| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > Zbiorowe prawo pracy > Związki zawodowe > Zwolnienie dyscyplinarne działacza związkowego z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych

Zwolnienie dyscyplinarne działacza związkowego z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych

Jeżeli naruszenie obowiązków pracowniczych jest ściśle związane z działalnością związkową, wówczas – w razie bezprawnego zwolnienia związkowca winnego tych naruszeń – sąd jest zobowiązany przywrócić związkowca do pracy, jeżeli ten złożył pozew o restytucję stosunku pracy (wyrok Sądu Najwyższego z 17 maja 2012 r., I PK 176/11).

Jan G. od kilkunastu lat był zatrudniony w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym sp. z o.o. w T. na stanowisku kierowcy. Poza obowiązkami pracowniczymi pełnił także inne funkcje społeczne – był m.in. działaczem zakładowej organizacji NSZZ „S” w MPK.

Z powodu działalności związkowej oraz problemów spółki, między Janem G. a kierownictwem MPK od kilku lat narastał konflikt, który zaognił się w 2007 r. Wówczas Jan G. miał przy współpracownikach powiedzieć, że „zgnoi firmę” i „W. (będącego wówczas prezesem spółki – przyp. autora) już nie ma”. Rok później doszło do zdarzeń, które ostatecznie spowodowały zwolnienie Jana G. z pracy. W sierpniu 2008 r. Jan G. miał w sposób wulgarny i obelżywy wyrazić się o pracodawcy. Te wulgarne słowa znalazły się w notatce służbowej, która w sierpniu 2008 r. została złożona zarządowi. W tym samym miesiącu związkowiec otrzymał oświadczenie pracodawcy o rozwiązaniu umowy w trybie natychmiastowym z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych. Przyczyną zwolnienia było – jak to określił pracodawca – „oczywiste popełnienie szeregu przestępstw”, takich jak zniesławienie, składanie fałszywych oskarżeń i zeznań o popełnieniu rzekomych przestępstw na terenie zakładu pracy.

Poza wspomnianymi wyżej „oczywiście popełnionymi przestępstwami” uzasadnieniem zwolnienia stało się także niepowiadomie przełożonych o nieprawidłowościach, jakie miały miejsce w stacji diagnostycznej przedsiębiorstwa, oraz słowa o „zgnojeniu firmy”. Nie było natomiast mowy o rzekomych wulgarnych wypowiedziach zawartych w sierpniowej notatce służbowej. Pracodawca nie uzyskał zgody macierzystej organizacji związkowej na zwolnienie działacza z pracy.

Orzeczenia sądów

Jan G. odwołał się do sądu. W toku procesu sąd karny uniewinnił go ze wszystkich zarzutów, jakie skierował przeciwko niemu pracodawca. Natomiast sprawą stacji diagnostycznej przedsiębiorstwa, którą wytoczono po doniesieniach zwolnionego Jana G., zainteresowała się prokuratura. W wyniku postępowania stwierdzono, że rzeczywiście dochodziło tam do fałszowania dokumentacji. W tej sprawie zapadły wyroki skazujące.

Sąd I instancji uznał więc, że złamano przepisy o ochronie stosunku pracy związkowca, ale wobec faktu, że pozwolił on sobie na niedopuszczalne – zdaniem sądu – opinie na temat pracodawcy, nie został przywrócony do pracy. Sąd zasądził na rzecz związkowca jedynie odszkodowanie.

W apelacji Jan G. podnosił kwestię upływu czasu. Zgodnie z art. 52 § 2 Kodeksu pracy, rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika nie może nastąpić po upływie 1 miesiąca od uzyskania przez pracodawcę wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy. Tymczasem wypowiedzi na temat pracodawcy, jakie posłużyły za jedyną podstawę do zwolnienia, miały paść z ust związkowca nie latem 2008 r., ale rok wcześniej. Nie został więc zachowany wspomniany miesięczny termin. Mimo to sąd II instancji oddalił apelację związkowca. Jan G. złożył skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Żaneta Urawska

Radca prawny w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »