Na koniec roku bezrobocie może wynieść 11 -12 proc., w najczarniejszym scenariuszu może to być 13 proc. To, że liczba osób bez pracy wzrośnie jesienią, jest pewne, ale takie zjawisko występuje normalnie, przede wszystkim ze względu na koniec prac sezonowych - powiedziała wiceminister pracy Czesława Ostrowska.
Kryzys to wbrew pozorom dobry moment na zmianę pracy - tak twierdzi coraz więcej dobrych pracowników, także tych, postrzeganych przez swoich szefów jako prawdziwe gwiazdy, o których zacięcie walczyli przy redukcjach etatów. To właśnie oni mieli stanowić trzon kryzysowych zespołów. Tymczasem odchodzą rozczarowani zwolnieniami kolegów, brakiem perspektyw rozwoju i zwiększonym obciążeniem pracą. Co zatem robić, aby konkurencja nie kupiła ich za pół darmo?
W mojej firmie w wyniku ostatnio przeprowadzonej reorganizacji włączono zespół płac do działu HR. Zostałam menedżerem działu, do którego zadań należy także prowadzenie kompleksowej obsługi kadrowo-płacowej. Dotychczas moim głównym zadaniem było wspomaganie zarządu we wszystkich sprawach związanych z zarządzaniem personelem, jak rekrutacja, planowanie szkoleń, ścieżki kariery, oceny pracownicze, procedury w sprawach personalnych itp. Czy dział HR rzeczywiście jest zobowiązany do prowadzenia bardzo pracochłonnej, żmudnej i mało interesującej administracji kadrowo-płacowej?
Od 1 kwietnia br. zatrudniliśmy pracownika, który przez 5 miesięcy przed zatrudnieniem u nas był zarejestrowany w urzędzie pracy jako osoba bezrobotna i przez cały okres miał prawo do zasiłku dla bezrobotnych. Pracownik dostarczył nam zaświadczenie z urzędu pracy, z którego wynika, że między zatrudnieniem u nas a byciem zarejestrowanym jako bezrobotny nie było ani jednego dnia przerwy. Pracownik zachorował 7 kwietnia 2008 r. i ma zwolnienie lekarskie do 11 kwietnia. Czy okres, w którym pracownik był zarejestrowany w urzędzie pracy, wliczyć do okresu wyczekiwania na prawo do wynagrodzenia chorobowego? Czy pracownikowi przysługuje wynagrodzenie chorobowe?