| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Zarządzanie > Inteligencja emocjonalna – fory dla karierowicza?

Inteligencja emocjonalna – fory dla karierowicza?

Czy opieranie się na wskaźnikach inteligencji emocjonalnej podczas rekrutacji i selekcji, awansów i zwolnień promuje osoby goniące za sukcesem? Czy kult EQ nie sprawia, że lepiej być ujmującym cwaniakiem niż oschłym fachowcem?

Roman Wojtala

prezes firmy doradczej Astroman Sp. z o.o.

Psycholog inżyniera raczej nie zrozumie

Rzeczywiście, znam wiele przykładów eliminowania osób, które mimo niezwykłych kompetencji fachowych bywały odrzucane przez specjalistów ds. rekrutacji. Dotyczy to kandydatów do pracy w zawodach wymagających wiedzy z nauk ścisłych i jej praktycznych zastosowań, jak informatyka czy mechatronika, projektowanie systemów telekomunikacyjnych czy systemów automatyki w produkcji przemysłowej. Ci ludzie są w dużej części introwertykami, co w dziedzinach ścisłych stanowi ich atut. Jednak w kontaktach z agencjami rekrutacyjnymi, zatrudniającymi w dużej mierze panie psycholożki, tracą. Kandydat taki jest standardowo oceniany jako człowiek nieumiejący współpracować w zespole albo słaby merytorycznie. Ponieważ panie psycholożki nie są w stanie ocenić merytorycznie umiejętności kandydata, to dodatkowo powoduje jego frustrację. Nie będzie przecież na siłę przekonywał takiej konsultantki, że on ma rację, skoro widzi, że ona i tak nie rozumie, o czym on mówi. Nie może z nią rozmawiać o wynikach badań analitycznych, szczegółach projektowania konkretnego systemu technologicznego, dokumentacji technicznej, wdrożeniach takich czy innych systemów i porównywać ich.

Znam sytuację, w której szef działu rozwoju międzynarodowych systemów teleinformatycznych musiał się spóźnić na rozmowę rekrutacyjną i szefowa HR poprosiła jedną ze swoich pracownic o „zajęcie rozmową” kandydata przez kwadrans. Kandydat, wysokiej klasy specjalista IT, po kilku minutach standardowej rozmowy – myśląc, że po prostu traci czas i żadnej sensownej pracy tu nie dostanie – wstał, stwierdził: „To ja już Pani dziękuję”, i wyszedł. Wspomniany menedżer IT – również introwertyk po uszy zanurzony w świecie fachowych problemów – ratował sytuację, umawiając się bezpośrednio z kandydatem na spotkanie na neutralnym gruncie. Już po kilku minutach rozmowy okazało się, że kandydat nie tyko ma unikalne, niezwykle istotne dla firmy doświadczenie zawodowe, ale mają wspólne zainteresowania i pasje zawodowe, a kandydat z radością przyjął propozycję pracy.

Oczywiście do takiej rozmowy fachowca z fachowcem musi najpierw dojść. Ale o tym, czy dojdzie, decyduje tzw. konsultant ds. rekrutacji. I często nie dochodzi, bo konsultant, nie znając się na informatyce czy mechatronice, na podstawie ogłady kandydata stwierdza, że on się nie nadaje. A kandydat jest po prostu introwertykiem i żeby go „otworzyć”, należałoby podjąć z nim rozmowę na temat merytorycznie dla niego interesujący.

Czy wysoka inteligencja emocjonalna jest zła? – Oczywiście nie. Ale jeśli, nie badając najpierw najważniejszych kompetencji, odrzuca się dobrego merytorycznie kandydata, kierując się jego cechami psychologicznymi, bo na tym akurat zna się konsultant, to jest to działanie szkodliwe dla firmy, dla której rekrutuje.

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Marcin Redlicki

Aplikant radcowski w OIRP w Łodzi

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »