Pierwsze miesiące po reformie PIP. Czy wpłynie na koszty współpracy B2B? Jak odróżnić freelancing od ukrytego etatu? [WYWIAD]

REKLAMA
REKLAMA
Pierwsze miesiące po reformie PIP będą upływały na dostosowywaniu się pracodawców i freelancerów do nowych przepisów. Czy nowa regulacja wpłynie na koszty współpracy B2B? Jak odróżnić prawdziwy freelancing od ukrytego etatu? Na nasze pytania odpowiada Przemysław Głośny, CEO Useme.
- Reforma PIP wyeliminuje patologie i nadużycia
- Freelancing a ukryty etat
- Zmiana modeli współpracy po reformie PIP
- Koszty współpracy z freelancerami po reformie
- Pierwsze miesiące po reformie PIP
Reforma PIP wyeliminuje patologie i nadużycia
Emilia Panufnik, redaktor infor.pl: Kogo w praktyce dotyczą nowe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy?
REKLAMA
REKLAMA
Kontrola PIP. Nowe uprawnienia
Przemysław Głośny, CEO Useme: Nowe uprawnienia PIP są skierowane przede wszystkim do tych relacji, które tylko formalnie mają charakter B2B lub umowy cywilnoprawnej, a codzienna praktyka wygląda jak klasyczny stosunek pracy. Celem reformy jest eliminowanie patologii i nadużyć, a nie ograniczanie legalnej współpracy projektowej z niezależnymi ekspertami. Profesjonalny, dojrzały freelancing stał się dziś naturalnym elementem funkcjonowania nowoczesnego rynku pracy, który napędza konkurencyjność polskiej gospodarki. W związku z czym autentyczni freelancerzy, którzy stawiają na przejrzysty model współpracy, nie mają się tutaj czego obawiać w kontekście kontroli PIP.

Przemysław Głośny, CEO Useme
Przemysław Głośny, CEO Useme
Źródło zewnętrzne
Freelancing a ukryty etat
Jak odróżnić autentyczny freelancing od tzw. ukrytego etatu?
To jedno z najważniejszych pytań po wejściu w życie reformy. Tu nie chodzi o nazwę umowy, tylko o sposób wykonywania pracy. Jeżeli specjalista sam organizuje swoją pracę, współpracuje z różnymi klientami i odpowiada za dostarczenie konkretnego efektu - kodu, projektu, kampanii czy analizy - mówimy o niezależnej działalności. Jeżeli natomiast codziennie pracuje pod bieżącym nadzorem przełożonego, w określonych godzinach i na takich samych zasadach jak pracownicy etatowi, sama umowa B2B niewiele zmienia. Po reformie PIP coraz większe znaczenie będzie miało nie to, jak nazwiemy współpracę, ale jak wygląda ona w rzeczywistości.
REKLAMA
Zmiana modeli współpracy po reformie PIP
Czy firmy z branż takich jak IT, marketing czy sektor kreatywny powinny przygotować się na zmiany modeli współpracy?
Tak, ale nie spodziewamy się tutaj rewolucji. Spodziewamy się przede wszystkim większej ostrożności i uporządkowania obowiązujących modeli współpracy. Firmy będą analizować zawarte kontrakty, przeprowadzać audyty oraz doprecyzowywać zasady współpracy z niezależnymi specjalistami. Nie oznacza to jednak masowego odchodzenia od współpracy projektowej. Wręcz przeciwnie. W branżach opartych na wiedzy i specjalistycznych kompetencjach współpraca z freelancerami jest dziś integralnym elementem prowadzenia biznesu. Trudno wyobrazić sobie, aby nagle wszystkie te relacje zostały zastąpione etatami. Reforma będzie raczej impulsem do uporządkowania procesów niż do ich całkowitej przebudowy.
Koszty współpracy z freelancerami po reformie
Czy nowe przepisy mogą wpłynąć na koszty współpracy z niezależnymi specjalistami?
Koszty mogą wzrosnąć, ale nie przez samą ustawę. Mogą wzrosnąć przez strach przed jej nadinterpretacją. Sama reforma nie zmienia ekonomiki współpracy z niezależnym ekspertem. Zwiększy natomiast wydatki na audyty prawne, compliance czy uporządkowanie procesów. Znacznie większym zagrożeniem jest jednak sytuacja, w której firmy zaczną profilaktycznie rezygnować z legalnej współpracy projektowej, obawiając się ewentualnych konsekwencji kontroli. Taki efekt mrożący oznaczałby wyższe koszty prowadzenia działalności, mniejszą elastyczność organizacyjną i trudniejszy dostęp do specjalistycznych kompetencji. Paradoksalnie więc największym kosztem reformy może okazać się nie sama ustawa, ale nadmierna ostrożność przedsiębiorców. W tym kontekście kluczowe są takie rozwiązania i modele współpracy, które pozwalają wykazać jej rzeczywiście projektowy, biznesowy charakter.
Pierwsze miesiące po reformie PIP
Jakich działań można spodziewać się po stronie firm i freelancerów w najbliższych miesiącach?
Najbliższe miesiące będą okresem dostosowywania się rynku do nowych przepisów. Firmy będą weryfikować nie tylko treść umów, ale również to, czy praktyka współpracy odpowiada zapisom kontraktu. Coraz większego znaczenia nabiera sposób organizacji projektów, dokumentowanie wykonanych prac i rozliczanie efektów zamiast czasu spędzonego przed komputerem. To właśnie praktyka współpracy będzie najlepszym dowodem na to, że mamy do czynienia z relacją biznesową, a nie z ukrytym etatem.
Jednocześnie rośnie znaczenie rozwiązań, które zapewniają większą przejrzystość całego procesu. W Useme od początku stawiamy na model oparty na rozliczaniu konkretnego rezultatu pracy. Istotnym elementem jest również tzw. „ślad ludzki” - umowy są weryfikowane przez moderatorów, dzięki czemu proces nie opiera się wyłącznie na automatycznych decyzjach systemu. To nabiera szczególnego znaczenia w momencie, gdy regulatorzy coraz uważniej przyglądają się algorytmicznemu zarządzaniu pracą.
Dziękuję.
Zobacz także: Kontrola PIP. Nowe uprawnienia
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

- Czytaj artykuły
- Rozwiązuj testy
- Zdobądź certyfikat
REKLAMA







