| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > Indywidualne prawo pracy > Prawa i obowiązki > Czy pracownik może żądać odszkodowania z tytułu choroby, której powodem była rozmowa z przełożonymi

Czy pracownik może żądać odszkodowania z tytułu choroby, której powodem była rozmowa z przełożonymi

Choroba wywołana stresem spowodowanym rozmową z pracodawcą lub przełożonym jest podstawą do żądania przez pracownika odszkodowania cywilnoprawnego (postanowienie Sądu Najwyższego z 11 maja 2010 r., II PZP 4/10).

Andrzej W. był zatrudniony w PKS sp. z o.o. w E. na stanowisku kierowcy – konduktora. 23 grudnia 2006 r. kierował autobusem na jednej z tras dalekobieżnych. Po przyjeździe na dworzec w mieście B. do autobusu podeszły dwie kobiety, które podały się za kontrolerki i chciały przeprowadzić kontrolę pasażerów. Andrzej W. poprosił jedną z kobiet o okazanie dokumentu uprawniającego do przeprowadzenia kontroli. Kobieta odmówiła wylegitymowania się, więc kierowca nie dopuścił do przeprowadzenia kontroli. Jak się później okazało, w autobusie doszło do awantury między kontrolerkami a Andrzejem W.

W efekcie tego wydarzenia, po Nowym Roku Andrzej W. został ukarany przez prezesa spółki naganą za – jak to określono w piśmie nakładającym karę – „niedopuszczenie do kontroli rewizorskiej na dworcu w B. i wulgarne odnoszenie się do rewizora”. Kilka dni po udzieleniu nagany Andrzej W. przyszedł do pracy, jednak przed wyjazdem z bazy udał się na rozmowę z prezesem i dyrektorem spółki w celu wyjaśnienia okoliczności ukarania go naganą. Prezes i dyrektor oznajmili Andrzejowi W., że nie anulują nałożonej na niego nagany, ponadto zasugerowali mu przesunięcie na mniej płatne stanowisko kierowcy w komunikacji miejskiej. Kierowca, zdenerwowany rozmową, po wyjściu z gabinetu prezesa źle się poczuł i stracił przytomność. W szpitalu stwierdzono u niego udar mózgu. Obecnie Andrzej W. jest całkowicie niezdolny do pracy, ponadto nie jest w stanie wykonywać wielu codziennych czynności (porusza się tylko z pomocą innych osób, ma zaburzenia mowy i problemy psychiczne).

Rozstrzygnięcia sądów

Zdarzenie to zostało uznane za wypadek przy pracy. Za pośrednictwem pełnomocników Andrzej W. skierował sprawę do sądu, żądając zasądzenia na jego rzecz kwoty 74 tys. zł z tytułu zadośćuczynienia za krzywdę spowodowaną tym wypadkiem. Sąd I instancji częściowo uwzględnił jego pozew i zasądził od PKS 50 tys. zł. W ocenie sądu, zakres odpowiedzialności spółki wynika z treści art. 435 § 1 Kodeksu cywilnego w zw. z art. 300 Kodeksu pracy. Zgodnie z tym przepisem, prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Wynika z tego, że w tym przypadku odpowiedzialność odszkodowawcza nie ma żadnego związku z kwestią winy, lecz jest wynikiem ryzyka związanego z prowadzeniem odpowiedniej działalności gospodarczej.

reklama

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Kancelaria Prawna Cyman i Wspólnicy sp. k.

Kancelaria prowadzi kompleksową obsługę prawną przedsiębiorców i osób nieprowadzących działalności gospodarczej w obszarach kontraktów, rozwiązywania sporów i zastępstwa procesowego, windykacji w kraju i za granicą, nieruchomości i budownictwa, podatków, spraw korporacyjnych, stosunków pracowniczych, zamówień publicznych, restrukturyzacji i upadłości, rynków finansowych i finansowania działalności gospodarczej, a także stosunków międzynarodowych i prawa europejskiego.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »