Jestem menedżerem wyższego szczebla i zarządzam 60-osobowym zespołem pracowników. Moi bezpośredni podwładni to zespół ośmiu kierowników. Z uwagi na trudną sytuację na rynku, aby utrzymać przewagę konkurencyjną, jesteśmy zmuszeni do wprowadzania nowych technologii i rozwiązań, co z kolei wymusza organizowanie niezliczonej liczby zebrań mojego zespołu i komunikowanie nowych ustaleń. Ostatnio usłyszałem opinię, że zebrania to strata czasu. Są nudne, nic nie wnoszą do działalności zespołu i ciągle mówimy o tym samym. W mojej opinii mamy problem z przepływem informacji, więc zebrania są konieczne, gdyż bez nich zaistniałby chaos komunikacyjny. Szczerze mówiąc, sam czasami mam wrażenie, że zebrania to zło konieczne i nie rozwiązują problemów w zespole. Co mogę zrobić, aby zmienić tę sytuację?
Od 3 lipca 2008 r. zatrudniliśmy na 1/2 etatu pracownika, który w tym roku nigdzie wcześniej nie pracował. Przysługuje mu prawo do 26 dni urlopu. Ile godzin urlopu wypoczynkowego należy się temu pracownikowi za 2008 r.? Mnie zgodnie z wyliczeniem wyszło: 13 dni x 6/12 = 6,5 dnia, czyli po zaokrągleniu 7 dni x 8 godz. = 56 godz. Jednak skoro za cały rok pracownikowi należy się 26 dni, czyli przy zatrudnieniu na 1/2 etatu będzie to 13 dni x 8 godzin = 104 godziny, to za pół roku pracy powinny być 52 godziny. Które wyliczenie jest prawidłowe?