REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
W polskim systemie ubezpieczeń społecznych od lat tkwi ciężar tysięcy zaległych zobowiązań składkowych, których korzenie sięgają czasów sprzed fundamentalnej reformy z 1999 roku. Zakład Ubezpieczeń Społecznych nieustannie podejmuje próby ich dochodzenia, ale efekty są symboliczne, a ponoszone koszty administracyjne – ogromne i wciąż niewspółmierne do zysków. Teraz rząd przygotowuje rozwiązanie, które raz na zawsze "skasuje" ten dawny bagaż, pozwalając instytucji skupić się na tym, co jest realne do ściągnięcia. Bezskuteczna gonitwa za zobowiązaniami sprzed ćwierci wieku - być może niebawem się zakończy. Chodzi o projekt ustawy, który automatycznie umorzy stare należności – bez konieczności wypełniania kolejnych wniosków, toczenia długotrwałych sporów czy uciążliwych postępowań.
Zmiany w zatrudnianiu cudzoziemców, które weszły w życie w grudniu, istotnie wpłyną na funkcjonowanie firm w 2026 r. Będą wyższe opłaty administracyjne i nowe obowiązki. Artykuł zawiera wszystko, co powinni wiedzieć pracodawcy zatrudniający pracowników zza granicy.
Taką historię przedstawiła dr Katarzyna Kalata. Osoba winna ZUS-owi sporo pieniędzy zapłaciła przez kilka lat ponad 60 000 zł, ale nie spłaciła ani złotówki kapitału. ZUS doliczył jej łącznie 151 959 zł opłat prolongacyjnych. Dziś nadal musi spłacić… ponad 328 000 zł. Tyle samo, co 4 lata temu.Dlaczego?Bo zgodnie z mechanizmem stosowanym przez ZUS, każda wpłata najpierw pokrywa odsetki i koszty egzekucyjne – dopiero potem zaliczana jest na należność główną.
Czy sąd pracy jest za darmo? Kto ponosi koszty sprawy w sądzie pracy? Jakie są koszty przegranej sprawy w sądzie pracy? Dotychczas w sprawach pracowniczych, gdzie WPS przekraczał 50 tys. zł pracownik miał obowiązek uiszczenia opłaty sądowej, która stanowiła opłatę stosunkową w wysokości 5% WPS, nie więcej niż 200 tys. zł i musiała być uiszczania od wszystkich pism podlegających opłacie (np. pozew, zażalenie, apelacja). Teraz już tak nie jest! Pracownicy skorzystają - mogą wnosić nawet milionowe powództwa, bez obawy ponoszenia opłaty na wstępie od pozwu. Czy sądy pracy będą "zapchane" nowymi sprawami? Zapewne tak, bo koszty ponoszone na wstępie sprawy, nie odstraszą już pracowników.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA