Reforma PIP: czego najbardziej boją się przedsiębiorcy? [WYWIAD]
![Reforma PIP: czego najbardziej boją się przedsiębiorcy? [WYWIAD]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZm9yLnBsL3Av/X2ZpbGVzLzM5MDc4MDAwL3JlZm9ybWEtcGlw/LWluc3Bla2NqYS1wcmFjeS1wcnplZHNpZWJp/b3JjeS0zOTA3Nzc2Ny5qcGciLCJ3IjoxMjAwfQ.jpg)
REKLAMA
REKLAMA
Reforma PIP wciąż budzi wiele emocji. Kolejny projekt przynosi pozytywne zmiany, ale przedsiębiorcy nadal mają mu wiele do zarzucenia. Czego boją się najbardziej? Odpowiada mecenas Marek Jarosiewicz, partner w kancelarii Wódkiewicz Sosnowski Jarosiewicz, ekspert Północnej Izby Gospodarczej i trener Polskiej Fundacji Przedsiębiorczości.
Emilia Panufnik, redaktor infor.pl: Dlaczego wokół reformy PIP jest taka burza? Czy rzeczywiście przewiduje drastyczne zmiany?
REKLAMA
REKLAMA
Mecenas Marek Jarosiewicz, partner w kancelarii Wódkiewicz Sosnowski Jarosiewicz: Kontrowersje wokół reformy PIP mają dwojakie podstawy. Z jednej strony, mówimy o wątpliwościach dogmatycznych – oto bowiem Sądom zostanie odebrana „wyłączność” ustalania, czy dana relacja nosi cechy charakterystyczne dla stosunku pracy. W tym zakresie jednak przedsiębiorcy zdają się stać na straconej pozycji, skoro takie założenie reformy wynika z przyjętych „kamieni milowych”. Z drugiej strony, i to jest zdecydowanie najistotniejsze, wprowadzana reforma dla pracodawców może mieć ogromne znaczenie praktyczne – w razie decyzji PIP ustalającej istnienie stosunku pracy, jego powstanie będzie datowane od dnia decyzji.

Mecenas Marek Jarosiewicz wywiad
Mecenas Marek Jarosiewicz, partner w kancelarii Wódkiewicz Sosnowski Jarosiewicz, ekspert Północnej Izby Gospodarczej i trener Polskiej Fundacji Przedsiębiorczości
Źródło zewnętrzne
Czego najbardziej boją się przedsiębiorcy?
Proponowana w projekcie konstrukcja prawna, polegająca na tym, że nawet w razie odwołania pracodawcy od takiej decyzji, Sąd zasadniczo będzie wydawał postanowienia o zabezpieczeniu polegającym na obowiązku zatrudniania na czas trwania procesu osoby, której wskazana decyzja dotyczy, oznacza wymierne koszty po stronie pracodawcy. Co więcej, w razie przegrania przez niego takiego procesu, będzie on musiał również uregulować należności wobec ZUS i Urzędu Skarbowego, powstałe niejako „wstecz”, tj. od daty nieskutecznie zakwestionowanej decyzji PIP. Ten aspekt reformy zdecydowanie wywołuje największe obawy przedsiębiorców.
REKLAMA
Co zostało zmienione w nowej wersji projektu ustawy o reformie PIP?
Na pewno korzystnymi zmianami w stosunku do poprzedniej wersji projektu są rozwiązania nastawione raczej na dialog niż na przymus administracyjny, tj. przewidzenie, że w pierwszej kolejności inspektor będzie wydawał pracodawcy polecenia przywrócenia stanu zgodnego z prawem, zaś decyzję ustalającą stosunek pracy – dopiero, gdy owe polecenia nie zostaną wykonane w terminie. Z pewnością pozytywnie należy ocenić również odstąpienie od zasady natychmiastowej wykonalności decyzji PIP oraz wydłużenie czasu na odwołanie przez pracodawcę. Ciekawą instytucją, choć z pewnością nie tak popularną jak na gruncie prawa podatkowego, mogą okazać się interpretacje indywidualne co do tego, czy w danym przypadku mamy do czynienia ze stosunkiem pracy.
Czy reforma nie miała zostać odrzucona? Dlaczego jest wciąż procedowana i czy w nowym projekcie są zmiany akceptowalne przez przedsiębiorców?
Projekt nowelizacji cały czas ewoluuje, a niezadowolenie z jego brzmienia cały czas wybrzmiewa zarówno ze strony przedstawicieli pracodawców, jak i pracowników. Z tych przyczyn warto śledzić dalszą ścieżkę legislacyjną tej ustawy. Aktywnie głos w sprawie projektu ustawy zabiera choćby Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie, która jest największym samorządem gospodarczym w województwie zachodniopomorskim i dla której miałem okazję opiniować ten projekt ustawy. Wersja omawiana obecnie różni się od pierwowzoru, ale nadal daleko jej do projektu, który nie będzie budzić emocji. W opinii wielu przedsiębiorców elastyczność rynku pracy pozostaje wielką wartością. Nie polemizujemy z faktem, że wiele firm nadużywa umów B2B. Kontrola i eliminowanie zjawisk niepożądanych powinna mieć miejsca. Tutaj jednak mamy do czynienia z przysłowiowym wylaniem dziecka z kąpielą.
Bardzo dziękuję.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

- Czytaj artykuły
- Rozwiązuj testy
- Zdobądź certyfikat
REKLAMA








