Kategorie

Czy zatrudniać cudzoziemców?

Paweł Berłowski
Paweł Berłowski
Czy lepiej dać pracę bezrobotnym rodakom, czy imigrantom? Jak zapełnić luki pokoleniowe? Co oznacza zatrudnianie obcokrajowców dla kraju, firm i menedżerów?

Badania rynku pracy przekonują, że spowolnienie gospodarcze się kończy. Firmy, co prawda, nie zatrudniają jeszcze masowo, ale udoskonalone procesy i poprawiona w ramach różnych restrukturyzacji wydajność być może nie na długo już wystarczą. Czy w tej sytuacji uratują nas programy aktywizujące zawodowo grupy 50+, niepełnosprawnych, kobiety po urlopach wychowawczych? Czy możemy jeszcze liczyć na masowy powrót Polaków z Wielkiej Brytanii i Irlandii? Wiadomo jedynie, że nie zdążymy już urodzić i wychować dzieci, które za kilka lat będą potrzebne jako pracownicy w naszych firmach.

Już dziś – mimo bezrobocia – na rynku brakuje pracowników. Polacy wyjeżdżają za granicę na lepiej płatne posady. Wkrótce ma się dla nas otworzyć niemiecki i austriacki rynek pracy, co dodatkowo może pogłębić zjawisko migracji. Do Polski przyjeżdżają z kolei pracownicy z zagranicy – głównie z Rosji, Ukrainy, Białorusi, Mołdowy i Gruzji.

Pojawiają się jednak również przedstawiciele narodowości bardziej egzotycznych, prowadzący etniczne restauracje, pracujący w handlu i na budowach. Są wśród nich także lekarze czy informatycy.

Jak wynika z danych Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia (SAZ), pomiędzy rokiem 2008 a 2009 liczba legalnie pracujących w Polsce obcokrajowców wzrosła o ponad 60 proc. (liczba wydanych zezwoleń na pracę wyniosła 29 340).

Rośnie również liczba zarejestrowanych w urzędach pracy oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi – obywatelom państw objętych tzw. procedurą uproszczoną, z której mogą korzystać obywatele Ukrainy, Białorusi, Rosji, Mołdowy oraz Gruzji. W 2009 roku zarejestrowano 189 317 takich oświadczeń, czyli ponadsześciokrotnie więcej niż wydano zezwoleń na wykonywanie pracy w tym samym okresie i ponad 20 proc. więcej niż w roku poprzednim. Powyższe dane są jednak deklaratywne, oparte jedynie na składanych przez pracodawców informacjach o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcom. Nie są dostępne natomiast żadne informacje, ilu faktycznie cudzoziemców podjęło pracę w Polsce na tej podstawie.

Badanie przeprowadzone przez Antal International i zaprezentowane przez SAZ 22 czerwca 2010 r. pokazuje, że polskie firmy znów zaczynają zatrudniać – taką chęć zadeklarowało 47 proc. pytanych pracodawców, a tylko 13 proc. przewiduje zwolnienia. Wkrótce więc znowu może pojawić się problem ze znalezieniem rąk do pracy i liczba zatrudnianych obcokrajowców jeszcze bardziej się zwiększy.


Paweł Kaczmarczyk

Ośrodek Badań nad Migracjami, Uniwersytet Warszawski

Już dziś warto „ćwiczyć” pozyskiwanie pracowników za granicą

Kwestia zatrudniania cudzoziemców w polskich przedsiębiorstwach wciąż pozostaje tematem o marginalnym znaczeniu. Tym niemniej wiele wskazuje na to, iż sytuacja ta zmieni się w bliższej lub dalszej przyszłości. Przede wszystkim, pomimo faktu, iż Polska pozostaje tzw. krajem emigracji netto (tj. liczba wyjeżdżających osób wciąż przewyższa liczebność imigrantów), coraz więcej sygnałów wskazuje, że może to wkrótce ulec zmianie. Świadczy o tym wyhamowanie dynamiki i skali migracji poakcesyjnych Polaków w obliczu kryzysu ostatnich lat, ale także popularność programu zatrudnienia obywateli państw sąsiednich (bez zezwolenia), którego skala przerosła już chyba oczekiwania pomysłodawców. Można się więc spodziewać, że wraz z procesem konwergencji polskiej gospodarki do gospodarek starej Unii grupa cudzoziemców w Polsce będzie coraz większa, zwiększy się także ich partycypacja w polskim rynku pracy.

Po drugie, wiele wskazuje na to, że procesy zachodzące na polskim rynku pracy są w dużej mierze zbieżne z doświadczeniami krajów zachodnioeuropejskich. Szczególne znaczenie ma w kontekście tytułowego pytania postępująca segmentacja rynku pracy i takie jego różnicowanie, przy którym pewne – całkiem zresztą liczne – segmenty rynku pracy cechują się niską, a nawet znikomą atrakcyjnością dla rodzimych pracowników. Taki właśnie proces obserwowaliśmy po akcesji Polski do Unii Europejskiej – w konsekwencji wysokiego tempa wzrostu gospodarczego i procesu tworzenia nowych miejsc pracy (nie bez znaczenia były również masowe migracje zarobkowe Polaków) na polskim rynku pracy wytworzyła się sytuacja nieznana od początku transformacji: miejsce wysokiego bezrobocia zajęły niedobory podaży pracy. Problem ze znalezieniem pracowników zaczął być wymieniany jako jedna z kluczowych barier rozwoju polskich przedsiębiorstw. Obraz ten nieco się zmienił w okresie kryzysu gospodarczego, ale można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że jest on wyznacznikiem nowego długookresowego trendu. Co ciekawe, polscy przedsiębiorcy z dużym trudem znajdowali polskich pracowników nawet w tych miejscach, gdzie bezrobocie utrzymywało się na relatywnie wysokim poziomie. Oznacza to, iż podobnie jak w wielu krajach UE pojawia się poważna bariera aktywizacyjna (warunkowana między innymi świadczeniami albo też opcją zatrudnienia w szarej strefie), na którą dodatkowo nakładają się niedopasowania strukturalne – zwłaszcza te związane z kompetencjami. Biorąc pod uwagę prognozy demograficzne i wizję kurczących się – od roku 2020 drastycznie – zasobów rodzimych pracowników, poszukiwanie siły roboczej poza granicami kraju może stać się koniecznością. Dodatkowo w wielu przypadkach już dzisiaj jest ono formą zmniejszania czy kontroli kosztów, a także pozwala zaspokajać popyt na unikalne kompetencje pracowników.

Pytanie powinno więc być może brzmieć nie, czy warto, ale, jak w sposób efektywny przygotować się do tej nowej sytuacji ekonomicznej. Pytanie tym ważniejsze, że, jak wynika z badania zrealizowanego w 2008 roku przez Ośrodek Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego (badanie zostało zrealizowane na reprezentatywnej ogólnopolskiej próbie polskich przedsiębiorstw, włączając firmy mikro- i małe), polscy przedsiębiorcy mają znikome doświadczenia z zatrudnianiem cudzoziemskich pracowników – zaledwie 1 proc. polskich firm miało za sobą doświadczenia tego typu, odsetek ten był wyższy w firmach dużych, ale w tym przypadku rzadko chodziło o zatrudnienie więcej niż kilku osób. Wskazuje to jednoznacznie, że mówimy o zjawisku dość egzotycznym. Co ciekawe jednak, o wiele wyższy był udział firm, które planowały w bliższej lub dalszej perspektywie zatrudnić obcokrajowców – około 3 proc. przedsiębiorców miało już jasno sprecyzowane plany w tej mierze, prawie 20 proc. nie wykluczało takiej ewentualności. Co jeszcze wynikało z badania? Przede wszystkim to, że zatrudniamy głównie obywateli państw ościennych, w dużej mierze z krajów byłego ZSRR. Po drugie, wyraźnie widoczna jest segmentacja zjawiska – na polskim rynku pracy mamy więc z jednej strony ekspertów i specjalistów, w tym kadrę kierowniczą (głównie z krajów UE i USA), z drugiej, pracowników bez specjalistycznych kompetencji wykorzystywanych do prostych prac i zadań. Po trzecie wreszcie, polscy przedsiębiorcy są bardzo mało aktywni w poszukiwaniu pracowników za granicą, co oznacza, że w obliczu rosnącej konkurencji o zasoby pracy ich pozycja będzie relatywnie słaba. I to jest być może jeden z głównych powodów, by już dzisiaj „uczyć” się funkcjonowania w nowej rzeczywistości demograficzno-ekonomicznej i „ćwiczyć” opcje pozyskiwania pracowników za granicą. W przyszłości może to być jedno z najistotniejszych źródeł przewag konkurencyjnych.


Jacek Smagowicz

członek prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” ds. przeciwdziałania bezrobociu

W Polsce brakuje myślenia strategicznego

Czy zatrudniać obcokrajowców? Oczywiście że tak, ale tylko w przypadku uzupełnienia braków w polskiej gospodarce. Spójrzmy na przykład na kluby sportowe, gdzie szkoli się młodzież, juniorów, zawodników. Mamy tam menedżment, grupy, kulturę – zupełnie jak w firmach. Ale nadal szuka się talentów, często za granicą. Podobnie powinno być w przypadku specjalistów w różnych dziedzinach życia.

Zanim jednak zdecydujemy się zatrudniać obcokrajowców, najpierw trzeba skorzystać z 2 milionów zarejestrowanych bezrobotnych. Drugie tyle liczy szara strefa – tzw. bezrobocie niezarejestrowane.

Natomiast w sytuacjach awaryjnych – kiedy np. obrodziły truskawki i zgniją, jeśli nie będzie rąk do pracy przy zbiorach – nasze prawo umożliwia zatrudnianie pracowników zza granicy i jest ono dobrze wykorzystywane. Jest to zdroworozsądkowe i sprowadzone do konkretu.

Ponieważ są to prace proste, sezonowe, to my jako związkowcy upominamy się jedynie, by taki pracownik nie był gorzej wynagradzany niż polski. A rzeczywistość bywa różna. Ostatnio np. zgłosiło się do sądu dwóch Tadżyków, którzy nie tylko nie dostali wynagrodzenia, ale zostali pobici przez pracodawcę.

Patrząc natomiast w dłuższej perspektywie, rąk do pracy na pewno będzie brakowało. Nie liczyłbym na duży sukces programu rządowego „Powrót”. Ludzie, którzy zasmakowali życia w lepszym standardzie socjalnym, nie wrócą tak chętnie do Polski. Jeżeli ktoś na emigracji nawet straci pracę, to zasiłki (dla bezrobotnych i na dzieci) sprawiają, że jego sytuacja materialna będzie lepsza niż w kraju.

Biorąc pod uwagę procesy demograficzne, widać już dziś, że przyszłość będzie tragiczna. Niestety, w Polsce brakuje myślenia strategicznego. To dotyczy wszystkich kolejnych ekip rządzących. Wciąż kolejne rządy „pracują nad założeniami do strategii”. Ta strategia powinna już być! Trzeba po prostu w niej zapisać, trzy punkty:

  • zatrudniajmy cudzoziemców, ale na zasadzie uzupełniania braków na naszym rynku pracy,
  • w pierwszej kolejności musimy zatrudniać naszych obywateli,
  • musimy szkolić, aby nie powstawały w określonych branżach luki pokoleniowe.

Są do zastosowania rozmaite formy umów, kontyngenty, zwłaszcza że program integracyjny jest w stosunku do każdego cudzoziemca programem kosztownym. Jest dużo droższy, niż utrzymanie polskiego pracownika. Mamy przykłady Francji, która asymilowała Arabów, i Włoch, które asymilowały Albańczyków. Program udał się w pierwszym pokoleniu, dla którego emigracja była awansem, a dwie następne generacje są już pokoleniami buntowników. Tworzą się getta. Tego błędu nie powinniśmy powtarzać.

Polska sama sobie z tym problemem nie poradzi. Co więcej, w pojedynkę żaden kraj nie da sobie z tym rady. Dlatego stworzenie narodowej strategii w tej dziedzinie to za mało. Powinna być wspólna europejska polityka do spraw imigracji, bo cała nasza cywilizacja się starzeje. Powinniśmy w Polsce implementować w tym celu sześć dyrektyw unijnych, które porządkują ten międzynarodowy rynek. Włącznie np. z wprowadzeniem drakońskich kar za zatrudnianie obywateli spoza Unii Europejskiej.


Piotr Palikowski

prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Zarządzania Kadrami

Wielokulturowość – wyzwanie przyszłości

Ostatnie lata związane z kryzysem spowolniły nieco dynamikę migracji pracowników, zmalała chęć zatrudniania przez pracodawców nowych kandydatów i rynek rekrutacji się ochłodził. Ale już dziś w gazetach pojawiają się oferty pracy za granicą – szczególnie na stanowiska robotnicze, na budowy, do prac fizycznych, dla opiekunek ludzi starszych, lekarzy i pielęgniarek.

To nieuniknione, że będziemy musieli w jakiś sposób uzupełniać te braki. W ostatnim okresie przed kryzysem polskie firmy borykały się z ogromnymi problemami rekrutacyjnymi. Patrząc na procesy demograficzne – obecnie co roku w grupie 19–24 lata jest nas mniej o 100 tysięcy osób – widzimy, że w przyszłości będzie jeszcze trudniej. Przy wzroście gospodarczym trzeba liczyć się z tym, że pojawi się brak rąk do pracy.

Do poradzenia sobie z problemem zatrudniania obcokrajowców trzeba się przygotować. Doświadczenia państw zachodnich pokazują, że jest to olbrzymie wyzwanie, pojawiają się wyjątkowo trudne problemy kulturowe, efekty społeczne związane z imigracją.

Na razie zjawisko nie jest powszechne, dotyczy głównie prac sezonowych, przy których zatrudniane są osoby zza wschodniej granicy. Ale już w budownictwie pojawiają się pracownicy z Azji. O ile z naszymi wschodnimi sąsiadami potrafimy się jeszcze dogadać, o tyle z pracownikami z Azji, których osiedla się w Polsce coraz więcej, porozumienie jest dużo trudniejsze.

Będzie to wymagało od menedżerów kompetencji zarówno językowych, jak i umiejętności zarządzania zespołami wielokulturowymi.

W innych branżach niepokojącym zjawiskiem jest luka pokoleniowa, spowodowana brakiem kształcenia w ubiegłych latach specjalistów, którzy mogliby zająć miejsce pracowników wchodzących w wiek emerytalny. Te zjawiska są już widoczne w takich sektorach, jak energetyka, ale wkrótce również będą to koleje, np. transport. Tu nie da się „importować pracowników”. Trudno wyobrazić sobie specjalistę w elektrowni, który mówi np. tylko po koreańsku. A ponadto są to zawody związane często ze specyficznymi uprawnieniami, trzeba posiadać specjalne certyfikaty. Zdarza się również, że systemy, w których uczą się czy pracują ludzie w innych krajach, nie przystają do naszych. Pojawia się problem uznawalności certyfikatów i kwalifikacji.

Nie jest to problem czysto gospodarczy. Imigracja odbywa się w określonym społeczeństwie, zaczynają zachodzić procesy integracji (lub nie zachodzą) i jest to często bolesne. Jeżeli nie będziemy mądrzy wobec grup ludzi przyjeżdżających do Polski, to zaczną się tworzyć takie enklawy, jak w Europie Zachodniej, pojawią się subgrupy etniczne. Już dziś w Warszawie mamy osiedla, gdzie dominują ludzie mówiący np. po wietnamsku, gdzie trudno się porozumieć.

Doświadczeń migracyjnych w Europie jest wiele. Nie myślę o wewnątrzeuropejskich, ale tam, gdzie wchodzą w grę ludzie z innej kultury, o silnej identyfikacji wewnątrzspołecznej, często spojonej silnymi wartościami religijnymi, problemy są olbrzymie. Jeżeli mamy odseparowane od reszty społeczeństwa enklawy, tak nieprzystające, różne, unikające asymilacji, to nigdy nie będzie to dobre. Często obcokrajowcy, najmując się do najprostszych prac, od razu tworzą najuboższą część społeczeństwa i ten status jest dziedziczony. W ten sposób powstają naturalne ogniska przyszłych niepokojów społecznych, których przykładem mogą być ostatnie zamieszki na przedmieściach Paryża.

Może to nie jest kwestia najbliższych dwóch, czterech lat, ale w dalszej perspektywie musimy przygotować się na stawienie czoła takim problemom. Poza wspomnianym już zarządzaniem międzykulturowym powinniśmy też wiele pracy włożyć w relacje z najbliższymi sąsiadami, szczególnie z Ukrainą, bo to dla nas najbardziej obiecujący rynek pracowników.

Aby się przygotować do przyjęcia dużych grup obcokrajowców na rynku pracy, potrzebna jest debata społeczna i strategiczne planowanie.

Chcesz dowiedzieć się więcej, sięgnij po naszą publikację
Czas pracy 2021. Planowanie, rozliczanie i ewidencja
Czas pracy 2021. Planowanie, rozliczanie i ewidencja
Tylko teraz
Źródło: INFOR
Czy ten artykuł był przydatny?
tak
nie
Dziękujemy za powiadomienie
Jeśli nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania w tym artykule, powiedz jak możemy to poprawić.
UWAGA: Ten formularz nie służy wysyłaniu zgłoszeń . Wykorzystamy go aby poprawić artykuł.
Jeśli masz dodatkowe pytania prosimy o kontakt

Komentarze(0)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
    QR Code

    © Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

    Kadry
    Zapisz się na newsletter
    Zobacz przykładowy newsletter
    Zapisz się
    Wpisz poprawny e-mail

    Wzrost minimalnego wynagrodzenia - czy trzeba zmieniać umowę o pracę?

    Wzrost minimalnego wynagrodzenia - czy trzeba zmieniać umowę o pracę? Co roku rośnie kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę (tzw. najniższej krajowej, płacy minimalnej) i minimalnej stawki godzinowej. Już dziś wiadomo, że minimalne wynagrodzenie wzrośnie w 2022 r. do 3010 zł brutto (w 2021 roku wynosi 2800 zł). Pracownicy i pracodawcy mają wątpliwości, czy z uwagi na wzrost płacy minimalnej od nowego roku trzeba zmienić postanowienia wszystkich umów o pracę, które obecnie opiewają na kwotę niższą niż 3010 zł? Czy można nie zmieniać umów a np. uzupełniać wynagrodzenie za pracę, premią do wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę? Co może zrobić pracownik, jeżeli pracodawca nie wypłaca mu minimalnego wynagrodzenia? Wyjaśnień w tym zakresie udzieliła Państwowa Inspekcja Pracy.

    Jak zapewnić bezpieczeństwo pracownikom zdalnym?

    Bezpieczeństwo pracowników zdalnych może stanowić duże wyzwanie. To w domu zdarza się najwięcej wypadków. Za co odpowiada pracodawca? Jakie są przepisy BHP?

    Potwierdzenie danych w ZUS - instrukcja

    Potwierdzenie danych w ZUS można otrzymać przez PUE ZUS. Jak samodzielnie utworzyć dokument? Oto instrukcja jak zrobić to krok po kroku.

    Potwierdzenie z PUE ZUS pobierze także świadczeniobiorca

    Elektroniczne Potwierdzenie z PUE ZUS pobierze teraz także świadczeniobiorca, np. potwierdzenie prawa do emerytury, renty, zasiłku.

    Od wypłat z PPK zazwyczaj nie pobiera się podatku Belki

    Wypłaty z PPK - uczestnik PPK może w każdym czasie skorzystać ze swoich środków. W niektórych przypadkach wiąże się to jednak z obowiązkiem zapłaty 19% zryczałtowanego podatku dochodowego (tzw. podatku Belki).

    Potrzeby pracowników - wnioski z pandemii

    Potrzeby pracowników różnią się w zależności od rodzaju pracowników: fizycznych i biurowych. Jakie wnioski można wyciągnąć z pandemii COVID-19?

    Nadgodziny średniotygodniowe Polaków - pandemia

    Nadgodziny średniotygodniowe Polaków w czasie pandemii wzrosły. Statystyczny pracownik ma w tygodniu 5,5 godziny nadgodzin.

    Narzędzia do identyfikacji talentów - 3 zalety

    Narzędzia do identyfikacji talentów pozwalają zwiększyć potencjał firmy. Jakie są 3 główne zalety tego typu narzędzi?

    Odprawa z tytułu zwolnienia z pracy w pandemii - wątpliwości

    Odprawa z tytułu zwolnienia z pracy w czasie pandemii została uregulowana przepisami ustawy covidowej. Czy nowy limit wysokości odpraw odnosi się do wszystkich świadczeń? Jakie wątpliwości budzą nowe przepisy?

    Nowe święto państwowe w Polsce od 2021 r.

    Nowe święto państwowe w Polsce od 2021 r. ustanawia Prezydent RP. Święto będzie w grudniu. Czy oznacza to kolejny dzień wolny od pracy?

    Niebieska Karta UE - będą zmiany

    Niebieska Karta UE dotyczy zatrudniania cudzoziemców spoza UE. Odbywa się na innych zasadach niż obywateli państw członkowskich UE. Europarlament przyjął przepisy ułatwiające zatrudnianie obcokrajowców.

    Jak najniższa krajowa rosła od 2015 do 2022 r.?

    Najniższa krajowa w 2015 r. wynosiła 1750 zł brutto. W 2022 r. będzie to 3010 zł brutto. Najniższa krajowa wzrosła o 1260 zł.

    Dzień próbny w pracy - płatny czy nie?

    Dzień próbny w pracy a wynagrodzenie - czy jest płatny? Co na to prawo? W celu sprawdzenia pracownika należałoby podpisać umowę na okres próbny.

    PIT-2 a ukończenie 26 roku życia - kiedy złożyć?

    PIT-2 a ukończenie 26 roku życia - kiedy należy złożyć oświadczenie? Co z podwyższonymi kosztami przychodu?

    ZUS ERO - emerytura z datą wsteczną

    ZUS ERO to wniosek o emeryturę z datą wsteczną. Podstawą przyznania lub przeliczenia emerytury z datą wcześniejszą są przepisy covidowe. Dla kogo jest ten wniosek?

    Odprawa emerytalna - wysokość, warunki

    Jaka jest wysokość odprawy emerytalnej? Jakie warunki należy spełnić, aby ją otrzymać? Czy odprowadza się od niej podatek i składki ZUS? Kiedy wypłacić odprawę?

    Jakie są składniki wynagrodzenia za pracę?

    Składniki wynagrodzenia za pracę to przede wszystkim wynagrodzenie zasadnicze i dodatki. Czym premia różni się od nagrody?

    PPK: od 2022 r. stan oszczędności na mojeppk.pl

    PPK - od 2022 r. stan oszczędności będzie można sprawdzić na mojeppk.pl. Do jakich danych będzie miał dostęp każdy uczestnik PPK?

    Płaca minimalna 2022 - jest decyzja rządu

    Płaca minimalna w 2022 r. wzrośnie o 210 zł. Ile wyniesie płaca minimalna 2022? Jest już ostateczna decyzja rządu.

    Praca zdalna a migracje zarobkowe

    Jak praca zdalna wpływa na migracje zarobkowe? Czy na pewno jest ich teraz mniej? Oto wyniki badania.

    Urlop okolicznościowy - śmierć ojca

    Urlop okolicznościowy - śmierć ojca to okoliczność uprawniająca pracownika do wolnego od pracy. Ile dni przysługuje? Jaki jest termin ich wykorzystania?

    Praca zdalna a kolejne fale pandemii [RAPORT]

    Praca zdalna zyskiwała na popularności wraz z nastaniem kolejnych fal pandemii COVID-19. Sprawdź, jaki wpływ na pracę miały fale koronawirusa w Polsce i Unii Europejskiej.

    Co pracownicy mówią o pracodawcach w sieci?

    Pracownik i pracodawca - jak wyglądają stosunki z szefem? Co można przeczytać na ten temat w Internecie? Okazuje się, że najważniejsze jest dobre rozstanie.

    Urodzeni w latach 1984-1994 chcą całkowitej pracy zdalnej

    Całkowita praca zdalna najwięcej zwolenników ma wśród pracowników urodzonych w latach 1984-1994.

    Niemcy: odszkodowanie za kwarantannę tylko dla zaszczepionych

    Odszkodowanie za czas kwarantanny będzie przyznawane tylko zaszczepionym pracownikom? Taki projekt nowych przepisów powstał w Niemczech.