REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

REKLAMA

Donald Tusk

14 sierpnia dniem wolnym, ale nie dla wszystkich. Kto ma dodatkowy długi weekend, a kto musi pracować?

Miliony Polaków zyskają dodatkowy dzień wolny w piątek 14 sierpnia 2026., a co za tym idzie, dodatkowy długi weekend. Premier Donald Tusk wydał zarządzenie. Sprawdzamy, kto może zaplanować odpoczynek bez konieczności brania dodatkowego urlopu.

Czy za 15 sierpnia 2026 należy się dzień wolny płatny? Komu przysługuje i kiedy pracodawca oddaje dzień wolny za święto w sobotę?

15 sierpnia 2026 przypada w sobotę. Dla wielu pracowników oznacza to dodatkowy dzień wolny, który pracodawca musi wyznaczyć w innym terminie. Podobna sytuacja powtórzy się jeszcze pod koniec roku, ale nie każda osoba zatrudniona skorzysta z tego uprawnienia. Wyjaśniamy, komu należy się wolne i kiedy można je odebrać.

6211 zł - 4666 zł brutto daje 1545 zł. Pensja nauczyciele (+5%) a pensja minimalna (+10%). Większa różnica za kilka lat

W 2025 r. nauczyciel dyplomowany zarobi z pensji podstawowej około 6211 zł brutto (podwyżka 5%) - nie uwzględniamy dodatków. Pensja minimalna to 4666 zł (podwyżka 10%). Różnica wynosi wynosi 1545 zł brutto. Nauczyciele podnoszą, że nigdy nie będą mieli odpowiednio zwiększonych wynagrodzeń. Nie można usunąć nędzy ostatnich 10 lat, jeżeli pensja minimalna - rok w rok - będzie rosła szybciej niż pensja nauczycielska.  Na poziomie netto jest to 4 564,12 zł (nauczyciel bez PPK) wobec 3510,92 zł (pensja minimalna bez PPK) - różnica około 1053,2 zł. Nauczyciele starają się zwiększyć tą różnicę.

Rząd o skróceniu czasu pracy. 4 dni w tygodniu. Nie w 2024 r. A więc kiedy? [Nowelizacja kodeksu pracy]

Skrócenie tygodnia pracy do 4 dni. Rok temu wydawało się, to filmem SF. A może stać się faktem – już nie analitycy i dziennikarze wskazują na konieczność skrócenia czasu pracy (do Europy idzie automatyzacja produkcji i AI). Taką potrzebę - i co najważniejsze możliwości - widzą też przedstawiciele rządu, a więc ludzie mający realne narzędzia zmiany rzeczywistości. Przeszkodą jest ryzyko utraty konkurencyjności. Co się stanie z gospodarką Europy, gdy po Europie podobnego rozwiązania nie wprowadzi Azja?

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA