Kategorie

Przywództwo

Temat partnerstwa w biznesie świetnie sprzedaje się w mediach i materiałach promocyjnych. Patrząc na nie, widzimy, że większość firm albo „opiera swój biznes na relacjach partnerskich”, albo „buduje je ze swoimi wewnętrznymi i zewnętrznymi klientami”.
Zasady, na których opiera się model przywództwa stosowany w Toyocie są bardzo dobrze przemyślane. Na przykład każdy epizod w działaniu i każdy problem jest dobrą okazją do dzielenia się przez menedżera wiedzą i doświadczeniem z pracownikami. Aby w pełni wykorzystać ten model, należało nauczyć menedżerów konkretnych technik kierowania ludźmi i motywowania ich.
Omawiałem ostatnio wyniki badania kompetencji pewnego menedżera. Bardzo chciał wiedzieć, co się zmieni, jeśli rozwinie tę czy inną kompetencję, i jaki to będzie dla niego koszt osobisty. Interesowało go, czy zmieni się też w życiu prywatnym i czy jest gotowy ponieść ten koszt.
Rok temu zostałam dyrektorem HR w dużej organizacji. Obejmując to stanowisko, miałam masę innowacyjnych pomysłów. Niestety, nie udało mi się ich przeforsować przed zarządem. Dotychczas myślałam, że dla menedżerów i członków zarządu połączenie wzrostu wyników finansowych z inwestycjami w działania szkoleniowe jest oczywiste, byłam więc bardzo zaskoczona taką postawą. Po spotkaniu jeden z członków zarządu powiedział mi, że podobają mu się moje pomysły i docenia je, ale jeśli chcę być efektywna jako dyrektor HR, muszę nauczyć się mówić o swoich pomysłach w sposób biznesowy i zbudować swoją wartość, pokazując, że jestem partnerem biznesowym. Co więc powinnam zrobić?
Rozmowa z Pinem Audią, dyrektorem i wykładowcą Center for Leadership przy Tuck School of Business w Dartmouth (USA)
Jaka jest faktyczna skala, a przede wszystkim znaczenie biznesu rodzinnego w Polsce? To pytanie przyświecało badaniu firm rodzinnych w Polsce zrealizowanemu przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (Działanie 2.1.3). Badanie przeprowadzone przez Pentor Research International jest częścią pilotażowego projektu szkoleniowo-doradczego skierowanego do firm rodzinnym i realizowanego we współpracy ze Stowarzyszeniem Inicjatywa Firm Rodzinnych.
Tom Peters należy do największych wizjonerów biznesu, a jego książki określają paradygmat rozwoju współczesnego zarządzania. Jednak to nie zaskakująca popularność, mająca swój wyraz w zajmowanej od lat wysokiej lokacie na liście guru menedżmentu Forbesa, jest najciekawszym elementem składającym się na jego pozycję. O sukcesie Toma Petersa nie przesądza również, a przynajmniej nie bezpośrednio, to, o czym pisze.
W zespołach, które jednocześnie realizują zadania bieżące i projekty w ścisłym związku z klientami wewnętrznymi, często zdarzają się różnice zdań i napięcia. Zwłaszcza wtedy, gdy jest mało czasu, projektów przybywa, a zasoby są ograniczone. Częste spory odbijają się na jakości realizowanego projektu. Jak zatem rozwiązać pojawiające się problemy?
Rozmowa z Robertem Korzeniowskim, lekkoatletą, czterokrotnym mistrzem olimpijskim, twórcą kanału TVP Sport, prezesem Fundacji Sportowa Polska
Charyzma, stereotypowo ujmowana jako „dar”, uważana jest za wysoce pożądaną cechę u lidera, z którą trzeba się jednak urodzić. Z tej fatalistycznej perspektywy jakakolwiek sugestia o możliwości doskonalenia charyzmy wydaje się co najmniej nie na miejscu. Jednakże z perspektywy psychologii społecznej wizja charyzmy jako indywidualnej cechy wrodzonej, niepodatnej na zmianę, jest nie tyle kontrowersyjna, ile po prostu błędna i ograniczająca. Charyzmę można więc doskonalić, choć wymaga to specyficznego podejścia oraz zmiany głęboko zakorzenionych poglądów odnośnie do jej istoty.
Wiele spraw biznesowych załatwiamy podczas business lunchu. Zastanawiam się jednak, ile czasu należy poświęcić na prowadzenie tzw. rozmów o wszystkim i o niczym, kiedy przejść do spraw biznesowych. Jakich zwrotów nie powinniśmy używać? I wreszcie czy są sytuacje, gdy dopuszczalne jest odebranie telefonu podczas spotkania biznesowego?
Jestem nowym przełożonym zespołu pracującego od wielu lat. Jestem również najmłodszym menedżerem w firmie znajdującej się na rynku od kilkudziesięciu lat. Trudno mi jako nowemu przełożonemu wykrzesać w podległym zespole pracowników tę iskrę – impuls do intensywnego działania. W jaki sposób mam budzić pozytywne emocje w ludziach, którzy uważają, że wiedzą wszystko znacznie lepiej niż ja?
Miało być tak łatwo – kandydaci bez tajemnic, preselekcja, precyzyjne komunikowanie wizerunku firm jako dobrych pracodawców, skondensowanie treści marketingu personalnego dzięki wykorzystaniu klipów filmowych itd. itp. Haerowcy z optymizmem śledzili możliwości oferowane przez rozwijający się internet. Tymczasem nie ma lekko – pojawiają się złośliwe komentarze obcych i wciąż trzeba pilnować, o czym na forach piszą nasi pracownicy. Nawet jeśli firma nie założy profilu pracodawcy w mediach społecznościowych, to i tak internauci będą o niej mówić to, co sami zechcą.Czy firmy w Polsce są gotowe do dialogu za pomocą mediów społecznych?
Rozmowa z Davidem Zingerem, założycielem firmy David Zinger Employee Engagement Associates i stowarzyszenia The Employee Engagement Network
Rozmowa z Ireneuszem Góreckim, prezesem Zarządu Polskiej Izby Firm Szkoleniowych
Sformułowana misja i wizja firmy to standard w każdej niemal organizacji. Często jednak zdarza się, że są to deklaracje pozostające tylko na papierze. Co więc zrobić, aby wizja firmy była znana pracownikom, akceptowana przez nich i na co dzień realizowana? Praktyczne metody działania i osiągnięte efekty pokazuje przykład firmy Auchan Polska.
Obserwując różne zachowania osób w kontaktach służbowych, dochodzę do wniosku, że albo nie ma ustalonych jasnych zasad, albo każdy kieruje się takimi, jakie sam sobie ustali. Jaka kolejność w przedstawianiu sobie osób panuje w biurze, a jaka podczas kolacji służbowej? Co zrobić, gdy biznes i życie prywatne „krzyżują” się, oraz gdy w sytuacjach służbowych pojawiają się osoby prywatne?
Z myślą o większej efektywności biznesowej Region Centrum Kompanii Piwowarskiej wraz z firmą partnerską podjęły się realizacji projektu, który został nazwany „Silniejsi Razem” i już sama nazwa w sposób bezpośredni mówi o celach programu.
Rozmowa z prof. Robertem Diltsem, światowej sławy coachem, współtwórcą i trenerem NLP
Nieumiejętność utrzymania relacji z pracownikami na właściwym poziomie może mieć przykre konsekwencje dla szefa. Czy osoby nieposiadające takiej zdolności są na z góry przegranej pozycji?
Jak motywować ludzi w trudnych i lepszych czasach? Czy zadaniem firmy jest troska o jej pracowników? O wartościach, zaangażowaniu i rozwijaniu kompetencji rozmawiali uczestnicy debaty, która odbyła się podczas konferencji Postawy Pracownicze zorganizowanej przez Nowoczesną Firmę w ramach cyklu Business Knowledge Events.
Jestem dyrektorem w dużej korporacji. Często jestem zapraszany na lunch czy kolację służbową, często sam też zapraszam swoich kontrahentów. Zawsze jednak mam problem przy wyborze restauracji, menu, wina. Zastanawiam się też, kiedy rozpocząć rozmowę o sprawach biznesowych, jak kłaść serwetę, która zwykle leży obok talerzyka. Jeśli zapraszam kobietę, na ile mam jej okazywać szacunek należny płci, by nie zostać posądzonym o brak kultury.
Każdy menedżer na co dzień wydaje wiele poleceń swoim podwładnym. Dlatego tak ważne jest, by robić to umiejętnie i skutecznie. Wydając polecenia, menedżer dzieli pracę, a przez to działa szybciej i skuteczniej. Kiedy stara się zrobić wszystko sam – jest nieefektywny.
Spośród czterech podstawowych stylów porozumiewania się liderów styl luzaka zdaje się sprawiać najwięcej trudności. Czy wynika to ze strachu, niepewności, a może niezrozumienia zagadnienia? Co należy wiedzieć, by styl luzaka skutecznie wykorzystywać w kontaktach z podwładnymi, kolegami, klientami i przełożonymi?
Misja firmy precyzyjnie wyraża dalekosiężne zamierzenia i aspiracje przedsiębiorstwa. Określa także generalny kierunek działania firmy oraz ułatwia kierownictwu i pracownikom uchwycenie zasadniczych elementów tworzących przewagę konkurencyjną na rynku w długim okresie. Ważne jest zatem, aby wszyscy pracownicy rozumieli i akceptowali wartości promowane w organizacji.
Polskie przedsiębiorstwa coraz chętniej korzystają z outsourcingu, zlecając część istotnych zadań firmom zewnętrznym. W efekcie zmniejsza się liczba zatrudnionych w wewnętrznych działach firm, a coraz więcej specjalistów przechodzi do pracy wewnątrz struktur usługodawców outsourcingowych. Decyzja o przekazaniu wewnętrznych sił przedsiębiorstwa partnerowi zewnętrznemu łączy się z wieloma wyzwaniami dla firmy macierzystej.
Czy pracownikom mogą przydać się szkolenia z zakresu kreatywności opierające się na niekonwencjonalnych metodach, jeśli w żaden sposób nie nawiązują do ich życia zawodowego? Rozpatrzmy warsztat twórczego myślenia i działania, na którym kompletni amatorzy kreują teatr improwizacji, a laicy w sferze muzyki tworzą utwory muzyczne. Jaki może mieć on wpływ na uruchomienie ich twórczego potencjału np. w branży finansowej?
Mimo że ekonomiści wieszczą szybki powrót koniunktury, to odbudowa nadszarpniętych relacji pracowniczych może potrwać znacznie dłużej. Negatywne skutki kryzysu odczuwają właśnie pracownicy – redukcja zatrudnienia, obniżki płac, pogorszenie atmosfery pracy. Jak można przekuć obawy podwładnych w zrozumienie dla zmian wprowadzanych w firmie? Kluczem jest przemyślana strategia, dalekowzroczne działanie i jasno określone cele. Angażując pracowników w proces restrukturyzacji, firma może wyjść z trudnej sytuacji wzmocniona, z bardziej efektywną kulturą organizacyjną.
Liderzy to też ludzie. Podobnie jak ich zespoły, nie pozostają obojętni na to, co dzieje się na kryzysowym rynku. Czasem ulegają panice, spada im motywacja, bywają też zmęczeni kolejnymi wieściami z rynkowego frontu. Jakie są ich najtrudniejsze wyzwania? Jak dają sobie radę w tych niełatwych czasach?
Takie pytanie często zadają sobie osoby, na których biurko trafiają prośby o wsparcie od organizacji charytatywnych. Angażując się w działalność dobroczynną, firma oprócz satysfakcji i kształtowania swojego pozytywnego wizerunku może również odnieść konkretne korzyści finansowe.
Z powodu pogorszenia się koniunktury gospodarczej kierownictwo firmy wstrzymało wzrost płac i premii. Jednocześnie firma jest w trakcie zmiany siedziby i wyposażenia. Proces ten jest już na bardzo zaawansowanym etapie i obecnie wycofanie się z dokończenia inwestycji byłoby ekonomicznie nieuzasadnione. Powoduje to jednak dezorientację i oburzenie pracowników. Jak można zmotywować pracowników przy braku możliwości finansowych?
Globalny kryzys gospodarczy odcisnął swoje piętno nie tylko na wynikach i kondycji firm, lecz także na ich relacjach z otoczeniem firmy. Dzisiaj, kiedy organizacje walczą o przetrwanie, zmuszone są do działań restrukturyzacyjnych, które niejednokrotnie oznaczają zaprzestanie lub znaczne ograniczenie zaangażowania w relacje z niektórymi interesariuszami. Jak w takiej sytuacji pozostać społecznie odpowiedzialnym? Jak budować relacje z interesariuszami w trudnych czasach?
Kieruję 15-osobowym zespołem. Ostatnio spotykam się z negatywną reakcją pracowników na informacje zwrotne, jakich im udzielam. Podwładni nie zgadzają się z moją oceną sytuacji, wypierają się danych zachowań, albo szukają usprawiedliwień typu: „mamy kryzys na rynku”, „polityka organizacji nas ogranicza”, „konkurencja oferuje lepsze warunki” itp. i nie widzą powodu, aby skorygować zachowania. Jak udzielać informacji zwrotnej, aby zmotywować pracowników do zmiany zachowań?
Rok 2009 został ogłoszony przez Komisję Europejską Rokiem Kreatywności i Innowacyjności. Oznacza to, że Komisja Europejska przywiązuje wielką wagę do promowania kreatywności w społeczeństwie, co z kolei ma prowadzić do powstawania innowacji.
Kilka miesięcy temu rozpocząłem pracę jako menedżer w dużej firmie produkcyjnej, w której zarządzam zespołem osób odpowiedzialnych za logistykę. W naszej pracy – jak nigdzie indziej – ważne jest zgranie zespołu i wypracowanie skutecznego modelu współpracy. Mam jednak wrażenie, że wśród członków mojego zespołu każdy ma inne wyobrażenie o tym, jak nasza współpraca powinna wyglądać. Chciałbym to zmienić, zaczynając od analizy obecnej sytuacji. Czy istnieją jakieś badania, na podstawie których mógłbym opracować strategię pracy mojego zespołu?
Za kluczowy cel swojej pracy jako menedżera działu personalnego uważam zapewnienie firmie odpowiednio wykwalifikowanej i umotywowanej kadry. Zakładam, że produktywność wykwalifikowanego personelu zależy w dużej mierze od jego morale, czyli poczucia satysfakcji z pracy. Zdaję sobie ponadto sprawę z tego, że chcąc zatrzymać w firmie najbardziej wartościowych pracowników, powinienem większą uwagę przyłożyć do utrzymania wysokiego morale wśród załogi. W związku z powyższym mam pytanie, w jaki sposób warto zadbać o wysoki poziom satysfakcji pracowników?
W dzisiejszych czasach nie wystarczy być kompetentnym menedżerem. To, w jaki sposób radzimy sobie w sytuacjach zawodowych, we współpracy z innymi ludźmi, w końcu czy osiągniemy upragniony sukces, zależy również od wizerunku osobistego. Każdy z nas, czy tego chce, czy nie, codziennie pracuje na swój wizerunek w otoczeniu. Jednak czy zawsze jest to świadomie kreowanie własnego image’u?
Na jednym ze szkoleń usłyszałem, że dzięki pochwałom wobec współpracowników menedżer może zyskać znacznie więcej niż za pomocą krytyki, nawet jeśli jest ona konstruktywna. Ponadto dowiedziałem się o idei „pozytywnego przywództwa”, które polega na stwarzaniu współpracownikom warunków, aby mogli dać z siebie to, co w nich najlepsze. Choć idea wydała mi się obiecująca, mam wiele związanych z nią wątpliwości. Czy menedżer powinien chwalić podwładnych, nawet jeśli oni na to nie zasługują? Czy rzeczywiście należy zrezygnować z wszelkiej, nawet konstruktywnej, krytyki?
Jestem menedżerem 17-osobowej grupy handlowców. Zwolnienia, jakie miały miejsce w naszej firmie, spowodowały, że przekazano pod moją opiekę dodatkową dziesięcioosobową grupę handlową. Jak mam poradzić sobie z dodatkowymi obowiązkami? Jakie zadania mogę delegować? Na co zwrócić uwagę podczas delegowania?
Jestem menedżerem, który większą część czasu zawodowego poświęca na spotkania, rozmowy i narady. Nie ukrywam, że mam problem ze słuchaniem innych, gdy nie zgadzam się z tezami zawartymi w wypowiedziach. Ogólnie mówię dużo, łapię się często na tym, że przerywam innym lub nie daję dojść do głosu. Po czasie, kiedy analizuję sytuację, dochodzę do wniosku, że tak naprawdę nie wiem, co druga strona chciała mi powiedzieć. Muszę przyznać, że utrudnia mi to skuteczną komunikację. Co mam zrobić, żeby lepiej słuchać?
Jak twórczo zarządzać różnorodnym środowiskiem organizacyjnym, które oprócz multikulturowości zawiera w sobie bogactwo doświadczeń, odmienność charakterów czasem ze sobą iskrzących, innym razem się wspierających? To pytanie stawiają sobie coraz częściej polscy menedżerowie. Pomocne okazuje się powstałe w latach 40. XX wieku narzędzie MBTI.
Decyzje w firmie to system naczyń połączonych, który w znacznym stopniu wpływa na efektywność organizacji i jej elastyczność w dostosowywaniu się do realiów rynkowych. Dlatego warto przyjrzeć się, jak ów system zwykle działa w organizacjach, a jak mógłby działać, jak najefektywniej spełniał swoje zadanie.
Czy zaufanie stanowi wartość nie tylko w codziennym życiu, nauce, ale również biznesie? Odpowiedź na to pytanie determinuje dalsze istnienie i rozwój bądź upadek współczesnych przedsiębiorstw, rozmaitych organizacji, jak również całych społeczeństw. Zaufanie urasta do rangi słynnej kwestii szekspirowskiego Hamleta.
Komunikacja z dołu do góry od dawna jest przedmiotem troski przywódców w dużych i średnich organizacjach. Informacja od pracowników, liderów zespołów czy kierowników jest bardzo dobrym źródłem szybkiego identyfikowania rynkowych szans i zagrożeń. Ponadto umożliwia wykorzystanie rezerw i zasobów znajdujących się wewnątrz firmy.
Spopularyzowane przez media od pół roku pojęcie „kryzys” w wielu firmach – zwłaszcza korporacjach – skutkuje cięciem kosztów marketingowych, socjalnych i osobowych. Okazuje się, że mniej lub bardziej enigmatyczne słowo „kryzys” może być sprytnym parawanem, za którym kryje się nie tylko ekonomia, ale zwłaszcza zwalnianie osób najbardziej niewygodnych w firmach, a także kosztotwórczych, czyli menedżerów.
Priorytetem szefa budującego zespół jest dążenie do personalnego zabezpieczenia wszystkich potrzeb kompetencyjnych, kluczowych dla funkcjonowania zespołu. Czy powinien zatem rekrutować ludzi, dobierając na zasadzie podobieństwa do już zatrudnionych w zespole, czy starać się budować zespół z osób jak najbardziej różniących się między sobą?
Dla przywódcy czas kryzysu jest czasem próby. Każdy potrafi dobrze wykonać swoje zadania w sprzyjających okolicznościach, ale dopiero w obliczu nieoczekiwanych trudności pokazujemy swoją prawdziwą naturę – mówił Brian Tracy podczas konferencji „Crunch Time”, która odbyła się w Warszawie.