Zwalczanie mobbingu w obowiązkach pracodawcy. Dlaczego trudno zwolnić mobbera?

REKLAMA
REKLAMA
Według badań aż 90% pracowników spotyka się w pracy z mobbingiem. Mimo obowiązku nałożonego w Kodeksie pracy, zwalczanie mobbingu jest bardzo trudne. Przed mobbingiem nie chronią także nspektorzy pracy, ponieważ nie dysponują żadnymi władczymi narzędziami. Trwają prace nad zmianą definicji mobbingu i związanymi z tym obowiązkami pracodawców.
- Problemy z mobbingiem w pracy
- Ile osób doświadcza mobbingu w pracy?
- Dlaczego trudno zwolnić mobbera?
- Zwalczanie mobbingu obowiązkiem pracodawcy
- Mobbing a PIP
- Mobbing - negatywne skutki
- Co nie jest mobbingiem?
- Zmiany w definicji mobbingu
Problemy z mobbingiem w pracy
Ponad 90 proc. pracowników przynajmniej raz w karierze doświadczyło zachowań mogących zostać uznane za mobbing – wynika z raportu „Mobbing w środowisku pracy”. Większość osób nie zgłasza nigdzie takich przypadków, ponieważ nie ufa w to, że otrzyma realną pomoc. Kodeks pracy nie chroni należycie przed tym zjawiskiem – zapis nakładający na pracodawców obowiązek przeciwdziałania mu jest lakoniczny i nie wskazano w nim sposobu, w jaki ma być realizowany. Również inspekcja pracy nie ma żadnych narzędzi, które pozwalałyby skutecznie walczyć z mobbingiem. Problem polega również na tym, że pojęcie to bywa nadużywane i wykorzystywane w walce z pracodawcą.
REKLAMA
REKLAMA
Kontrola PIP. Nowe uprawnienia
– Definicja mobbingu widniejąca w Kodeksie pracy jest niestety bardzo skomplikowana. Zawiera wiele nieostrych pojęć, które doprecyzowało orzecznictwo. Aby dochodzić swoich roszczeń przed sądem, trzeba udowodnić, że zostały spełnione wszystkie przesłanki, które wymienia artykuł w Kodeksie pracy, a to bardzo utrudnia sprawę – ocenia w rozmowie z agencją Newseria Marcin Stanecki, Główny Inspektor Pracy.
Ile osób doświadcza mobbingu w pracy?
Z ubiegłorocznego raportu „Mobbing w środowisku pracy”, opracowanego przez Antal i Dobrą Fundację pod patronatem Pracodawców RP, wynika, że 93 proc. pracowników doświadczyło co najmniej raz zachowań, które mogą być uznane za mobbing. Z kolei opublikowany w czerwcu br. raport z badania „Pracować po ludzku” (oparty na odpowiedziach ponad tysiąca respondentów, wśród których 80 proc. stanowiły kobiety) podaje, że ponad 66 proc. osób doświadczyło w swoim życiu zawodowym długotrwałego i uporczywego nękania lub zastraszania, które prowadziło do obniżenia samooceny zawodowej, poniżenia, ośmieszenia, izolacji lub eliminacji z zespołu. Doświadczenie mobbingu zgłosiło zaledwie 31 proc. osób doświadczających go, a tylko nieco ponad 18 proc. z nich deklaruje, że otrzymało realną pomoc.
Dlaczego trudno zwolnić mobbera?
– Pozycja osoby, która jest poszkodowana przez mobbera, jest bardzo trudna. Stroną mobbingującą jest bardzo często personel średni: kierownicy, menedżerowie, którzy przynoszą fantastyczne wyniki dla firmy. Ceną za to jest to, co się dzieje z pracownikami podlegającymi pod menedżera, który, mówiąc językiem potocznym, wysysa ich niemalże do ostatniej kropli krwi. Trudno jest w firmie pozbyć się osoby, która przynosi superwyniki, gdy zestawi się ją z pracownikiem, która nie wytrzymuje presji, tempa pracy, nacisku i z tego powodu doznaje rozstroju zdrowia, pada ofiarą mobbingu polegającego na tym, że trzeba pracować ponad siły – komentuje Marcin Stanecki.
REKLAMA
Zwalczanie mobbingu obowiązkiem pracodawcy
W kwestii obowiązku zwalczania mobbingu Kodeks pracy jest nieprecyzyjny. Zapis na ten temat ogranicza się do tylko jednego zdania: „Pracodawca jest obowiązany przeciwdziałać mobbingowi”. Nie są określone natomiast żadne wskazówki co do tego, jak ten obowiązek ma być spełniony. Część firm poważnie podchodzi do tego tematu i przygotowuje procedury, telefony zaufania dla swoich pracowników. Wyniki badania „Pracować po ludzku” wskazują, że polityka antymobbingowa występuje w nieco ponad 43 proc. organizacji. Niemal co czwarty respondent nie wie natomiast, czy taka polityka w zatrudniającej go firmie istnieje. Szkolenia antymobbingowe są dostępne tylko w nieco ponad 26 proc. firm.
Mobbing a PIP
Co więcej, okazuje się, że w kwestii walki ze zjawiskiem mobbingu związane ręce ma również sama Państwowa Inspekcja Pracy. – My nie mamy środków o charakterze władczym, typu decyzja. Mobbing nie jest ani wykroczeniem, ani przestępstwem. Możemy skierować tylko środki o charakterze miękkim: wystąpienie, polecenie, które charakteryzują się tym, że my się zwracamy, a nie nakazujemy. To oznacza, że podmiot kontrolowany może całkowicie taką prośbę zbagatelizować i jest to działanie niestety lege artis. Można dochodzić swoich praw przed sądem, ale pamiętajmy, że w Polsce co 20. sprawa kończy się pozytywnie dla pracownika i często trwa to bardzo długo. Odszkodowania to średnio kilka, góra kilkanaście tysięcy złotych. I jeszcze jedna ważna rzecz: praktycznie każda osoba, która doznała mobbingu i występuje przed sądem, na nowo musi przechodzić rehabilitację i na nowo się leczyć. Często te pieniądze, które wygrywa, nawet na to nie starczą – dodaje Główny Inspektor Pracy.
Mobbing - negatywne skutki
Zjawisko mobbingu niesie ze sobą poważne skutki dla zdrowia psychicznego, ale ponad 70 proc. badanych bardzo często lub często zgłaszało także objawy fizyczne. Długotrwały stres skutkuje wzrostem kortyzolu i napięć mięśniowych, a także zaburzeniami krążenia. Ponad 62 proc. respondentów doświadczyło zmian w apetycie – mobbing może skutkować nieregularnym odżywianiem, spadkiem masy ciała lub wręcz przeciwnie, kompulsywnym jedzeniem i przybieraniem na wadze. Ponad 56 proc. zgłaszało często lub bardzo często występujące objawy, takie jak: nadciśnienie, bóle w klatce piersiowej czy bóle głowy. Długotrwały stres zwiększa ryzyko zawału czy arytmii.
Zobacz także: Webinar: Nowe przepisy mobbingowe – jak się chronić przed fałszywymi oskarżeniami? + certyfikat gwarantowany
Co nie jest mobbingiem?
Jak zaznacza Główny Inspektor Pracy, nieprecyzyjność zapisów dotyczących mobbingu sprawia, że to pojęcie bywa nadużywane. – Miałem do czynienia z taką sytuacją, że w jednej z dużych firm można było przychodzić do pracy z psem. Miało być to rozwiązanie propracownicze, ale okazało się, że niestety nie wszystkim pracownikom się to podobało, bo ktoś miał alergię, ktoś się wystraszył. Prezes podjął więc decyzję, że od 1 stycznia będzie zakaz przychodzenia do pracy z psami. Okazało się, że wpłynęła skarga na mobbing od osób, które do tej pory przychodziły do pracy z psem. Oczywiście nie jest to zjawisko o charakterze mobbingowym. Innym klasycznym przykładem nadużycia tego słowa jest polecenie pracy w godzinach nadliczbowych, które też nie jest mobbingiem – wymienia Marcin Stanecki. – Dzisiaj bardzo często mobbing bywa nadużywany, zwłaszcza przez osoby, które tracą pracę. To wynika chociażby z naszych skarg. Pracownik piszący skargę opisuje szereg nieprawidłowości w zakładzie, które rzeczywiście mają miejsce, chociażby kłopot z wypłatą wynagrodzeń, z wypłatą wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, z naruszeniami przepisów o czasie pracy, który bardzo skrupulatnie rozpisuje i na końcu dopisuje jeszcze mobbing. I trudno jest inspektorowi odnieść się do tak lakonicznej informacji i bardzo często to ma być mocne uderzenie ze strony pracownika w pracodawcę.
Zmiany w definicji mobbingu
Nad doprecyzowaniem przepisów dotyczących mobbingu pracuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W projekcie resort proponuje uproszczenie definicji mobbbingu i wykluczenie z niej m.in. zachowań incydentalnych i jednorazowych oraz niezależnych od intencjonalności działania sprawcy. Ustawa ma też wprowadzić obowiązek określenia zasad przeciwdziałania mobbingowi i dyskryminacji w regulaminie pracy albo w obwieszczeniu. Jednocześnie ma też chronić pracodawców oraz inne osoby przed fałszywymi oskarżeniami.
Źródło: Newseria
Polecamy: ZFŚS 2025. Komentarz
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

- Czytaj artykuły
- Rozwiązuj testy
- Zdobądź certyfikat
REKLAMA





