REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Jak opanować najtrudniejszy styl przemawiania lidera

Jerzy Rzędowski

REKLAMA

Spośród czterech podstawowych stylów porozumiewania się liderów styl luzaka zdaje się sprawiać najwięcej trudności. Czy wynika to ze strachu, niepewności, a może niezrozumienia zagadnienia? Co należy wiedzieć, by styl luzaka skutecznie wykorzystywać w kontaktach z podwładnymi, kolegami, klientami i przełożonymi?
rozwiń >

Janina wiedziała, że jej słowa nie trafiają do Kamila. Nie wiedziała tylko, dlaczego. Jako dyrektor działu obsługi klienta umiała rozmawiać z ludźmi. Kamila nawet autentycznie lubiła, trudno zresztą było nie lubić człowieka inteligentnego i pozytywnie nastawionego do swojej pracy. Może czasem ją irytował, gdy dawał upust swojemu przeświadczeniu o własnej wysokiej wartości, ale cóż... trudno wymagać, by najlepszy pracownik działu siedział cicho jak mysz pod miotłą.

REKLAMA

REKLAMA

Ale Kamil miewał też gorsze dni, kiedy siedział na swoim krześle, wpatrywał się tępo w monitor, a jego głos brzmiał równie energicznie co nagranie automatycznej sekretarki w domu pogrzebowym. Zwykle Janina nie miała problemów z przywróceniem Kamilowi motywacji. Wystarczyło przypomnieć mu kilka nazwisk klientów – jego ostatnich sukcesów, by wracała mu ochota do pracy. Ale tym razem standardowa „błyskawiczna” motywacja nie pomogła i Janina musiała znaleźć coś nowego. I miała z tym kłopot.

Cztery style

Kłopot Janiny polega na tym, że brakuje jej kompetencji w komunikowaniu się. Istnieją cztery podstawowe style porozumiewania się liderów: styl dyrektora, profesora, misjonarza i luzaka. Styl dyrektora jest najpopularniejszy, ponieważ jest najłatwiejszy do opanowania i do używania. Łączy on w sobie stanowczość, przeświadczenie o własnej słuszności, racjonalne argumenty i niechęć do dyskusji. Styl dyrektora nieźle sprawdza się na zebraniach, podczas kontroli postępów prac pracowników i w trakcie zatwierdzania budżetów na kolejny rok. Dobrym przykładem użycia tego stylu będzie wyobrażenie własnego szefa, gdy prowadzi „przywódczy monolog” podczas zebrania.

Styl profesora polega na połączeniu racjonalnego argumentowania z emocjonalnym stonowaniem. Dzięki temu lider używający tego stylu może dyskutować, przedstawiać i rozumieć różne punkty widzenia na daną sprawę, tworzyć nowe pomysły i analizować potencjalne rozwiązania. Styl profesora świetnie sprawdza się na spotkaniach roboczych, podczas prezentacji postępów prac zespołu projektowego, a także podczas sprzedaży produktów i pomysłów osobom nastawionym neutralnie lub wrogo. Chcący wyobrazić sobie konkretne użycie tego stylu, niech przypomną sobie postać Tadeusza Mazowieckiego, pierwszego premiera po 1989 roku.

REKLAMA

Styl misjonarza to z kolei energiczne żonglowanie emocjonalnymi argumentami. Podobnie jak dyrektor, również misjonarz nie lubi dyskutować. Zamiast tego angażuje rozmówców, rysuje przed nimi wizje przyszłości, wzbudza entuzjazm, zapał do działania. Niestety, Janina nie mogłaby użyć tego stylu, by rozruszać Kamila. Styl misjonarza zakłada bowiem niewielką wiedzę słuchaczy i ich samodzielne entuzjastyczne nastawienie, ponieważ nie działa on na logikę, ale na emocje.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Janinie pozostaje więc komunikacyjny styl luzaka, który przydaje się w takich chwilach jak ta – gdy trzeba poluzować komunikacyjny gorset i podnieść na duchu najmądrzejszego członka swojego zespołu, podczas negocjacji z nowym klientem, w trakcie konferencji branżowej, przy ogłoszeniu raportu rocznego, podczas obchodów rocznicy firmowej, przejścia na emeryturę zasłużonego pracownika, w trakcie pikniku firmowego lub wizyty w społecznej lub pozarządowej instytucji wspieranej przez organizację (szkoła, szpital, rozdanie sponsorowanych nagród w konkursie), przy okazji niezobowiązującej wizyty u dostawcy lub u klienta. Wszędzie tam lider cały czas reprezentuje swoją firmę, ale nie oczekuje się od niego konkretnych działań. Tak jak większość liderów, Janina nie do końca rozumie styl luzaka, przez co boi się z niego korzystać.

Aby wyobrazić sobie styl luzaka, wystarczy przypomnieć sobie dowolnego prezydenta Stanów Zjednoczonych (najlepiej nadają się Bill Clinton i Barack Obama, ale także George Bush senior, George W. Bush junior czy Ronald Reagan), gdy podczas meczu baseballowego idzie ze swoimi ochroniarzami do stadionowego baru, po drodze zdejmuje marynarkę, kupuje hot dogi, a następnie ze smakiem je zjada, przeciskając się przez tłum.

Cztery kroki

Jak opanować styl luzaka w trudnej sytuacji interpersonalnej? Oto cztery kroki, które ułatwią opanowanie komunikacyjnego stylu luzaka i skuteczne korzystanie z niego w kontaktach z podwładnymi, kolegami, klientami i przełożonymi.

Krok 1 Zejdź z piedestału

Najbardziej widocznym gestem świadczącym o przyjęciu komunikacyjnego stylu luzaka jest zdjęcie marynarki. Sam w sobie gest ten jest bardzo ważny, o ile podąża za nim zdjęcie „marynarki” swojego stanowiska. Gdy chcesz przemówić lub porozmawiać z kimś „na luzaka”, zostaw swój autorytet dyrektora, doświadczenie specjalisty, osiągnięcia lidera w zamkniętej na klucz szufladzie biurka. Bądź zwykłym człowiekiem, który akurat tamtędy przechodził. Bądź Tadeuszem, Kingą, Wiktorem, Anną, Sylwią, Jerzym lub Agatą. Zejście z piedestału to także konkretne akty komunikacyjne: powstrzymanie się od wydawania osądów, zadawanie pytań otwartych, pytanie o zdanie rozmówcę, proszenie o wyjaśnienia, powstrzymanie się od formułowania okrągłych podsumowań i od formułowania do wniosków i sugestii na przyszłość (zobacz przykład 1).

Krok 2 Poznaj z pierwszej ręki szczegóły sprawy

Porzuć przekonanie, że dokładnie wiesz, na czym polega dana sprawa. Raporty to raporty, liczby to liczby, ale bezpośrednie wrażenie jest niezastąpione. Bądź jak generał George Patton podczas II wojny światowej w kampanii na froncie zachodnim, który prowadził swoje oddziały od zwycięstwa do zwycięstwa. Patton walczył, spał, jadł, marzł i mókł razem z żołnierzami. Dlatego gdy do nich mówił, gdy ich motywował, gdy dodawał otuchy i odwagi przed kolejnym dniem pełnym błota, dokładnie wiedział, o czym mówi. Nie polegał na raportach „żołnierze odczuwają dyskomfort z powodu przejściowych niedogodności meteorologicznych”, bo dobrze wiedział, co to znaczy kopać rów odwadniający obóz podczas nagłej ulewy. Rozumiał, że „śladowe przekroczenie norm przydatności żywności do spożycia o jeden dzień” czasem oznacza, że oddział ma do dyspozycji zmoknięty, ale jeszcze smaczny chleb, a czasem oznacza, że cały zapas chleba spleśniał i przez następne trzy dni oddział walczy przede wszystkim z własnym głodem, zamiast skupić się na walce z wrogiem.

Podczas zadawania pytań nie dociekaj więc, które normy zostały przekroczone i o ile, tylko spytaj, jaki to będzie miało efekt praktyczny dla pracowników. Nieważne, ilu klientów odeszło w ostatnim miesiącu, ważne, dlaczego to zrobili. Zapomnij o budżecie i spytaj, co tak naprawdę trzeba zrobić, żeby spóźniony projekt zakończyć sukcesem. I dokładnie upewnij się, że wszyscy rozumieją sukces w ten sam sposób.


Krok 3 Nie wyolbrzymiaj konsekwencji

Co się stanie, gdy stanie się najgorsze? Otóż najczęściej nic się nie stanie. Nie umrzesz. Nie stracisz pracy. Jeśli umiesz zachować się asertywnie, to nawet nie dostaniesz negatywnie zwerbalizowanej oceny zwrotnej. Obetną ci premię? Wykażesz się w następnym projekcie, tak że przyjdą do ciebie na kolanach z jeszcze wyższą premią. Zamkną ulubiony projekt? Masz kilka innych w zanadrzu. Stracisz twarz wobec innych menedżerów? Tylko do czasu, gdy któryś z nich zajmie twoje miejsce. Poza tym wiesz, że tak naprawdę nikogo to nie obchodzi. Skoro więc konsekwencje twoich poczynań są tak znikome, czym się przejmujesz?

Przyjęcie komunikacyjnego stylu luzaka pozwala doprowadzić pewne sprawy do końca i nie przejmować się ich konsekwencjami. Po prostu czasem trzeba komuś coś powiedzieć publicznie. Niektóre zarzuty należy agresywnie stłamsić. Niektóre uszczypliwości trzeba natychmiast zripostować, nie bacząc na obecność najwyższego szamana. Niektóre zadania trzeba od razu odwołać, bez patrzenia na zasługi zleceniodawcy, jego polityczne koneksje ani udzielane rabaty. Jeśli nie przejmujesz się konsekwencjami, zrobisz to, co trzeba zrobić. Martwić się będziesz później.

Ten krok jest najtrudniejszy do przeprowadzenia, ponieważ jesteśmy wychowywani w duchu poczucia obowiązku. Perswazyjna reguła konsekwencji każe nam mówić B, gdy powiedziało się A. Społeczne konwenanse pętają nasze możliwości reakcji na zaczepki, zarzuty i pomówienia, a poczucie hierarchii – słuszny sprzeciw wobec pewnych zjawisk (zobacz przykład 2).

Krok 4 Okaż sympatię i zrozumienie, ale nie podsuwaj rozwiązań

Liderom wydaje się, że zawsze i wszędzie muszą grać rolę dzielnych rycerzy i siekać te przeklęte smoczyska. Zauważ jednak, że w drużynie, która wyruszyła ubić smoka, ważna jest rola minstrela. On śpiewa, gra na gitarze/mandolinie/bandżo. Uprzyjemnia posiłki. Umila czas poobiedniej sjesty. Tworzy atmosferę spokoju, relaksu, radości bez biegania w obcisłych rajtuzach (lub nienagannie dopasowanym garniturze) i wymachiwania mieczem (lub pendrivem zintegrowanym z dyktafonem i wskaźnikiem podczerwieni). Sekret minstrela tkwi w okazywaniu sympatii, zrozumienia i umiejętności sterowania humorem innych osób. W trudnej chwili, podczas ostatniej wieczerzy przed atakiem, gdy drużyna widzi i czuje dym unoszący się z krwiożerczej paszczy bestii, dobry minstrel rozpocznie swój show od spokojnego, nastrojowego utworu, by z każdym kolejnym odświeżać nastrój, dodawać radości, otuchy, energii do działania i radości ze słuchania. Jednak minstrel nigdy nie narzuca innym rozwiązań, nie daje pomysłów. Szanuje swoich słuchaczy, dlatego wycofuje się przed właściwym atakiem, dając pole odważnym zabijakom.


Jeden wniosek

Jak z powyższych czterech kroków mogłaby skorzystać Janina, by rozładować zły nastrój Kamila?

„Hej, Kamil”, Janina przysiadła na krześle obok biurka. Kamil ciężko podniósł głowę. „Kto zrobił ci jakąś przykrość? Powiedz mi, a on już mnie popamięta”. Kamil uśmiechnął się lekko. „Zbieraj swoje manatki, idziemy na kawę i normalne ludzkie śniadanie. Nie mogę pozwolić, żeby mój najlepszy pracownik marniał w oczach. Praca nie ucieknie, a przy okazji opowiesz, o co chodzi i jaki masz plan na rozwiązanie tej sytuacji. No, już, wstawaj, mówię”.

PRZYKŁAD 1

Świetnym przykładem zastosowania stylu luzaka są terenowe wizyty prezydenta USA Baracka Obamy. Gdy Obama odwiedza szkoły, jest po prostu Barackiem, gościem, który ofiarowuje swój czas innym ludziom. Na fragmentach wideo widać, jak prezydent (bez marynarki, oczywiście) uśmiecha się, słucha wypowiedzi dzieci i nauczycieli, używa potocznego słownictwa. Nie narzuca rozwiązań, nie ocenia, nie obiecuje pomocy. Wypytuje. Słucha uważnie odpowiedzi. Jeśli my jako widzowie przekazu wideo wyraźnie czujemy, że te wizyty nie są dla niego jedynie punktami do odfajkowania w planie dnia, że autentycznie się w nie angażuje, to jak docenione muszą się czuć te osoby, z którymi Obama spotkał się na żywo. Gdyby jednak Obama nie wszedł w rolę luzaka, wizyta w szkole stałaby się tak emocjonująca jak jedno zbiorowe zdjęcie wykonane przed szkołą i zamieszczone w albumie z historią szkoły – suchy fakt, żadnych wspomnień, żadnego zaangażowania.

PRZYKŁAD 2

Jako przykład posłuży Diego Armando Maradona, słynny argentyński piłkarz, a obecnie trener narodowej reprezentacji piłki nożnej tego kraju. Jego nominacja była kontrowersyjna, ponieważ nie miał osiągnięć na polu trenowania. W eliminacjach do mistrzostw świata 2012 Argentyna grała poniżej oczekiwań, zdarzały się jej porażki z niżej notowanymi rywalami. Prasa niemiłosiernie drwiła z Maradony, który miał do dyspozycji świetnych piłkarzy (w tym najlepszego piłkarza świata roku 2009, Leo Messiego). Maradona brał ataki prasy na siebie, wierzył w swoich piłkarzy i czekał. I się doczekał – co prawda w bólach, ale Argentyna wygrała bezpośredni mecz decydujący o awansie do mistrzostw świata. Wtedy na konferencji prasowej Maradona w niewybrednych słowach „podziękował” dziennikarzom za wspieranie w trudnych chwilach. Nie przejmował się konsekwencjami, po prostu nadeszła chwila wyrównania rachunków. Efekt był piorunujący. Wypowiedź trenera obiegła wszystkie stacje telewizyjne i dzienniki drukowane, media wrzeszczały, bo poczuły się obrażone. Międzynarodowa Federacja Piłkarska nałożyła na Maradonę karę grzywny i zawieszenia na dwa miesiące w obowiązkach trenerskich. I co z tego? I dalej nic z tego. Sporo krzyku i koniec. A Maradona swój zamiar zrealizował, bo nie wpadł w pułapkę i nie wyolbrzymiał konsekwencji swojego czynu.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

Uprawnienia rodzicielskie - QUIZ
certificate
Jak zdobyć Certyfikat:
  • Czytaj artykuły
  • Rozwiązuj testy
  • Zdobądź certyfikat
1/10
Ile tygodni urlopu macierzyńskiego można maksymalnie wykorzystać jeszcze przed porodem?
nie ma takiej możliwości
3
6
9 - tylko jeśli pracodawca wyrazi na to zgodę
Następne

REKLAMA

Kadry
Jawność wynagrodzeń i wartościowanie stanowisk pracy - czy trzeba uwzględnić benefity?

Jawność wynagrodzeń może mocno uderzyć w firmy, które zbudowały płace z wielu dodatków, premii i benefitów. W nowych raportach o luce płacowej liczyć się będzie nie tylko sama pensja, ale też benefity: auto służbowe, karta paliwowa, pakiet medyczny czy premia uznaniowa. Pracodawca musi je wycenić i uwzględnić w wartościowaniu stanowisk - inaczej zrobi to źle i cała praca HR trafi do kosza.

Wynagrodzenia lekarzy. Premier wskazał górny limit. "Biedy nie ma"

Lekarze będą mogli zarobić nawet 76,8 tys. zł brutto miesięcznie przy zastosowaniu maksymalnej stawki godzinowej proponowanej przez Ministerstwo Zdrowia – poinformował premier Donald Tusk. We wtorek rząd ma również wysłuchać informacji minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy na temat postępów prac nad reformami w ochronie zdrowia.

Czy od 2027 roku ZUS będzie wypłacał emerytury i renty wyłącznie na konto bankowe?

ZUS zaproponował zmianę sposobu wypłaty świadczeń. Emerytury i renty miałyby trafiać w formie przelewu na konta bankowe świadczeniobiorców zamiast wypłaty gotówki. Jak na ten pomysł zapatruje się Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej?

Korekta płci to sformalizowany proces, a pracodawca nie może poddawać się emocjom

Korekta płci to wieloetapowy proces, który w zależności od okoliczności może trwać od kilku miesięcy do kilku lat. Składa się z etapów: psychologicznego, medycznego (terapia hormonalna, operacje) oraz prawnego i ma wpływ właściwie na każdy aspekt życia osoby, która go przechodzi. Jaka w tym procesie jest rola pracodawcy?

REKLAMA

Zmiany w PPK: Prezydent podpisał ustawę. Jak w 2027 będą realizowane nowe przepisy?

Nowa ustawa - dopiero co podpisana przez Prezydenta - wprowadza uproszczenia kontaktu państwa z przedsiębiorcami w sprawie Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK). Zamiast papierowych listów wezwania do zawarcia umowy o zarządzaniu PPK będą trafiać w formie cyfrowej na konta firm w ZUS. Nowe przepisy realizują działania deregulacyjne rządu. Jak będzie to wyglądało w praktyce już w 2026 r. i w 2027 r. oraz czym spowodowane są te zmiany?

Wynagrodzenia lekarzy pod lupą. Jest podpis prezydenta

Jest decyzja prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie nowych zasad gromadzenia danych o wynagrodzeniach pracowników ochrony zdrowia. Podpisana ustawa przewiduje możliwość powiązania tych informacji z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu.

Różnice w wysokości wynagrodzeń nie znikną. Pracodawcy nadal będą mogli doceniać lepszych

Czy już niedługo wszyscy będą zarabiali tyle samo, a pracodawcy wyrównają wypłacane pracownikom wynagrodzenia? Oczywiście nie. Choć temat ten systematycznie powraca w przestrzeni publicznej i jest szczegółowo omawiany, pracownicy wciąż czekają na zmiany w wynagrodzeniach, które nie nadejdą.

Ile lat pracy czeka przeciętnego Polaka?

Przeciętny Polak spędzi na rynku pracy niemal 36 lat. Choć długość życia zawodowego systematycznie rośnie w całej Unii Europejskiej, Polska nadal pozostaje poniżej unijnej średniej – wynika z najnowszych danych Eurostatu za 2025 rok.

REKLAMA

Płacą 21 tysięcy złotych na rękę, praca od zaraz - branża budowlana oferuje dużo, ale na jakich stanowiskach?

Zarobki w budownictwie 2026 sięgają 36 tys. zł brutto miesięcznie, a przy umowie o pracę może to oznaczać nawet ok. 20,7 tys. zł na rękę. Najwięcej płacą projekty energetyczne, wysokich napięć i duże kontrakty. Sprawdzamy pełną tabelę stawek dla kierowników, inżynierów, projektantów i specjalistów.

Wynagrodzenia lekarzy są za wysokie? Polacy oceniają to jednoznacznie [SONDAŻ]

Ponad trzy czwarte Polaków uważa, że rząd powinien wprowadzić maksymalne wynagrodzenia dla lekarzy zatrudnionych w publicznej służbie zdrowia. Takiego rozwiązania oczekuje 77,4 proc. badanych – wynika z sondażu IBRiS przeprowadzonego na zlecenie „Rzeczpospolitej”.

Zapisz się na newsletter
Kodeks pracy, urlopy, wynagrodzenia, świadczenia pracownicze. Bądź na bieżąco ze zmianami z zakresu prawa pracy. Zapisz się na nasz newsletter.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA