Kategorie

Komunikacja w firmie, Efektywność osobista

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Menedżerowie są obecnie konfrontowani z coraz trudniejszymi wyzwaniami, a standardowe tematy szkoleń obejmujące w swym zakresie klasyczne funkcje menedżerskie nie są już wystarczające. Sami zaś menedżerowie, przynajmniej ci doświadczeni, idą na kolejne szkolenie z motywowania pracowników ze znudzoną miną. W jakim kierunku rozwijać dzisiaj menedżerów, w czasach kiedy zarówno oni, jak i ich podwładni muszą zmierzyć się z nowym żywiołem, jakim jest kompleksowość.
Umiejętność słuchania jest warunkiem skutecznego komunikowania się. Badania wykazują, że tylko 10 proc. ludzi potrafi wysłuchać swojego rozmówcę spokojnie i z uwagą. Powszechnie uważa się, że w kontaktach interpersonalnych główną rolę przypisuje się mówiącemu. Jednak praktyka wykazała, że słuchanie jest ważniejszym ogniwem w tym łańcuchu.
Przede mną nie lada zadanie. Właśnie objęłam stanowisko menedżera zespołu składającego się z osób żyjących w odrębnych światach. Prawie każdy ma własną opinię na każdy temat, swoje przyzwyczajenia oraz swoje sposoby pracy. Przyznam jednak, że zespół ten jest efektywny i osiąga wyznaczone mu cele. Pytanie tylko, jak ja mam się w tym odnaleźć? Co robić, aby utrzymać i zwiększać efektywność tego zespołu? Czy uszanować odrębność członków zespołu?
Niemal każde ogłoszenie o pracę, oprócz podstawowych kompetencji niezbędnych do zajmowania danego stanowiska, zawiera wiele umiejętności pożądanych. Często wśród nich jest kreatywność. Takie podejście przestaje dziwić, gdyż twórcze myślenie przynosi korzyści we wszystkich dziedzinach życia. Jednak kreatywne podejście do rzeczywistości najlepiej sprawdza się w sytuacji problemowej.
Inne decyzje podejmują zarządy firm w czasie prosperity, a inne w czasie spowolnienia gospodarczego. Niezależnie jednak od koniunktury muszą dbać o kosztową efektywność, sprawną komunikację czy innowacyjność tego, co oferują rynkowi. Podstawą skuteczności realizacji tych celów jest zaangażowanie pracowników. Jak je zwiększyć bez szkodliwego w ostatecznym rozrachunku „przykręcania śruby”?
Jestem specjalistą ds. szkoleń w dużej firmie produkcyjnej. Moje obowiązki polegają na dokładnej analizie problemów pracowniczych oraz odpowiednim doborze, zaplanowaniu i koordynowaniu szkoleń. Czasem w natłoku spraw nie mogę nad nimi zapanować. W jaki sposób powinnam zaplanować i organizować pracę własną, aby podnieść swoją efektywność?
Dążenie do stworzenia harmonijnych relacji w grupie i realizacji wspólnych celów to zadanie, jakiego podejmują się wszyscy menedżerowie. Każdy z nich chce stworzyć zgraną grupę, dla której członków dążenie do osiągnięcia sukcesu, maksymalizacja zysków firmy i szeroko pojęte jej dobro będzie wartością nadrzędną. Komu udaje się stworzyć zgraną i wydajną grupę? W jaki sposób należy komunikować się z pracownikami, by czuli się potrzebni organizacji i identyfikowali się z nią?
Kieruję niewielkim zespołem. Zależy mi na tym, aby praca w zespole była efektywna. Jak dotąd, udaje mi się zapobiegać konfliktom, więc zespół pracuje w dobrej atmosferze. Uważam jednak, że brakuje nam „ducha zespołu”, czyli tego, co niektórzy nazywają synergią. Mam wrażenie, że jako zespół nie pracujemy tak efektywnie, jak moglibyśmy. Co mogę zrobić, aby zwiększyć efektywność pracy mojego zespołu?
Zarządzam zespołem ludzi, którym ciągle muszę pomagać. Czasami mam wrażenie, że jeżeli im czegoś nie powiem, to nie wiedzą, jak to ma być zrobione. Męczy mnie ta sytuacja, ponieważ często zostaję dłużej w pracy, by im pomóc. Chciałbym mieć ludzi samodzielnych. Czy to może zależeć ode mnie? W jaki sposób powinienem z nimi postępować?