Kategorie

Pracownik zarządzający

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Rok 2009 został ogłoszony przez Komisję Europejską Rokiem Kreatywności i Innowacyjności. Oznacza to, że Komisja Europejska przywiązuje wielką wagę do promowania kreatywności w społeczeństwie, co z kolei ma prowadzić do powstawania innowacji.
Kilka miesięcy temu rozpocząłem pracę jako menedżer w dużej firmie produkcyjnej, w której zarządzam zespołem osób odpowiedzialnych za logistykę. W naszej pracy – jak nigdzie indziej – ważne jest zgranie zespołu i wypracowanie skutecznego modelu współpracy. Mam jednak wrażenie, że wśród członków mojego zespołu każdy ma inne wyobrażenie o tym, jak nasza współpraca powinna wyglądać. Chciałbym to zmienić, zaczynając od analizy obecnej sytuacji. Czy istnieją jakieś badania, na podstawie których mógłbym opracować strategię pracy mojego zespołu?
Kieruję 15-osobowym działem sprzedaży w firmie z branży FMCG. W jaki sposób powinienem zorganizować pracę moich podwładnych, aby zoptymalizować efektywność całego zespołu?
Co należy do kompetencji niezbędnych na stanowisku dyrektora HR? Jaką drogę należy przebyć od stanowiska menedżera HR do stanowiska dyrektora personalnego – członka zarządu? Na te i inne pytania odpowiedzi poszukiwali uczestnicy debaty „Personelu i Zarządzania”, która odbyła się w ramach Kongresu Kadry.
Po okresie, gdy temat zarządzania wiedzą był modny, dziedzina ta przestała już chyba budzić emocje. Organizacje pozbyły się zajmujących się nią menedżerów i odrębnych struktur. Jednak ludzie ci nadal wspierają dziś swoimi kompetencjami firmy, np. jako wewnętrzni eksperci ds. usprawnień.
W dzisiejszych czasach nie wystarczy być kompetentnym menedżerem. To, w jaki sposób radzimy sobie w sytuacjach zawodowych, we współpracy z innymi ludźmi, w końcu czy osiągniemy upragniony sukces, zależy również od wizerunku osobistego. Każdy z nas, czy tego chce, czy nie, codziennie pracuje na swój wizerunek w otoczeniu. Jednak czy zawsze jest to świadomie kreowanie własnego image’u?
Na jednym ze szkoleń usłyszałem, że dzięki pochwałom wobec współpracowników menedżer może zyskać znacznie więcej niż za pomocą krytyki, nawet jeśli jest ona konstruktywna. Ponadto dowiedziałem się o idei „pozytywnego przywództwa”, które polega na stwarzaniu współpracownikom warunków, aby mogli dać z siebie to, co w nich najlepsze. Choć idea wydała mi się obiecująca, mam wiele związanych z nią wątpliwości. Czy menedżer powinien chwalić podwładnych, nawet jeśli oni na to nie zasługują? Czy rzeczywiście należy zrezygnować z wszelkiej, nawet konstruktywnej, krytyki?
Jestem kierownikiem działu personalnego w firmie usługowej. Na jednym ze spotkań z zarządem otrzymałam zadanie opracowania strategii poprawy obsługi klienta. Szczerze mówiąc, odnoszę wrażenie, że to nie mój dział powinien się tym zajmować. Nie mamy do czynienia z klientami i nie bardzo wiem, jak „ugryźć” to zadanie. Zarząd upiera się, że to właśnie dział HR powinien odgrywać strategiczną rolę w poprawie obsługi klienta w naszej firmie. Jak się za to zabrać?
Jestem menedżerem 17-osobowej grupy handlowców. Zwolnienia, jakie miały miejsce w naszej firmie, spowodowały, że przekazano pod moją opiekę dodatkową dziesięcioosobową grupę handlową. Jak mam poradzić sobie z dodatkowymi obowiązkami? Jakie zadania mogę delegować? Na co zwrócić uwagę podczas delegowania?
ZUS organizuje bezpłatne szkolenia z zakresu BHP. Szkolenia przeznaczone są dla pracodawców i i innych osób kierujących pracownikami.
Zatrudniamy w naszej spółce 20 pracowników. Posiadamy regulamin wynagradzania, który stanowi, że raz na 5 lat pracownikowi przysługuje nagroda jubileuszowa (wiemy, że jest tylko opodatkowana, wolna od składek ZUS) i naliczamy mu dodatek stażowy w zależności od lat pracy. Zdarzyło się, że prezes zarządu nie otrzymał nagrody jubileuszowej ani nie naliczano mu dodatku stażowego. Przyczyną było jego niskie wynagrodzenie (1/10 etatu, w kwocie 1/10 najniższego wynagrodzenia krajowego). Jednak jest pracownikiem tak jak pozostali i w regulaminie nie wspomniano o tym, że prezesowi nie przysługują takie prawa jak innym pracownikom. Obecnie prezes wystąpił o wypłatę zaległych nagród jubileuszowych i dodatków stażowych. Co zrobić w tej sytuacji, czy naliczyć mu teraz dwie nagrody jubileuszowe (za 5 i 10 lat pracy) i obliczyć dodatki stażowe za te wszystkie lata?
Jak twórczo zarządzać różnorodnym środowiskiem organizacyjnym, które oprócz multikulturowości zawiera w sobie bogactwo doświadczeń, odmienność charakterów czasem ze sobą iskrzących, innym razem się wspierających? To pytanie stawiają sobie coraz częściej polscy menedżerowie. Pomocne okazuje się powstałe w latach 40. XX wieku narzędzie MBTI.
Siły specjalne, jak choćby amerykańskie Special Forces Groups (Airborne) czy nasz GROM często szkolone są do walki w ekstremalnych warunkach. Warunkach stresu, niedoczasu, niewystarczającej siły ognia. Jednym z podstawowych ich treningów jest... trening reaktywny, polegający m.in. na przewidywaniu reakcji wroga.
Pracownicy zarządzający zakładem pracy w imieniu pracodawcy oraz kierownicy wyodrębnionych jednostek organizacyjnych są objęci tymi samymi przepisami z zakresu czasu pracy, co pozostali pracownicy. Istnieje jedynie kilka wyjątków, które przewidują brak stosowania do tej grupy pracowników określonych przepisów z zakresu czasu pracy.
Przychody wynikające z umów o zarządzanie przedsiębiorstwem zaliczane są do działalności wykonywanej osobiście, co wyłącza możliwość zastosowania do nich podatku liniowego.
Czy zaufanie stanowi wartość nie tylko w codziennym życiu, nauce, ale również biznesie? Odpowiedź na to pytanie determinuje dalsze istnienie i rozwój bądź upadek współczesnych przedsiębiorstw, rozmaitych organizacji, jak również całych społeczeństw. Zaufanie urasta do rangi słynnej kwestii szekspirowskiego Hamleta.
Praca tymczasowa to nowoczesny sposób zarządzania personelem. Umożliwia bowiem dostosowanie poziomu zatrudnienia do wymogów rynku. Pracodawca nie musi przez cały czas utrzymywać wysokiego poziomu zatrudnienia. Może mieć stały „trzon pracowników”, a okresowo, przy zwiększonych zamówieniach, korzystać z pracy pracowników tymczasowych.
Od 1 kwietnia 2009 r. zatrudniliśmy menedżera w ramach umowy zlecenia na podstawie kontraktu menedżerskiego. Osoba ta miała wypadek niezwiązany z pracą i 13 sierpnia 2009 r. trafiła do szpitala. Czy zasiłek chorobowy mamy wyliczyć menedżerowi tak jak pracownikowi, pamiętając o limicie 33 dni? Kto powinien wypłacać zasiłek chorobowy? Menedżer od początku kontraktu przystąpił do ubezpieczenia chorobowego.
Komunikacja z dołu do góry od dawna jest przedmiotem troski przywódców w dużych i średnich organizacjach. Informacja od pracowników, liderów zespołów czy kierowników jest bardzo dobrym źródłem szybkiego identyfikowania rynkowych szans i zagrożeń. Ponadto umożliwia wykorzystanie rezerw i zasobów znajdujących się wewnątrz firmy.
Nikt nie kwestionuje faktu, że executive search to najlepsza technika do pozyskiwania top managementu w firmie. Właściwie wybrana firma gwarantuje dyskrecję i profesjonalizm w przebiegu procesu rekrutacyjnego. Tymczasem w praktyce zdarza się, że proces podejmowania decyzji o wyborze firmy realizującej rekrutacje na strategiczne stanowiska przebiega w sposób niedbały bądź przypadkowy.
Czy w spółce z o.o. prezes i wiceprezes muszą mieć badania profilaktyczne? Jeżeli obecnie jeden z nich jest na zwolnieniu (już drugi miesiąc), to po powrocie mam go skierować na badania kontrolne?
Brak prawa osób zarządzających zakładem pracy do należności za nadgodziny nie dotyczy sytuacji wykonywania przez nie stałego dodatkowego zatrudnienia na rzecz tego samego pracodawcy poza normalnymi godzinami pracy.
Od kilku lat zarządzam działem obejmującym kilkadziesiąt osób. Jeszcze niedawno ogłoszenia o pracę zawierały adnotacje o granicy wieku kandydata. Teraz, pomimo że takie praktyki są powszechnie uznawane za dyskryminację, wciąż panuje przekonanie, że wiek ma wpływ na podejście do pracy, postawy czy oczekiwania pracownika. Czy tak jest rzeczywiście? Na ile tego typu różnice wpływają na pracę? Czy są one na tyle istotne, aby zmienić moje podejście do zarządzania?
Spopularyzowane przez media od pół roku pojęcie „kryzys” w wielu firmach – zwłaszcza korporacjach – skutkuje cięciem kosztów marketingowych, socjalnych i osobowych. Okazuje się, że mniej lub bardziej enigmatyczne słowo „kryzys” może być sprytnym parawanem, za którym kryje się nie tylko ekonomia, ale zwłaszcza zwalnianie osób najbardziej niewygodnych w firmach, a także kosztotwórczych, czyli menedżerów.
Kieruję grupą handlowców. Jednym z mało wdzięcznych zadań na moim stanowisku jest przekazywanie negatywnej informacji zwrotnej dotyczącej sposobów pracy i osiągnięć moich podwładnych. Jak powinienem przekazywać negatywną ocenę, by była ona konstruktywna i nie demotywowała do pracy.
Problemy we wzajemnym zrozumieniu pomiędzy działami personalnymi a zarządami są większości dobrze znane. Członkowie zarządów częstokroć nie widzą sensu podejmowania pewnych działań haerowych, nie widzą przełożenia wydatkowanych środków na efekty biznesowe. Przedstawiciele działów personalnych natomiast bardzo często nie potrafią właściwie argumentować, nie podkreślają wymiaru biznesowego, nie przytaczają uzasadnień, które szefowie chcieliby usłyszeć.
Jeżeli członek zarządu spółki został zatrudniony na podstawie umowy o pracę w wymiarze 1/2 etatu, to jego wynagrodzenie powinno wynosić połowę wynagrodzenia pełnoetatowych członków zarządu, określonego w uchwale walnego zgromadzenia wspólników lub akcjonariuszy (wyrok Sądu Najwyższego z 9 czerwca 2009 r., II PK 7/09).
Od jakiegoś czasu obserwuję u mojego szefa niepokojące objawy: nie jest zainteresowany tym, co robimy jako zespół, pracuje nieefektywnie, bez zaangażowania i entuzjazmu. Nie podejmuje decyzji lub odwleka je w nieskończoność. Ponadto stał się bardzo drażliwy. Właściwie bardziej nam przeszkadza niż pomaga, bo swoim brakiem motywacji zaraża nas – podwładnych. Z jednej strony, chcielibyśmy być wobec niego lojalni, z drugiej, jego zachowanie sprawia, że i my nie jesteśmy efektywni. Nie wiemy, co jest powodem jego zniechęcenia – stres spowodowany spowolnieniem gospodarczym czy wypalenie zawodowe. Co możemy w tej sytuacji zrobić?
Priorytetem szefa budującego zespół jest dążenie do personalnego zabezpieczenia wszystkich potrzeb kompetencyjnych, kluczowych dla funkcjonowania zespołu. Czy powinien zatem rekrutować ludzi, dobierając na zasadzie podobieństwa do już zatrudnionych w zespole, czy starać się budować zespół z osób jak najbardziej różniących się między sobą?
Rok 2009 rozpoczął się widmem kryzysu ekonomicznego. Mimo że upadki międzynarodowych firm o wieloletniej tradycji napawają niepokojem, a wzrost deficytu budżetowego nadal postępuje, to polski rynek dobrze rokuje na przyszłość. Powody do optymizmu dodatkowo podsyca awans Polski na siódmą pozycję wśród gospodarek Unii Europejskiej.
Dokonana z dniem 1 stycznia 2009 r. zmiana stawek i skali podatkowej podatku dochodowego od osób fizycznych poprzez wprowadzenie dwóch stawek podatkowych, 18 proc. i 32 proc., skłoniła wielu menedżerów do kalkulacji, czy nadal opłacalne jest opodatkowanie dochodów uzyskiwanych z kontraktów menedżerskich na dotychczasowych zasadach.
Działy HR w polskich firmach nie cieszą się dobrą opinią wśród pozostałych pracowników. Jak pokazują badania, w świadomości wciąż tkwi stereotyp personalnych, którzy wykonują nudną pracę administracyjną. Przyczyną takiego postrzegania działu HR jest często brak dbałości o codzienny wizerunek działu kadr i właściwą komunikację z pozostałymi działami. Tymczasem to, jak pracownicy przedsiębiorstwa postrzegają personalnych, jest ważnym elementem wewnętrznego wizerunku firmy.
Kultura organizacyjna zawiera wartości, jakimi kierują się członkowie organizacji. Niektórzy menedżerowie upatrują w kulturze firmy potencjalne, ukryte źródła jej sukcesu, inni całkowicie ją ignorują jako coś ubocznego, nieistotnego lub wręcz nieistniejącego. Czy jest więc sens zajmowania się nią? Jeśli tak, to kiedy ją badać? Czy istnieją wartości, które warunkują sukces firmy?
Kodeks pracy, wśród podmiotów odpowiedzialnych w danym zakładzie pracy za stan bezpieczeństwa i higieny pracy, wprowadza dodatkową – obok pracodawcy – kategorię osób mogących ponosić taką odpowiedzialność. Są to osoby kierujące pracownikami.
Coaching jest obecnie bardzo popularną metodą wspierania rozwoju menedżerów. Często wspomina się także o tym, że menedżer powinien być coachem wobec swoich podwładnych. Interesuje mnie istota podejścia coachingowego. Na czym ono polega? W jakich postawach się przejawia? Jak może być wykorzystane w praktyce?
W maju po raz 26. odbyła się w Walencji międzynarodowa konferencja klientów firmy doradczej Hay Group. Motywem przewodnim spotkania była próba znalezienia odpowiedzi, w jaki sposób przy rosnącej inflacji i spowolnieniu gospodarczym przedsiębiorcy mają utrzymać rentowność i przewagę nad konkurencją.
W czasach kryzysu najbardziej przewidywalnym ruchem ze strony pracodawców są redukcje zatrudnienia. Menedżerowie na słowo „kryzys” reagują jak psy Pawłowa na dźwięk dzwonka. Pierwsza myśl, jaka pojawia się w ich głowach, to zwolnienie części załogi. Jest to najlepszy sposób na pokazanie akcjonariuszom, jacy są skuteczni w obniżaniu kosztów działalności przedsiębiorstwa, którym zarządzają.
Kształtowanie współodpowiedzialności i współdecydowania u pracowników jest trudne. Nie zawsze bowiem udaje się w sposób praktyczny i zrozumiały przekazać informacje o wartościach wynikających ze strategicznych celów organizacji wszystkim grupom pracowników. W przypadku DPD Polska na początku te pojęcia okazały się zbyt abstrakcyjne, niedostępne dla ogółu. Jak zatem firma poradziła sobie w tej sytuacji?
Dążenie do stworzenia harmonijnych relacji w grupie i realizacji wspólnych celów to zadanie, jakiego podejmują się wszyscy menedżerowie. Każdy z nich chce stworzyć zgraną grupę, dla której członków dążenie do osiągnięcia sukcesu, maksymalizacja zysków firmy i szeroko pojęte jej dobro będzie wartością nadrzędną. Komu udaje się stworzyć zgraną i wydajną grupę? W jaki sposób należy komunikować się z pracownikami, by czuli się potrzebni organizacji i identyfikowali się z nią?
Kieruję niewielkim zespołem. Zależy mi na tym, aby praca w zespole była efektywna. Jak dotąd, udaje mi się zapobiegać konfliktom, więc zespół pracuje w dobrej atmosferze. Uważam jednak, że brakuje nam „ducha zespołu”, czyli tego, co niektórzy nazywają synergią. Mam wrażenie, że jako zespół nie pracujemy tak efektywnie, jak moglibyśmy. Co mogę zrobić, aby zwiększyć efektywność pracy mojego zespołu?
Menedżera można zatrudniać na podstawie umowy o pracę albo umowy cywilnoprawnej - kontraktu menedżerskiego. Wybór zależy od woli stron. W przypadku kontraktu należy pamiętać o elementach odróżniających go od umowy o pracę, np. związanych z wynagrodzeniem.
Zatrudnienie na stanowisku kierowniczym często wymaga wykonywania pracy ponad ustawowe normy czasu pracy. Pracodawcy korzystają z możliwości, jakie daje kodeks pracy, i zobowiązują kadrę zarządzającą do świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych bez wynagrodzenia, argumentując, że jest to potrzebne do zapewnienia prawidłowego funkcjonowania zakładu pracy. Czy menedżerowie powinni pracować nadliczbowo bez limitów i bez prawa do dodatkowego wynagrodzenia?
W spółce z o.o. mamy dwuosobowy zarząd. Każdy z członków zarządu jest zatrudniony na podstawie umowy o pracę podpisanej przez przewodniczącego rady nadzorczej. Według umowy spółki, przy zawieraniu umów o pracę z zarządem spółkę reprezentuje rada nadzorcza (umowy podpisuje w jej imieniu przewodniczący rady nadzorczej). Do wykonywania czynności w sprawach z zakresu prawa pracy oraz reprezentacji spółki upoważniony jest każdy z członków zarządu. Czy w takiej sytuacji delegacje służbowe członków zarządu powinny być także podpisywane przez radę nadzorczą?
Wysokie morale wśród pracowników pozwala im pozostać wysoce umotywowanymi i produktywnymi pomimo obaw o stabilność zatrudnienia. Wydaje mi się, że tym, co może ułatwić utrzymanie wysokiego morale wśród załogi, jest sprawne przywództwo. Na co menedżer powinien zwrócić uwagę, aby wspierać załogę, zwłaszcza w trudnych czasach kryzysu?
Jestem dyrektorem personalnym w międzynarodowym przedsiębiorstwie. Obecnie jesteśmy w trakcie poważnych zmian organizacyjnych. Stoją przed nami nowe cele i wyzwania związane z jednej strony z restrukturyzacją, a z drugiej z kryzysem gospodarczym. Jako szef HR jestem odpowiedzialna za przeprowadzenie zmian w obszarze zasobów ludzkich. Jak najefektywniej wesprzeć kadrę menedżerską i na co zwrócić szczególną uwagę w tym procesie?
Wspólnik dwuosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, który w charakterze pracownika osobiście zarządza zakładem pracy w imieniu takiego pracodawcy, jest obowiązkowo objęty ubezpieczeniami społecznymi z tytułu zawartej umowy o pracę, a zawarcie takiej umowy nie może być traktowane jako obejście prawa (wyrok Sądu Najwyższego z 16 grudnia 2008 r., I UK 162/08).
Nieważność uchwały powołującej zarząd osoby prawnej powoduje pozbawienie osób zarządzających ich funkcji. Takie osoby nie mogą osobiście odpowiadać całym majątkiem za długi z tytułu zaległości w składkach ZUS (wyrok Sądu Najwyższego z 6 stycznia 2009 r., I UK 123/08).
Prezes zarządu naszej spółki, ze względu na potrzeby firmy, w lutym 2009 r. pracował średnio do godziny 2.00 w nocy. W regulaminie jest zapis, że pora nocna przypada między godz. 22.00 a 6.00. W lutym 2009 r. prezes wystąpił o wypłatę dodatku do wynagrodzenia za pracę w godzinach nocnych, ale odmówiliśmy. Według nas osoba zarządzająca zakładem pracy nie ma prawa do takiego dodatku, a wysokie wynagrodzenie prezesa rekompensuje także ewentualną pracę w nadgodzinach. Czy mamy rację?
Na podyplomową edukację z zakresu zarządzania zasobami ludzkimi trzeba wydać od 3 tys. do 8 tys. zł. Wysokość czesnego zależy od renomy uczelni i województwa, w którym szkoła się znajduje.
Czy pracownikowi, będącemu kierownikiem działu w supermarkecie, zatrudnianemu w niedzielę lub w święto, jeśli nie są jego dniami pracy zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy, przysługuje dodatek do wynagrodzenia albo dzień wolny? Czy pracownika takiego można potraktować jak pracownika zarządzającego w imieniu pracodawcy zakładem pracy i nie przyznać mu dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych?