Urlop 2026: wracasz do pracy i nareszcie czujesz się wypoczęty - co zrobić by dobre samopoczucie trwało jak najdłużej
REKLAMA
REKLAMA
Według najnowszych badań dobrostan po wakacjach nie spada do poziomu sprzed urlopu tak szybko, jak wskazywano jeszcze do niedawna. Urlop działa dłużej, niż sądziliśmy więc jak nie stracić jego efektów po powrocie do pracy?
- Urlop działa dłużej, niż sądziliśmy – jak nie stracić jego efektów po powrocie do pracy?
- Urlop: powinno być pełne odłącznie od pracy
- Dla utrzymania dobrego samopoczucia pierwsze dni po urlopie mają znaczenie
Nawet trzy tygodnie po powrocie z urlopu pracownicy mogą odczuwać jego pozytywne skutki. Metaanaliza 32 badań pokazuje, że dobrostan po wakacjach nie spada do poziomu sprzed urlopu tak szybko, jak sądzono jeszcze do niedawna.
To dobra wiadomość i dla pracowników, i dla firm. Gorsza jest taka, że odzyskane podczas urlopu zasoby można szybko stracić, jeśli pierwszy dzień w pracy będzie oznaczał setki maili i listę spraw „na już”. Co więc zrobić, żeby efekt wypoczynku utrzymał się możliwie długo?
REKLAMA
REKLAMA
Kontrola PIP. Nowe uprawnienia
Urlop działa dłużej, niż sądziliśmy – jak nie stracić jego efektów po powrocie do pracy?
Metaanaliza opublikowana w „Journal of Applied Psychology” objęła 32 badania i 256 efektów dotyczących zmian dobrostanu przed urlopem, w jego trakcie i po powrocie do pracy.
Wniosek? Urlop ma większy pozytywny wpływ na dobrostan i jego efekty utrzymują się dłużej, niż wynikało z wcześniejszych analiz.
– Wypoczęty pracownik wraca nie tylko w lepszym nastroju. Ma większy zasób energii i stać go na to, by z większym dystansem podchodzić do codziennych napięć. Łatwiej się koncentruje, podejmuje lepsze decyzje, lepiej układa sobie relacje z innymi i skuteczniej radzi sobie z presją.
Dlatego urlop nie jest wyłącznie prywatną sprawą pracownika. Z punktu widzenia organizacji jest częścią regeneracji zasobów potrzebnych do dobrej pracy – mówi Dominik Pieczewski, psycholog i ekspert w Gdańskiej Fundacji Kształcenie Menedżerów.
Urlop: powinno być pełne odłącznie od pracy
Badania pokazują, że znaczenie ma nie tylko fakt wzięcia urlopu, ale też sposób jego spędzenia. Najsilniej z dobrostanem wiązało się psychiczne odłączenie od pracy. Korzystne były również aktywność fizyczna oraz aktywność społeczna.
To ważna wskazówka w czasach, kiedy telefon służbowy, komunikatory i poczta sprawiają, że formalnie możemy być na urlopie, ale mentalnie nadal pozostawać w pracy.
REKLAMA
Odłączenie się od pracy nie zależy jednak wyłącznie od woli i samodyscypliny pracownika.
– Organizacja może bardzo ułatwić regenerację albo skutecznie ją utrudnić. Jeśli pracownik wie, że podczas urlopu ktoś przejął jego zadania, a kontakt jest możliwy tylko w rzeczywiście wyjątkowej sytuacji, łatwiej mu się od pracy odłączyć. To wymaga nie tyle kolejnego programu wellbeingowego, co kultury organizacyjnej – dobrych praktyk i konsekwencji liderów w ich wprowadzaniu w życie. W naszych badaniach „Rok Przywództwa 2026” aż 20 proc. ankietowanych wskazało, że rośnie znaczenie wspierania przez menedżerów dobrostanu pracowników – mówi Dominik Pieczewski z GFKM.
Dla utrzymania dobrego samopoczucia pierwsze dni po urlopie mają znaczenie
Badacze zwracają uwagę, że wpływ na to, jak dużo wyniesiemy z wypoczynku, ma również czas bezpośrednio po nim. Utrzymaniu urlopowych korzyści sprzyja łagodniejsze przejście z czasu wolnego do pracy.
Jeśli po tygodniu czy dwóch odpoczynku pracownik w ciągu jednego dnia próbuje nadrobić wszystko, czego nie robił podczas nieobecności, trudno oczekiwać, że urlopowa energia zostanie z nim na długo.
Co więc można zrobić? Przede wszystkim nie nadrabiać urlopu w jeden dzień.
Po stronie pracownika oznacza to rozpoczęcie od ustalenia priorytetów, zamiast natychmiastowego reagowania na każdą zaległą wiadomość. Po stronie menedżera – pomoc w oddzieleniu spraw pilnych od tych, które mogą poczekać, i niewypełnianie pierwszego dnia spotkaniami od rana do wieczora.
– Po powrocie zbyt łatwo wracamy do niekorzystnego nawyku sprawdzania poczty wieczorem, odpowiadania na wiadomości w każdej wolnej chwili, a nawet „przynoszenia” pracy do domu. Warto zostawić w codzienności część tego, co podczas wakacji służyło regeneracji. Ruch, odpowiednia ilość snu, przerwy, czas poza ekranem czy spotkania z bliskimi nie muszą kończyć się razem z urlopem. Jeśli wypoczynek ma być czymś więcej niż jednorazowym „doładowaniem baterii”, potrzebne są regularne momenty regeneracji także w tygodniu pracy. Trzeba chronić granicę między pracą a czasem wolnym – podpowiada ekspert GFKM.
Pracownik może pilnować tej granicy, ale to lider powinien zadbać o to, by kultura organizacyjna firmy ich nie podważała.
– Szef, któremu zależy, zauważy powrót pracownika, a nie tylko ewentualne zaległości. Krótkie spotkanie, informacja o tym, co się wydarzyło podczas nieobecności, wspólne ustalenie priorytetów mogą będą bardziej użyteczne niż pozostawienie pracownika sam na sam z pełną skrzynką mailową i kalendarzem. Menedżer, który pomaga pracownikowi rozsądnie wejść z powrotem w obowiązki, nie przedłuża mu urlopu – po prostu pomaga dłużej korzystać z zasobów, które pracownik odzyskał podczas wakacji. Aby korzystny efekt był dłuższy niż kilka dni, nie można traktować regeneracji jako czegoś, co kończy się wraz z rozpakowaniem walizki – podsumowuje Dominik Pieczewski z GFKM.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

- Czytaj artykuły
- Rozwiązuj testy
- Zdobądź certyfikat
REKLAMA



