Kategorie

Rozliczanie czasu pracy, Orzecznictwo SN

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Jeśli pracownik nie może dojechać do pracy z powodu utrudnień na drodze spowodowanych przez intensywne opady śniegu, wówczas powinien jak najszybciej poinformować pracodawcę o przyczynie spóźnienia. Jeżeli nie będzie to możliwe, np. z braku telefonu komórkowego, wtedy powinien usprawiedliwić swoje spóźnienie po przybyciu do pracy.
Czas pracy pracownika mobilnego może być liczony od chwili wyjścia z domu do chwili powrotu do domu, wliczając w to czas przejazdu samochodem służbowym do siedziby kontrahenta, a także czas przerwy w podróży przeznaczony np. na posiłek czy odpoczynek w trasie (wyrok Sądu Najwyższego z 27 stycznia 2009 r., II PK 140/08).
Ryczałtowe wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych powinno zostać określone jako odrębny składnik płacy. Ustalenie go jako niewyodrębnionej części wynagrodzenia zasadniczego jest niezgodne z przepisami prawa pracy (wyrok Sądu Najwyższego z 3 kwietnia 2008 r., II PK 288/07).
Sąd Najwyższy w uchwale z 18 marca 2008 r. (II PZP 3/08) uznał, że funkcjonariuszowi Państwowej Straży Pożarnej, który pełnił służbę w przedłużonym czasie służby, nie przysługuje wynagrodzenie i dodatki za pracę w godzinach nadliczbowych.
Jednym z podstawowych uprawnień pracownika jest prawo do wynagrodzenia ustalonego z uwzględnieniem ilości świadczonej pracy. Odnosi się to także do świadczenia pracy w podróży służbowej.
Pracownik jest często wysyłany w delegacje - najczęściej jednodniowe. Wyjeżdża o 4.00 rano, wraca o 22.00 lub 23.00, a firma wypłaca mu należność za delegację. Natomiast nie ma żadnego wynagrodzenia za nadgodziny, ani odbioru tych dodatkowych godzin. Czy jest to zgodne z prawem?