Kategorie

Komunikacja w firmie, Pracownik zarządzający

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
2009 rok, trwają mistrzostwa świata w piłce ręcznej. Polacy źle rozpoczęli turniej, ale wciąż mamy szansę na półfinał. 15 sekund przed końcem decydującego meczu remisujemy z Norwegami, a piłkę mają rywale. Wydaje się, że marzenia o medalu będziemy musieli odłożyć na kolejne mistrzostwa. Tymczasem dzieje się rzecz niebywała. Zespołowa, szaleńcza walka w obronie powoduje, iż na 5 sekund przed końcem spotkania Artur Siódmiak przejmuje piłkę. Mgnienie koncentracji, szybka ocena sytuacji i rzut przez całe boisko w kierunku bramki. Trybuny zamierają, tak jak i kilkanaście milionów polskich serc, by po chwili wybuchnąć z całą możliwą mocą. Piłka trzepocze w siatce. Polacy wygrywają mecz 31-30 i meldują się na dalszym etapie rozgrywek.
Pracownik idealny to taki, który nie dość, że osiąga dobre efekty pracy, to jeszcze czerpie z tego osobistą satysfakcję. Pytanie brzmi – jak ją zapewnić? Wewnątrzsterowny pracownik ma wiele atutów – nie trzeba go pilnować, sam dba o jakość wykonania, często cele traktuje osobiście. Dla menedżera to jednak większe wyzywanie, ponieważ często taki pracownik jest również mniej sterowny. Jeżeli przyjmuje cele i chce pracować, jest bezcenny. Jeżeli jednak nie chce, trudno go do tej pracy zachęcić czy zmusić.
Organizacje potrzebują pracowników, którzy sprostają wyzwaniom XXI wieku. Drogą do sukcesu są osoby, które potrafią bardziej efektywnie wykorzystać obecne zasoby firmy, wybiegają myślami w przyszłość, widzą często to, czego inni nie widzą. Takich pracowników określa się często mianem pracowników strategicznych. Ich pomysły, wiedza, umiejętności i doświadczenie mogą decydować o sukcesie biznesowym.
Zachowania przeciwproduktywne są jedną z największych przeszkód na drodze do zwiększenia wydajności pracy. Niektórzy pracownicy mogą mieć skłonność do częstszego angażowania się w nie. Konsekwencją tego jest, niestety, nie tylko obniżona produktywność tych osób, lecz także zmniejszona wydajność czy obniżone morale zespołów, do których należą. Na szczęście można zadbać o ograniczenie tego typu zachowań już na etapie selekcji zawodowej.
Podczas przekazywania informacji zwrotnej zawsze stosuję model kanapki, który polega na tym, że na początku i końcu rozmowy mówię pracownikowi, co robi dobrze, a w środku, co robi źle. Ten model nie sprawdza się, jest nienaturalny, podwładni go nie lubią, ja też uważam, że jest sztuczny. Może robię to nieprawidłowo?
W atmosferze niepokoju o przyszłość finansową świata trudno znaleźć firmę, w której nie byłoby presji na wynik, lęku o pozycję rynkową i strachu przed nieoczekiwaną zmianą w gospodarce. Trzeba szukać nowych, niepewnych sposobów przetrwania. Taka atmosfera sprzyja stresującym sytuacjom, wzmaga poczucie zagrożenia i odbija się na relacjach między pracownikami, a przede wszystkim między menedżerami a ich podwładnymi. Wtedy właśnie konieczne są podstawowe zasady przywództwa.
Pod względem psychologicznym informacja o wypowiedzeniu umowy o pracę jest dla pracownika sytuacją niezwykle trudną. Pierwsza reakcja na informację o zwolnieniu może przybrać szerokie spektrum – od złości przez poczucie zagrożenia i lęk po żal, przygnębienie, a nawet płacz. Jeśli pracownik nie spodziewał się takiej sytuacji, może pojawić się również szok, który trwać może od kilku minut do kilku godzin.
Firmy, które planują wdrożenie sformalizowanych programów mentoringowych, oczekują zapewnienia ich efektywności oraz optymalnego przebiegu. Często pojawiają się pytania dotyczące uczestników procesu. Jak zdefiniować rolę podopiecznego w procesie mentoringowym i co jest najważniejsze na poziomie postawy, kompetencji podopiecznego? Jak przygotować pracowników do pełnienia funkcji mentorów oraz jakie kompetencje powinni posiadać?
Jeden z moich pracowników postępuje niezgodnie z moimi oczekiwaniami. Mówiłem mu o tym, jednak na razie nie widzę zmian w zachowaniu. Co zrobić?
Raz w tygodniu mamy w firmie zebrania wszystkich zespołów. Trwają one po kilka godzin, czasem ponad pół dnia. Są nudne i męczące, a prawie wszystko, co jest tam omawiane, i tak nie zostaje zapamiętane. Jestem szefem jednego z działów, jak sprawić, aby moja prezentacja została zapamiętana?
Menedżerowie są obecnie konfrontowani z coraz trudniejszymi wyzwaniami, a standardowe tematy szkoleń obejmujące w swym zakresie klasyczne funkcje menedżerskie nie są już wystarczające. Sami zaś menedżerowie, przynajmniej ci doświadczeni, idą na kolejne szkolenie z motywowania pracowników ze znudzoną miną. W jakim kierunku rozwijać dzisiaj menedżerów, w czasach kiedy zarówno oni, jak i ich podwładni muszą zmierzyć się z nowym żywiołem, jakim jest kompleksowość.
Standard to inaczej zbiór kryteriów, które w powszechny sposób określają wymagania i cechy, które charakteryzują daną dziedzinę życia. W wielu publikacjach i wystąpieniach podnoszony był również temat standardu w zakresie HCM (Zarządzanie Kapitałem Ludzkim). Czy doczekaliśmy się takiego standardu i czy jest on powszechnie stosowany wśród systemów informatycznych, które określają się mianem systemów HCM?
Komunikacja to społeczna konieczność. Dzięki komunikowaniu się ludzie realizują działania o bardzo złożonej strukturze. Komunikując się, określają i kreują otaczającą ich rzeczywistość społeczną – podejmują, realizują i koordynują własne działania z działaniami innych ludzi. Wypełniają społeczne rytuały, zaspokajają własne potrzeby emocjonalne, a także wyjaśniają sens dokonanych i podjętych działań własnych i cudzych.
Przede mną nie lada zadanie. Właśnie objęłam stanowisko menedżera zespołu składającego się z osób żyjących w odrębnych światach. Prawie każdy ma własną opinię na każdy temat, swoje przyzwyczajenia oraz swoje sposoby pracy. Przyznam jednak, że zespół ten jest efektywny i osiąga wyznaczone mu cele. Pytanie tylko, jak ja mam się w tym odnaleźć? Co robić, aby utrzymać i zwiększać efektywność tego zespołu? Czy uszanować odrębność członków zespołu?
Powodzenie i efektywność organizacji zależą nie tylko od czynników materialnych, technologicznych i finansowych, lecz także od umiejętności i kompetencji pracowników, wyznawanych przez nich wartości, jak również jakości komunikacji interpersonalnej, sposobu organizacji pracy i funkcji pełnionych w zespole. Dlatego coraz większą uwagę zwraca się na sposoby budowania i doskonalenia zespołów pracowniczych. Pomocne w tym mogą być testy psychometryczne.
Konflikt często postrzegany jest negatywnie, jako zagrożenie istniejącego porządku i ładu w przedsiębiorstwie. Większości osób słowo konflikt kojarzy się negatywnie. Zaskoczenie może budzić fakt, iż specjaliści od zarządzania czasem radzą specjalnie wywołać konflikt. Warto zdać sobie sprawę z tego, że niezgodność celów czy poglądów to sytuacja naturalna.
Jeden z naszych pracowników złożył pismo wypowiadające umowę o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia. W uzasadnieniu wskazał, że był szkalowany przez innego pracownika tego samego działu. Niedługo po wypowiedzeniu do spółki wpłynął pozew z żądaniem wypłaty odszkodowania. Informacja o konflikcie potwierdziła się w rozmowach przeprowadzonych z pracownikami działu. Czy spółka zostanie pociągnięta do odpowiedzialności, skoro nikt z kadry zarządzającej nie miał wcześniej świadomości istnienia problemu?
Niejednokrotnie przekonałam się, jaką siłę rażenia mogą mieć wypowiedzi moje, moich przełożonych i podwładnych. Na jakie słowa zwracać szczególną uwagę i których się wystrzegać, aby nie pojawiła się konieczność późniejszego naprawiania relacji w pracy?
Kieruję ludźmi od prawie dziesięciu lat. Mój zwierzchnik zarzuca mi, że jestem przepracowany i mało efektywny, bo nie deleguję zadań. To prawda, robię to bardzo rzadko, ale widzę, że podobnie wygląda to u innych menedżerów – także u wspomnianego zwierzchnika. Tempo pracy nie pozwala zastanowić się, komu coś delegować. A poza tym nasi podwładni i tak nie mają szans przyjąć na siebie nowych zadań. W czym tkwi problem?
Rok temu zostałam dyrektorem HR w dużej organizacji. Obejmując to stanowisko, miałam masę innowacyjnych pomysłów. Niestety, nie udało mi się ich przeforsować przed zarządem. Dotychczas myślałam, że dla menedżerów i członków zarządu połączenie wzrostu wyników finansowych z inwestycjami w działania szkoleniowe jest oczywiste, byłam więc bardzo zaskoczona taką postawą. Po spotkaniu jeden z członków zarządu powiedział mi, że podobają mu się moje pomysły i docenia je, ale jeśli chcę być efektywna jako dyrektor HR, muszę nauczyć się mówić o swoich pomysłach w sposób biznesowy i zbudować swoją wartość, pokazując, że jestem partnerem biznesowym. Co więc powinnam zrobić?
System kadrowo-płacowy jest przykładem największego poziomu komplikacji i koniecznej pracy przy wdrażaniu modułu oprogramowania. O ile moduł rachunkowość można w miarę szybko zainstalować i skonfigurować, wydobywszy od księgowej informacje o planie kont, rodzajach (typach) dokumentów księgowych i sposobach ich ujęcia, o tyle przy wdrażaniu systemu płacowego na pytania o szczegóły nie da się odpowiedzieć w kilka dni – wdrożenie trwa czasem i rok.
Po okresie, gdy temat zarządzania wiedzą był modny, dziedzina ta przestała już chyba budzić emocje. Organizacje pozbyły się zajmujących się nią menedżerów i odrębnych struktur. Jednak ludzie ci nadal wspierają dziś swoimi kompetencjami firmy, np. jako wewnętrzni eksperci ds. usprawnień.
Czy zaufanie stanowi wartość nie tylko w codziennym życiu, nauce, ale również biznesie? Odpowiedź na to pytanie determinuje dalsze istnienie i rozwój bądź upadek współczesnych przedsiębiorstw, rozmaitych organizacji, jak również całych społeczeństw. Zaufanie urasta do rangi słynnej kwestii szekspirowskiego Hamleta.
Komunikacja z dołu do góry od dawna jest przedmiotem troski przywódców w dużych i średnich organizacjach. Informacja od pracowników, liderów zespołów czy kierowników jest bardzo dobrym źródłem szybkiego identyfikowania rynkowych szans i zagrożeń. Ponadto umożliwia wykorzystanie rezerw i zasobów znajdujących się wewnątrz firmy.
Kieruję grupą handlowców. Jednym z mało wdzięcznych zadań na moim stanowisku jest przekazywanie negatywnej informacji zwrotnej dotyczącej sposobów pracy i osiągnięć moich podwładnych. Jak powinienem przekazywać negatywną ocenę, by była ona konstruktywna i nie demotywowała do pracy.
W czasach kryzysu najbardziej przewidywalnym ruchem ze strony pracodawców są redukcje zatrudnienia. Menedżerowie na słowo „kryzys” reagują jak psy Pawłowa na dźwięk dzwonka. Pierwsza myśl, jaka pojawia się w ich głowach, to zwolnienie części załogi. Jest to najlepszy sposób na pokazanie akcjonariuszom, jacy są skuteczni w obniżaniu kosztów działalności przedsiębiorstwa, którym zarządzają.
Kształtowanie współodpowiedzialności i współdecydowania u pracowników jest trudne. Nie zawsze bowiem udaje się w sposób praktyczny i zrozumiały przekazać informacje o wartościach wynikających ze strategicznych celów organizacji wszystkim grupom pracowników. W przypadku DPD Polska na początku te pojęcia okazały się zbyt abstrakcyjne, niedostępne dla ogółu. Jak zatem firma poradziła sobie w tej sytuacji?
Dążenie do stworzenia harmonijnych relacji w grupie i realizacji wspólnych celów to zadanie, jakiego podejmują się wszyscy menedżerowie. Każdy z nich chce stworzyć zgraną grupę, dla której członków dążenie do osiągnięcia sukcesu, maksymalizacja zysków firmy i szeroko pojęte jej dobro będzie wartością nadrzędną. Komu udaje się stworzyć zgraną i wydajną grupę? W jaki sposób należy komunikować się z pracownikami, by czuli się potrzebni organizacji i identyfikowali się z nią?
Kieruję niewielkim zespołem. Zależy mi na tym, aby praca w zespole była efektywna. Jak dotąd, udaje mi się zapobiegać konfliktom, więc zespół pracuje w dobrej atmosferze. Uważam jednak, że brakuje nam „ducha zespołu”, czyli tego, co niektórzy nazywają synergią. Mam wrażenie, że jako zespół nie pracujemy tak efektywnie, jak moglibyśmy. Co mogę zrobić, aby zwiększyć efektywność pracy mojego zespołu?