Kategorie

Konflikty

Konflikty w miejscu pracy zagrażają prawidłowemu funkcjonowaniu zakładu pracy, co może przełożyć się na zmniejszenie efektywności pracy zespołu. Wydaje się jednak, że są nieuniknione. Gdy się już pojawią, warto wiedzieć jak je rozwiązywać.
Konflikt w pracy może polegać na sporze pomiędzy pracownikiem i pracodawcą albo pomiędzy pracownikami. Jeden i drugi rodzaj nieporozumienia negatywnie wpływa na pracę i ocenę pracodawcy. Jak utrzymywać dobre relacje w zakładzie pracy?
W firmie, z którą współpracuję, ostatnio wybuchł konflikt między asystentkami, gdyż jedna z nich odmówiła pomocy drugiej, gdy ta, dość nachalnie i bezpośrednio, zażądała pomocy przy wykonaniu zleconego jej zadania. Jak się okazało, sytuacja ta powtarzała się co jakiś czas. Jednak nikt nie potrafił pomóc dziewczynom, a i one nie wiedziały, jak problem rozwiązać. Co robić i jak, by umiejętnie odmówić i nikogo przy tym nie urazić? Jak reagować, co mówić, by wyznaczać i egzekwować swoje granice?
Konflikt między pracodawcą a związkiem zawodowym może zostać rozwiązany za pomocą reguł określonych w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Jednak ich stosowanie wiąże się dla pracodawcy z pewnym ryzykiem, np. możliwością rozpoczęcia strajku przez związek zawodowy.
W czasie kryzysu najczęstszy komunikat w wielu przedsiębiorstwach dotyczy zaciskania pasa. Najważniejsze jest jednak to, co pracownik przez to zrozumie. I tu pojawia się kluczowa rola komunikatu, do którego należy się przygotować, mając na względzie wiele aspektów – od zaplanowanych strategii ratunkowych, przez przewidywanie ludzkich zachowań aż po koncepcje motywowania. Najgroźniejsze jest widmo niedomówień.
Postawa i doświadczenie życiowe mediatora oraz to, jakim jest człowiekiem, decyduje o tym, czy strony mu zaufają. Czy to wystarczy? Niestety, nie. Potrzebuje jeszcze dwóch „drobiazgów”: wiedzy teoretycznej i praktycznej (znajomości struktury procesu mediacji i doświadczenia w przewidywaniu dynamiki relacji w konflikcie) oraz ogromnej sprawności w zakresie komunikacji. Sprawność ta polega na używaniu określonych narzędzi komunikacyjnych w odpowiednich momentach, czyli wtedy, gdy strony będą chciały z danej sugestii mediatora skorzystać.
Rozwijanie w innych poczucia wartości i pewności siebie przynosi firmie wiele korzyści: pracownicy są mocniej zaangażowani w pracę, są bardziej samodzielni, czując się doceniani i bezpieczni są w stanie naprawiać własne błędy, a także są gotowi uczyć się nowych umiejętności. Dzięki temu organizacje są lepiej przygotowane do działania w trudnych warunkach. To inwestycja, która przynosi wymierne rezultaty.
Pracownik i pracodawca, między którymi zaistniał spór, powinni dążyć do jego polubownego rozwiązania. Jeśli jednak nie jest to możliwe, stronom pozostaje droga sądowa. Przed wstąpieniem na ścieżkę procesową warto wiedzieć, jakie warunki trzeba spełnić, by móc dochodzić swoich praw przed sądem pracy, a także kto i w jakim zakresie może reprezentować stronę w postępowaniu.
Kiedy w firmie pojawiają się kłopoty związane z konfliktem, zarówno jego strony, jak i obserwatorzy odczuwają bezradność. W naturalnym odruchu szukają kogoś silnego i dojrzałego, kto pomoże im rozwiązać tę sytuację. Jakie cechy osobiste powinien posiadać mediator, aby sprostać tak dużym oczekiwaniom?
W sytuacjach zmian w firmie o konflikt bardzo łatwo. Kto jest za niego odpowiedzialny? Liderzy? Zespół? Prezes? Na żadne z tych pytań nie można odpowiedzieć twierdząco. Konflikt jest nieuniknioną częścią rozwoju firmy, za jego pojawienie się odpowiedzialne jest życie i kreatywność. Warto jednak wyczuć moment, kiedy sprawy nazbyt się komplikują i zagrażają temu rozwojowi.
W naszym zespole niekiedy pojawiają się rozbieżne zdania i drobne sprzeczki. Często pojawiają się też konflikty z innymi działami organizacji, szczególnie tymi, które mają sprzeczne z naszymi interesy. Jak radzić sobie w takich sytuacjach?
Konflikty bywają w życiu organizacji momentami kluczowymi. Mimo że wyglądają jak wypadki przy pracy, jedynie zakłócające normalny rytm działania, często stanowią ważny etap w formowaniu się zespołu, zasad i zdobywaniu nowej wiedzy. Bywają też tłem, na którym ujawniają się dążenia i potrzeby różnych osób. Dlatego sposób rozwiązania sytuacji konfliktowej potrafi nas cofnąć o wiele miesięcy albo otworzyć nowy rozdział w życiu firmy. W dojściu do optymistycznego zakończenia konfliktu może pomóc organizacji mediator.
Komunikacja to społeczna konieczność. Dzięki komunikowaniu się ludzie realizują działania o bardzo złożonej strukturze. Komunikując się, określają i kreują otaczającą ich rzeczywistość społeczną – podejmują, realizują i koordynują własne działania z działaniami innych ludzi. Wypełniają społeczne rytuały, zaspokajają własne potrzeby emocjonalne, a także wyjaśniają sens dokonanych i podjętych działań własnych i cudzych.
Jestem szefem HR w firmie zatrudniającej ponad 380 osób. Prezes postawił mi zadanie: opracowanie działań w celu zwiększenia efektywności naszych pracowników. Przechodzili oni w ostatnich latach cykl szkoleń z obszaru zarządzania sobą w czasie i organizacji pracy własnej. Kadra kierownicza brała udział w szkoleniach z zarządzania projektami, komunikacji, delegowania. Efekt jest taki, jaki jest. Dlatego zastanawiam się nad tym, co ma wpływ na efektywność osobistą. Co można jeszcze zrobić w tej sytuacji, w jakiej jestem?
Środowisko pracy w państwach członkowskich UE poddawane jest w coraz większym stopniu presji wynikającej z globalizacji, zmian technologicznych, uelastyczniania sposobów zatrudnienia i organizacji pracy. Pracownicy muszą się permanentnie dostosowywać do zmian. Taki stan rzeczy powoduje, że zaczyna narastać problem zagrożeń psychospołecznych w miejscu pracy.
„Jak to możliwe, że wam się udało bez pomocy konsultingu wdrożyć taki duży system?” – słyszymy nieraz pełne podziwu pytania kierowane do dyrektorów personalnych występujących podczas kongresów. Słyszymy też nieraz pełne zazdrości westchnienia: „inni to mają dobrze, bo zarząd nie skąpi na doradców zewnętrznych, a my to musimy wszystko robić sami”.
W praktyce coraz popularniejsze staje się zawieranie porozumień, które są uszczegółowieniem przepisów ustawy związkowej. Takie porozumienie powinno jasno określać zasady współpracy pracodawcy i związku zawodowego.
Zatrudniliśmy nowego szefa działu marketingu. Menedżer ma wysokie kwalifikacje zawodowe, jednak nie potrafi współpracować ze swoimi podwładnymi. Jego pracownicy skarżą się, że podważa ich umiejętności zawodowe, jest apodyktyczny i niekulturalny. Część z nich zagroziła nawet odejściem z firmy, jeżeli menedżer będzie nadal pracował. W naszej ocenie pozostawienie tej osoby na stanowisku mogłoby spotęgować złą atmosferę i konflikty wśród pracowników. Czy można z tego powodu wypowiedzieć umowę o pracę na czas nieokreślony?
Strajk polega na zbiorowym powstrzymywaniu się pracowników od wykonywania pracy w celu rozwiązania sporów dotyczących warunków pracy, płac lub świadczeń socjalnych oraz praw i wolności związkowych pracowników lub innych grup, którym przysługuje prawo zrzeszania się w związkach zawodowych.
Nie zawsze roszczenie zwolnionego pracownika o przywrócenie do pracy zostanie przez sąd uwzględnione. Nawet jeżeli uzna on, że pracodawca rozwiązał umowę o pracę z naruszeniem prawa, może orzec, że powrót pracownika jest niecelowy czy niemożliwy – bo np. pogłębi trwający od dawna konflikt.
Wprowadziliśmy całkowity zakaz palenia tytoniu na terenie zakładu pracy. Nie mamy również palarni. Jeden z naszych pracowników złamał obowiązujący zakaz. Ponadto palił w miejscu, gdzie jest to szczególnie zabronione. W jaki sposób możemy go ukarać?
Przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotr Duda zaapelował do prezydenta Bronisława Komorowskiego, aby nie podpisywał ustawy o racjonalizacji zatrudnienia w państwowych jednostkach budżetowych i skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego (TK).
Pracodawca nie może tolerować przemocy i agresji w zakładzie pracy. W razie zaistnienia konfliktowej sytuacji pracodawca może zastosować różne środki - od kar porządkowych po rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika.
Mój szef nigdy nie mówi nam, czy pracujemy dobrze czy źle. Twierdzi, że skoro jesteśmy menedżerami, którzy oceniają pracowników, to musimy umieć oceniać się sami. A nam pomimo wszystko brakuje jego uwag. Uważamy, że się nami nie interesuje. Czy wyolbrzymiamy problem i nie powinniśmy dopominać się informacji od niego?
Konflikt często postrzegany jest negatywnie, jako zagrożenie istniejącego porządku i ładu w przedsiębiorstwie. Większości osób słowo konflikt kojarzy się negatywnie. Zaskoczenie może budzić fakt, iż specjaliści od zarządzania czasem radzą specjalnie wywołać konflikt. Warto zdać sobie sprawę z tego, że niezgodność celów czy poglądów to sytuacja naturalna.
Ostatnio przyłapałem się, że pozwalam swoim podwładnym na zbyt dużo. Odwlekam decyzje, za późno wprowadzam zmiany, choć czuję, że już dawno powinienem je wprowadzić. Czy to tylko moja nieumiejętność, czy też inni szefowie miewają podobne problemy?
Jeden z naszych pracowników złożył pismo wypowiadające umowę o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia. W uzasadnieniu wskazał, że był szkalowany przez innego pracownika tego samego działu. Niedługo po wypowiedzeniu do spółki wpłynął pozew z żądaniem wypłaty odszkodowania. Informacja o konflikcie potwierdziła się w rozmowach przeprowadzonych z pracownikami działu. Czy spółka zostanie pociągnięta do odpowiedzialności, skoro nikt z kadry zarządzającej nie miał wcześniej świadomości istnienia problemu?
Niejednokrotnie przekonałam się, jaką siłę rażenia mogą mieć wypowiedzi moje, moich przełożonych i podwładnych. Na jakie słowa zwracać szczególną uwagę i których się wystrzegać, aby nie pojawiła się konieczność późniejszego naprawiania relacji w pracy?
Zbyt duże ustępstwa pracownika w ugodzie zawartej z pracodawcą mogą spowodować uznanie ugody za bezskuteczną (wyrok Sądu Najwyższego z 29 czerwca 2010 r., I PK 51/10).
Ukaraliśmy pracownika karą nagany za nietrzeźwość w pracy. Pracownik złożył sprzeciw od tej kary, argumentując swój stan nietrzeźwości koniecznością wypicia lampki wina na obiedzie z kontrahentem. Związek zawodowy stanął w obronie pracownika. Czy w takiej sytuacji zamiast nagany możemy dać pracownikowi upomnienie?
Kieruję ludźmi od prawie dziesięciu lat. Mój zwierzchnik zarzuca mi, że jestem przepracowany i mało efektywny, bo nie deleguję zadań. To prawda, robię to bardzo rzadko, ale widzę, że podobnie wygląda to u innych menedżerów – także u wspomnianego zwierzchnika. Tempo pracy nie pozwala zastanowić się, komu coś delegować. A poza tym nasi podwładni i tak nie mają szans przyjąć na siebie nowych zadań. W czym tkwi problem?
W trakcie ostatniej rozmowy podsumowującej półrocze przełożony powiedział mi, że powinnam pracować nad tym, w jaki sposób przyjmuję informacje zwrotne i krytykę. Jego zdaniem, zamiast wysłuchać na spokojnie, co inni ludzie mają mi do powiedzenia, zaczynam niepotrzebnie się bronić i dyskutować, a przez to nie mam szans na dalszy rozwój i doskonalenie. Uważam się za osobę asertywną i nie pozwolę, by inni niesłusznie mnie oceniali i oskarżali. W jaki zatem sposób powinnam przyjmować krytykę, by nie doprowadzać do niepotrzebnych dyskusji?
Obowiązkiem pracownika jest świadczenie pracy w trakcie godzin pracy. Okazuje się, że pracownicy coraz częściej zamiast pracować korzystają ze służbowego sprzętu w celach prywatnych.
W zespołach, które jednocześnie realizują zadania bieżące i projekty w ścisłym związku z klientami wewnętrznymi, często zdarzają się różnice zdań i napięcia. Zwłaszcza wtedy, gdy jest mało czasu, projektów przybywa, a zasoby są ograniczone. Częste spory odbijają się na jakości realizowanego projektu. Jak zatem rozwiązać pojawiające się problemy?
Jestem nauczycielką szkoły, która posiada filie w różnych miejscowościach. Organ prowadzący szkoły zobowiązał mnie do uzupełnienia etatu w jednej ze szkół filialnych. Dojazd do tej placówki zajmuje mi prawie godzinę, a ponadto nie otrzymuję zwrotu kosztów dojazdu do pracy. Czy mogę odmówić świadczenia tej pracy?
Nieumiejętność utrzymania relacji z pracownikami na właściwym poziomie może mieć przykre konsekwencje dla szefa. Czy osoby nieposiadające takiej zdolności są na z góry przegranej pozycji?
Jestem kierownikiem działu handlowców. Niestety, relacje panujące w moim zespole nie są zbyt dobre. Szwankuje komunikacja, pracownicy wytykają sobie nawzajem błędy, często nie okazują sobie szacunku. Pomyślałem, że wspólny wyjazd integracyjny lub poranne spotkania przy kawie mogłyby poprawić nasze wzajemne kontakty. Czy posiadanie dobrych relacji ze współpracownikami jest uwarunkowane przyjaźnią z nimi na gruncie prywatnym?
Udzielenie przez pracownika lub inną osobę informacji w sprawach objętych kontrolą Państwowej Inspekcji Pracy może narazić ich na szykany ze strony pracodawcy. W razie uzasadnionej obawy szykan, inspektorzy PIP wydają postanowienie o zachowaniu w tajemnicy danych osobowych.
XXI wiek i narzucone przez niego tempo życia powodują lawinę dolegliwości związanych ze stresem. Większość osób ma świadomość zagrożeń, jakie niesie ze sobą przeciążenie napięciem, i to zarówno na funkcjonowanie psychiczne, jak i na stan zdrowia. Nastąpiła zmiana funkcji stresu – z naturalnej reakcji przystosowawczej organizmu do zjawiska, które towarzyszy nam na co dzień, przyjmując postać chroniczną, prowadzącą do wielu chorób.
Informacja zwrotna powinna być dostosowana do odbiorcy. Co, jeśli mamy do czynienia z dwoma różnymi pracownikami? Jeden to perfekcjonista, który wszystko wykonuje zgodnie ze wskazówkami, ale nigdy nie przejawia inicjatywy, nie przekracza zasad i zgłasza same problemy, gdy trzeba zrobić coś inaczej niż do tej pory było to wykonywane. Drugi ma mnóstwo pomysłów, świetnie radzi sobie z trudnymi zadaniami, ale wiem też, że ma kłopot z terminowością i dokańczaniem wykonywanych zadań. Jakie są inne sposoby funkcjonowania tych ludzi w pracy? W jaki sposób ta wiedza pomoże przygotować trafny feedback?
Pracownik wniósł sprzeciw od nałożonej na niego kary upomnienia. Sprzeciw ten chcemy odrzucić. Czy w piśmie do pracownika trzeba uzasadnić odrzucenie tego sprzeciwu?
W czasach kryzysu najbardziej przewidywalnym ruchem ze strony pracodawców są redukcje zatrudnienia. Menedżerowie na słowo „kryzys” reagują jak psy Pawłowa na dźwięk dzwonka. Pierwsza myśl, jaka pojawia się w ich głowach, to zwolnienie części załogi. Jest to najlepszy sposób na pokazanie akcjonariuszom, jacy są skuteczni w obniżaniu kosztów działalności przedsiębiorstwa, którym zarządzają.
Jestem menedżerem w dziale sprzedaży, firma właśnie przechodzi poważny proces zmian, a ja jestem odpowiedzialny za wyniki sprzedaży. W jaki sposób powinienem podejść do oporu pracowników, którzy zamiast skupić się na realizacji celów biznesowych zajmują się roztrząsaniem kwestii związanych z zachodzącymi w organizacji zmianami.
Nakładanie kar porządkowych i pieniężnych jest jednym z uprawnień pracodawcy, wynikającym z zasady podporządkowania pracownika poleceniom przełożonych, które opiera się na unormowaniu art. 100 k.p., wskazującym obowiązki pracownika wobec pracodawcy. Karami porządkowymi w rozumieniu Kodeksu pracy są upomnienie i nagana.
Rozmowa z Susan Wildau, światowym ekspertem i konsultantem w dziedzinie mediacji
Podczas konferencji prasowej PricewaterhouseCoopers jesienią ubiegłego roku konsultanci omawiający wyniki badań stwierdzili, że tam, gdzie są związki zawodowe, pieniądze wydawane na wynagrodzenia przynoszą firmom większy zysk. Niestety, doradcy wyjaśnili, że w próbie badawczej dominowały firmy amerykańskie, w których rola związków zawodowych jest nieco inna niż w Polsce. Co sprawia, że w Polsce jest inaczej? Czy związki zawsze muszą być przeciwnikiem dla pracodawców? Co na ten temat sądzą związkowcy, a co menedżerowie ds. HR?
Jestem menedżerem wyższego szczebla i zarządzam 60-osobowym zespołem pracowników. Moi bezpośredni podwładni to zespół ośmiu kierowników. Z uwagi na trudną sytuację na rynku, aby utrzymać przewagę konkurencyjną, jesteśmy zmuszeni do wprowadzania nowych technologii i rozwiązań, co z kolei wymusza organizowanie niezliczonej liczby zebrań mojego zespołu i komunikowanie nowych ustaleń. Ostatnio usłyszałem opinię, że zebrania to strata czasu. Są nudne, nic nie wnoszą do działalności zespołu i ciągle mówimy o tym samym. W mojej opinii mamy problem z przepływem informacji, więc zebrania są konieczne, gdyż bez nich zaistniałby chaos komunikacyjny. Szczerze mówiąc, sam czasami mam wrażenie, że zebrania to zło konieczne i nie rozwiązują problemów w zespole. Co mogę zrobić, aby zmienić tę sytuację?
Jedna z moich podwładnych jest przewrażliwiona na swoim punkcie: gdy tylko próbuję jej zwrócić na coś uwagę, zaczyna obwiniać inne osoby z zespołu lub po prostu płacze i nie chce ze mną rozmawiać. Doszło do tego, że w ogóle nie mówię jej o zauważonych błędach. Jak mogę ją nauczyć przyjmowania negatywnych informacji zwrotnych?
Czy zdarza się wam otrzymać e-maila od szefa i nie do końca wiedzieć, o co was prosi? Czy zdarzyło się wam, że z wiadomości od przełożonego wywnioskowaliście zupełnie coś innego niż to, co faktycznie miał na myśli? Winę za to ponosi niedoskonała konwersacja w sieci.