| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Zarządzanie > Jakie kompetencje decydują o przewadze konkurencyjnej firmy

Jakie kompetencje decydują o przewadze konkurencyjnej firmy

Dlaczego firmy mają trudność we właściwym doborze kompetencji? Co powoduje, że modele kompetencji nie spełniają oczekiwań w nich pokładanych? Może po prostu nie są dobrym pomysłem? Albo inaczej: definiują nie to, czego potrzebują nowoczesne organizacje?

Jedna kluczowa kompetencja

A co by było, gdybyśmy system zarządzania przez kompetencje sprowadzili do zaledwie kilku kompetencji? A może wręcz do jednej? Mniej kompetencji to najbardziej efektywny system na świecie. Brian Tracy, jeden z najlepszych trenerów biznesowych świata, od wielu lat na liście 100 największych mówców w USA, mawia, że „poziom komplikacji każdego procesu jest wprost proporcjonalny do liczby jego etapów”. Dla przykładu: jeśli jakiś proces składa się z trzech etapów, jego poziom skomplikowania wynosi 6 jednostek (1 x 2 x 3 = 6). Dla procesu 5-etapowego wzrasta do 120, a proces 10-etapowy to już 3 628 800 jednostek skomplikowania! Podobna prawidłowość występuje w przypadku systemów kompetencyjnych. Im więcej kompetencji obejmują, tym są mniej efektywne.

Specjalizacja to siła

Wymagania rosną. To, co było uważane za wybitne osiągnięcie 100 lat temu, dzisiaj wydaje się banalne. Zwycięzca biegu na 200 metrów mężczyzn podczas igrzysk olimpijskich w 1908 roku pokonał ten dystans w czasie 22,6 sekundy. Obecnie taki wynik bez trudu osiągają... gimnazjaliści. W przypadku maratonu (42 km i 195 m) najlepszy czas uzyskany na zawodach licealistów w USA jest o ponad 20 minut lepszy niż rekord olimpijski z 1908 roku. Inny przykład: kiedy Piotr Czajkowski w 1878 roku skończył komponować swój koncert skrzypcowy D-dur, utwór ten uchodził za niemożliwy do zagrania. Dzisiaj grają go uczniowie każdego konserwatorium na świecie. Dzisiaj, by stać się wybitną jednostką, trzeba dokonać wysokiej klasy specjalizacji. Rozpraszanie się grozi... przeciętnością. To samo dotyczy kluczowych kompetencji (core competencies) każdej organizacji, której zależy na wybitności. Wybór jest prosty: albo prowadząca do sukcesu koncentracja na niewielkiej liczbie kluczowych kompetencji, albo rozproszenie, którego efektem może być... przeciętność.

Minimum kompetencji = maksimum wyników?

Pytanie, jakie warto sobie postawić, jest następujące: czy można wyróżnić jakąś jedną, szczególną kompetencję, która może zdecydować o przewadze konkurencyjnej przedsiębiorstwa? Moim zdaniem: tak! Jest nią zdolność do szybkiego uczenia się. Dowody?

Posłużę się analogią jednego kluczowego wskaźnika biznesowego sformułowaną przez Jima Collinsa w jego głośnej (i doskonałej) książce Od dobrego do wielkiego. Jim Collins udowodnił na podstawie badania organizacji z listy Fortune 500, że koncentracja na jednej prostej zasadzie przynosi najlepsze efekty (takich organizacji było tylko 11 i tylko one odnosiły sukces nieprzerwanie przez co najmniej 15 kolejnych lat). Collins nazwał tę zasadę „zasadą jeża”. Odwołał się tu do słynnego eseju Izaaka Berlina pod tytułem Jeż i lis, w którym autor podzielił ludzi na dwie grupy. Lisy próbują osiągnąć kilka celów jednocześnie i dostrzegają całą złożoność świata. Jeże upraszczają złożony świat i sprowadzają jego wyjaśnienie do jednej naczelnej zasady. Wszyscy najwięksi tego świata byli... jeżami. Freud i jego podświadomość. Marks i walka klas. Einstein i teoria względności. Adam Smith i podział pracy. Oni wszyscy byli jeżami! Stanęli przed całą złożonością świata i sprowadzili ją do rzeczy prostych.

Lis wie wiele rzeczy, ale jeż wie jedną ważną rzecz.

Przysłowie greckie

reklama

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Katarzyna Rogowska

Doradca podatkowy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »