REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Na jakich pracowników powinni stawiać pracodawcy

Paweł Berłowski
Paweł Berłowski

REKLAMA

Czyż to nie zwykli ludzie - solidni, skromni, pracowici - stanowią „sól ziemi” borykających się z kryzysem firm? Przesłanek na potwierdzenie takiej tezy jest wiele. Na ogół rzemieślników mamy 90 proc., a artystów 10 proc. Doceniając artystów i nie dostrzegając roli dobrych rzemieślników, demotywujemy tę solidną większość załogi, a wybitną mniejszość deprawujemy, bo dotąd napędzała ich wewnętrzna motywacja, którą często próbujemy zastąpić poprzez zewnętrzne systemy nagród.

Rzemieślników nie wolno też traktować jako grupę z natury jednorodną. Oczywiście w pierwszym skojarzeniu odwołujemy się do wyobrażenia osób skromnych, lojalnych, uczciwie pracujących i starających się sprostać wymaganiom szefa oraz zakresu obowiązków. Doświadczeni dyrektorzy personalni wiedzą jednak, że posiadają wśród zatrudnionych - właśnie w tłumie skromnych rzemieślników - ukryte perły, osoby wyjątkowo zdolne, ale po prostu niezainteresowane robieniem kariery, popisywaniem się przed kolegami w pracy. Większość firm praktykujących rekrutację wewnętrzną przekonało się, że wśród tych skromnych osób można znaleźć także ludzi obdarzonych predyspozycjami przywódczymi, którzy, choć na co dzień unikają sięgania po władzę, wręcz się jej lękają, w sytuacjach konieczności doskonale zastępują swoich przełożonych. Wielu z nich oprócz kompetencji lidera może się pochwalić olbrzymią znajomością organizacji kształtowaną we współpracy z wieloma ludźmi z innych działów, obdarzanych sympatią i posiadających rozległą sieć relacji.

REKLAMA

REKLAMA

Podczas jednej ze zorganizowanych przez Polskie Stowarzyszenie Zarządzania Kadrami i Serwis HR debat, niektórzy jej uczestnicy podkreślali również mankamenty pracy z „gwiazdami”: często spotykaną wśród gwiazdorów roszczeniową postawę, przedkładanie własnej kariery nad lojalność wobec firmy, podkreślanie wobec pozostałych pracowników własnej wyższości, nadmierne zadufanie. Z relacji dyrektorów prowadzących programy high potentials wynikało, że biorące w nich udział „talenty” to w znacznej części osoby zdolne, ale... narcystyczne, nieznośne w relacjach międzyludzkich, gotowe odejść do innej firmy, jeśli tylko ich miłość własna nie znajduje odpowiedniej pożywki i na koniec nieosiągające wyników adekwatnych do inwestowanych w nich pieniędzy i wyjątkowej troski ze strony organizacji.

Komuś być może wyda się to sztucznym problemem. Bo skoro „rzemieślnicy” są tak skromni, to niby dlaczego mieliby się demotywować tym, że nie są wyróżniani. Problem jednak pojawia się, gdy zarządzający próbują - jak to ma miejsce w czasach kryzysu - naciągać krótką kołdrę i w efekcie w organizacji pojawia się komunikat, że ktoś jest „lepszy” i trzeba mu dodać, a ktoś „gorszy” i trzeba mu odjąć. I ten „gorszy” słyszy, że on się zupełnie nie liczy, że bez niego firma da sobie radę, a odejście gwiazdy z zespołu może ją pogrążyć. Czasem, niestety, zostaje to wyartykułowane w sposób poniżający godność tego - jak nazwaliśmy go na wstępie - rzemieślnika.

Jest też oczywiście druga, wstydliwa, strona medalu. Nasz tradycyjny egalitaryzm nazywany jest często polskim piekłem. Dominuje w nim mechanizm ściągania w dół tych, którzy się chcą wybić, czegoś dokonać, przez tych, którzy nie chcą lub nie potrafią, ale zazdroszczą.

REKLAMA

Dzisiejsi nasi komentatorzy jednoznacznie przestrzegają przed fałszywym egalitaryzmem. Powinniśmy szanować rzemieślników, ale nie pozbywajmy się artystów.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jakub Lewandowski

coach ICC, trener, właściciel firmy PASJA Grupa Dobrych Trenerów

Postawcie na artystów

Kluczową kwestią wydaje się wyjaśnienie sobie, kim są „rzemieślnicy”, a kim „artyści” i jak ten podział widzimy.

Nie chodzi tu o miejsce w strukturze organizacyjnej ani o pozycję w niej zajmowaną. Dzieląc pracowników na „rzemieślników” i „artystów”, mam na myśli ich podejście do pracy i wykonywanych obowiązków, a także stosunek do życia i ludzi.

„Rzemieślnicy” to dobrzy ludzie, wykonujący swoją pracę w poprawny sposób, realizujący swoje obowiązki zgodnie z zakresem obowiązków oraz wymaganiami przełożonych. Niezależnie, jakie stanowiska zajmują, są postrzegani jako dobrzy, rzetelni pracownicy. Jednak brakuje im takiej kompetencji jak „przekraczanie oczekiwań swoich klientów”. Robią to, co do nich należy.

W dzisiejszych czasach, aby osiągnąć sukces zawodowy i życiowy, taki stopień zaangażowania i taka postawa są niewystarczające.

„Artystów” bardzo dobrze określa cytat z George'a Washingtona: Ludzie, którzy robią zwykłe rzeczy w niezwykły sposób, przyciągają uwagę świata. Chodzi więc o sposób działania i nastawienie. Po czym poznamy artystów?

  • Po pozytywnym nastawieniu do pracy, życia i otoczenia. Są to osoby proaktywne, nastawione na szukanie rozwiązań i wspieranie innych. W każdej sytuacji widzą możliwości, a nie ograniczenia.
  • Po ponadprzeciętnym zaangażowaniu w realizowane zadania i projekty.
  • Po długofalowych pozytywnych efektach ich działań. Są ludźmi, którzy swoim przykładem inspirują innych do działań i powodują, że chce im się chcieć.
  • Są to pasjonaci, którzy wszelkie zmiany zaczynają od siebie, a nie szukają ich w otoczeniu - wedle zasady: Zmieniając swoje nastawienie, zmieniasz otoczenie.

W dzisiejszych czasach organizacje potrzebują właśnie takich ludzi, którzy swoim pozytywnym podejściem, zaangażowaniem i nietuzinkowym, przełamującym stereotypy działaniem, wprowadzą je na drogę dynamicznego i gwarantującego sukces rozwoju.


Krzysztof Kosy

konsultant, wykładowca psychologii na Uniwersytecie Warszawskim

Artyści na czas kryzysu?

Rozważając dylemat, na kogo postawić podczas rekrutacji - na „gwiazdy” czy na „konie pociągowe”, wydaje się, że przy założeniu w miarę stabilnego otoczenia rynkowego, większość polskich firm lepiej zrealizuje swoje potrzeby, wybierając ten drugi typ pracownika.

Warto zwrócić uwagę na wiele błędów w definiowaniu, kto jest uważany za „gwiazdę” czy „artystę”, a kto za „konia pociągowego” czy inaczej „rzemieślnika”. W kilku projektach oceny 360 stopni spotkałem osoby będące autentycznymi gwiazdami (unikalna wiedza, ekspert w branży), tymczasem w firmie były relatywnie niedoceniane. Nie lansowały się, nie komunikowały wszem i wobec swoich sukcesów, ale skupiały się na perfekcyjnym wykonywaniu swoich zadań. I przeciwnie - pracownicy posiadający o wiele niższe kompetencje, ale dbający o swój wizerunek, udzielający się na wewnątrzfirmowych forach uznawane były za gwiazdy. Powstaje pytanie, na ile jesteśmy w stanie zidentyfikować nasze prawdziwe gwiazdy, a na ile ulegamy pozorom.

Nieporozumienia z „gwiazdami” biorą się z samego źródła tych zapożyczonych pojęć - z języka sportu czy sztuki. Tam rzeczywiście liczy się krótkie spektakularne wystąpienie, czasem sekundy decydują o końcowym sukcesie. Gwiazda drużyny futbolowej może samodzielnie rozstrzygnąć wynik spotkania. Postać znanego prezentera telewizyjnego potrafi spowodować wzrost oglądalności danej stacji. Tymczasem w większości firm wpływ pojedynczego pracownika na rezultaty całej firmy jest raczej ograniczony.

Okazuje się, że gwiazdy są jednak poszukiwane na rynku. Dlaczego? Otóż ludzie tacy są firmom niezbędni z kilku powodów:

  • Modelowanie. Tak, jak dzieci uczą się, naśladując rodziców, tak pracownicy niemający jeszcze osiągnięć chętnie obserwują tych najlepszych, aby się od nich uczyć. Wiele firm wykorzystuje to, budując np. systemy ocen. Opisując najwyżej oceniane postawy czy zachowania, firmy pytają: jak daną pracę wykonują ci, którzy mają najlepsze wyniki.
  • Przywództwo. Zdarza się czasem, że nasza „gwiazda” jest w stanie podjąć rolę przywódczą. Połączenie kompetencji lidera i autorytetu związanego z ponadprzeciętnymi kwalifikacjami może przynieść firmie spektakularne sukcesy.
  • Zmiana. Charakteryzując „gwiazdy”, podkreśla się na ogół takie cechy, jak inicjatywa, kreatywność, nastawienie na zmiany. To „artyści”, a nie „rzemieślnicy” są bardziej skłonni zgłaszać nowe inicjatywy, wnoszą nieszablonowe pomysły. „Rzemieślnicy” lepiej czują się w stabilnym środowisku, ustrukturyzowanym i znajomym. W sytuacji zmian, w środowisku dużej niepewności, kiedy trzeba wykazać się intuicją, nieraz improwizować, „artyści” mogą być wzorem dla pozostałych członków zespołu. Można zaryzykować stwierdzenie, że tacy pracownicy mogą stać się szczególnie cenni w czasie kryzysu.

Pracując z „gwiazdami”, trzeba posiadać duże umiejętności związane z tzw. miękkim zarządzaniem. Gdy zatrudniamy indywidualistów, powinniśmy tak budować zespół, by ich energia nie spalała się w konkurowaniu ze sobą.

Poza tym trudnością może okazać się kwestia motywowania. Podczas badań satysfakcji pracowniczej w jednej z firm FMCG okazało się, że pracownicy byli najbardziej zadowoleni z wynagrodzenia (co zdarza się naprawdę rzadko!). Najmniej satysfakcji czerpali z możliwości rozwoju, nisko oceniali system ocen, możliwości kariery, oferowane szkolenia. Sprawa wyjaśniła się, gdy jeden z uczestników fokusu stwierdził w przerwie: „Nasza firma stosuje strategię Real Madryt” (klub ten znany jest ze strategii kupowania za olbrzymie pieniądze najlepszych piłkarzy, których nie trzeba już rozwijać). Strategia ta w tej firmie sprawdzała się, ale jest to raczej ewenement. Prawdziwy Real Madryt nie odniósł spektakularnych sukcesów dzięki tej drogiej strategii. Zabrakło pracowitych rzemieślników od czarnej roboty...


Ewa Mroczek

dyrektor HR Atlantic Sp. z o.o.

Rzemieślnicy prochu nie wymyślą

Koncentrowanie się na normalnej większości nie jest dobrym rozwiązaniem ani w kryzysie, ani w czasach prosperity rynkowej. Normalna większość, o której mowa, jest w każdej firmie i ma oczywiście swój udział w jej sukcesie lub porażce. Nie jest jednak kluczowa w żadnej z tych dwóch opcji. To oznacza, że bez względu na sytuację gospodarczą ta grupa pracowników powinna być jednakowo szanowana i doceniana, bo rzeczywiście łatwiej przetrwać trudne czasy z personelem, który w zamian za traktowanie fair play jest lojalny i rzetelny niż z takim, który jest zdemotywowany i niepewny swojej sytuacji. Jednak koncentracja musi dziś pozostać na high potentials, gdyż sytuacja kryzysowa jest dla firmy niejako sesją egzaminacyjną.

Mogę sobie wyobrazić, że krótkoterminowo pozbycie się lub niewykorzystywanie szkolonej kadry dałoby oszczędności finansowe, ale wtedy ten przeciętny personel, na ogół średnio wydajny, jest w stanie wygenerować średnie wyniki. Średnie wyniki to może być dużo za mało w sytuacji kryzysu. Wydaje się, że w kryzysie poradzą sobie tylko firmy najlepiej zarządzane i z najlepszą kadrą.

W praktyce nie rekrutujemy przecież samych orłów z potencjałem, tylko pracowników do konkretnych zadań. Innych cech poszukujemy u magazyniera, a innych u sprzedawcy. Potrzebujemy i solidnego finansisty do przygotowywania analiz ekonomicznych, i energicznego event managera organizującego promocje. Zwróćmy też uwagę, że co pracownik, to inne potrzeby. Jednego interesuje spokojna, bezpieczna praca od-do, inny potrzebuje wyzwań. Jedni świetne wyniki osiągają, pracując w zespole, inni tylko samodzielnie. Dla jednego nagrodą jest premia, dla innego np. zaproszenie na posiedzenie zarządu.

Zakładając zatem, że polityka HR jest funkcją celów firmy, to na ogół na podstawie strategii biznesowej tworzymy strukturę firmy, opisy stanowisk, a potem szukamy odpowiednich ludzi. Niejednokrotnie wyżej będą ocenione kwalifikacje i doświadczenie kandydata niż potentials. Nawet najwyższe high w przypadku wielu stanowisk nie zastąpią kwalifikacji.

Oczywiście ambitni pracownicy są potrzebni i należy o nich szczególnie się troszczyć, ale tam, gdzie istnieje dla nich pole do rozwoju. Rzeczywiście dużym błędem jest zatrudnianie wysoko kwalifikowanych i ambitnych kandydatów na stanowisko, które wymaga cichej i sumiennej pracy. Kiedy taka osoba nie ma okazji, aby się wykazać, to szybko staje się rozczarowana i niezadowolona, a w końcu postanawia nawet zmienić pracę. Lepiej już na to stanowisko poszukać solidnego „przeciętniaka”.

Nie chodzi o to, żeby działać szybko, ale skutecznie. Najpierw trzeba przygotować solidne fundamenty, czyli wychodząc ze strategii firmy (stworzonej na piśmie, traktowanej serio, weryfikowanej okresowo), określić strukturę i zaktualizować opisy stanowisk. Tam znajdują się listy niezbędnych umiejętności, kwalifikacji, doświadczeń. Powinna również znaleźć się charakterystyka pożądanych cech osobowości. To tu tkwi klucz do rozwoju tychże high potentials. Bo, czy potrzebujemy osoby otwartej, przebojowej, niebojącej się ryzyka do rachuby płac? Czyż księgowy powinien być kreatywny?

Czyli nie popadajmy w doktrynerstwo - nie lekceważmy zwykłych pracowników, gdyż wystarczą nam do większości prac, ale pamiętajmy, że oni jednak „prochu nie wymyślą” i stale szukajmy owych high potentials. Tylko musimy im dać zadania na miarę ich ambicji oraz możliwości i potrzeb biznesu.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

Uprawnienia rodzicielskie - QUIZ
certificate
Jak zdobyć Certyfikat:
  • Czytaj artykuły
  • Rozwiązuj testy
  • Zdobądź certyfikat
1/10
Ile tygodni urlopu macierzyńskiego można maksymalnie wykorzystać jeszcze przed porodem?
nie ma takiej możliwości
3
6
9 - tylko jeśli pracodawca wyrazi na to zgodę
Następne

REKLAMA

Kadry
Ile zarabia kasjer i kierownik marketu Dino w 2026 r.?

Dino to trzeci największy pracodawca w Polsce. Aż 30% personelu marketu stanowią osoby młodsze niż 30 lat. Czy warto zatrudnić się w tej firmie? Ile zarabia kasjer i kierownik marketu Dino w 2026 r.?

Nowe przepisy o pracy platformowej wymagają zachowania zasady proporcjonalności wobec MŚP

Nowe przepisy o pracy platformowej wymagają zachowania zasady proporcjonalności wobec mikro, małych i średnich przedsiębiorstw - co to oznacza? Uwagi do projektu ustawy zgłosiła Agnieszka Majewska, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Praca w magazynie - to zlecenie czy etat? PIP w interpretacji nr 10 jasno: to jest umowa o pracę

Firma planowała zlecać pracownikom magazynu kompletację zamówień, pakowanie i przyjmowanie dostaw na podstawie umowy zlecenia - z pełną dowolnością przyjmowania zadań i bez grafiku. Główny Inspektor Pracy w interpretacji indywidualnej nr 10 z 27 sierpnia 2026 r. uznał jednak, że opisany model to nie zlecenie, lecz stosunek pracy.

Polacy po pracy: stres zawodowy najmocniej działa na pracowników do 35. roku życia. Jak rozładować napięcie?

Jak Polacy spędzają czas po pracy? Czy stres zawodowy przenoszą do życia prywatnego? Sytuacje z pracy po zakończeniu dnia roboczego najmocniej odczuwają pracownicy do 35. roku życia. Jak rozładować napięcie? Rady psychologa.

REKLAMA

Nie każdy otrzyma pełne 1978,49 zł czternastki we wrześniu

14 emerytura w 2026 r. wynosi maksymalnie 1978,49 zł brutto. Komu przysługuje czternastka w najwyższej wysokości, a kto nie otrzyma pełnej czternastej emerytury we wrześniu? ZUS tłumaczy.

Ryzyko zmiany umów przez PIP jest realne. Inspektorzy nie muszą już kierować każdej sprawy do sądu. Pierwsze liczby pokazują skalę problemu

Od 8 lipca 2026 r. Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) dysponuje nowymi uprawieniami pozwalającymi skuteczniej kwestionować cywilnoprawne formy zatrudnienia, jeżeli sposób wykonywania pracy odpowiada cechom stosunku pracy. Inspektorzy mogą w trakcie kontroli wydać polecenie usunięcia naruszeń, a w przypadku jego niewykonania może zostać wydana decyzja stwierdzającą istnienie stosunku pracy albo dana sprawa będzie mogła być skierowana do sądu. Pierwsze tygodnie obowiązywania nowych przepisów pokazują, że PIP już korzysta z nowych kompetencji.

Nowe przepisy antymobbingowe od 5 listopada 2026 r. Silniejsza ochrona pracowników i więcej obowiązków dla firm

Nowe przepisy dotyczące mobbingu, dyskryminacji i innych niepożądanych zachowań w miejscu pracy wejdą w życie 5 listopada 2026 r. Nowelizacja Kodeksu pracy nie tylko zmienia definicję mobbingu, ale przede wszystkim wyraźnie zwiększa obowiązki pracodawców w zakresie zapobiegania niepożądanym zachowaniom w miejscu pracy oraz reagowania na zgłoszenia pracowników.

Nowe narzędzie dla pracodawców dot. PPK: bezpłatne szkolenia dla pracowników. Praktyczna wiedza nawet w 10 minut

Pracodawca ma obowiązek poinformować pracowników o oszczędzaniu w ramach PPK. PFR Portal PPK uruchomił właśnie nowe, bezpłatne narzędzie dla pracodawców. To szkolenia dla pracowników, dzięki którym mogą zdobyć praktyczną wiedzę na temat programu nawet w 10 minut.

REKLAMA

Czego brakuje menedżerom? W ciągu ostatnich 12 miesięcy zmienił się zakres obowiązków kadry zarządzającej

Czego dziś brakuje menedżerom? Okazuje się, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy zmienił się zakres obowiązków kadry zarządzającej. Czy studia MBA nadal mają dużą wartość na rynku pracy? Jakie kompetencje należy zdobywać?

Dni wolne od pracy we wrześniu 2026. Ile jest godzin pracy w tym miesiącu?

Wrzesień w 2026 r. ma standardowo 8 dni wolnych od pracy - wszystkie niedziele i dni wolne wynikające z zasady przeciętnie 5-dniowego tygodnia pracy (zwykle są to soboty). Ile godzin pracy jest do przepracowania w tym miesiącu?

Zapisz się na newsletter
Kodeks pracy, urlopy, wynagrodzenia, świadczenia pracownicze. Bądź na bieżąco ze zmianami z zakresu prawa pracy. Zapisz się na nasz newsletter.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA