Praca na swoim to nie tylko działalność gospodarcza. Jakie są możliwości prawne? [WYWIAD]

REKLAMA
REKLAMA
Praca na swoim to nie tylko działalność gospodarcza. Jakie są możliwości prawne zarobkowania na własny rachunek? Od czego w ogóle zacząć? Jakie są największe trudności? Zapraszam do przeczytania wywiadu z Martą Polowczyk, Useme.
- Od czego zacząć pracę na swoim?
- Inne formy zarobkowania poza umową o pracę
- Największa trudność na własnej działalności
Od czego zacząć pracę na swoim?
Emilia Panufnik, redaktorka infor.pl: Zacznijmy od początku czyli od pytania - od czego zacząć? Często decyzja o tzw. przejściu na swoje dojrzewa latami. Moim zdaniem najtrudniej jest zdecydować się na to z powodu braku wiedzy na temat możliwości, jakie dają nam przepisy prawa polskiego. Skąd czerpać o tym informacje?
REKLAMA
REKLAMA
Marta Polowczyk, Useme: Na pytanie jak zacząć nie ma jednej, uniwersalnej recepty, bo każda historia jest inna. Wszystko zależy od Twojego charakteru, nastawienia do ryzyka czy aktualnych zobowiązań. My jednak najbardziej lubimy odpowiadać: zacznij pomału. Przejście na swoje nie musi być skokiem na głęboką wodę. Ogromna część użytkowników Useme to osoby, które łączą etat z freelancingiem. To idealny układ – masz bezpieczną bazę w postaci pensji, a po godzinach sprawdzasz, czy Twoje usługi mają rynek. To czas na zdobycie pierwszych referencji i zbudowanie portfolio.
Proces przechodzenia na swoje można podzielić na kroki. Zamiast rzucać wypowiedzenie, poczekaj, aż zbierzesz bazę klientów i Twoje przychody z freelancingu zaczną zbliżać się do kwoty, która pozwala na spokojne życie. Na starcie nie musisz od razu otwierać działalności gospodarczej i mierzyć się z kosztami ZUS-u. Możesz skorzystać z działalności nierejestrowanej, jednak tutaj są ograniczenia dotyczące wysokości przychodów. To pozwala Ci zarabiać legalnie od pierwszego zlecenia, płacąc podatki tylko wtedy, gdy faktycznie dostajesz przelew. Kiedy poczujesz, że zleceń jest więcej niż czasu, a Twoja marka osobista rośnie, to moment na pełne przejście na swoje.
Skąd czerpać informacje o kwestiach prawnych? Najlepiej z oficjalnych źródeł (jak biznes.gov.pl), ale też od społeczności. Internet, blogi, filmy, eksperci. Dobrym pomysłem jest obserwowanie nowo pojawiających się na rynku rozwiązań, bo wraz z nowymi potrzebami, pojawiają się nowe produkty. Ostatecznie, w przypadku dużych wątpliwości, warto się też wybrać na konsultacje księgowo-prawne.
REKLAMA
Inne formy zarobkowania poza umową o pracę
Na jakiej podstawie można pracować poza etatem czyli standardową umową o pracę? Z jakich form prawnych można skorzystać? Czy da się je zebrać i wyliczyć dla naszych Czytelników?
Formy prawne:
- Umowa o dzieło: Skupiona na rezultacie (np. gotowy obraz, logo).
- Umowa zlecenie: Kluczowa przy usługach rozłożonych w czasie, gdzie liczy się staranne działanie, a nie tylko jednorazowy efekt
- Platforma Useme i nasze rozwiązanie Useme oraz Useme Plus
- Działalność niejrejestrowana - ale tylko pod warunkiem, że Twój przychód kwartalny nie przekracza 10 813,50 zł brutto.
- Własna działalność
Koszty:
Własna firma to finansowy smok. Nawet jeśli masz mało zleceń, smok musi jeść:
- ZUS (społeczny i zdrowotny): Nawet na preferencyjnych warunkach to wydatek około 890 zł, a przy pełnym ZUS-ie około 2360 zł miesięcznie.
- Księgowość: Minimum 200–400 zł miesięcznie.
- Program do faktur: Ok. 70 zł miesięcznie.
- Razem: Zaczynasz miesiąc z długiem ok. 1000–2800 zł, zanim jeszcze zarobisz pierwszą złotówkę.
Przy umowie o dzieło, czy zleceniu, koszty są mniejsze albo ich nie ma, ale nie wszystko można w ten sposób rozliczyć, a te formy rodzą też wiele formalności. Działalność nierejestrowana ma limity przychodów, a jeśli Twój klient chce fakturę VAT (bo sam jest firmą), a Ty działasz nierejestrowanie, on nie odliczy podatku. To sprawia, że jesteś dla niego droższy niż konkurencja.
Czy wszystkie te formy mieszczą się w pojęciu freelancing?
Z formalnego punktu widzenia, freelancing to nie status prawny, ale model pracy. Ale generalnie jest to bardzo ciekawe pytanie i też się nad nim często zastanawiamy. Naszym zdaniem, dopóki ktoś pracuje na swoim, nie zatrudniając rzeszy ludzi na etat i sam ma wpływ na sposób wykonywania pracy i rodzaje przyjmowanych zleceń - można go nazwać freelancerem. Freelancing to przede wszystkim niezależność i sposób myślenia. Freelancer to osoba, która świadomie zarządza swoim czasem, kompetencjami i portfelem klientów. To styl życia, w którym zamieniasz bezpieczeństwo jednej pensji na wolność wyboru projektów. Możesz być freelancerem na etacie (dorabiając po godzinach), na JDG, czy rozliczając się jako osoba fizyczna. Liczy się mentalność eksperta, który sam steruje swoim okrętem.
Która z tych form jest najprostsza i najmniej kosztowna?
Gdyby patrzeć wyłącznie na tabelki, można by rzec, że najprostsze są tradycyjne umowy cywilnoprawne. Jeśli dopiero zaczynasz, masz pierwsze zlecenia i nie wiesz jeszcze, czy chcesz opuszczać bezpieczny ląd etatu, umowa o dzieło lub zlecenie wydają się naturalnym wyborem. Nie generują kosztów stałych, co na początku drogi jest kluczowe. Jednak rzeczywistość bywa bardziej skomplikowana. Te formy – choć teoretycznie proste – mają swoje „drugie dno”:
● Bariera formalna: Każda taka umowa to konieczność ręcznego zbierania danych od klienta, pilnowania terminów zgłoszeń do urzędów czy samodzielnego wyliczania zaliczek na podatek.
● Brak korzyści biznesowych: Tradycyjna umowa o dzieło nie daje Ci najważniejszego narzędzia w świecie B2B – faktury VAT. Dla wielu klientów (szczególnie tych większych) konieczność podpisywania osobnej umowy z osobą fizyczną i rozliczania jej PIT-u to zniechęcający kłopot.
Jaką formę wybrać w przypadku pracy twórczej w postaci rękodzieła, a jaką do pracy umysłowej, np. dla pisarza?
- Praca umysłowa (pisarz, grafik): To naturalne środowisko dla umów o dzieło z 50% kosztami uzyskania przychodu. Jest to niezwykle korzystne podatkowo.
- Rękodzieło: Tutaj świetnie sprawdza się działalność nierejestrowana lub JDG (ze względu na koszty materiałów, które można odliczyć).
Największa trudność na własnej działalności
Co stanowi największą trudność przy pracy na własnej działalności? Jak sobie z tym radzić?
To pewnie zależy od osoby. To co najtrudniejsze może być równocześnie źródłem największej satysfakcji. A to co z pozoru nie jest corem biznesu, może być często bardziej pochłaniające, bo po prostu nie jest to coś, czym chcielibyśmy się zajmować. Widzimy to na przykładzie naszych klientów. Największym wyzwaniem jest „samodzielność operacyjna” - czyli bycie jednocześnie handlowcem, księgową i wykonawcą. Często słyszymy od klientów platformy, że dzięki oddaniu nam formalności mogli w końcu skupić się na rozwoju biznesu zamiast siedzieć w formalnościach. Często słyszymy, że dla przedsiębiorców marnotrawstwem czasu jest np. kwestia zawierania umów z freelancerami, zdobywana danych do rozliczenia, dbanie o ich PIT, czy ZUS.
Jak sobie z tym radzić? Automatyzować i delegować. Nowoczesne podejście do biznesu polega na oddaniu tego, co nie generuje bezpośredniego zysku, w ręce specjalistów lub systemów. Dodatkowo, jeśli jako przedsiębiorca potrzebujesz wsparcia przy projekcie, nie musisz zatrudniać pracownika na etat. Możesz oddelegować konkretne zadania – np. stworzenie grafik, napisanie tekstów czy poprawę kodu – innym freelancerom w Useme i łatwo ich przez tę platformę rozliczyć.
Dziękuję za rozmowę.
Polecamy: Samochód w firmie (PDF)
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

- Czytaj artykuły
- Rozwiązuj testy
- Zdobądź certyfikat
REKLAMA





![Jak freelancer może zbudować poduszkę finansową? [PORADNIK]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZm9yLnBsL3AvX2ZpbGVzLz/M4NDE4MDAwL3BvZHVzemthLWZpbmFuc293YS1mcmVlbGFu/Y2VyLWZpbmFuc2UtbmEtcHJ6eXN6bG9zYy1idWR6ZXQtcG/llbmlhZHplLXBvZHd5a29uYXdjYS0zODQxODA1My5qcGcifQ.jpg)