Jak rozwijać karierę w obszarze HR?

REKLAMA
REKLAMA
Okazuje się, że pytania tego typu nurtują wielu młodych (i nie tylko), a odpowiedzi bywają bardziej zawiłe, niż byśmy sobie tego życzyli. Wydaje się, że zasadniczą kwestią, z którą powinniśmy się zetknąć już u progu rozważań na temat sukcesu we wspomnianej branży, jest to, KOMU potencjalnie jest on przeznaczony, czyli kto ma wystarczające predyspozycje i wiedzę, by go osiągnąć. Już tutaj pojawiają się jednak „schody”. „Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane” - głosi porzekadło. Sposób podejścia HR-owców do osób próbujących „od zera” związać się z branżą, potwierdza to. Nie masz doświadczenia? Jesteś stracony. Często nawet, jeśli obrany przez ciebie kierunek studiów pokazuje, że masz jasno określone preferencje zawodowe.
REKLAMA
REKLAMA
Kontrola PIP. Nowe uprawnienia
Zobacz również serwis: Szkolenia i rozwój
Przestudiuj
Pojawia się więc pytanie: czy warto inwestować w zgłębianie specjalistycznej wiedzy, mimo że bez praktyki nie zagwarantuje nam ona pracy? Odpowiedź może być tylko jedna: oczywiście. Co prawda nie od dziś wiadomo, że studia dla pracodawcy czy zajmującego się rekrutacją HR-owca są jedynie dodatkiem, warto mieć jednak na uwadze, że dużo ważniejsze są dla ciebie, jako potencjalnego przyszłego pracownika. Popatrz na to z tej strony: jeśli chcesz się związać z jakąkolwiek branżą, to pewien zakres wiedzy teoretycznej i tak będziesz musiał(a) posiąść - prędzej czy później. Chyba lepiej więc zrobić to w usystematyzowany sposób, profesjonalnie, w dużym wymiarze godzin i przy bezpośredniej interakcji z wykładowcami-specjalistami? Oczywiście, możesz też w zakresie własnym przestudiować tomy książek. Pamiętaj jednak, że efektywność takiego zabiegu - zwłaszcza czynionego w pośpiechu i bez nadzoru mentora - może być dużo mniejsza. Jest jeszcze opcja skorzystania ze szkoleń, prowadzonych przez praktyków. Z reguły jednak obejmują one mniejszy zakres wiedzy (określone partie) i chęć kompleksowego przyswojenia niezbędnego materiału wiąże się z określonymi kosztami, na co nie wszystkich, rzecz jasna, stać.
Pokaż, że ci zależy
Skoro bez doświadczenia w tej branży ani rusz, musisz postarać się je zdobyć. Jak, kiedy możliwości zatrudnienia brakuje albo wymaga się określonego stażu pracy? Walcz. Najlepiej zacznij jeszcze w trakcie studiów. Nie oszukujmy się - musiał(a)byś mieć niesamowite szczęście, żeby praca sama do ciebie przyszła. Nie bój się więc zainwestować swojego czasu w bezpłatne praktyki czy staż. Kilka miesięcy w dużej firmie nie tylko pozwoli ci zdobyć pożądaną wprawę i uzyskać kontakty, ale może także wpłynąć na twój sposób postrzegania pewnych kwestii czy nawet zadecydować o wycofaniu się z obranego kierunku zawodowego. Bo - nie oszukujmy się - HR to nie bajka. A przecież jeszcze nie jest za późno na odwrót. Agencje pracy tymczasowej chętnie otaczają opieką młodych stażystów. Oczywiście argument „chcę wam pomóc i zrobię to nawet za darmo” jest w tym wypadku nie bez znaczenia.
REKLAMA
Polecamy także: Zawody przyszłości
Atutem, mogącym zaważyć na twoim potencjalnym zaistnieniu w branży Human Resources, jest również praktyka biurowa. W połączeniu z odpowiednimi referencjami postawi cię ponad konkurentami. Nie bój się więc poświęcić upragnionych wakacji na zatroszczenie się o dobrze wyglądający w CV wpis. Tak naprawdę studia to ostatni moment, by go zdobyć. Po ich ukończeniu będziesz magistrem teorii - jak znaczna część spośród dzisiejszych absolwentów. I tu wskazówka: tak, wieloletnia praktyka biznesowa jest podstawą do przekwalifikowania się. Jeśli więc masz taką ochotę i pomysł na siebie w HR - nie wahaj się. W końcu nie ma niczego nie do nadrobienia!
Bądź blisko ludzi
Dobry pracownik działu HR firmy od podszewki zna potrzeby ludzi, z którymi współpracuje. Będąc u progu kariery, możesz więc obrać inną jej ścieżkę i zacząć od zgłębienia podstaw. Nie musisz unikać jak ognia wszelkich „fizycznych” stanowisk. Jeśli dadzą ci wgląd w to, co jest wewnątrz firmy, w realne problemy pracowników - dlaczego miał(a)byś nie spróbować? Zbadaj jednak, czy istnieje prawdopodobieństwo awansu na stanowisko zbliżone do tych, o które chcesz się ubiegać. Jeśli nie - faktycznie przepracowanie zbyt długiego okresu w takim miejscu może okazać się dla ciebie nie wybawieniem, a przekleństwem. Postulat umiaru i apel o zdrowy rozsądek wydają się tu na miejscu.
Nie spoczywaj na laurach
HR to ciągły rozwój. Kiedy więc uda ci się już zaczepić w jakiejś firmie, pamiętaj o konieczności stałego podnoszenia kwalifikacji i zgłębiania wiedzy. Czytaj, śledź portale branżowe, w których informują o nowych trendach, doszkalaj się. Może od razu nie zapewni ci to awansu, ale powinno pomóc w utrzymaniu aktualnej posady.
Zadaj pytanie: Forum Kadry
Miej ambicje
Pnij się do góry. Zawodowo, oczywiście. Zaczynając jako stażysta w dziale HR, pamiętaj, że teoretycznie w zasięgu ręki masz w perspektywie bycie asystentem, specjalistą - także starszym, a kto wie czy nawet nie kierownikiem lub dyrektorem.
Zawsze możesz też pomyśleć o poszerzeniu wiedzy i zdobyciu doświadczeń poza granicami kraju. Znajomość języka polskiego jest bardzo pożądana np. w Human Resources w Wielkiej Brytanii, gdzie naszych rodaków przecież nie brakuje. Połączenie tej umiejętności ze znajomością podstaw brytyjskiego prawa pracy i odpowiednią praktyką w branży może naprawdę zaowocować. A jest o co walczyć - początkujący HR Assistant (stanowisko zbliżone do polskiego „kadrowca”, ale o szerszym zakresie) zarabia około 18 tysięcy rocznie, manager w branży - nawet kwoty rzędu czterdziestu tysięcy.
REKLAMA

- Czytaj artykuły
- Rozwiązuj testy
- Zdobądź certyfikat
REKLAMA





