Senat przyjął PIP. Decyzje inspektora "na przyszłość" budzą spory

REKLAMA
REKLAMA
Senat przyjął w czwartek reformę Państwowej Inspekcji Pracy. Ekspert prawa pracy prof. dr hab. Arkadiusz Sobczyk ocenił dla PAP, że reforma zmierza w dobrym kierunku i jest rozwiązaniem kompromisowym. Zaznaczył jednak, że niektóre przepisy mogą być kontrowersyjne.
Nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) została przyjęta przez senatorów bez poprawek. Teraz trafi na biurko prezydenta.
REKLAMA
REKLAMA
Ocena eksperta prawa pracy
Specjalista z zakresu prawa pracy, prof. dr hab. Arkadiusz Sobczyk, w rozmowie z PAP ocenił, że reforma PIP jest rozwiązaniem bardzo kompromisowym.
- Z perspektywy pracodawców czy wysokopłatnych osób pracujących na umowie B2B reforma jest trudna do przyjęcia, ale ogólnie, pod względem społecznym zmierza ona w dobrym kierunku. Nie ma wątpliwości, że skala umów cywilnych dotyczących przypadków wykonywania pracy pod kierownictwem jest znaczna, a to oznacza mniej praw pracowniczych - powiedział.
Kontrowersyjne zapisy ustawy
Zdaniem eksperta ustawa zawiera jednak kontrowersyjne zapisy. Z punktu widzenia ochrony praworządności najbardziej kontrowersyjnym rozwiązaniem, według prof. Sobczyka, jest możliwość wydania decyzji o istnieniu stosunku pracy jedynie „na przyszłość”. Podkreślił, że inspektor pomimo posiadanej wiedzy nie będzie mógł wydać swojej decyzji wstecz.
REKLAMA
- Można powiedzieć, że inspektor będzie miał wiedzę o tym, że ten stosunek pracy istnieje, a mimo tego decyzja będzie wydawana dopiero na przyszłość. To jest mocno kontrowersyjne, bo państwo wie, że prawo jest naruszane, a pomimo posiadanej wiedzy nie wydaje decyzji, a pozostanie jedynie droga sądowa. Jest to rozwiązanie niespójne - przyznał.
Zgodnie z przepisami odwołanie od decyzji inspektora pracy będzie rozpatrywane przez sąd w terminie 30 dni. Sąd będzie bowiem zobowiązany podejmować czynności tak, aby termin posiedzenia, na którym sprawa ma zostać rozpoznana, przypadł nie później niż miesiąc od dnia wniesienia pozwu (odwołania od decyzji), a jeżeli pozew był dotknięty brakami – od dnia usunięcia tych braków.
Zdaniem rozmówcy PAP sugerowany termin będzie możliwy do spełnienia. Podkreślił, że w typowym postępowaniu, to sąd samodzielnie przeprowadza postępowanie dowodowe. W przypadku odwołania od decyzji inspektora sąd będzie miał dostarczone dowody przez inspektora.
- Im lepszy będzie materiał przesłany przez inspektora, tym krótsze będzie postępowanie - wskazał.
Ponadto, w dyskusji nad regulacją jej przeciwnicy wielokrotnie podkreślali, że nadanie inspektorom prawa do przekształcania umów jest sprzeczne z regułą swobody zawierania umów. Zdaniem prof. Sobczyka problem leży w tym, jak kto rozumie prawo.
- Dla ludzi, którzy myślą w kategorii takiej, że prawo do pracy oraz inne prawa pracownicze są prawami człowieka, decyzja administracyjna jest zupełnie dopuszczalna. Z drugiej strony dla ludzi myślących w kategoriach wolności i prawa cywilnego, ona jest nie do zaakceptowania - powiedział.
Nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy nadaje PIP kompetencje do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Zakłada, że odwołanie od decyzji inspektora będzie mogło być kierowane do okręgowego inspektora pracy, a następnie do powszechnego sądu pracy. Do czasu prawomocnego orzeczenia decyzja inspektora będzie wstrzymana. Ustawa nie wprowadza więc rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji inspektora, jak zakładała pierwsza propozycja zmian w ustawie o PIP.
Nadanie inspekcji uprawnień do przekształcania umów to jeden z tzw. kamieni milowych, od którego realizacji zależy wypłata środków z Krajowego Planu Odbudowy. Polska ma czas na wdrożenie unijnej dyrektywy do 30 czerwca br.
REKLAMA

- Czytaj artykuły
- Rozwiązuj testy
- Zdobądź certyfikat
REKLAMA






![Reforma PIP: czego najbardziej boją się przedsiębiorcy? [WYWIAD]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZm9yLnBsL/3AvX2ZpbGVzLzM5MDc4MDAwL3JlZm9ybW/EtcGlwLWluc3Bla2NqYS1wcmFjeS1wcnp/lZHNpZWJpb3JjeS0zOTA3Nzc2Ny5qcGcifQ.jpg)
