Obowiązek wypłaty odprawy dotyczy zarówno zwolnienia w trybie grupowym,
jak i indywidualnym (przy zwolnieniu nawet 1 osoby), a do nabycia
uprawnienia nie jest istotny rodzaj umowy (terminowa, bezterminowa),
wymiar czasu pracy ani też faktyczne świadczenie pracy w chwili
zwolnienia. Pieniądze trzeba zatem wypłacić, nawet jeśli pracownik
przebywał na urlopie lub też z innych powodów nie świadczył pracy.
Pracodawca, który planuje ponowne zatrudnienie pracowników, musi pamiętać, że pracownikom, z którymi wcześniej rozwiązał umowę o pracę w ramach zwolnień grupowych, przysługuje prawo zgłoszenia chęci powrotu do pracy. Uprawnienie to pracownicy mogą zrealizować pod warunkiem przekazania pracodawcy zamiaru ponownego przyjęcia do pracy w ciągu roku od zwolnienia z pracy.
Z jednym z naszych pracowników 29 lutego br. została rozwiązana umowa o pracę z upływem czasu, na który została zawarta. Były pracownik wystąpił do nas 10 kwietnia br. z wnioskiem o wypłatę odprawy emerytalnej, przedstawiając decyzję ZUS o przyznaniu emerytury od 5 kwietnia br. Pracownik nie uprzedził nas, że ma prawo do emerytury, a także wcześniej nie deklarował, że ma zamiar przejść na emeryturę. Czy w takiej sytuacji musimy mu wypłacić odprawę emerytalną?
Odprawa emerytalna ma charakter jednorazowy. Oznacza to, że pracownik, który otrzymał odprawę, nie może ponownie nabyć do niej prawa. Jednak w sytuacji, gdy osoba uprawniona do odprawy jest zatrudniona u kilku pracodawców i z każdym z nich rozwiąże stosunek pracy w związku z przejściem na emeryturę w tym samym terminie, odprawa przysługuje od każdego z tych pracodawców.
Restrukturyzacja nie musi być znakiem gorszej kondycji firmy, często jest związana z rozwojem przedsiębiorstwa. Niezależnie od genezy, proces ten zawsze powoduje „trzęsienie ziemi” w firmie, tym silniejsze, im większe są redukcje zatrudnienia. Jeżeli proces ten jest niewłaściwie prowadzony, to może powodować zagrożenie dla kondycji psychofizycznej wszystkich pracowników – tych pozostających w firmie i tych zwalnianych.