Kategorie

Konflikty

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Pracuję w firmie sprzątającej. Mam kłopoty w pracy. Podejrzewam, że wynikają one z tego, że szef zespołu rozpuścił plotkę wśród moich koleżanek, zgodnie z którą mam jakoby pisać donosy na temat tego, jak pracują moje koleżanki. W efekcie nikt nie chce ze mną rozmawiać i źle się czuję w pracy. Rozważam możliwość odejścia z tej firmy. Myślę, że sytuacja, która mnie spotkała, może być potraktowana jako mobbing. Czy można mobbingować, puszczając plotki w pracy? - pyta Czytelnik z Zamościa.
Trudno wyobrazić sobie życie w społeczeństwie, w rodzinie, w pracy bez umiejętności komunikowania się z innymi. Codziennie kontaktujemy się ze światem za pomocą słów, gestów, mimiki. Jednocześnie często mamy wrażenie, że inni nie rozumieją, co chcemy przekazać lub rozumieją nas opacznie. Na czym polega więc skuteczna komunikacja?
Zarządzam kilkunastoosobowym zespołem. Jeden z moich współpracowników powiedział mi ostatnio, że moje zachowanie w sytuacjach stresujących stanowi problem. Przyznaję, jestem panikarzem. Ale może to zespół powinien się dostosować do mojego charakteru? Czy to naprawdę problem?
W naszej firmie każdy pracownik może podzielić się swoimi uwagami z prezesem firmy, wysyłając do niego maila ze specjalnego adresu mailowego. Ostatnio prezes poprosił mnie o rozmowę i pokazał maila, którego moi pracownicy wysłali, by poskarżyć się, jak bardzo źle ich traktuję. Nie ukrywam, że byłam bardzo zaskoczona, gdyż, po pierwsze, źle zinterpretowali moje zachowanie, a po drugie, nie mówili mi, że nie podoba im się to, jak zarządzam zespołem. Czy mam udawać, że o niczym nie wiem, czy jednak porozmawiać z zespołem?
Rozmowy, e-maile, raporty, telefony, zebrania to wszystko elementy komunikowania się z innymi osobami, które pochłaniają gros naszego czasu pracy. Wynika z tego, że komunikacja to podstawowe narzędzie służące do wykonywania zadań w firmie.
Ostatnie 15 lat uznawane jest przez wielu ekspertów za czas rewolucji w komunikacji wewnętrznej. W tym czasie komunikacja przeszła w wielu organizacjach długą drogę, od scentralizowanego i kontrolowanego przekazu informacji z góry na dół do rzeczywistości wielokierunkowej wymiany informacji za pomocą wielu kanałów i narzędzi komunikacji. Zmianom uległy również oczekiwania w stosunku do działów i osób odpowiedzialnych za komunikację wewnętrzną, które z dawnych redaktorów firmowej gazetki stać się mieli menedżerami strategicznie zarządzającymi procesami komunikacji.
W pracy myli się każdy: szef, sekretarka, magazynier, a nawet księgowa. „Errare humanum est” - mylić się jest bowiem rzeczą ludzką. Ale pomyłka to nie koniec świata. Trzeba tylko umieć wyjść z niej z twarzą i naprawić, co się da.
Sposób, w jaki się zachowujemy, komunikujemy, jak traktujemy innych, wskazuje na poziom kultury, a tym samym bezpośrednio wpływa na jakość stosunków międzyludzkich.
Kim są pracownicy, których zachowanie często destabilizuje pracę w firmie? Dlaczego ich działania są niejasne, destrukcyjne, choć bardzo niewiele można zarzucić ich kompetencjom zawodowym? Są to pytania stawiane przez wielu menedżerów, których rolą jest między innymi rozwiązywanie problemów interpersonalnych w firmie.
PROBLEM Dostałem niedawno awans na stanowisko menedżerskie w mojej firmie. Okazało się jednak, że nowe zadania nie są takie proste i łatwe, jak wydawało mi się na początku. Jednak największy kłopot mam z przekazywaniem poleceń moim podwładnym, z którymi przecież do niedawna mieliśmy równorzędne stanowiska. W jaki sposób mogę poprawić komunikację z nimi?
Braki kadrowe na rynku spowodowane migracją Polaków za granicę wymuszają na przedsiębiorcach bardziej aktywne działania w ramach zdobywania nowych i utrzymania już zatrudnionych pracowników. Alternatywą dla podnoszenia płac i szukania pracowników za wschodnią granicą mogą być niestandardowe formy zatrudnienia i elastyczne formy organizacji pracy.
Grupa Kapitałowa Redan jest jednym z nielicznych polskich przedsiębiorstw, które na własnej skórze przekonały się, że dzisiejszy lider może się stać jutrzejszym przegranym. Może, ale nie musi. Redan przeszedł twardą szkołę, aby w praktyce sprawdzić maksymę: „Co nas nie zabije, to nas wzmocni”.
Każdy jest w życiu negocjatorem. Jedyny sposób, dzięki któremu możemy uzyskać przewagę i wiele zyskać, to uświadomienie sobie, jakie techniki stosujemy i jakimi technikami posługuje się nasz przeciwnik.
Praca z szefem-obcokrajowcem przypomina trochę życie w małżeństwie, które popełniło mezalians. Niby obowiązuje zasada obustronnej współpracy, ale i tak wszystko ciągle rozbija się o różnice społeczne i kulturowe.
PROBLEM Jak radzić sobie z konfliktami? Jestem menedżerem w firmie produkcyjno-handlowej - zarządzam działem logistyki. Problemem w naszej organizacji są nieustające konflikty pomiędzy działami sprzedaży, produkcji i moim. Wszelkie próby porozumienia się nie przynoszą rezultatów, a konflikty wybuchają na nowo w każdej stresowej sytuacji - czasami z wyjątkowo błahych przyczyn. Taka sytuacja musi się zmienić, gdyż wpływa negatywnie na współpracę z klientami. Czy jest jakiś skuteczny sposób, by poradzić sobie z taką sytuacją?
Egbert Kinds - międzynarodowy ekspert w dziedzinie transformacji kulturowej, o tym jak zbudować zaangażowanie pracowników w okresie zmian w organizacji.

Zgoda buduje

W przypadku nieporozumień pomiędzy pracodawcą i pracownikami na tle ich zbiorowych praw i interesów może dojść do sytuacji, w której pracownicy rozpoczną tzw. spór zbiorowy. Ta forma sprzeciwu wobec pracodawcy może oznaczać dla niego duże kłopoty. Spór zbiorowy może doprowadzić nawet do strajku w zakładzie pracy. Należy jednak pamiętać, iż spór wszczęty wbrew prawu może sprowadzić na jego organizatorów szereg negatywnych konsekwencji, łącznie z odpowiedzialnością karną i odszkodowawczą.
PROBLEM Jestem menedżerem w dużej firmie, w której - z uwagi na mniejszą liczbę zamówień od stałych klientów - trzeba było ograniczyć produkcję niektórych wyrobów. W związku z tym część pracowników została zwolniona, ale jeszcze wiele osób będzie musiało odejść z przedsiębiorstwa lub przejść na gorsze, mniej płatne stanowiska. Atmosfera w pracy jest bardzo nieprzyjemna, co rusz dochodzi do konfliktów. W jaki sposób mam komunikować ludziom przykre dla nich wiadomości?
PROBLEMJestem menedżerem w średniej wielkości firmie produkcyjnej. Ostatnio powtarzają się problemy związane z jedną z moich podwładnych. Pozornie są banalne, ale zaczynają negatywnie wpływać na pozostałe osoby w zespole. Nikt nie lubi być wyrywany w wolny dzień z łóżka o siódmej rano, bo koleżanka zaspała na swój dyżur. Myślałem, że rozmowa na temat spóźnienia nie jest konieczna, bo przecież każdy wie, że nie powinno się to zdarzać. Chyba jednak myliłem się w tej kwestii. Jak rozmawiać o takich sprawach z pracownikami, by nie trąciło to banałem?
PROBLEM Jestem menedżerem w dziale firmy usługowej, gdzie bardzo ważne są kompetencje społeczne. Często jednak słyszę od klientów wewnętrznych i zewnętrznych, że są niezadowoleni z kontaktów z moimi podwładnymi. Jak mogę szybko podnieść poziom umiejętności moich pracowników, aby w ich bezpośrednich relacjach z odbiorcami usług nie dochodziło do nieporozumień i napięć?
Pracodawcy organizują wyjazdy integracyjne, żeby zmotywować personel do efektywniejszej pracy i osiągnąć większe zyski. Takie wyjazdy pobudzają do działania, stanowią odskocznię od codzienności, a także wprowadzają zmiany w firmie.
PROBLEM Jestem menedżerem dużego działu firmy usługowej. Od kilku miesięcy mam podwładnego, który stwarza wiele problemów, szczególnie, kiedy mamy pracę do zrobienia „na wczoraj”. Pracownik ten pracuje bardzo powoli, choć trzeba przyznać, że także bardzo dokładnie. Dużo czasu traci jednak na podejmowanie decyzji, waha się i bardzo długo zastanawia przy każdej najmniejszej sprawie. Sprawdza po dwa, trzy razy każde pismo, które wysyła, niezależnie od stopnia jego ważności. Być może powinienem wysłać go na badania lekarskie, a może właściwsze byłoby wysłanie go na odpowiednie szkolenie?
PYTANIENiedawno objąłem kierownictwo działu w dużej firmie handlowej. Niestety, to, co tam zastałem, bardzo mnie martwi. Panują bardzo niezdrowe relacje międzyludzkie, jest zła atmosfera, ludzie robią sobie na złość, część z nich rywalizuje ze sobą w bardzo nieprzyjemny sposób. Zastanawiam się, jakie szkolenie mogłoby pomóc naprawić atmosferę w zespole. Może warto byłoby zorganizować wyjazd integracyjny, ewentualnie przeprowadzić team building albo trening interpersonalny?
Być w stanie świadomej niewiedzy jest mniejszym złem niż „nie wiedzieć, że się nie wie”. Stan uświadomionej niewiedzy o prawidłowym funkcjonowaniu organizacji sprawia, że firmy chcą tę sytuację zmieniać. Chcą działać w takim stylu, w którym, licząc się z rzeczywistością biznesową, nie będą musiały permanentnie borykać się z poprawianiem wewnętrznej komunikacji, systematycznymi i nieustającymi konfliktami personalnymi, zdezorganizowanym zespołem z trudnością mieszczącym się w ramach komunikacyjnej struktury firmowej społeczności, brakiem elementarnych zasad współpracy wiążących grupę itd.
PROBLEMWygląda na to, że zapanowała nowa moda. Przełożony mówi mi, że za mało słucham. Na szkoleniu uczą mnie technik aktywnego słuchania. W książkach czytam, że dobry menedżer potrafi wsłuchać się w potrzeby swoich pracowników. Nie przeczę, że słuchanie jest częścią normalnej dyskusji, uzgadniania, zwykłej rozmowy. Jednak może warto się więcej uczyć precyzyjnego mówienia, przekazywania swoich myśli. Przecież moi podwładni oczekują ode mnie instrukcji, wytyczania celów, czasem porady. Jak będę ich tak w kółko słuchał, to zagubią się i nie będą wiedzieli, co robić.
Z wieloletnich obserwacji prowadzonych przez Janis Forman, amerykańską specjalistkę w zakresie komunikacji korporacyjnej, wynika, że wśród przedstawicieli najwyższej kadry menedżerskiej panuje przekonanie o konieczności stałego komunikowania się z podwładnymi. Jednak niezbyt dużo jest przykładów konkretnych działań potwierdzających tezę, że komunikacja w firmie nie polega tylko na przekazywaniu informacji z góry na dół, ale przede wszystkim oznacza słuchanie tego, co mają do powiedzenia pracownicy.