. Jego pracownicy skarżą się, że podważa ich umiejętności zawodowe, jest apodyktyczny i niekulturalny. Część z nich zagroziła nawet odejściem z firmy, jeżeli menedżer będzie nadal pracował. W naszej ocenie pozostawienie tej osoby na stanowisku mogłoby spotęgować złą atmosferę i konflikty wśród pracowników. Czy można z tego powodu wypowiedzieć umowę o pracę na czas nieokreślony?
Obserwując moich współpracowników, odnoszę wrażenie, że wielu z nich obawia się informacji zwrotnej albo wręcz nie są zainteresowani jej udzielaniem. Zastanawiam się, czy taka postawa jest tylko wynikiem braku umiejętności, czy może jej podstawą są uwarunkowania kulturowe?
Co zrobić, by w gąszczu wielu systemów HRM wybrać ten, który nie dość, że spełni pokładane w nim nadzieje ze strony działu HR firmy, to będzie też bezpieczny i zgodny z przepisami ochrony danych osobowych? Wbrew pozorom zadanie to nie jest proste, a wynika to głównie z tego, że producenci oprogramowania bardzo często nie mają świadomości, że tworzone przez nich systemy informatyczne muszą spełniać dość rygorystyczne wymogi określone w przepisach prawa.
Co pewien czas w naszej organizacji pojawiają się nowi pracownicy. Są to często młodzi ludzie, gdyż obecnie rozpoczęcie studiów idzie na ogół w parze z poszukiwaniem pierwszego zatrudnienia. Dodatkowo to reprezentanci pokolenia Y, które zdaniem wielu badaczy ma odmienne, od dotychczas znanych, spojrzenie na rynek pracy oraz samo wykonywanie obowiązków zawodowych. Czy warto w przypadku tych pracowników, których będzie na rynku pracy coraz więcej, wprowadzić swobodną komunikację i zwracać się do siebie nawzajem nieoficjalnie? Jak wpłynie to na relacje w organizacji?
Brak odpowiedzi pracodawcy w ciągu 14 dni od wniesienia przez pracownika sprzeciwu od nałożonej na niego kary porządkowej oznacza, że pracodawca przyjął sprzeciw w sposób dorozumiany. Aby uniknąć takiego skutku, pracodawca powinien mieć dowód, że odrzucił sprzeciw w przewidzianym terminie.
Ponad połowa Polaków (59 proc.) jest zadowolona ze swojego pracodawcy i chętnie poleciłaby swoją firmę innym potencjalnym pracownikom. Jednocześnie aż 35 proc. pracujących Polaków nie uważa swojego pracodawcy za atrakcyjnego i nie jest skłonna polecić pracy w swojej firmie innym osobom.
Rynek rekrutacyjny w Polsce staje się coraz bardziej dojrzały, a różnica między zapełnieniem wakatu i zatrudnieniem prawdziwego talentu jest coraz bardziej wyraźna. Zyskują na znaczeniu firmy rekrutacyjne, pełniąc funkcję mostu między pracodawcą a kandydatem. Jednak podstawą efektywnej współpracy jest dobra komunikacja między działem personalnym, firmą rekrutacyjną i potencjalnym pracownikiem.
Przede mną nie lada zadanie. Właśnie objęłam stanowisko menedżera zespołu składającego się z osób żyjących w odrębnych światach. Prawie każdy ma własną opinię na każdy temat, swoje przyzwyczajenia oraz swoje sposoby pracy. Przyznam jednak, że zespół ten jest efektywny i osiąga wyznaczone mu cele. Pytanie tylko, jak ja mam się w tym odnaleźć? Co robić, aby utrzymać i zwiększać efektywność tego zespołu? Czy uszanować odrębność członków zespołu?
Jeśli pracownik nie może dojechać do pracy z powodu utrudnień na drodze spowodowanych przez intensywne opady śniegu, wówczas powinien jak najszybciej poinformować pracodawcę o przyczynie spóźnienia. Jeżeli nie będzie to możliwe, np. z braku telefonu komórkowego, wtedy powinien usprawiedliwić swoje spóźnienie po przybyciu do pracy.
W naszej firmie panuje dewiza „Nie przychodź do mnie z problemem, jeśli nie masz rozwiązania”. Z reguły ta zasada się sprawdza, ale nie zawsze. Słyszałem, jak na korytarzu w rozmowie jeden z pracowników powiedział drugiemu, że czasem ma ochotę pójść do swojego szefa i po prostu się wygadać, i nie zależy mu wtedy na poszukiwaniu rozwiązań, a po prostu chciałby, żeby go wysłuchano i zrozumiano. Czy nasza firmowa dewiza nie jest tak dobra dla podwładnych, jak mi się wydawało?
Powodzenie i efektywność organizacji zależą nie tylko od czynników materialnych, technologicznych i finansowych, lecz także od umiejętności i kompetencji pracowników, wyznawanych przez nich wartości, jak również jakości komunikacji interpersonalnej, sposobu organizacji pracy i funkcji pełnionych w zespole. Dlatego coraz większą uwagę zwraca się na sposoby budowania i doskonalenia zespołów pracowniczych. Pomocne w tym mogą być testy psychometryczne.
Fuzje, przejęcia, konsolidacje, restrukturyzacja to sytuacje, które zwykle mrożą krew w żyłach pracownikom działów HR. Na pierwszy plan wysuwają się nurtujące pytania o utrzymanie poziomu zatrudnienia, proces komunikacji zmiany w organizacji, identyfikację obszarów poddanych restrukturyzacji.
Prowadzę niewielką firmę zajmującą się usługami profesjonalnymi i doradztwem biznesowym. Tworzy ją młody zespół. W większości są to ludzie z kilkuletnim doświadczeniem zawodowym po studiach. Specyfika naszej branży wymaga bycia blisko klienta i budowania profesjonalnych relacji. Część naszych pracowników jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych – prywatnie i zawodowo. Często w swoich profilach podają nazwę naszej firmy jako pracodawcy, a wśród znajomych mają naszych klientów. Zastanawiam się, jaki to może mieć wpływ na naszą działalność, na odbiór naszej firmy przez klientów i jakie skutki może przynieść ewentualna próba ograniczania tej aktywności.
Mój szef nigdy nie mówi nam, czy pracujemy dobrze czy źle. Twierdzi, że skoro jesteśmy menedżerami, którzy oceniają pracowników, to musimy umieć oceniać się sami. A nam pomimo wszystko brakuje jego uwag. Uważamy, że się nami nie interesuje. Czy wyolbrzymiamy problem i nie powinniśmy dopominać się informacji od niego?
Konflikt często postrzegany jest negatywnie, jako zagrożenie istniejącego porządku i ładu w przedsiębiorstwie. Większości osób słowo konflikt kojarzy się negatywnie. Zaskoczenie może budzić fakt, iż specjaliści od zarządzania czasem radzą specjalnie wywołać konflikt. Warto zdać sobie sprawę z tego, że niezgodność celów czy poglądów to sytuacja naturalna.
Utalentowani pracownicy mają bardzo sprecyzowane oczekiwania nie tylko pod względem zarobków, możliwości awansu czy dostępu do pakietów socjalnych. Specjaliści chcą wykonywać swoje obowiązki przy użyciu nowoczesnych narzędzi i technologii, oszczędzających czas i dających możliwość skoncentrowania się na tym, co najważniejsze – wynikach i rozwoju.
Rozmowa z Emmanuelem Gobillotem, międzynarodowym doradcą i ekspertem w zakresie rozwoju przywództwa
Jeden z naszych pracowników złożył pismo wypowiadające umowę o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia. W uzasadnieniu wskazał, że był szkalowany przez innego pracownika tego samego działu. Niedługo po wypowiedzeniu do spółki wpłynął pozew z żądaniem wypłaty odszkodowania. Informacja o konflikcie potwierdziła się w rozmowach przeprowadzonych z pracownikami działu. Czy spółka zostanie pociągnięta do odpowiedzialności, skoro nikt z kadry zarządzającej nie miał wcześniej świadomości istnienia problemu?
Niejednokrotnie przekonałam się, jaką siłę rażenia mogą mieć wypowiedzi moje, moich przełożonych i podwładnych. Na jakie słowa zwracać szczególną uwagę i których się wystrzegać, aby nie pojawiła się konieczność późniejszego naprawiania relacji w pracy?
Kieruję ludźmi od prawie dziesięciu lat. Mój zwierzchnik zarzuca mi, że jestem przepracowany i mało efektywny, bo nie deleguję zadań. To prawda, robię to bardzo rzadko, ale widzę, że podobnie wygląda to u innych menedżerów – także u wspomnianego zwierzchnika. Tempo pracy nie pozwala zastanowić się, komu coś delegować. A poza tym nasi podwładni i tak nie mają szans przyjąć na siebie nowych zadań. W czym tkwi problem?
W trakcie ostatniej rozmowy podsumowującej półrocze przełożony powiedział mi, że powinnam pracować nad tym, w jaki sposób przyjmuję informacje zwrotne i krytykę. Jego zdaniem, zamiast wysłuchać na spokojnie, co inni ludzie mają mi do powiedzenia, zaczynam niepotrzebnie się bronić i dyskutować, a przez to nie mam szans na dalszy rozwój i doskonalenie. Uważam się za osobę asertywną i nie pozwolę, by inni niesłusznie mnie oceniali i oskarżali. W jaki zatem sposób powinnam przyjmować krytykę, by nie doprowadzać do niepotrzebnych dyskusji?
Rozmowa z Markiem Schumannem, światowej klasy ekspertem w dziedzinie komunikacji
Rozmowa z Davidem Gordonem, jednym z twórców NLP, trenerem, autorem Modelu Gordona
Rok temu zostałam dyrektorem HR w dużej organizacji. Obejmując to stanowisko, miałam masę innowacyjnych pomysłów. Niestety, nie udało mi się ich przeforsować przed zarządem. Dotychczas myślałam, że dla menedżerów i członków zarządu połączenie wzrostu wyników finansowych z inwestycjami w działania szkoleniowe jest oczywiste, byłam więc bardzo zaskoczona taką postawą. Po spotkaniu jeden z członków zarządu powiedział mi, że podobają mu się moje pomysły i docenia je, ale jeśli chcę być efektywna jako dyrektor HR, muszę nauczyć się mówić o swoich pomysłach w sposób biznesowy i zbudować swoją wartość, pokazując, że jestem partnerem biznesowym. Co więc powinnam zrobić?
Neurolingwistyczne programowanie dla niektórych jest źródłem fascynacji, zachwytu i poczucia wszechmocy. Dla innych przedmiotem gwałtownych ataków, a nawet potępienia. Jeszcze inni traktują je po prostu jako pomocne narzędzie komunikacji i wprowadzania zmian. Sama nazwa i określający je skrót NLP większości jednak nic nie mówi. Wśród krzyżujących się, biegunowo różnych opinii łatwo się pogubić i zniechęcić do bliższego poznania tego tematu. Czym zatem jest NLP i dlaczego warto posiadać wiedzę na jego temat?
Kieruję polskim oddziałem holenderskiej firmy usługowej. Mimo że w biurze jest nas kilkanaścioro, to atmosfera jest napięta – opieszałość, brak motywacji, zdenerwowanie, sekrety. Owszem, niektóre decyzje zarządu są frustrujące, ale przecież staram się rozmawiać z pracownikami. Często mam jednak wrażenie, że oni niczego nie rozumieją. Przede mną kolejne zmiany, które muszę wdrożyć, ale zastanawiam się, jak powiedzieć to personelowi. Czasem myślę też o wymianie części zespołu, ale wiem, że to złudne rozwiązanie.
W zespołach, które jednocześnie realizują zadania bieżące i projekty w ścisłym związku z klientami wewnętrznymi, często zdarzają się różnice zdań i napięcia. Zwłaszcza wtedy, gdy jest mało czasu, projektów przybywa, a zasoby są ograniczone. Częste spory odbijają się na jakości realizowanego projektu. Jak zatem rozwiązać pojawiające się problemy?
Charyzma, stereotypowo ujmowana jako „dar”, uważana jest za wysoce pożądaną cechę u lidera, z którą trzeba się jednak urodzić. Z tej fatalistycznej perspektywy jakakolwiek sugestia o możliwości doskonalenia charyzmy wydaje się co najmniej nie na miejscu. Jednakże z perspektywy psychologii społecznej wizja charyzmy jako indywidualnej cechy wrodzonej, niepodatnej na zmianę, jest nie tyle kontrowersyjna, ile po prostu błędna i ograniczająca. Charyzmę można więc doskonalić, choć wymaga to specyficznego podejścia oraz zmiany głęboko zakorzenionych poglądów odnośnie do jej istoty.
Wiele spraw biznesowych załatwiamy podczas business lunchu. Zastanawiam się jednak, ile czasu należy poświęcić na prowadzenie tzw. rozmów o wszystkim i o niczym, kiedy przejść do spraw biznesowych. Jakich zwrotów nie powinniśmy używać? I wreszcie czy są sytuacje, gdy dopuszczalne jest odebranie telefonu podczas spotkania biznesowego?
Obserwując różne zachowania osób w kontaktach służbowych, dochodzę do wniosku, że albo nie ma ustalonych jasnych zasad, albo każdy kieruje się takimi, jakie sam sobie ustali. Jaka kolejność w przedstawianiu sobie osób panuje w biurze, a jaka podczas kolacji służbowej? Co zrobić, gdy biznes i życie prywatne „krzyżują” się, oraz gdy w sytuacjach służbowych pojawiają się osoby prywatne?
Nieumiejętność utrzymania relacji z pracownikami na właściwym poziomie może mieć przykre konsekwencje dla szefa. Czy osoby nieposiadające takiej zdolności są na z góry przegranej pozycji?
System kadrowo-płacowy jest przykładem największego poziomu komplikacji i koniecznej pracy przy wdrażaniu modułu oprogramowania. O ile moduł rachunkowość można w miarę szybko zainstalować i skonfigurować, wydobywszy od księgowej informacje o planie kont, rodzajach (typach) dokumentów księgowych i sposobach ich ujęcia, o tyle przy wdrażaniu systemu płacowego na pytania o szczegóły nie da się odpowiedzieć w kilka dni – wdrożenie trwa czasem i rok.
Spośród czterech podstawowych stylów porozumiewania się liderów styl luzaka zdaje się sprawiać najwięcej trudności. Czy wynika to ze strachu, niepewności, a może niezrozumienia zagadnienia? Co należy wiedzieć, by styl luzaka skutecznie wykorzystywać w kontaktach z podwładnymi, kolegami, klientami i przełożonymi?
Jestem kierownikiem działu handlowców. Niestety, relacje panujące w moim zespole nie są zbyt dobre. Szwankuje komunikacja, pracownicy wytykają sobie nawzajem błędy, często nie okazują sobie szacunku. Pomyślałem, że wspólny wyjazd integracyjny lub poranne spotkania przy kawie mogłyby poprawić nasze wzajemne kontakty. Czy posiadanie dobrych relacji ze współpracownikami jest uwarunkowane przyjaźnią z nimi na gruncie prywatnym?
Niemal każde ogłoszenie o pracę, oprócz podstawowych kompetencji niezbędnych do zajmowania danego stanowiska, zawiera wiele umiejętności pożądanych. Często wśród nich jest kreatywność. Takie podejście przestaje dziwić, gdyż twórcze myślenie przynosi korzyści we wszystkich dziedzinach życia. Jednak kreatywne podejście do rzeczywistości najlepiej sprawdza się w sytuacji problemowej.
Problematyka pozycji i przyszłości działów HR w firmach działających w Polsce należy do jednego z najczęściej poruszanych tematów w dyskusjach, jakie prowadzą specjaliści i menedżerowie związani z profesją HR. To jest nie tylko sprawa miejsc pracy dla kolejnych generacji specjalistów HR wkraczających na rynek pracy, lecz także kwestia wizerunku i pozycji działów HR w najbliższych latach.
Kieruję 15-osobowym zespołem. Ostatnio spotykam się z negatywną reakcją pracowników na informacje zwrotne, jakich im udzielam. Podwładni nie zgadzają się z moją oceną sytuacji, wypierają się danych zachowań, albo szukają usprawiedliwień typu: „mamy kryzys na rynku”, „polityka organizacji nas ogranicza”, „konkurencja oferuje lepsze warunki” itp. i nie widzą powodu, aby skorygować zachowania. Jak udzielać informacji zwrotnej, aby zmotywować pracowników do zmiany zachowań?
Swoboda pracodawcy w zakresie kształtowania warunków pracy i płacy oraz możliwości zwolnienia działaczy związkowych jest bardzo ograniczona i zależy od uzyskania zgody odpowiedniego organu związkowego.
Po okresie, gdy temat zarządzania wiedzą był modny, dziedzina ta przestała już chyba budzić emocje. Organizacje pozbyły się zajmujących się nią menedżerów i odrębnych struktur. Jednak ludzie ci nadal wspierają dziś swoimi kompetencjami firmy, np. jako wewnętrzni eksperci ds. usprawnień.
W każdym przypadku pracownicy muszą zostać poinformowani o fakcie nieutworzenia funduszu. Ten obowiązek pracodawcy wynika bezpośrednio z ustawy o zfśs lub pośrednio z przepisów dotyczących tworzenia aktów wewnątrzzakładowych.
Jestem menedżerem, który większą część czasu zawodowego poświęca na spotkania, rozmowy i narady. Nie ukrywam, że mam problem ze słuchaniem innych, gdy nie zgadzam się z tezami zawartymi w wypowiedziach. Ogólnie mówię dużo, łapię się często na tym, że przerywam innym lub nie daję dojść do głosu. Po czasie, kiedy analizuję sytuację, dochodzę do wniosku, że tak naprawdę nie wiem, co druga strona chciała mi powiedzieć. Muszę przyznać, że utrudnia mi to skuteczną komunikację. Co mam zrobić, żeby lepiej słuchać?
Zadaniem Europejskich Rad Zakładowych jest pomoc pracownikom międzynarodowych korporacji w uzyskaniu informacji. Dzięki temu mają oni wpływ na decyzje istotne z ich punktu widzenia, a nie są one podejmowane tylko przez kierownictwo znajdujące się w innym państwie.
Czy zaufanie stanowi wartość nie tylko w codziennym życiu, nauce, ale również biznesie? Odpowiedź na to pytanie determinuje dalsze istnienie i rozwój bądź upadek współczesnych przedsiębiorstw, rozmaitych organizacji, jak również całych społeczeństw. Zaufanie urasta do rangi słynnej kwestii szekspirowskiego Hamleta.
Komunikacja z dołu do góry od dawna jest przedmiotem troski przywódców w dużych i średnich organizacjach. Informacja od pracowników, liderów zespołów czy kierowników jest bardzo dobrym źródłem szybkiego identyfikowania rynkowych szans i zagrożeń. Ponadto umożliwia wykorzystanie rezerw i zasobów znajdujących się wewnątrz firmy.
Kieruję grupą handlowców. Jednym z mało wdzięcznych zadań na moim stanowisku jest przekazywanie negatywnej informacji zwrotnej dotyczącej sposobów pracy i osiągnięć moich podwładnych. Jak powinienem przekazywać negatywną ocenę, by była ona konstruktywna i nie demotywowała do pracy.
Chcemy dla naszej firmy pozyskać najlepiej wykwalifikowanych pracowników, jednak w mieście, w którym znajduje się nasza siedziba, nie znaleźliśmy osób spełniających wymagane kryteria. Zastanawiamy się nad wykorzystaniem wideokonferencji i jestem ciekawy, jak efektywnie i ekonomicznie poprowadzić proces rekrutacji, który przekracza granice miast czy województw, a nawet państwa. Na co powinniśmy zwrócić uwagę, korzystając z wirtualnej rekrutacji?