Kategorie

Komunikacja w firmie, Psychologia w biznesie

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Informacje o wartościach wyznawanych przez pracowników mogą pomóc przy organizacji ich pracy i budowaniu systemów motywowania, wynagradzania czy tworzenia ścieżek kariery zawodowej. Z drugiej strony, świadomość wyznawanych wartości może posłużyć też samym do porównania z tym, jakie oczekiwania odnośnie do wartości, szczególnie w pracy, mają pracodawcy.
Organizacje potrzebują pracowników, którzy sprostają wyzwaniom XXI wieku. Drogą do sukcesu są osoby, które potrafią bardziej efektywnie wykorzystać obecne zasoby firmy, wybiegają myślami w przyszłość, widzą często to, czego inni nie widzą. Takich pracowników określa się często mianem pracowników strategicznych. Ich pomysły, wiedza, umiejętności i doświadczenie mogą decydować o sukcesie biznesowym.
Niepowodzenie w słowniku języka polskiego definiowane jest jako brak powodzenia, porażka. Takie sformułowanie zero–jedynkowe generuje negatywne myśli, wywołuje spadek energii, poczucie smutku. Gdy dodatkowo pojawi się przy tym gniew, styl myślenia ulega wyraźnemu spaczeniu. Z niepowodzeniami można sobie jednak radzić, a dzięki temu zwiększyć orientację na działanie.
Za kilka dni czeka mnie kluczowa prezentacja przed zarządem. Muszę przekonać go, że inwestowanie w rozwój pracowników przyniesie organizacji korzyści. Wiem, że kluczem do sukcesu będzie trafna argumentacja. Jak powinnam się przygotować i jak skonstruować swoją wypowiedź, by odnieść sukces?
Zachowania przeciwproduktywne są jedną z największych przeszkód na drodze do zwiększenia wydajności pracy. Niektórzy pracownicy mogą mieć skłonność do częstszego angażowania się w nie. Konsekwencją tego jest, niestety, nie tylko obniżona produktywność tych osób, lecz także zmniejszona wydajność czy obniżone morale zespołów, do których należą. Na szczęście można zadbać o ograniczenie tego typu zachowań już na etapie selekcji zawodowej.
Podczas przekazywania informacji zwrotnej zawsze stosuję model kanapki, który polega na tym, że na początku i końcu rozmowy mówię pracownikowi, co robi dobrze, a w środku, co robi źle. Ten model nie sprawdza się, jest nienaturalny, podwładni go nie lubią, ja też uważam, że jest sztuczny. Może robię to nieprawidłowo?
Zawód trenera jest bardzo popularny i ceniony. Wiele organizacji nie ma jednak rozbudowanych struktur trenerskich, systemów selekcji na to stanowisko ani własnych programów szkoleń skierowanych do trenerów. Z tego powodu szkoleniowcy często są wyłaniani spośród wyróżniających się pracowników sprzedaży i obsługi klienta, działów HR, menedżerów bądź też specjalistów merytorycznych z różnych obszarów biznesu. Pracownicy ci często, ze względu na brak przygotowania, zamiast pasjonującej i rozwojowej pracy, doświadczają stresu, konfliktów, podważania ich autorytetu.
Nadużywanie pojęcia pracoholizmu wprowadza spore zamieszanie. Pracoholizm, który jest zjawiskiem niebezpiecznym, myli się z zaangażowaniem, co powoduje, że trudno jest określić, czy dotyka nas problem pracoholizmu, czy po prostu jesteśmy osobami zapracowanymi.
Pod względem psychologicznym informacja o wypowiedzeniu umowy o pracę jest dla pracownika sytuacją niezwykle trudną. Pierwsza reakcja na informację o zwolnieniu może przybrać szerokie spektrum – od złości przez poczucie zagrożenia i lęk po żal, przygnębienie, a nawet płacz. Jeśli pracownik nie spodziewał się takiej sytuacji, może pojawić się również szok, który trwać może od kilku minut do kilku godzin.
W czasie kryzysu najczęstszy komunikat w wielu przedsiębiorstwach dotyczy zaciskania pasa. Najważniejsze jest jednak to, co pracownik przez to zrozumie. I tu pojawia się kluczowa rola komunikatu, do którego należy się przygotować, mając na względzie wiele aspektów – od zaplanowanych strategii ratunkowych, przez przewidywanie ludzkich zachowań aż po koncepcje motywowania. Najgroźniejsze jest widmo niedomówień.
W pierwszych latach działania firmy LG Display odnotowywano bardzo niski poziom zadowolenia wśród jej pracowników. Z przeprowadzonych ankiet i badań wynikało, że źródło problemu tkwiło w różnicach międzykulturowych. Zgodnie z wizją koncernu, chciano uzyskać status najlepszej firmy w branży display pod względem rentowności, jednak bez zatrudniania zadowolonych pracowników nie było to możliwe. Kierownictwo LG Display postanowiło wprowadzić działania naprawcze ukierunkowane na styl zarządzania, satysfakcję pracowników oraz budowanie pozytywnego wizerunku firmy.
Postawa i doświadczenie życiowe mediatora oraz to, jakim jest człowiekiem, decyduje o tym, czy strony mu zaufają. Czy to wystarczy? Niestety, nie. Potrzebuje jeszcze dwóch „drobiazgów”: wiedzy teoretycznej i praktycznej (znajomości struktury procesu mediacji i doświadczenia w przewidywaniu dynamiki relacji w konflikcie) oraz ogromnej sprawności w zakresie komunikacji. Sprawność ta polega na używaniu określonych narzędzi komunikacyjnych w odpowiednich momentach, czyli wtedy, gdy strony będą chciały z danej sugestii mediatora skorzystać.
Rozwijanie w innych poczucia wartości i pewności siebie przynosi firmie wiele korzyści: pracownicy są mocniej zaangażowani w pracę, są bardziej samodzielni, czując się doceniani i bezpieczni są w stanie naprawiać własne błędy, a także są gotowi uczyć się nowych umiejętności. Dzięki temu organizacje są lepiej przygotowane do działania w trudnych warunkach. To inwestycja, która przynosi wymierne rezultaty.
Jeden z moich pracowników postępuje niezgodnie z moimi oczekiwaniami. Mówiłem mu o tym, jednak na razie nie widzę zmian w zachowaniu. Co zrobić?
Kiedy w firmie pojawiają się kłopoty związane z konfliktem, zarówno jego strony, jak i obserwatorzy odczuwają bezradność. W naturalnym odruchu szukają kogoś silnego i dojrzałego, kto pomoże im rozwiązać tę sytuację. Jakie cechy osobiste powinien posiadać mediator, aby sprostać tak dużym oczekiwaniom?
Lista charytatywnych aktywności pracowników wolontariuszy jest bardzo długa. Tak długa, jak może być lista społecznych potrzeb i pracowniczej kreatywności. A jeśli ujęta jest w dobrze przygotowaną strategię i przy wsparciu szefa – można się spodziewać, że wciąż będzie się wydłużać.
Podczas jednego ze szkoleń dowiedziałem się, że za wywieranie pierwszego wrażenia tylko w niewielkim stopniu odpowiadają słowa, a kluczowa jest mowa ciała. Trener prowadzący inne ze szkoleń przedstawił nam zupełnie inne dane. Jak wygląda to naprawdę?
Programy typu workplace wellness są znamiennym sygnałem wskazującym, że pracodawcy coraz częściej wdrażają w praktykę mądrość zawartą w słowach w zdrowym ciele zdrowy duch. Wspieranie pracowników w prowadzeniu zdrowego trybu życia i dbaniu o kondycję fizyczną ma na celu oczywiście zwiększenie ich wigoru do pracy, zaś w konsekwencji produktywności. Ponieważ każdy z nas pracuje z innymi ludźmi, a przynajmniej dla innych ludzi, włączając w to przełożonych i klientów, otoczenie naszej pracy ma charakter interpersonalny. Zwiększenie produktywności w takim otoczeniu wymaga więc dbałości nie tylko o tężyznę fizyczną, lecz także o kondycję interpersonalną.Czym ona jest? W jaki sposób można ją zwiększyć?
W naszym zespole niekiedy pojawiają się rozbieżne zdania i drobne sprzeczki. Często pojawiają się też konflikty z innymi działami organizacji, szczególnie tymi, które mają sprzeczne z naszymi interesy. Jak radzić sobie w takich sytuacjach?
Komunikacja to społeczna konieczność. Dzięki komunikowaniu się ludzie realizują działania o bardzo złożonej strukturze. Komunikując się, określają i kreują otaczającą ich rzeczywistość społeczną – podejmują, realizują i koordynują własne działania z działaniami innych ludzi. Wypełniają społeczne rytuały, zaspokajają własne potrzeby emocjonalne, a także wyjaśniają sens dokonanych i podjętych działań własnych i cudzych.
Portal intranetowy to podstawowe narzędzie pracy dla większości dużych firm i organizacji. Firmy wdrażające rozwiązania intranetowe wskazują, że właściwe wykorzystywanie intranetu generuje oszczędności rzędu nawet kilku tysięcy złotych rocznie na każdego pracownika oraz znacząco skraca czas poszukiwania informacji.
W poprzedniej pracy pracowałam kilka lat i przyzwyczaiłam się do bardzo spokojnego, wręcz chłodnego stylu zarządzania szefa, który nigdy nie pokazywał po sobie żadnych emocji. Również pracownicy nie nawiązywali ze sobą bliższych relacji, utrzymując dystans i chłodną rezerwę. Atmosfera pracy mojego obecnego zespołu jest diametralnie różna, zdarza się, że ludzie na siebie pokrzykują, zdarzają się wybuchy złości, silnego zdenerwowania. Jest też sporo śmiechu, żartowania, wspólnych rozmów, niekoniecznie o pracy. Szybko zaaklimatyzowałam się w nowych warunkach, czasami jednak nie wiem, jak się zachować, szczególnie w sytuacjach, gdy silne emocje kolegów dochodzą do głosu.
Rozmowa z dr. Ichakiem Adizesem, światowej sławy ekspertem w dziedzinie poprawy efektywności przedsiębiorstw
Coraz więcej polskich firm odkrywa korzyści ze stosowania nowych technologii w działaniach personalnych, stąd popularność webcastingu. Metoda ta pozwala na częstsze odbywanie spotkań i szkoleń, zmniejsza ich koszty, a dodatkowo jest proekologiczna.
Obserwując moich współpracowników, odnoszę wrażenie, że wielu z nich obawia się informacji zwrotnej albo wręcz nie są zainteresowani jej udzielaniem. Zastanawiam się, czy taka postawa jest tylko wynikiem braku umiejętności, czy może jej podstawą są uwarunkowania kulturowe?
Co pewien czas w naszej organizacji pojawiają się nowi pracownicy. Są to często młodzi ludzie, gdyż obecnie rozpoczęcie studiów idzie na ogół w parze z poszukiwaniem pierwszego zatrudnienia. Dodatkowo to reprezentanci pokolenia Y, które zdaniem wielu badaczy ma odmienne, od dotychczas znanych, spojrzenie na rynek pracy oraz samo wykonywanie obowiązków zawodowych. Czy warto w przypadku tych pracowników, których będzie na rynku pracy coraz więcej, wprowadzić swobodną komunikację i zwracać się do siebie nawzajem nieoficjalnie? Jak wpłynie to na relacje w organizacji?
Przede mną nie lada zadanie. Właśnie objęłam stanowisko menedżera zespołu składającego się z osób żyjących w odrębnych światach. Prawie każdy ma własną opinię na każdy temat, swoje przyzwyczajenia oraz swoje sposoby pracy. Przyznam jednak, że zespół ten jest efektywny i osiąga wyznaczone mu cele. Pytanie tylko, jak ja mam się w tym odnaleźć? Co robić, aby utrzymać i zwiększać efektywność tego zespołu? Czy uszanować odrębność członków zespołu?
W naszej firmie panuje dewiza „Nie przychodź do mnie z problemem, jeśli nie masz rozwiązania”. Z reguły ta zasada się sprawdza, ale nie zawsze. Słyszałem, jak na korytarzu w rozmowie jeden z pracowników powiedział drugiemu, że czasem ma ochotę pójść do swojego szefa i po prostu się wygadać, i nie zależy mu wtedy na poszukiwaniu rozwiązań, a po prostu chciałby, żeby go wysłuchano i zrozumiano. Czy nasza firmowa dewiza nie jest tak dobra dla podwładnych, jak mi się wydawało?
Powodzenie i efektywność organizacji zależą nie tylko od czynników materialnych, technologicznych i finansowych, lecz także od umiejętności i kompetencji pracowników, wyznawanych przez nich wartości, jak również jakości komunikacji interpersonalnej, sposobu organizacji pracy i funkcji pełnionych w zespole. Dlatego coraz większą uwagę zwraca się na sposoby budowania i doskonalenia zespołów pracowniczych. Pomocne w tym mogą być testy psychometryczne.
Mój szef nigdy nie mówi nam, czy pracujemy dobrze czy źle. Twierdzi, że skoro jesteśmy menedżerami, którzy oceniają pracowników, to musimy umieć oceniać się sami. A nam pomimo wszystko brakuje jego uwag. Uważamy, że się nami nie interesuje. Czy wyolbrzymiamy problem i nie powinniśmy dopominać się informacji od niego?
Niejednokrotnie przekonałam się, jaką siłę rażenia mogą mieć wypowiedzi moje, moich przełożonych i podwładnych. Na jakie słowa zwracać szczególną uwagę i których się wystrzegać, aby nie pojawiła się konieczność późniejszego naprawiania relacji w pracy?
Kieruję ludźmi od prawie dziesięciu lat. Mój zwierzchnik zarzuca mi, że jestem przepracowany i mało efektywny, bo nie deleguję zadań. To prawda, robię to bardzo rzadko, ale widzę, że podobnie wygląda to u innych menedżerów – także u wspomnianego zwierzchnika. Tempo pracy nie pozwala zastanowić się, komu coś delegować. A poza tym nasi podwładni i tak nie mają szans przyjąć na siebie nowych zadań. W czym tkwi problem?
W trakcie ostatniej rozmowy podsumowującej półrocze przełożony powiedział mi, że powinnam pracować nad tym, w jaki sposób przyjmuję informacje zwrotne i krytykę. Jego zdaniem, zamiast wysłuchać na spokojnie, co inni ludzie mają mi do powiedzenia, zaczynam niepotrzebnie się bronić i dyskutować, a przez to nie mam szans na dalszy rozwój i doskonalenie. Uważam się za osobę asertywną i nie pozwolę, by inni niesłusznie mnie oceniali i oskarżali. W jaki zatem sposób powinnam przyjmować krytykę, by nie doprowadzać do niepotrzebnych dyskusji?
Rozmowa z Davidem Gordonem, jednym z twórców NLP, trenerem, autorem Modelu Gordona
W zespołach, które jednocześnie realizują zadania bieżące i projekty w ścisłym związku z klientami wewnętrznymi, często zdarzają się różnice zdań i napięcia. Zwłaszcza wtedy, gdy jest mało czasu, projektów przybywa, a zasoby są ograniczone. Częste spory odbijają się na jakości realizowanego projektu. Jak zatem rozwiązać pojawiające się problemy?
Charyzma, stereotypowo ujmowana jako „dar”, uważana jest za wysoce pożądaną cechę u lidera, z którą trzeba się jednak urodzić. Z tej fatalistycznej perspektywy jakakolwiek sugestia o możliwości doskonalenia charyzmy wydaje się co najmniej nie na miejscu. Jednakże z perspektywy psychologii społecznej wizja charyzmy jako indywidualnej cechy wrodzonej, niepodatnej na zmianę, jest nie tyle kontrowersyjna, ile po prostu błędna i ograniczająca. Charyzmę można więc doskonalić, choć wymaga to specyficznego podejścia oraz zmiany głęboko zakorzenionych poglądów odnośnie do jej istoty.
Wiele spraw biznesowych załatwiamy podczas business lunchu. Zastanawiam się jednak, ile czasu należy poświęcić na prowadzenie tzw. rozmów o wszystkim i o niczym, kiedy przejść do spraw biznesowych. Jakich zwrotów nie powinniśmy używać? I wreszcie czy są sytuacje, gdy dopuszczalne jest odebranie telefonu podczas spotkania biznesowego?
Obserwując różne zachowania osób w kontaktach służbowych, dochodzę do wniosku, że albo nie ma ustalonych jasnych zasad, albo każdy kieruje się takimi, jakie sam sobie ustali. Jaka kolejność w przedstawianiu sobie osób panuje w biurze, a jaka podczas kolacji służbowej? Co zrobić, gdy biznes i życie prywatne „krzyżują” się, oraz gdy w sytuacjach służbowych pojawiają się osoby prywatne?
Spośród czterech podstawowych stylów porozumiewania się liderów styl luzaka zdaje się sprawiać najwięcej trudności. Czy wynika to ze strachu, niepewności, a może niezrozumienia zagadnienia? Co należy wiedzieć, by styl luzaka skutecznie wykorzystywać w kontaktach z podwładnymi, kolegami, klientami i przełożonymi?
Przedsięwzięć, których skuteczność i efektywność jest uzależniona od postaw pracowników, nie da się wprowadzić, polegając jedynie na odpowiednio zaprojektowanych procesach biznesowych czy przypisaniu odpowiedzialności i rozliczaniu z wyników. Aby stworzyć i utrwalić pewne schematy zachowań ludzi i ich podejścia do rozwiązywania problemów oraz zaangażowania w osiąganie rezultatów, potrzeba czegoś więcej. Tym ważnym czynnikiem jest kultura organizacyjna, która wpływa na sposób zachowania i myślenia pracowników, jest swoistym zaprogramowaniem umysłów ludzi pracujących w jednej firmie.