| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > Wiadomości > Polska nie godzi się na podważenie swobody przepływu osób

Polska nie godzi się na podważenie swobody przepływu osób

Polska nie godzi się na podważenie swobody przepływu osób. Wynika to z rozmowy premier Ewy Kopacz z premierem Wielkiej Brytanii Davidem Cameronem. Cameron zamierza odwołać się do nadzwyczajnych klauzul tzw. hamulca bezpieczeństwa w Traktacie Lizbońskim w celu pozbawienia imigrantów dostępu do świadczeń pracowniczych.

Polska nie zgodzi się na zmiany podważające zasady jednolitego rynku UE, szczególnie swobody przepływu osób - oświadczyła premier Ewa Kopacz podczas czwartkowej, telefonicznej rozmowy z premierem Wielkiej Brytanii Davidem Cameronem. Rozmowa odbyła się na prośbę strony brytyjskiej.

"Premier Ewa Kopacz podkreśliła, że swoboda przepływu osób stanowi jeden z podstawowych filarów jednolitego rynku UE i przynosi szereg korzyści zarówno dla obywateli, jak i gospodarki europejskiej. Powinna, w związku z tym, zostać utrzymana w niezmienionym kształcie" - poinformowało CIR w czwartkowym komunikacie.

Szefowa polskiego rządu "zwróciła także uwagę na pozytywny wpływ migracji z Polski na gospodarkę Wielkiej Brytanii". "Premier David Cameron zapewnił, że działania będą w jednolitym stopniu obejmowały wszystkich obywateli UE" - poinformowało CIR.

Premier Wielkiej Brytanii domaga się reformy zasad swobodnego przepływu osób w Unii Europejskiej. Przed kilkoma dniami tygodnik "Sunday Times" podał, że Cameron zamierza odwołać się do nadzwyczajnych klauzul tzw. hamulca bezpieczeństwa w Traktacie Lizbońskim, aby spróbować pozbawić imigrantów dostępu do świadczeń pracowniczych na co najmniej dwa lata. W Wielkiej Brytanii zarówno rządzący konserwatyści, jak i opozycyjni laburzyści zgadzają się co do potrzeby ograniczenia dostępu imigrantów do świadczeń dla pracujących.

Zadaj pytanie na FORUM

Świadczenia dla zatrudnionych w Wielkiej Brytanii to głównie ulgi podatkowe i zapomoga mieszkaniowa. Korzysta z nich 252 tys. imigrantów z UE, co kosztuje skarb państwa 1,6 mld funtów rocznie (dane z lipca br.). Wprowadzenie ograniczeń w dostępie do świadczeń pracowniczych oznaczałoby, że brytyjski rynek pracy stałby się mniej atrakcyjny dla imigrantów, zwłaszcza dla rodzin o niskich dochodach z dziećmi.

W ostatnim czasie Trybunału Sprawiedliwości UE uznał - rozpatrując skargę obywatelki Rumunii przeciwko Niemcom - że państwo członkowskie może odmówić imigrantowi z innego kraju Unii pewnych świadczeń socjalnych. Komisja Europejska z zadowoleniem przyjęła ten wyrok, bo - jak mówiła wówczas rzeczniczka KE Mina Andreeva - da on większą jasność, jeśli chodzi o prawa obywateli UE i członków ich rodzin w kwestii dostępu do świadczeń socjalnych w innym kraju Unii.

"KE zawsze podkreślała, że swoboda przepływu osób w Unii jest prawem do swobodnego przemieszczania się, a nie prawem do wolnego dostępu do systemów zabezpieczeń społecznych krajów UE. Trybunał to potwierdził" - komentowała rzeczniczka.

Wyrok wychodzi naprzeciw oczekiwaniom niektórych wyborców w bogatszych państwach UE, nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale także w Niemczech, czy Holandii. Obawa przed wyłudzeniem świadczeń socjalnych jest wykorzystywana przez polityków w tych krajach do postulowania ograniczeń w przepływie pracowników w Unii - jednego z filarów rynku europejskiego i podstawy funkcjonowania Unii.

Więcej osób nadal emigruje za pracą niż wraca do kraju

reklama

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Sylwia Konik

Współwłaściciel Recrutamos, Konsultant projektów Direct Search/Executive Search

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »