REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Konflikt na Bliskim Wschodzie. Co czeka polski rynek pracy, jeśli spełni się czarny scenariusz?

Kinga Piwowarska
Doktor nauk prawnych, adwokat, adiunkt na Wydziale Prawa Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie oraz Rzecznik Akademicki ds. równego traktowania i przeciwdziałania dyskryminacji. Specjalizuje się w prawie pracy, zabezpieczeniu społecznym oraz administracyjnoprawnych aspektach związanych z pracą i pomocą socjalną.
Bliski Wschód
Konflikt na Bliskim Wschodzie. Co czeka polski rynek pracy, jeśli spełni się czarny scenariusz?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Aktualna sytuacja na Bliskim Wschodzie stawia świat przed kolejnymi wyzwaniami geopolitycznymi. Ekonomiczne echo tego konfliktu może wyjść poza ceny ropy czy branżę wojenną. Jeśli spełni się czarny scenariusz, europejski i polski rynek pracy może czekać etap głębokiej reorganizacji, w którym strategie firm będą musiały uwzględniać nie tylko rosnące koszty surowców, ale także fundamentalne zmiany demograficzne, technologiczne i ekonomiczne. Eksperci Smart Solutions wskazują obszary, na które eskalacja konfliktu może wywrzeć największy wpływ.

Konflikt na Bliskim Wschodzie. Co czeka polski rynek pracy, jeśli spełni się czarny scenariusz?

Przez strategicznie położoną Cieśninę Ormuz płynie około jednej piątej globalnych zasobów ropy oraz znacząca część skroplonego gazu LNG. Po decyzji odcięcia się od rosyjskich paliw w 2022 roku Europa i Polska w jeszcze większym stopniu są uzależnione od ropy i gazu m.in. z Zatoki Perskiej. Każde zakłócenie lub utrudnienie w dostawie tych surowców odbija się na sytuacji ekonomicznej krajów europejskich. Jak podaje Reuters, obecny konflikt natychmiast podbił ceny surowców – ropy Brent o ok. 8 procent i gazu na holenderskiej giełdzie – o 19 procent.

REKLAMA

REKLAMA

– Tak gwałtowny skok cen surowców może być jednym z głównych katalizatorów przyspieszenia wzrostu kosztów działalności w całej światowej gospodarce. Dla Polski, jako jednego z głównych importerów LNG w Europie, oznacza to wyższe rachunki za gaz i paliwo oraz presję inflacyjną. Wzrost cen energii przełoży się na droższe wytwarzanie energii elektrycznej i ciepła, co ograniczy zdolność konkurencyjną przemysłu. To z kolei może wywołać dalekosiężne skutki także dla rynku pracy. Bezpośrednie skutki konfliktu dla zatrudnienia będą ograniczone, jednak pośrednie efekty gospodarcze mogą znacznie osłabić rynek pracy – sygnalizuje Natalia Myskova, Prezes Zarządu w Smart Solutions HR.

Wpływ na rynek pracy i polską gospodarkę

Wzrost cen energii i surowców, a co za tym idzie, ogólnie rosnąca inflacja, mogą odbić się negatywnie na sytuacji zarówno pracowników, jak i pracodawców.

Przykład

Dla pracowników może to oznaczać realne spadki siły nabywczej, co z kolei spowodowałoby rosnące oczekiwania płacowe względem pracodawców. Jednocześnie wyższe ceny surowców mogą skutkować zwiększonymi kosztami prowadzenia biznesu – branże energochłonne, jak przetwórstwo stali, segment chemiczny czy cementownie zmniejszą produkcję lub będą skłonne ograniczać inwestycje, co może prowadzić do zwolnień lub przynajmniej zamrożenia zatrudnienia. Firmy transportowe lub produkcyjne, w których energia stanowi często znaczącą część kosztów, również mogą stanąć w obliczu konieczności redefinicji planów inwestycyjnych i zatrudnienia. W wielu przypadkach malejące marże mogą wymusić alokację środków, co w praktyce może oznaczać mniejszą rekrutację i większe zainteresowanie efektywnością procesów oraz automatyzacją.

– Jeśli sprawdzi się czarny scenariusz, będziemy mieć do czynienia z przykrym sprzężeniem zwrotnym, a wręcz błędnym kołem. Rosnąca inflacja z jednej strony zwiększy koszty życia, które obniżą realne zarobki i zwiększą presję płacową, a z drugiej – zmusi przedsiębiorstwa do ostrożniejszego planowania zatrudnienia, przez co trudniej będzie o podwyżki płac. Co więcej, zapotrzebowanie na pracowników może się znacząco zmniejszyć. Potencjalnie w najtrudniejszej sytuacji mogą znaleźć się branże, których działalność w dużej mierze opiera się na wykorzystywaniu surowców. Z kolei, na zwiększonym popycie na sprzęt i surowce, mogłyby zyskać polski sektor obronny oraz przemysł wydobywczy – mówi Natalia Myskova.

REKLAMA

Przyspieszenie transformacji energetycznej

Konflikt na Bliskim Wschodzie może mieć wpływ na jeszcze jeden obszar polskiej gospodarki, który obecnie rozwija się w umiarkowanym tempie – sektor OZE. Zmiany geopolityczne mogłyby potencjalnie wymusić konieczność szybszego wdrożenia lub rozwoju alternatywnych technologii pozyskiwania energii.

– W obliczu ryzyka energetycznej zależności priorytety inwestycyjne w Europie ulegają przekształceniu. Transformacja energetyczna nie jest już tylko odległym planem na kolejne dekady – panele słoneczne, systemy magazynowania energii i infrastruktura elektromobilności stają się kluczowymi komponentami bezpieczeństwa narodowego i odporności gospodarczej. Branża energetyczna sygnalizuje, że zapotrzebowanie na specjalistów w sektorze OZE oraz technologie niskoemisyjne w nadchodzących latach może wzrosnąć nawet o 60–80 procent – mówi Natalia Myskova.

Według raportu „Renewable Energy and Jobs. Annual Report 2024” Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej (IRENA), Polska zatrudnia ponad 212 tys. osób w sektorze OZE, a do 2050 roku liczba miejsc pracy może w nim wzrosnąć czterokrotnie. Rozwój branży i zwiększona liczba etatów nie idą jednak w parze z liczbą specjalistów – już teraz brakuje instalatorów, projektantów, techników, a także specjalistów ds. zarządzania energią i integracji systemów.

– W obliczu ewentualnej eskalacji konfliktu Polska musiałaby jeszcze silniej postawić na nowy wektor rozwoju energetyki. Za tym tempem zmian musiałby nadążyć system edukacji i korporacyjne programy szkoleń zawodowych – popyt na nowe kwalifikacje pojawia się szybciej niż instytucje są w stanie wygenerować. To wyzwanie, ale i szansa: organizacje, które inwestują w rozwój kompetencji własnych pracowników, mogą zyskać realną przewagę konkurencyjną w świecie, który redefiniuje pojęcie „wartościowego talentu” – dodaje ekspertka.

Konflikt na Bliskim Wschodzie. Co czeka polski rynek pracy, jeśli spełni się czarny scenariusz? Zmiana kierunków migracji

Ciekawym efektem ubocznym geopolitycznych perturbacji może być przesunięcie globalnych strumieni migracyjnych. Kraje Zatoki Perskiej od lat opierają wiele sektorów gospodarki na pracy imigrantów z Azji Południowej i Południowo-Wschodniej. Gwałtowne zmiany w regionie mogą skierować znaczną część tej siły roboczej ku Europie, szczególnie do państw o rozwijających się gospodarkach i chronicznych brakach kadrowych.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

– Przetasowanie na mapie migracji spowodowane konfliktem na Bliskim Wschodzie może stanowić dla Polski i krajów środkowoeuropejskich szansę na uzupełnienie luk kadrowych w kluczowych sektorach. W Polsce już teraz część populacji pracowniczej stanowią cudzoziemcy z Filipin, Indii (po niecałe 11 proc.) i Nepalu (ok. 8 proc.). Jeśli konflikt będzie eskalował, niewykluczone, że udział ten jeszcze się zwiększy lub nawet uzupełni o pracowników innych narodowości, obecnych na bliskowschodnich rynkach pracy, a nieobecnych lub prawie nieobecnych tutaj, jak obywateli Tajlandii czy Indonezji. Na pierwszy rzut oka taki scenariusz mógłby okazać się pozytywny dla polskiego rynku pracy. Polska od lat mierzy się ze spadkiem liczby osób w wieku produkcyjnym. Według prognoz GUS do 2030 roku ubędzie ich około 1,5 mln. Jednocześnie pojawiłoby się inne wyzwanie – związane z integracją i adaptacją nowych pracowników z zupełnie innym doświadczeniem kulturowym i zawodowym oraz koniecznością wprowadzenia klarownych i prostych zasad ich legalizacji w ramach otwartej i przemyślanej razem z biznesem polityki migracyjnej – zauważa ekspertka.

Źródła: Reuters, dane GUS, raport Smart Solutions HR „Cudzoziemcy na polskim rynku pracy 2025. Jak biznes ocenia współpracę z pracownikami z zagranicy”, raport „Renewable Energy and Jobs. Annual Report 2024” Międzynarodowa Agencja Energii Odnawialnej (IRENA).

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

Uprawnienia rodzicielskie - QUIZ
certificate
Jak zdobyć Certyfikat:
  • Czytaj artykuły
  • Rozwiązuj testy
  • Zdobądź certyfikat
1/10
Ile tygodni urlopu macierzyńskiego można maksymalnie wykorzystać jeszcze przed porodem?
nie ma takiej możliwości
3
6
9 - tylko jeśli pracodawca wyrazi na to zgodę
Następne

REKLAMA

Kadry
Zarobki w budownictwie 2026. Nawet 36 tys. zł miesięcznie dla kierownika

Zarobki w budownictwie 2026 sięgają 36 tys. zł brutto miesięcznie, a przy umowie o pracę może to oznaczać nawet ok. 20,7 tys. zł na rękę. Najwięcej płacą projekty energetyczne, wysokich napięć i duże kontrakty. Sprawdzamy pełną tabelę stawek dla kierowników, inżynierów, projektantów i specjalistów.

Wynagrodzenia lekarzy są za wysokie? Polacy oceniają to jednoznacznie [SONDAŻ]

Ponad trzy czwarte Polaków uważa, że rząd powinien wprowadzić maksymalne wynagrodzenia dla lekarzy zatrudnionych w publicznej służbie zdrowia. Takiego rozwiązania oczekuje 77,4 proc. badanych – wynika z sondażu IBRiS przeprowadzonego na zlecenie „Rzeczpospolitej”.

Benefity urlopowe 2026: Ilu pracowników pozostaje bez żadnego wsparcia ze strony pracodawcy?

Aż 60% pracowników nie otrzymuje od pracodawcy żadnego wsparcia na wakacje – wynika z najnowszego badania HRK. Mimo mówienia o work-life balance, tylko 29% specjalistów ma dostęp do benefitów urlopowych, takich jak dofinansowanie wypoczynku czy dodatkowe dni wolne. Popularny workation traci na znaczeniu, a pracownicy częściej wolą pełne odcięcie od obowiązków. Nieliczni mogą liczyć na sabbaticale.

Wynagrodzenia w centrach dystrybucyjnych rosną najszybciej. Operator wózka zarobi do 8,5 tys. zł, dyrektor do 32 tys. zł

Płace w centrach dystrybucyjnych wzrosły średnio o 5 proc. rok do roku, podczas gdy w całym badanym sektorze przemysłowym było to 3 proc. Najbardziej zyskują dziś pracownicy na stanowiskach kluczowych dla ciągłej pracy magazynu, logistyki i obsługi systemów. Firmy wciąż pilnie szukają magazynierów, operatorów wózków, brygadzistów i kierowników zmiany. Ile konkretnie można dostać? Mamy konkrety.

REKLAMA

Nowe obowiązki pracodawców. Firmy zatrudniające od 10 pracowników będą musiały wdrożyć procedury antymobbingowe

Już nie wystarczy reagować na mobbing czy dyskryminację, gdy do nich dojdzie. Na podpis Prezydenta czeka ustawa z 19 czerwca 2026 r. o zmianie ustawy Kodeks pracy oraz ustawy Kodeks postępowania cywilnego, zgodnie z którą pracodawcy zatrudniający co najmniej 10 osób będą musieli opracować i wdrożyć szczegółowe procedury zapobiegające naruszaniu godności pracowników, dyskryminacji oraz mobbingowi.

Nowość: interpretacja indywidualna GIP, gdy pracodawca ma wątpliwości w sprawie zatrudnienia na umowę o pracę. Jak złożyć wniosek? PIP wyjaśnia

Gdy pracodawca ma wątpliwości w sprawie zatrudnienia na umowę o pracę, może wystąpić o interpretację indywidualną Głównego Inspektora Pracy. To nowość, która weszła w życie wraz z reformą Państwowej Inspekcji Pracy. Jak złożyć wniosek i uiścić opłatę w wysokości 40 zł? PIP wyjaśnia krok po kroku.

Jest już wiele skarg od pracowników. Skala kontroli PIP po reformie może być znacząca

Jest już wiele skarg od pracowników i spodziewane jest dalsze utrzymywanie się ich na wysokim poziomie. Skala kontroli PIP po reformie może więc być znacząca. Nie wiadomo, ile umów zostanie przekształconych w tym roku. Szacuje się, że około 160 tys. umów B2B to fikcyjne samozatrudnienie.

Do końca 2026 r. PIP skupi się na skargach pracowników. Kontrole planowe zaczną się w 2027 r.

Janusz Krasoń zapowiada, że do końca 2026 r. PIP skupi się na skargach pracowników. Kontrole planowe zaczną się najwcześniej w 2027 r. Nie tylko pozorne umowy B2B i cywilnoprawne będą sprawdzane. PIP po reformie zajmie się również wzmocnieniem ochrony przed mobbingiem oraz walką z bezpłatnymi stażami. Na takie działania wskazuje szefowa resortu pracy.

REKLAMA

Nowy GIP ostrzega: każda skarga w zakresie pozornych umów B2B i cywilnoprawnych będzie skrupulatnie sprawdzana

Dnia 8 lipca 2026 r. weszła w życie największa reforma Państwowej Inspekcji Pracy od lat. Inspektorzy PIP zyskali uprawnienia do zamiany pozornych umów cywilnoprawnych i B2B w umowy o pracę. Nowy Główny Inspektor Pracy - Janusz Krasoń - ostrzega, że każda skarga w tym zakresie będzie skrupulatnie sprawdzana.

Zmiany w zwolnieniach lekarskich 2026 obowiązują od kilku miesięcy. Nowe przepisy dotyczą wszystkich na L4

Zmiany w zwolnieniach lekarskich 2026 obowiązują już od kilku miesięcy i są wdrażane stopniowo. Mało kto ma świadomość, że coś się zmieniło. Tymczasem nowe przepisy dotyczą wszystkich przebywających na L4 w Polsce.

Zapisz się na newsletter
Kodeks pracy, urlopy, wynagrodzenia, świadczenia pracownicze. Bądź na bieżąco ze zmianami z zakresu prawa pracy. Zapisz się na nasz newsletter.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA