| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | WIDEOAKADEMIA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Informatyzacja HRM > Darmowe, ale z haczykiem

Darmowe, ale z haczykiem

Darmowe aplikacje są obecnie bardzo popularne. Z różnym skutkiem ułatwiają nam utrzymywanie porządku, przeglądanie internetu itp. Niestety fakt, że za ich pomocą przedostają się do naszego komputera przeróżne komputerowe szkodniki, już nie jest taki znany.

Twórcy pierwszych darmowych aplikacji utrzymywali się z różnego rodzaju reklam wyświetlanych w oknach takich programów. Niestety, z czasem reklamy stały się coraz bardziej natrętne, a same programy wścibskie. Śledziły, na jakie witryny internetowe wchodzimy oraz jakie hasła tematyczne wpisujemy w przeglądarkach. Co groźniejsze - wykradały bardziej personalne informacje, jak chociażby adresy mailowe. Mieliśmy, co prawda pewien okres spokoju, kiedy użytkownicy odwrócili się od szpiegowskich aplikacji, ale problem powrócił. Internauci przestali się przejmować swoją prywatnością, co spowodowało powrót różnego rodzaju programów, z modułami o wątpliwej przydatności.

Dodatkowe paski narzędzi integrujące się z przeglądarkami zna już praktycznie każdy użytkownik. Ich zadanie jest proste. Zamiast wchodzić najpierw na stronę wyszukiwarki i tam wpisać szukaną frazę, możemy wpisać ją właśnie w pasku i od razu przejść do wyników. Nieszkodliwą odmianę takiego paska odnajdziemy w popularnej przeglądarce Firefox. Użytkownik dostaje ułatwienie wyszukiwania stron, a producent tej aplikacji zarabia na każdym kliknięciu sponsorowanego linku wyszukanego za pomocą paska wyszukiwania. Taka relacja nie niesie żadnych niebezpieczeństw oraz jest korzystna dla obu stron.

Inaczej ma się sytuacja z pozostałymi paskami (zwanymi z ang. Toolbars). Instalują się one wraz z darmowymi programami. W większości przypadków uważny użytkownik dostrzeże miejsce, w którym domyślnie zaznaczona jest zgoda na instalację paska. Wystarczy odpowiednie opcje odznaczyć i można cieszyć się programem bez zbędnych dodatków. Najlepszym przykładem paska, który zainstaluje się w wypadku braku naszej interwencji podczas instalacji, jest Google Toolbar. Oprócz typowej funkcji wyszukiwania ten pasek wysyła także różnego rodzaju informacje, tj. najczęściej wpisywane frazy, rodzaje odwiedzanych witryn itp. Specjaliści od ochrony danych osobowych twierdzą, że skala przesyłanych informacji jest zbyt duża, a przez to niebezpieczna.

Tym terminem oznaczane są wszelkie aplikacje lub elementy programów wykonujące operacje, których użytkownik sobie nie życzy lub o których nawet nie wie. Na stronie www.stopbadware.org odnajdziemy bazę danych zawierające lub będące wspomnianym badwarem. Można tam sprawdzić, czy używany przez nas program lub jego element jest bezpieczny.

Najpopularniejsze programy Badware to „Kazaa” i „Fast MP3 Search”. Pierwszy z nich instaluje dodatkowo siedem niechcianych modułów, w tym Toolbar, a drugi grubo ponad dziesięć. Najistotniejsze jest to, że żadne z nich nie jest nikomu potrzebne oraz że nigdy do końca nie wiadomo, co te dodatki tak naprawdę robią.

Narzędzia kadrowego

POLECANE

SKŁADKI ZUS

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Eksperci portalu infor.pl

Michał Dankowski

Aplikant radcowski

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »