REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Do Sejmu trafiła petycja o ustanowienie Wielkiego Piątku dniem wolnym od pracy. Sprawą od połowy grudnia zajmuje się sejmowa Komisja ds. Petycji. Autor wskazuje m.in., że w wielu krajach UE Wielki Piątek jest wolny, a uczniowie w Polsce i tak mają wtedy przerwę świąteczną. Czy 3 kwietnia 2026 może stać się nowym dniem wolnym? Sprawdzamy argumenty i realne szanse na zmianę przepisów.
Związek Zawodowy Pracowników Państwowej Inspekcji Pracy złożył petycję, w której domagał się dodatkowych dni urlopu dla pracowników PIP – niezależnie od stażu pracy. Komisja ds. Petycji zdecydowała jednak o zakończeniu sprawy bez podejmowania inicjatywy ustawodawczej. Dlaczego?
W polskim prawie pracy brakuje legalnych definicji outsourcingu pracowniczego i procesowego, co rodzi poważne problemy interpretacyjne i otwiera pole do obchodzenia przepisów chroniących pracowników. Sejmowa Komisja do Spraw Petycji przyjęła dezyderat nr 167, w którym apeluje do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o ocenę propozycji legislacyjnych z petycji, mających uregulować to zjawisko w Kodeksie pracy.
Dyskusja o dniach wolnych od pracy w Polsce zazwyczaj dotyczy dodawania nowych dat do kalendarza – dość wspomnieć niedawne debaty o wolnej Wigilii (z sukcesem) czy Wielkim Piątku. Tym razem jednak na biurko minister trafił dokument idący w zupełnie innym kierunku. Chodzi o "porządkowanie" prawa, które w teorii nie powinno nic zmienić w życiu przeciętnego Kowalskiego, ale w praktyce budzi szereg wątpliwości prawnych, od Kodeksu pracy po relacje z Kościołem Katolickim. Autorzy petycji domagają się bowiem usunięcia jednego święta z katalogu dni wolnych od pracy. Jakie będą tego skutki?
REKLAMA
Nie od dzisiaj wiadomo, że potrącenia alimentacyjne z emerytur i rent stanowią jeden z najdelikatniejszych i najczęściej dyskutowanych aspektów polskiego systemu zabezpieczenia społecznego. Chodzi o mechanizm prawny, który pozwala na obciążanie świadczeń emerytalno-rentowych długami alimentacyjnymi, co ma służyć ochronie interesów wierzycieli (najczęściej byłych partnerów lub dzieci). Jednak w praktyce, rygorystyczne i nieelastyczne limity tych potrąceń mogą prowadzić do sytuacji, w których emeryci i renciści są pozbawiani środków niezbędnych do godnego życia, szczególnie w obliczu rosnących kosztów utrzymania, problemów zdrowotnych oraz starości. Sprawą zajmie się Prezydent RP wraz ze swoim biurem ekspertów i zdecyduje co do emerytur i rent w kontekście granic potrąceń.
REKLAMA
REKLAMA