| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Szkolenia i rozwój > Czuję, więc jestem. Budowanie pozaintelektualnego potencjału pracownika

Czuję, więc jestem. Budowanie pozaintelektualnego potencjału pracownika

Dużo się mówi obecnie o budowaniu intelektualnego potencjału pracownika. Uczymy się, jak sprzedawać, argumentować, negocjować, skuteczniej zarządzać, jak patrzeć i mówić do ludzi, aby nas słuchali. Nauka ta polega na poznawaniu stworzonych dotąd teorii, zdobywaniu informacji i wdrażaniu ich przez zmianę sposobu myślenia, a w konsekwencji zmianę konkretnych zachowań w pracy czy w życiu osobistym.

Zachodnia kultura postawiła na piedestał rozwój intelektu. Cenimy twarde dane, analizy, wyciąganie wniosków. Zastanawiamy się, co i dlaczego się zadziało, walczymy o przekonania. Z drugiej strony, mówimy o potrzebie kreatywności, wychodzenia ze schematycznego myślenia i zachowania, co jest szczególnie ważne wobec ciągłych zmian we współczesnym świecie biznesu. Cenimy ludzi charyzmatycznych, mówimy o ich niezwykłej intuicji. Zauważamy potrzebę współodczuwania.

Powyższe kompetencje nie rodzą się z myślenia, a raczej z tego, na ile potrafimy to myślenie wyłączyć. Może więc zamiast „Myślę, więc jestem”, zacząć rozwijać „Czuję, więc jestem”?

Za dużo myśli...

Zdolność myślenia jest w pewnym sensie przeceniana. Myśleć trzeba, i to skutecznie, ale wtedy, kiedy jest nam to potrzebne. Myślimy za dużo, nieświadomie! Wiele naszych problemów wynika z tego, że nie potrafimy przestać myśleć i z tego, że tak naprawdę „coś” myśli za nas. Myślenie tłumi instynkty i intuicję. Utraciliśmy kontakt z naszym ciałem, z sobą samym! Nie odbieramy sygnałów, które nasze ciało wysyła, lub lekceważymy je, oszukujemy, łykając tabletki i uciekając w używki. Chwile ciszy zaczynają być dla nas krępujące – trudno zostać sam na sam ze sobą; najlepiej jak coś gra, mówi i szumi.

Wszystko to wskazuje, że jest jeszcze jakiś inny obszar – pozaintelektualny, którego nie doceniamy i którego potencjału nie uświadamiamy sobie. To strefa odczuwania, doświadczania TU i TERAZ, niemyślenia. Tu rodzi się prawdziwa kreatywność, intuicja. Tu wychodzimy poza schematy naszego umysłu.

Myślenie a doświadczanie

Człowiek rozwija się przez doświadczanie swojego ciała, dotyk, zmysły, przez odczuwanie. Tak rozwijamy wewnętrzne poczucie równowagi, uczymy się stawiać granice społeczne, rozwijamy empatię i kreatywność. Doskonałym tego przykładem są dzieci. Ale już od dnia urodzenia dorośli odcinają je od tego źródła, przeciążając dużą ilością informacji, ucząc pewnych stereotypów zachowań. Kreatywność spada wraz z wiekiem, czyli im więcej intelektu, tym mniej kreatywności. Wielu dorosłym osobom trudno jest rozróżnić myślenie od odczuwania. Tak bardzo nawykowe jest u nas sięganie po rozum, a tak bardzo obce – doświadczenie rzeczywistości poprzez zmysły i ciało.

Kiedy zaczynamy świadomie doświadczać swojego życia, rodzi się skuteczność niewychodząca z pozycji walki i oporu wobec życia, a raczej miękkiego płynięcia z jego prądem. To przyzwolenie zamiast walki powoduje zaoszczędzenie dużej ilości siły i czasu. Przestajemy walczyć z czynnikami, na które nie mamy wpływu, z tym, czego zmienić się nie da. Skupiamy się na działaniu tam, gdzie możemy coś zrobić – TU i TERAZ.

reklama

Autor:

trener i prezes w Grupie Szkoleniowo-Doradczej PRODIALOG

Źródło:

INFOR
Monitor Prawa Pracy i Ubezpieczeń648.00 zł

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Marlena Skiba

Dyrektor Zarządzający w firmie Usługi Doradcze Smart Solutions

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »