REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

REKLAMA

Umiejętność posługiwania się językiem obcym stała się pewnym standardem w pracy menedżera. Ale w praktyce jest różnie. Po latach spędzonych na uczeniu się słówek na pamięć i tworzeniu coraz trudniejszych form gramatycznych, często w kontakcie z żywym językiem czujemy się bezradni. Dlatego warto przyjrzeć się nowoczesnym metodom nauczania języka, które oferują przyjemniejszą formę i szybsze efekty.
rozwiń >

Wkuwanie słówek i zasad gramatycznych jest dobre dla maturzystów albo studentów przygotowujących się do egzaminu końcowego z języka obcego. Tymczasem tradycyjne lekcje, rozwiązywanie ćwiczeń i odrabianie pracy domowej szybko nudzą menedżerów, kierowników, specjalistów. Co gorsza, najbardziej wytrwali, którzy przebrną przez kolejne semestry nauki, zwykle znają czasy i sposób tworzenia strony biernej, ale boją się mówić, więc nawet nie mają możliwości użyć wykutych na blachę zasad gramatycznych.

REKLAMA

REKLAMA

Autopromocja

Co w takim razie robić, gdy za tydzień kolejne spotkanie z hiszpańskim kontrahentem, a francuskojęzyczny szef z centrali dzwoni przynajmniej raz w tygodniu?

Na rynku powstają ciągle nowe szkoły, proponujące nowatorskie metody nauki – ciekawsze i lepiej dostosowane do potrzeb ucznia. A co najważniejsze, w większości przypadków można uczyć się w swoim tempie i najbardziej dogodnych godzinach.

Tylko mów

Anna jest menedżerem w średniej wielkości wydawnictwie. W ubiegłym roku rozpoczęła kurs języka niemieckiego – tradycyjnie dwa razy w tygodniu po 90 minut. Niestety, Anna dużo wyjeżdża w delegacje służbowe, a kilka razy w tygodniu zdarza jej się zostać w pracy po godzinach.

REKLAMA

– Już po pierwszym miesiącu wiedziałam, że ten kurs to był zły pomysł – żali się Anna. – Nawet jeśli udało mi się dotrzeć na zajęcia, nie miałam pracy domowej, nie przygotowałam tekstu, nad którym mieliśmy pracować na lekcji. Czułam złość i wstyd, po pierwszym semestrze w ogóle przestałam chodzić.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Ale problem się nie rozwiązał, bo szefowie Anny coraz bardziej naciskali, żeby zaczęła chodzić na spotkania z niemieckojęzycznymi klientami. Na szczęście koleżanka poradziła jej konwersacje.

Kursy konwersacyjne oferują wszystkie szkoły organizujące trakcyjną naukę w grupach. Osoby, które mają mało czasu, albo nie chcą przerabiać programów przeładowanych gramatyką, mogą zapisać się na taki kurs. Zwykle są to lekcje autorskie, lektor nie korzysta z książki, ale przynosi nowe materiały dla grupy na każde zajęcia. Im mniej osób w grupie, tym nauka jest efektywniejsza, ale i droższa. Plusem konwersacji jest ciągły kontakt z językiem i brak prac domowych. Minusy? Kursy konwersacyjne sprawdzają się głównie na wyższych poziomach, gdy uczeń ma już podstawową znajomość języka. Bardzo dużo zależy tutaj od nauczyciela, jego umiejętności poprowadzenia lekcji, zainteresowania uczestników i doboru tematów rozmów.


Halo, halo... I speak english

W sytuacji gdy pracodawca płaci za kurs dla swoich pracowników, lekcje zwykle odbywają się w siedzibie firmy. Coraz częściej jednak, dzięki nowym technologiom, każdy może uczyć się u siebie w domu. Na popularności zyskuje nauka języków obcych za pomocą Skype’a. To program komputerowy, który pozwala przeprowadzać darmowe rozmowy telefoniczne z każdym, kto zainstaluje go w swoim komputerze. W ten sposób można się skontaktować z najodleglejszym zakątkiem świata.

Lekcjami przez Skype’a zachwycona jest Katarzyna, szefowa marketingu w firmie budowlanej. Obowiązki zawodowe i rodzinne pochłaniają większość jej czasu. Dlatego swoją edukację językową skutecznie przez ostatnie lata odkładała na później. Dopiero propozycja wyjazdu na kontrakt zagraniczny szybko zmieniła jej priorytety. Ma osiem miesięcy, żeby odświeżyć znajomość angielskiego. Korporacja zapłaci za kurs, ale jak znaleźć na niego czas?

Byłam w rozpaczy, zaczęłam szukać – opowiada Katarzyna. – Wtedy nasza szefowa działu HR, która śledzi wszystkie nowinki, zaproponowała mi konwersacje przez Skype’a. Byłam zdziwiona, nigdy o czymś takim nie słyszałam.

Rozmowy przez internet Katarzynie i wielu innym osobom bardzo ułatwiły życie. Okazało się, że na konwersacje mogą umawiać się nawet po godz. 22., gdy wszystkie codzienne obowiązki są już załatwione, a dzieci spokojnie śpią w drugim pokoju.

Firma Express Yourself Clearly Monika Kopaczek-Styczeń (EYC) już od 2005 roku prowadzi szkolenia językowe on-line dla firm. Za pomocą Skype’a można uczestniczyć w tradycyjnym kursie razem z gramatyką albo w konwersacjach – w zależności od tego, czego uczeń potrzebuje. Zajęcia odbywają się w małych grupach albo indywidualnie. Największą popularnością w szkole cieszą się biznesowe i prawnicze kursy języka angielskiego. Oprócz specjalistycznego angielskiego w EYC można zapisać się również na biznesowy niemiecki albo hiszpański dla lekarzy. W ofercie znajdują się też kursy ogólne z języków: czeskiego, słowackiego, tureckiego, włoskiego, norweskiego, szwedzkiego, duńskiego, litewskiego, francuskiego, węgierskiego, niderlandzkiego, portugalskiego, rosyjskiego oraz ukraińskiego i białoruskiego.

Naszymi klientami są osoby z bardzo różnych branż, które zajmują stanowiska kierownicze i znajomość języka obcego jest dla nich bardzo ważna, a często niezbędna – mówi Monika Kopaczek-Styczeń, właścicielka szkoły, która wylicza plusy zajęć on-line. – Do przerobionego materiału można wrócić w każdej chwili, np. jeśli są to zajęcia z nauczycielem, prowadzone przez komunikator, można je nagrać i odsłuchiwać jeszcze wiele razy. Jeśli są to materiały umieszczone w panelu lub przesłane za pomocą e-maila, można zajrzeć do nich w dowolnym czasie. To doskonała metoda nauki dla osób zapracowanych, bo kurs indywidualny stwarza możliwość umawiania się na zajęcia nawet z jednodniowym wyprzedzeniem.

Indywidualna lekcja z języków: angielskiego, niemieckiego, rosyjskiego i francuskiego kosztuje 35 zł, japońskiego – 50 zł, a pozostałych języków – 45 zł.

Szybciej niż tradycyjnie

Od kilku lat w dość szybkim tempie powstają w naszym kraju szkoły uczące metodą Callana. Koncentruje się ona przede wszystkim na mówieniu i powtarzaniu. Przypomina sposób, w jaki dzieci uczą się mówić. Uczniowie mają przede wszystkim mówić, nie zapisywać słówek, nie robić notatek. Nauczyciel od razu poprawia ich błędy. Grupa nie przerabia gramatyki, nie rozwiązuje ćwiczeń – gramatyki ma uczyć się niejako „przy okazji”. Lektor zadaje pytanie, a potem je powtarza. Wskazana osoba z grupy musi na nie odpowiedzieć. Wszystko odbywa się w bardzo szybkim tempie – lektor mówi bardzo szybko, a uczeń natychmiast odpowiada. Szkoły oferujące naukę tą techniką twierdzą, że metoda Callana czterokrotnie skraca czas studiowania języka. Przykładowa cena za naukę tą metodą to 70 zł za 50 minut nauki grupy do pięciu osób w Speed School.


Internet plus nauczyciel

Przyspieszoną naukę języków obcych oferują również szkoły uczące metodą blended-learning. Jest to nauczanie łączące lekcje z nauczycielem oraz samodzielną pracę z wykorzystaniem materiałów w internecie. Samodzielne lekcje kursanci mogą przerabiać w dowolnym dla siebie czasie i tempie. Kursy są pomyślane tak, żeby uczniowie nie tylko przyswajali słówka i zwroty, ale jednocześnie dobrze się bawili. Po zalogowaniu do Internetu znajdą tam krótkie filmy, ćwiczenia, gry i łamigłówki.

Już od kilku lat metodą blended-learning, korzystając z programu Tell Me More francuskiej firmy Auralog, uczy szkoła językowa Skrivanek. Kursanci uczą się w grupach od jednej do dziewięciu osób. Około 40 proc. materiałów realizują, korzystając z pomocy w internecie, pozostałe 60 proc. na zajęciach z lektorem, z którym spotykają się co tydzień na 90 minut.

Mamy uczniów, którzy między spotkaniami z lektorem sami pracują nawet 12 godzin tygodniowo, ale i takich, którzy poświęcają na to dwie godziny – mówi Anna Snarska, kierowniczka szkoły. – Opiekun grupy ma podgląd do systemu, dlatego na bieżąco widzi postępy i zaangażowanie kursantów.

Firma, wysyłając swoich pracowników na kurs, płaci nie tylko za materiały na platformie internetowej i lekcje z nauczycielem, lecz także za korespondencyjną opiekę lektora podczas samodzielnej nauki. Nauczyciel widzi, jakie błędy popełniają uczniowie samodzielnie rozwiązując zadania, z czym mają największe problemy. Zwraca im na to uwagę, sugeruje ćwiczenia, podsyła linki. Również kursanci za pomocą e-maila mogą zadawać pytania nauczycielowi, wyjaśniać wątpliwości. Wymiana pracy domowej między uczniem i nauczycielem też odbywa się częściowo on-line. Dzięki temu nie traci się czasu w trakcie lekcji, a lektor może każdemu indywidualnie wyjaśnić jego błędy. Program internetowy daje również możliwość ćwiczenia wymowy – komputer sprawdza, czy dobrze mówimy, i wyświetla nasz wynik na monitorze.

Zajęcia odbywają się na sześciu poziomach – od A0 do C1. Anna Snarska zapewnia, że cały program udaje się zrealizować nawet przez cztery lata. Dużo jednak zależy od systematyczności samego ucznia i od tego, ile czasu na naukę poświęca w domu.

Raz w miesiącu wszyscy kursanci rozwiązują test w programie internetowym, a każdy semestr kończy się egzaminem na zajęciach. Dodatkowo raz w miesiącu każdy uczeń oraz koordynator grupy wyznaczony przez pracodawcę dostają raport z postępów w nauce. Dzięki temu uczniowie wiedzą, nad czym muszą więcej pracować, a pracodawca widzi, czy efektywnie wydaje pieniądze.

Nasze szkolenia są nastawione na komunikację. Oczywiście kursanci poznają też gramatykę, ale uczą się jej z tekstów albo dialogów – podkreśla Anna Snarska.

Kurs menedżerski składający się z indywidualnych spotkań z lektorem 1 x 90 minut w tygodniu + kurs on-line z aktywną opieką tutora kosztuje w szkole Skrivanek 3,4 tys. zł za semestr za osobę. Za taki sam kurs, ale w grupach 4–10-osobowych trzeba zapłacić 740–1,1 tys. zł za osobę.


Z Markiem do Londynu

Inną metodą przyspieszonego uczenia jest Accelerated Learning. W Polsce od roku kursy oparte na technice uczenia się i zapamiętywania, opracowanej przez Colina Rose, oferuje szkoła Accelerated Learning Systems Polska Sp. z o.o. (ALSP).

Nasi najlepsi klienci to ludzie, którzy uważają, że nie da się ich nauczyć języka, bo chociaż uczą się od wielu lat, nie mają efektów – mówi Krzysztof Litwiński, prezes zarządu ALSP, i zapewnia, że dzięki metodzie stosowanej przez jego szkołę już po sześciu miesiącach uczniowie uzyskują pierwszy poziom samodzielności językowej (według Europejskiego Systemu Opisu Kształcenia Językowego jest to poziom B1 – osiągnięcie tego poziomu w tradycyjnym systemie wymaga minimum sześciu semestrów, czyli trzech lat nauki).

Accelerated Learning, podobnie jak wcześniej opisana technika, jest metodą typu blended-learning. Trzy razy w tygodniu po 45 minut kursanci korzystają z materiałów umieszczonych na platformie internetowej. Materiały są tak przygotowane, żeby przygotować uczestników kursu do tego, co będzie się działo na zajęciach z trenerem językowym (60 minut tygodniowo).

Nauczenie się komunikowania w obcym języku przez pół roku wydaje się nam prawie niemożliwe. Jak więc to działa?

Metoda wykorzystuje najnowsze osiągnięcia psychologii uczenia się, przede wszystkim odkrycia Howarda Gardnera z Uniwersytetu Harvarda, czyli to, że każdy ma własny, wrodzony styl wykorzystania zmysłów do uczenia się. Kurs angażuje je wszystkie, tak iż każdy człowiek uczy się w sposób najbardziej naturalny dla siebie, a przez to najłatwiejszy – mówi Krzysztof Litwiński.

Do programu włączono muzykę, pomoce wideo, audio, mapy edukacyjne, gry i wiele innych technik umożliwiających uruchomienie ludzkiej wyobraźni. Colin Rose stworzył metodę absorbującą wszystkie zmysły. Ćwiczenia przygotowane są z wykorzystaniem tych zmysłów, a każdy, podświadomie, wybiera drogę, dzięki której najłatwiej zapamiętuje i przyswaja całe frazy i pojedyncze słówka w języku obcym.

W system wbudowane są powtórki. Dzięki temu nie musimy notować słówek ani konstrukcji gramatycznych, żeby potem „wkuć” je na pamięć. Te same słowa i czasy powtórzą się jeszcze w tej lekcji w wielu innych kontekstach, tak żebyśmy zapamiętali je na trwałe. Słówek uczymy się bez pośrednictwa języka polskiego. Nauczyciel, chcąc nauczyć kursantów słowa pen, raczej wyjmie pióro z kieszeni marynarki, niż wymówi polskie słowo.

Część e-learningowa to wizyta Marka w Londynie. Kursanci towarzyszą mężczyźnie i jego licznym przygodom przez 41 odcinków.

W systemie widać, ile uczeń pracował w domu z programem. Trener raz na dwa dni sprawdza jego postępy. I jeśli zbliża się sesja w grupie, a uczestnik nie przerobił jeszcze materiału, trener dzwoni do niego lub pisze e-maila, aby zachęcić do przerobienia przeznaczonej na ten tydzień części e-learningu – mówi Anna Krasowska, dyrektor zarządzająca ALSP.

Pierwsze sześć miesięcy to kurs podstawowy, kolejne pięć to przyspieszony kurs zaawansowany na poziomie Business English. I to już wszystko... Według Krzysztofa Litwińskiego, po 11 miesiącach nauki powinniśmy już pracować w języku angielskim na poziomie B2. Wkrótce szkoła chce oferować również naukę języka hiszpańskiego tą metodą.

Zainteresowani kursem pytają, czy pierwszy poziom można „przeskoczyć”, jeśli ktoś ma już za sobą kilka semestrów tradycyjnej nauki. Organizatorzy kursu zazwyczaj to odradzają.

Około 80 proc. osób zdających test diagnozujący trafia na pierwszy kurs – mówi Krzysztof Litwiński. – Mamy klientów, którzy ukończyli kursy, mają świadectwa, a mimo to test wykazuje braki: np. mają problem z mową zależną albo boją się mówić. To wszystko można nadrobić. Pamiętajmy też, że efekt pierwszego kursu to aż B1 – tradycyjnie zajmuje to lata. Półroczny kurs na pierwszym poziomie, w 5–6-osobowej grupie, kosztuje 1,8 tys. zł.

Wydawać, ale z głową

Na rynku działa bardzo wiele szkół językowych, dlatego warto poświęcić trochę czasu, żeby wybrać kurs na miarę naszych potrzeb i możliwości. Zastanowić się, co chcemy przez to osiągnąć – za ile i w jakim czasie. Warto wcześniej zrobić ankietę wśród pracowników i zapytać ich, czego potrzebują, a przede wszystkim, ile czasu tygodniowo mogą poświęcić na naukę. Dzięki temu nie wyrzucimy firmowych pieniędzy w błoto. Wybierając kurs blended-learningowy, dobrze jest zwrócić uwagę również na graficzną formę materiałów. Będziemy uczyć się szybciej i z przyjemnością, jeśli już sam wygląd portalu wprowadzi nas w dobry nastrój i zachęci do częstego korzystania.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

Uprawnienia rodzicielskie - QUIZ
certificate
Jak zdobyć Certyfikat:
  • Czytaj artykuły
  • Rozwiązuj testy
  • Zdobądź certyfikat
1/10
Ile tygodni urlopu macierzyńskiego można maksymalnie wykorzystać jeszcze przed porodem?
nie ma takiej możliwości
3
6
9 - tylko jeśli pracodawca wyrazi na to zgodę
Następne

REKLAMA

Kadry
PFRON, PCPR, PUP i brak środków. Niełatwo o utworzenie miejsca pracy dla OzN

Pracodawca, który przez okres co najmniej 36 miesięcy zatrudni osoby niepełnosprawne, może otrzymać ze środków PFRON zwrot kosztów przystosowania stanowiska pracy do potrzeb osób niepełnosprawnych. Problem w tym, że w praktyce finansową pomoc trudno jest otrzymać. Z czego to wynika?

Komu przysługuje zapomoga z tytułu urodzenia się dziecka? Warunki uzyskania becikowego

Rodzicom i opiekunom przysługuje nie tylko świadczenie wychowawcze 800 plus. Oprócz tego, z tytułu urodzenia się żywego dziecka przysługuje jednorazowa zapomoga z tytułu urodzenia się dziecka w wysokości 1000 zł na jedno dziecko.

Zmienią się przepisy o mobbingu i dyskryminacji. Sejm uchwalił nowelizację Kodeksu pracy

Sejm uchwalił ustawę nowelizującą Kodeks pracy i upraszczającą definicję mobbingu. Zmiany mają sprawić, że wszyscy pracownicy będą czuli się bezpiecznie w swoim miejscu pracy. Ustawa została przekazana do dalszych prac w Senacie.

Pracodawca może zwolnić pracownika, który często choruje. Sądy są zgodne – celem stosunku pracy nie jest utrzymywanie pracownika

Kończy się czas rynku pracy pracownika. Wraz z tym końcem coraz częściej wspomina się o tym, że celem stosunku pracy jest nie dbanie o dobro i komfort pracownika, a świadczenie pracy, która choć ma się odbywać na określonych w przepisach zasadach i być odpowiednio wynagradzana, to ma też umożliwiać pracodawcy prowadzenie działalności na wolnym rynku.

REKLAMA

Praca zdalna wciąż wygrywa. Kandydaci aplikują 4,5 razy częściej

Choć pracownicy najchętniej wybierają pracę zdalną, firmy coraz częściej proponują model hybrydowy. Dane No Fluff Jobs pokazują, że oferty umożliwiające pracę na odległość otrzymują 4,5 razy więcej zgłoszeń niż te wymagające pracy stacjonarnej.

Medycy dostaną podwyżki od lipca. Będzie ustawa o zbieraniu informacji o zarobkach lekarzy

1 lipca wzrosną wynagrodzenia zasadnicze pracowników podmiotów leczniczych. Podwyżka wyniesie od 469,19 zł do 1046,67 zł. Najwięcej otrzymają lekarze ze specjalizacją, najmniej pracownicy działalności podstawowej. Rząd chce zbierać informacje o zarobkach lekarzy.

Urlop całkowicie bez pracy? Polacy widzą to inaczej - są statystyki z najnowszego badania

Co czwarty pracownik w Polsce pozostaje w kontakcie z firmą podczas urlopu, a niemal połowa zaczyna przygotowywać się do powrotu do pracy jeszcze przed końcem wakacji. Nowe badanie HRK pokazuje, że dla wielu specjalistów i managerów urlop to nie czas pełnego odpoczynku, ale tryb czuwania. A 20% odczuwa stres już na samą myśl o zbliżających się wakacjach. Dlaczego tak jest? Czy musi tak być?

Co po strajku w ZUS? Związki chcą 1200 zł podwyżki na etat, a oferowane jest 220 zł

W dniu 17 czerwca 2026 r. odbył się strajk w ZUS. Związki domagają się podwyżki w wysokości 1200 zł brutto na etat, a zarząd ZUS zaproponował natomiast wzrost pensji o 220 zł brutto oraz jednorazową nagrodę w kwocie 4000 zł brutto na pracownika (po uzyskaniu wymaganych zgód). Według zarządu jest to maksimum możliwe do wypłaty w ramach obecnego budżetu Zakładu.

REKLAMA

Jakie świadczenia w razie urlopu wypoczynkowego? Dofinansowanie do odpoczynku pracownika

Za czas urlopu wypoczynkowego, oprócz wynagrodzenia urlopowego, pracownicy mogą otrzymywać dodatkowe dofinansowanie. Są to tzw. wczasy pod gruszą i świadczenie urlopowe. Zasady dofinansowania do odpoczynku zależą od tego, czy u danego pracodawcy działa ZFŚS, czy nie.

Co najbardziej liczy się dla pokolenia Alfa w pracy? Wnioski dla pracodawców

Na rynek pracy wchodzi najmłodsza generacja - pokolenie alfa. Co najbardziej liczy się dla tego pokolenia? Wnioski dla pracodawców z badania przeprowadzonego na 446 respondentach wyciąga dr Izabela Różańska-Bińczyk z Wydziału Zarządzania UŁ.

Zapisz się na newsletter
Kodeks pracy, urlopy, wynagrodzenia, świadczenia pracownicze. Bądź na bieżąco ze zmianami z zakresu prawa pracy. Zapisz się na nasz newsletter.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA