L4: pacjent może chodzić - czy choroba usprawiedliwia niewykonanie wezwania w sprawie podatku?

REKLAMA
REKLAMA
Czy choroba usprawiedliwia niewykonanie wezwania od burmistrza w sprawie wyjaśnienia sprawy podatkowej? Co jeśli na zwolnieniu lekarskim widnieje adnotacja „pacjent może chodzić”? W tej niezwykle ciekawej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny w przełomowym wyroku odniósł się do zasadności nałożenia kary porządkowej nałożonej na (chorego - przebywającego na L4) podatnika, który w czasie zwolnienia dostał wezwanie do stawienia się w urzędzie. Kto wygrał?
- L4: pacjent może chodzić, ale czy choroba usprawiedliwia niewykonanie wezwania w sprawie podatku?
- Odwołanie od kary 500 zł za niestawienie się na wezwanie urzędu - ze względu na chorobę
- Długa droga przez sądy: od burmistrza do NSA
- "Pacjent może chodzić" – czy to oznacza, że możesz wszystko?
- Ordynacja podatkowa: kiedy można nałożyć karę porządkową?
- Wyrok NSA: Choroba to nie wymówka, ale usprawiedliwienie
L4: pacjent może chodzić, ale czy choroba usprawiedliwia niewykonanie wezwania w sprawie podatku?
Burmistrz wezwał podatnika do złożenia wyjaśnień w sprawie podatkowej. Termin: zaledwie 7 dni, z pouczeniem o możliwej karze porządkowej do 3 000 zł. Podatnik nie odpowiedział i znacznie później wysłał zaświadczenie ZUS ZLA – zwolnienie lekarskie obejmujące okres, w którym minął termin odpowiedzi. Co zrobił urząd? Nałożył karę 500 zł, argumentując, że sama choroba nie zwalnia z obowiązków stawienia się w urzędzie. Podatnik odwołał się od powyższego.
REKLAMA
REKLAMA
Odwołanie od kary 500 zł za niestawienie się na wezwanie urzędu - ze względu na chorobę
Sprawa trafiła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, ale podatnik przegrał. SKO uznało, że skoro podatnik na zwolnieniu lekarskim miał napisane, że może chodzić to i na wezwanie organu, do urzędu - iść mógł. W konsekwencji sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, aż w końcu do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Każda instancja miała inne zdanie. Ostatecznie NSA stanął po stronie chorego podatnika – i to z miażdżącą argumentacją.
Długa droga przez sądy: od burmistrza do NSA
Burmistrz był nieugięty, jego zdaniem podatnik mógł przygotować wyjaśnienia, została więc nałożona kara 500 zł, a i tak mogło to być 3 000 zł. SKO (Samorządowe Kolegium Odwoławcze) utrzymało postanowienie w mocy. Argument? Podatnik nie udowodnił, że choroba uniemożliwiała mu działanie.
WSA (Wojewódzki Sąd Administracyjny) również oddalił skargę podatnik, który złożył skargę na decyzję SKO właśnie do WSA. Sąd uznał, że brak numeru statystycznego choroby i adnotacja o możliwości chodzenia oznacza, iż podatnik nie wykazał, że nie mógł złożyć wyjaśnień.
REKLAMA
"Pacjent może chodzić" – czy to oznacza, że możesz wszystko?
Dalej mieliśmy działanie NSA (Naczelny Sąd Administracyjny) – i tu nastąpił zwrot. Sąd uznał, że wszystkie niższe instancje naruszyły prawo. Wyrok z 12 grudnia 2025 r. (III FSK 1299/24) został wydany na korzyść podatnika. NSA wyjaśnił, że zapis „pacjent może chodzić” dotyczy zwykłych czynności życia codziennego, które nie wpływają na przebieg leczenia. Nie ma nic wspólnego z:
- Zdolnością do analizy dokumentów
- Możliwością przygotowania merytorycznych wyjaśnień podatkowych
- Stanem psychicznym czy fizycznym wymaganym do kontaktu z urzędem, w tym stawienie się na wizycie.
Co więcej, wykonywanie pracy w czasie takiego zwolnienia może skutkować utratą zasiłku chorobowego. To pokazuje, jak bardzo prawo rozróżnia „chodzenie” od „pracy umysłowej”. NSA przypomniał też, że numer statystyczny choroby jest dostępny tylko dla lekarza, pacjenta i ZUS – to kwestia ochrony prywatności medycznej. Organ podatkowy nie ma prawa żądać takich informacji.
Ordynacja podatkowa: kiedy można nałożyć karę porządkową?
Zgodnie z art. 262 § 1 pkt 2 Ordynacji podatkowej, kara grozi za bezzasadną odmowę złożenia wyjaśnień. NSA wyraźnie podkreślił, że:
„Przesłanką uzasadniającą nałożenie kary porządkowej jest bezzasadna, tj. nie mająca podstaw obiektywnych, odmowa złożenia wyjaśnień. Odmowa musi być jednoznaczna i wskazywać na brak woli poddania się obowiązkom.”. W analizowanej sprawie nie doszło do żadnej odmowy. Podatnik nie zignorował wezwania – po prostu był chory. Zwolnienie lekarskie złożył, choć z opóźnieniem. Nie wykazał braku woli, tylko brak możliwości fizycznej i psychicznej. NSA dodał też istotny argument: organ nie wyjaśnił, dlaczego akurat 500 zł? Brak uzasadnienia wysokości kary oznacza, że nie spełnia ona celu dyscyplinującego i nie jest adekwatna.
Wyrok NSA: Choroba to nie wymówka, ale usprawiedliwienie
Naczelny Sąd Administracyjny wydał miażdżący wyrok, który uchylił wyrok WSA, postanowienie SKO, postanowienie burmistrza o nałożeniu kary i zasądził zwrot kosztów postępowania na rzecz podatnika.
Kluczowe tezy wyroku:
- Zwolnienie lekarskie jest usprawiedliwieniem – nawet jeśli złożone po terminie, jeśli obejmuje okres, gdy termin upływał.
- "Pacjent może chodzić" nie oznacza zdolności do działania prawnego – to ograniczenie dotyczy codziennych czynności, nie obowiązków podatkowych.
- Brak numeru choroby to nie argument – to ochrona danych medycznych, nie dowód na „łagodność” choroby.
- Kara musi być uzasadniona – organ musi wyjaśnić, dlaczego akurat taka wysokość kary.
Podsumowując, wyrok NSA z 12 grudnia 2025 r. to przełom w interpretacji przepisów podatkowych. Pokazuje, że urzędy nie mogą mechanicznie nakładać kar, ignorując ludzką słabość. Choroba to nie przywilej, ale obiektywna przeszkoda, która musi być respektowana. Jeśli otrzymałeś wezwanie w czasie zwolnienia i grozi Ci kara – nie panikuj. Zgromadź dokumentację medyczną, skonsultuj się z doradcą podatkowym lub prawnikiem. Pamiętaj: sama choroba, bez wyczerpującego uzasadnienia organu, nie może być podstawą kary.
Źródło: Wyrok NSA z 12.12.2025 r., III FSK 1299/24
Polecamy: KODEKS PRACY 2026
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

- Czytaj artykuły
- Rozwiązuj testy
- Zdobądź certyfikat
REKLAMA







