Rolnicy przeciwni obliczaniu składki w oparciu o powierzchnię gospodarstwa
REKLAMA
Pismo jest odpowiedzią Izb Rolniczych na propozycje dotyczące wysokości składek zdrowotnych dla rolników, zawarte w expose premiera. Donald Tusk zaproponował, by pełną składkę - 36 zł miesięcznie - płacili rolnicy mający gospodarstwa powyżej 15 ha, a ci, którzy mają 6-15 ha - połowę tej kwoty. Za pozostałych rolników państwo opłacałoby składkę tak jak dotychczas. Tusk mówił też "o zbudowaniu nowoczesnego systemu ubezpieczeń społecznych rolników, co umożliwi likwidację KRUS".
REKLAMA
REKLAMA
Kontrola PIP. Nowe uprawnienia
W piśmie do premiera Szmulewicz napisał, że "samorząd rolniczy jest zdecydowanie przeciwny określaniu wysokości (składki zdrowotnej rolników) w oparciu o powierzchnię gospodarstwa". Podkreślił, że "hektar ziemi nie jest wykładnikiem ekonomicznym, a samo posiadanie ziemi nie daje tytułu do nakładania obowiązku opłacania składek zdrowotnych". "Samorząd rolniczy nie akceptuje tych założeń, zwracając uwagę na wcześniejszą nowelizację (ustawy o KRUS), gdzie rolnicy posiadający powyżej 50 ha ziemi płacą wyższe składki, nie uzyskując w zamian wyższej emerytury" - napisano.
W opinii samorządu rolniczego, składka powinna być pobierana od wpływów z podatku rolnego, który zastępuje podatek dochodowy od działalności rolniczej. "Obecnie składka zdrowotna wynosi 9 proc. dochodu, przy czym przy samozatrudnieniu 7,75 proc. składki opłaca budżet państwa, a 1,25 proc. - ubezpieczony. Zwiększając więc podatek rolny o 1,25 proc., każdy rolnik (prowadzący małe gospodarstwo czy duże) płaciłby proporcjonalnie również składkę zdrowotną" - napisał prezes Izb.
Do zmiany płacenia składek zdrowotnych przez rolników od 2012 r. zobowiązał w swoim wyroku Trybunał Konstytucyjny.
REKLAMA
Szef rządu w expose zapowiedział także od 2013 roku wprowadzanie w rolnictwie rachunkowości, a następnie opodatkowanie dochodów na ogólnych zasadach. "Rozpoczniemy od największych gospodarstw, stopniowo rozszerzając te zasady na mniejsze. Podatek od dochodów dla gospodarstw rolnych pozwoli na redukcję innych obciążeń, zwłaszcza podatku rolnego" - powiedział premier.
Zmiany w polityce prorodzinnej, KRUS, emeryturach >>>
"W kwestii dotyczącej wprowadzenia rachunkowości w rolnictwie, a następnie opodatkowania dochodów na ogólnych zasadach, chciałbym zauważyć, że sprawa ewentualnych dochodów z tego podatku jest dyskusyjna. Wielu ekspertów w dziedzinie ekonomii już teraz twierdzi, że budżet państwa nie uzyska znaczących wpływów z tego tytułu" - napisał Szmulewicz.
Prezes Izb Rolniczych zaznaczył, że według danych GUS ze spisu rolnego 2010 r., liczba gospodarstw o powierzchni 1-5 ha wynosi ok. 38 proc. ogółu i te gospodarstwa nie osiągają praktycznie żadnych dochodów, a więc nie będzie podstawy do opodatkowania. Z kolei gospodarstwa towarowe, które takie dochody mają, większość środków inwestują w modernizację gospodarstw, przez co faktycznie nie osiągają zysków - podkreślił. "Zdaniem ekonomistów, wpływy z podatku dochodowego z rolnictwa na pewno nie będą większe niż wpływy z podatku rolnego" - podkreślił Szmulewicz.
Samorząd rolniczy "kategorycznie nie zgadza się" na podwójne opodatkowanie rolników. W przypadku likwidacji podatku rolnego - jak przekonuje Szmulewicz - dojdzie do uszczuplenia dochodów samorządów gminnych, w związku z czym konieczne będą subwencje wyrównawcze z budżetu państwa dla gmin. Wpływy z podatku rolnego gmin wynosiły w roku 2008 ok. 1,228 mld zł, w 2009 ok. 1,239 mld zł, a w roku 2010 ok. 990 mln zł.
Prezes Izb podkreślił, że "likwidacja podatku rolnego spowodowałaby również, iż samorząd rolniczy, który z mocy ustawy o izbach rolniczych uzyskuje dochody z odpisu w wysokości 2 proc. od uzyskanych wpływów z tytułu podatku rolnego pobieranego na obszarze działania izby, straciłby główne źródło dochodu".
"Samorząd rolniczy popiera reformę KRUS, natomiast nie zgadza się na likwidację KRUS" - napisał Szmulewicz. Wyjaśnił, że ustawa o KRUS była wzorowana na francuskich i niemieckich przepisach, a liczba osób ubezpieczonych w Polsce i we Francji jest podobna i wynosi 4 proc. "Ubezpieczenie w KRUS daje pewne preferencje dla rolników w postaci wysokości składek, ale nie daje określonych praw osobom ubezpieczonym i tym, które biorą świadczenia. Dzisiaj średnia emerytura w KRUS-ie to 800 zł, a średnia emerytura w ZUS-ie 1600 zł" - napisał.
REKLAMA

- Czytaj artykuły
- Rozwiązuj testy
- Zdobądź certyfikat
REKLAMA


