| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Informatyzacja HRM > Wyartykułowana funkcjonalność czyli rola komunikacji podczas wdrażania oprogramowania

Wyartykułowana funkcjonalność czyli rola komunikacji podczas wdrażania oprogramowania

System kadrowo-płacowy jest przykładem największego poziomu komplikacji i koniecznej pracy przy wdrażaniu modułu oprogramowania. O ile moduł rachunkowość można w miarę szybko zainstalować i skonfigurować, wydobywszy od księgowej informacje o planie kont, rodzajach (typach) dokumentów księgowych i sposobach ich ujęcia, o tyle przy wdrażaniu systemu płacowego na pytania o szczegóły nie da się odpowiedzieć w kilka dni – wdrożenie trwa czasem i rok.

Trzeba też się nauczyć obu typów postrzegania świata – własnego i użytkownika. Często bowiem dochodzi do braku właściwej komunikacji wynikającej z różnego rozumienia terminów. Dla księgowych czym innym jest na przykład zamknięcie roku (wyksięgowanie przychodów i kosztów na wynik finansowy), a czym innym dla informatyka – zamknięcie okresu w programie.

Otwarte słowniki

Dla użytkownika pierwszym trudnym zadaniem jest zrozumienie, że funkcjonowanie oprogramowania w jego firmie nie zależy tylko od najnowszej wersji samego programu, ale także (a może nawet przede wszystkim) od wyartykułowania przez niego potrzeb i prób spełnienia ich poprzez poprawne wdrożenie. Niektóre z systemów zbudowane są na zasadzie otwartych słowników danych do tabel używanych w konkretnym module. Dzięki zbudowaniu właściwych składników systemu, np. kadry–płace można osiągnąć cel – zgodnie z zasadami wyrażonymi przez osobę odpowiedzialną w dziale płac. Sposób obliczania każdego składnika będzie taki, jaki wdrożeniowiec i pani z rachuby uznają za poprawny.

Przy zmianach przepisów (dość częstych w Polsce) niezbędna jest modyfikacja – czasem rozbudowa – istniejącego słownika składników kadrowo-płacowych, a przede wszystkim aktualizacja algorytmów obliczeniowych dotyczących sposobu naliczania danych na liście płac. Często dostawca oprogramowania słyszy od księgowych: „za co ja płacę; przecież mam aktualną wersję programu, a program (tego i tego) sam nie liczy” – co jest wynikiem następującego skrótu myślowego: mam program, więc wszystko powinno być w nim zaszyte.

Taki sposób postrzegania oprogramowania jest pewnie wynikiem doświadczeń z prostymi programami z minimalną możliwością konfiguracji systemu, a nie z oprogramowaniem otwartym, w którym oba elementy (program + poprawne wdrożenie) dają dopiero zadowolenie z użytkowania systemu.

Niespełnione oczekiwania

Podobny sposób rozumowania u niektórych użytkowników daje też efekt niespełnionych (ale niewyrażonych na początku) oczekiwań. Pewne założenia domyślne (mam program, więc powinien być: a) elastyczny i umożliwiać dowolne modyfikacje swojego funkcjonowania i b) jednocześnie od razu skuteczny w mechanizmach działania danej firmy). Trzeba podkreślić, że nie powinno być dwóch identycznych instalacji kadrowo-płacowych, gdyż różne są firmy, z innymi przyjętymi przez siebie regulaminami wynagradzania, z najróżniejszymi sposobami nazewnictwa składników płacowych, z innymi wcześniejszymi doświadczeniami, z najróżniejszymi sposobami rozumienia przepisów. Dla pewnych użytkowników w kwocie brutto powinno się zawierać wszystko, co podlega opodatkowaniu, dla innych w kwocie brutto nie powinny się sumować na przykład zasiłki ZUS. Takich przykładów jest mnóstwo.

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Kancelaria Wierzbowski Eversheds

Usługi prawne dla biznesu

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »