| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | WIDEOAKADEMIA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Motywowanie > Specjaliści w cenie

Specjaliści w cenie

Wynagrodzenia osób na tych samych stanowiskach w różnych regionach Polski różnią się od siebie. Potwierdzają to dane ostatniego raportu płacowego AG „TEST” HR Wiosna 2007 oraz badania Głównego Urzędu Statystycznego. Dlaczego się tak dzieje, kto w ostatnim czasie zyskał najwięcej, kto może się spodziewać najwyższych wzrostów w ciągu najbliższych lat, a kto powinien zmienić swój zawód?

Wysokich wzrostów płac, tak jak przed rokiem, mogą się spodziewać także specjaliści na Śląsku (średnio 8 proc.) i w Małopolsce (prawie 8 proc.). W porównaniu ze starymi krajami w UE to właśnie w Polsce pracodawcy oferują swoim pracownikom najwyższe podwyżki. Z pewnością taka sytuacja dodatkowo dowodzi, że płace w Polsce zmierzają do poziomu płac w Unii Europejskiej. Kiedy osiągną ten pułap? Jednoznacznej odpowiedzi dziś jeszcze nie ma, ale można się spodziewać, że będzie to szybciej, niż prognozowano na początku naszego członkostwa w UE. Wiadomo jednak, że obecnie w Polsce najwięcej zarobią specjaliści w dziale finansowym i personalnym.

Nadal wysoko cenieni są specjaliści z wykształceniem technicznym, i to właśnie ich uposażenia rosną najszybciej (nawet 15-proc. podwyżki płac). Warto zwrócić uwagę na fakt, że w przypadku inżyniera procesu produkcji już prawie nastąpiło zrównanie płac z oferowanymi w stolicy. Co więcej, w niektórych regionach znacznie ją przewyższyły, w Wielkopolsce i na Śląsku powyżej 5 tys. zł miesięcznie. Nie ma również tak drastycznych różnic w wysokości uposażeń w przypadku pozostałych specjalistów. To dobry znak dla specjalistów zatrudnionych poza Mazowszem, zwłaszcza że na Mazowszu specjaliści otrzymają najniższe w porównaniu z resztą kraju podwyżki (5,53 proc.).

Pracownicy szeregowi i asystenci to najszybciej rotująca grupa pracowników. Oni także stanowią najliczniejszą grupę pracowników w przedsiębiorstwach produkcyjnych, stąd właśnie firmy o takim profilu działalności mają największe trudności z „łataniem dziur” po ich odejściu. O ile pracowników niewykwalifikowanych łatwo jest jeszcze zastąpić, o tyle w obliczu tak dużej emigracji młodych osób z wykształceniem zawodowym pracodawcy mają kłopot z ich znalezieniem.

O wiele gorzej wygląda sytuacja w przypadku pracowników z określonymi kwalifikacjami i doświadczeniem niezbędnymi dla funkcjonowania całej firmy. Wielu pracodawców skarży się na brak spawaczy i pracowników budowlanych. Reakcja jest natychmiastowa. Firmy produkcyjne właśnie tym pracownikom najbardziej podnoszą wynagrodzenia, i to w każdej części naszego kraju. Najmniej wzrosły ich płace na Mazowszu (średnio 5 proc.), najwięcej natomiast na Dolnym Śląsku (powyżej 10 proc.). Na brak podwyżek nie powinni też narzekać pracownicy ze Śląska (prawie 9 proc.) i z Małopolski (prawie 8 proc.). Niewiele mniej, ale jednak najmniej w całym zestawieniu, zyskają pracownicy z północnej części naszego kraju (średnio 7 proc.), ale to właśnie oni w roku poprzednim otrzymali najwięcej (prawie 15 proc.).

Narzędzia kadrowego

POLECANE

SKŁADKI ZUS

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Eksperci portalu infor.pl

Bartosz Jaśkowiak

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »