Sceptycy powiedzą po co generować kolejne koszty dla skarbu państwa i pogrążać gospodarkę kolejnym dniem wolnym od pracy, a optymiści ucieszą się, że 1 sierpnia byłoby świętem i dniem wolnym od pracy. Szczególnie, że w 2025 r. byłby to długi weekend, bo 1 sierpnia to piątek.