Kategorie

Orzecznictwo SN, Sądy pracy

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Zachowanie polegające na pobiciu lub opluciu współpracowników przez działaczy związkowych nie podlega ochronie prawa. W takim przypadku pracodawca może rozwiązać umowę o pracę za wypowiedzeniem, nawet bez uprzedniej zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej.
Przejęcie składników majątkowych upadłego zakładu i kontynuacja działalności tego samego rodzaju oznaczają także konieczność przejęcia pracowników upadłej firmy w trybie art. 231 Kodeksu pracy (wyrok Sądu Najwyższego z 3 grudnia 2010 r., I PK 101/10).
Mimo nieważności zawartej umowy o pracę strony mogą nawiązać umowny stosunek pracy przez czynności dorozumiane. Jest to możliwe przez dopuszczenie pracownika do pracy, przyjmowanie pracy przez pracodawcę i realizowanie takiego stosunku prawnego, który odpowiada cechom stosunku pracy określonym w art. 22 k.p. – orzekł SN.
Sąd ubezpieczeń społecznych jest związany decyzją ZUS, od której strona ani nie wniosła odwołania w sposób przewidziany w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego, ani nie podważyła jej skuteczności w inny przewidziany przez prawo sposób. Zaniechanie złożenia odwołania od decyzji ZUS może mieć zatem bardzo niekorzystne skutki dla ubezpieczonego.
W sprawach z zakresu prawa pracy związek zawodowy nie może wytoczyć powództwa na rzecz pracownika ani wstąpić do postępowania bez jego zgody. Jednak członkostwo w związku zawodowym lub podjęcie się przez ten związek obrony praw i interesów pracownika na jego wniosek oznacza zgodę pracownika, chyba że sprzeciwi się on czynnościom procesowym związku zawodowego (uchwała Sądu Najwyższego z 9 grudnia 2010 r., II PZP 6/10).
Naruszenie obowiązku konsultacji związkowej zwolnień grupowych powoduje wadliwość wypowiedzeń umów o pracę z tego tytułu. W efekcie pracodawca może być zobowiązany co najmniej do zapłaty odszkodowań za niezgodne z prawem rozwiązanie umów o pracę (wyrok Sądu Najwyższego z 25 czerwca 2010 r., II PK 32/10).
Okoliczności przedstawione pracownikowi na uzasadnienie decyzji o rozwiązaniu stosunku pracy, a następnie ujawnione w postępowaniu sądowym, muszą być takie same, zaś pracodawca pozbawiony jest możliwości powoływania się przed organem rozstrzygającym spór na inne przyczyny mogące przemawiać za słusznością wypowiedzenia umowy – orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z 19 kwietnia 2010 r.
Na pracodawcy ciąży wiele różnego typu obowiązków informacyjnych wobec pracowników. Ich cechą wspólną jest to, że uchybienia popełnione przez pracodawcę przy ich wykonaniu mogą spowodować negatywne konsekwencje nie tylko dla pracownika, ale i dla pracodawcy z odpowiedzialnością odszkodowawczą włącznie.
Co do zasady zmiana warunków pracy wymaga zawarcia wypowiedzenia zmieniającego lub porozumienia zmieniającego. Jednak prawo dopuszcza czasową zmianę warunków pracy z pominięciem tych procedur. Jednym z warunków jest, aby praca tymczasowa nie trwała dłużej niż 3 miesiące.
Zbyt duże ustępstwa pracownika w ugodzie zawartej z pracodawcą mogą spowodować uznanie ugody za bezskuteczną (wyrok Sądu Najwyższego z 29 czerwca 2010 r., I PK 51/10).
Uzyskanie świadczeń z ubezpieczenia chorobowego wyklucza możliwość dochodzenia od pracodawcy wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy spowodowanego bezprawnym rozwiązaniem stosunku pracy (wyrok Sądu Najwyższego z 7 stycznia 2010 r., II PK 164/09).
Sąd pracy mimo stwierdzenia wadliwości dokonanego rozwiązania umowy, może nie uwzględnić żądania pracownika o przywrócenie do pracy i zamiast tego zasądzić na jego rzecz odszkodowanie. Sąd może bowiem uznać, że przywrócenie do pracy byłoby niecelowe lub niemożliwe.
Klauzula zasad współżycia społecznego umożliwia uniknięcie sytuacji, w których stosowanie prawa doprowadziłoby do skutków niemożliwych do zaakceptowania z uwagi na cel regulacji lub normy moralne.
Osoba prowadząca działalność na własny rachunek na terytorium Polski i będąca równocześnie pracownikiem najemnym na terytorium innego państwa UE podlega, co do zasady, tylko ustawodawstwu innego państwa UE - czyli nie podlega polskim przepisom (wyrok Sądu Najwyższego z 23 sierpnia 2007 r., I UK 68/07).
W przypadku wykazania pracownikowi winy umyślnej odpowiedzialność jego nie ogranicza się tylko do kwoty 3-miesięcznych zarobków, lecz obejmuje obowiązek naprawienia szkody w pełnej wysokości.
Jedną z wad postępowań sądowych jest ich długotrwałość i przewlekłość. Ustawodawca, chcąc wyeliminować ten stan, stworzył pewne mechanizmy, które mają na celu przyspieszenie postępowania.
Opinia biegłych dostarcza sądowi wiedzy specjalistycznej koniecznej do dokonania oceny stanu zdrowia osoby ubiegającej się o świadczenie rentowe, w tym rodzaju występujących schorzeń, stopnia ich zaawansowania i nasilenia związanych z nimi dolegliwości, stanowiących łącznie o zdolności do wykonywania zatrudnienia lub jej braku. Sąd nie może - wbrew opinii biegłych - oprzeć ustaleń w tym zakresie na własnym przekonaniu.
Jeżeli powód jednoznacznie formułuje żądanie, to sąd pracy nie ma obowiązku pouczać go o bezzasadności powództwa i możliwości skutecznego dochodzenia innych roszczeń.
Pracownik wnoszący powództwo z zakresu prawa pracy, w którym wartość żądania przekracza 50 tys. zł, obowiązany jest wpłacić opłatę stosunkową od pozwu.
Pracownik, który uzyskał wyrok przywracający go do pracy, może żądać wykonania tego orzeczenia w drodze postępowania egzekucyjnego. W toku tego postępowania opornemu pracodawcy grożą grzywny, a nawet areszt.
Nie jest możliwe określenie minimalnego okresu, w jakim pracownik musi być nękany, aby uznać, że był on ofiarą mobbingu.
Jeden z moich pracowników złożył w sądzie pozew odszkodowawczy ze znacznym przekroczeniem 14-dniowego terminu od dnia doręczenia informacji o rozwiązaniu stosunku pracy. Spodziewałem się, że pozew zostanie odrzucony, a sprawa nie będzie rozpatrywana. Tymczasem 24 września 2007 r. odebrałem pozew wraz z wezwaniem na rozprawę na 22 października 2007 r. Czy sąd postąpił zgodnie z prawem?
Sąd przywracając do pracy, zasądza wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy, które może być zmniejszone jedynie w wyjątkowych wypadkach.
O tym, czy pracownik jest zatrudniony w zadaniowym systemie czasu pracy, przesądza umowa i sposób jej wykonywania.