Praca wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy, a także praca wykonywana ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy, wynikający z obowiązującego pracownika systemu i rozkładu czasu pracy, stanowi pracę w godzinach nadliczbowych. Aby jednak skutecznie domagać się wynagrodzenia za przepracowane nadgodziny, musimy dysponować dowodami, że rzeczywiście je przepracowaliśmy.
W praktyce często może dojść do sytuacji, że pracodawca nie przedłuża pisemnie umowy o pracę, która wygasła, a mimo tego zleca wykonanie konkretnej pracy już po upływie okresu zatrudnienia. Warto wiedzieć, że w takich sytuacjach najczęściej dochodzi do tzw. milczącego przedłużenia umowy o pracę, do którego dochodzi poprzez faktyczne, dalsze wykonywanie umowy o pracę, czyli świadczenie pracy.
Pan Tomasz został zatrudniony w dużym banku, mającym swoją siedzibę w Krakowie. W umowie o pracę jako miejsce wykonywania pracy została wskazana siedziba pracodawcy, czyli Kraków. Aneksem z 4 października 2010 r. umowa o pracę została zmieniona w ten sposób, że miejsce pracy zostało określone na Rzeszów. Pan Tomasz zgodził się na te warunki, zależało mu bowiem na pracy, niemniej jednak jest to dla niego duży kłopot z uwagi na to, że nie może codziennie dojeżdżać do Rzeszowa, i ze swoją rodziną widuje się tylko w weekendy. Czy Pan Tomasz będzie mógł domagać się od pracodawcy dodatku za rozłąkę lub wypłacania delegacji?
Święta zbliżają się wielkimi krokami. Kupno choinki, karpia czy wreszcie prezentów świątecznych to duże obciążenie dla domowego budżetu. Tym, którzy potrzebują „dorobić” w tym okresie, naprzeciw wychodzi rynek pracy. Można zostać Mikołajem, Aniołkiem, Elfem czy nawet Diabłem. Jeśli jednak ktoś nie lubi pracować w przebraniu, może poszukać innych zajęć, takich jak pomoc przy sprzedaży choinek czy karpi lub przy pakowaniu prezentów. Cenna wskazówka: poszukiwanie pracy najlepiej rozpocząć już w listopadzie, ponieważ wtedy pojawia się najwięcej ogłoszeń i najłatwiej znaleźć świąteczną pracę.
Jestem w szóstym miesiącu ciąży. Mój pracodawca często każe mi zostawać po godzinach, grożąc, że mnie zwolni, jeśli odmówię. Od czasu do czasu mogłabym zostać dłużej, ale ostatnio mój lekarz kieruje mnie na różne badania, przez co potrzebuję wolnych popołudni, żeby zdążyć do szpitala. Czy pracodawca może wywierać na mnie taką presję?