| INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > Wiadomości > PPK czy PPE, czyli co będzie lepsze dla przyszłej emerytury?

PPK czy PPE, czyli co będzie lepsze dla przyszłej emerytury?

28 sierpnia 2018 r. rząd przyjął projekt ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych. Przez wielu specjalistów PPK traktowane są jako udoskonalona forma Pracowniczych Programów Emerytalnych (PPE), warto więc wiedzieć, czym programy różnią się między sobą i który będzie lepszym wyborem dla pracownika zainteresowanego oszczędzaniem na emeryturę.

Ustawodawcy przewidują, że w ramach programu będzie można zgromadzić do 600 tysięcy złotych, prawo do skorzystania ze zgromadzonego kapitału uzyska się po ukończeniu 60. roku życia w ratach. Środki będzie można przeznaczyć na kupno mieszkania (pod warunkiem, że zostaną zwrócone w określonym czasie na rachunek w PPK) czy leczenie w przypadku poważnej choroby oszczędzającego, współmałżonka lub dziecka oszczędzającego.

Wprowadzenie Pracowniczych Planów Kapitałowych odbija się również korzystnie na samym rynku emerytalnym. „Informacja o tym, że mają być PPK, spowodowała większe zainteresowanie tematyką emerytalną. Jednak nikt nie wie, jak do końca ma to wyglądać” podała agencja informacyjna Newseria Biznes. Dodała, że coraz częściej pojawiają się zapytania o utworzenie Pracowniczych Programów Emerytalnych. Rośnie zainteresowanie tą formą grupowego oszczędzania na emeryturę, bo jest to coś, co jest znane, dobrze opisane w ustawie, wiadomo, w jakich realiach prawnych się dzieje, przez to też jest więcej zapytań na ten temat.

Różnice między PPK a PPE

Zasadniczą różnicą pomiędzy PPE a PPK jest kwestia obligatoryjności. Te pierwsze są dobrowolne dla pracodawcy, gdy kapitały pracownicze będą tworzone przymusowo przez pracodawców (za wyjątkiem sytuacji, gdy już działa u nich PPE). W obydwu przypadkach ostatnie zdanie należy do pracowników, którzy mogą podjąć decyzję, czy do programów w ogóle przystępować. Inna jest też definicja samego uposażonego. W przypadku PPE są to pracownicy etatowi, w przypadku PPK są to wszyscy zatrudnieni na umowach, od których odprowadzane są składki na ZUS (a więc samozatrudnieni są wyłączeni z obydwu ustaw).

Różnica polega również na tym, że w przypadku PPE całość składek opłacanych jest przez pracodawcę, ponadto środki po osiągnięciu wieku emerytalnego można wypłacić jednorazowo i przeznaczyć na dowolny cel. Należy jednak pamiętać, że składki (nie mniej niż 3,5 proc. wynagrodzenia) są uznawane za dochód pracownika i tym samym podlegają opodatkowaniu. Według danych Komisji Nadzoru Finansowego dzięki uczestnictwu w PPE można na starość zgromadzić około 29 tysięcy złotych.

Precyzyjniej i bardziej obrazowo różnice między PPK a PPE przedstawia infografika przygotowana przez Esaliens Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SA (dostępna pod linkiem https://www.esaliens.pl/mojaemerytura/blog/ppe-czy-ppk-jak-i-gdzie-odkladac), w której uwzględniono obligatoryjność, wysokość składek, możliwość wypłaty, a także kwestię budowania wizerunku firmy. Pod ostatnim względem wyróżniają się PPE, ponieważ to rozwiązanie jest szczególnie korzystne z punktu widzenia pracodawcy. Dzięki wdrożeniu programu może zaoferować obecnym i przyszłym pracownikom korzystny benefit pozapłacowy, co przekłada się na jego lepszy wizerunek, zatrzymanie obecnej kadry i skuteczniejszą rekrutację (tzw. employee branding). Eksperci Esaliens zaznaczają, że PPE jest przejawem autentycznej troski o pracowników i świadczy o poważnym podejściu do społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR), przyczynia się do zwiększenia motywacji i zacieśniania więzi pomiędzy pracownikiem a firmą”.

Z drugiej strony przedsiębiorcy będą mogli wliczać składki na PPK do kosztów uzyskania przychodu, uzyskają ulgi w składce na Fundusz Pracy i zwolnienie wpłat na PPK ze składek na ubezpieczenie społeczne. I tak samo zyskają także większą lojalność pracowników i będą mogli zwiększać składkę pracownikom wraz ze stażem pracy. W ten sposób mogą przeciwdziałać odejściom.

Decyzja należy i tak do pracodawcy

Wybór obowiązującego w zakładzie programu emerytalnego należy do pracodawcy, ponieważ to on może stworzyć u siebie dobrowolny Pracowniczy Program Emerytalny zamiast przymusowego Pracowniczego Planu Kapitałowego. Dopiero w momencie wpisu PPE do rejestru prowadzonego przez KNF pracodawca będzie zwolniony z obowiązku finansowania składki podstawowej i dodatkowej z własnych środków w ramach PPK.

Zapewne kierować się tu będzie chłodną kalkulacją – druga opcja jest dla niego tańsza (1,5 proc. wynagrodzenia), do tego może uposażyć więcej pracowników. Z punktu widzenia pracownika PPE są bardziej elastyczne, ponieważ umożliwiają szybsze podjęcie zbudowanego kapitału i przeznaczenie go na dowolny cel. W przypadku kapitału pracowniczego można tak będzie zrobić z maksymalnie 25 proc. zgromadzonych środków, a pozostałe 75 proc. będzie wypłacane w ratach przez 10 lat. Dodatkowo będzie można wykorzystać te pieniądze – z koniecznością późniejszej spłaty – na wkład własny przy zakupie mieszkania.

Należy wziąć pod uwagę, że nie ma najlepszego i uniwersalnego rozwiązania dla każdego przedsiębiorcy. Podejmując decyzję, pod uwagę należy wziąć różne aspekty i korzyści produktów i skonfrontować je z potrzebami firmy. Jacek Treumann, członek zarządu Esaliens TFI zaznacza w wywiadzie dla serwisu Analizy.pl, że wprawdzie z czasem wiadomo coraz więcej na temat PPK, ale nowe pomysły zawsze wzbudzają obawy, zanim sprawdzą się w działaniu. Tutaj jest wyższość PPE, ponieważ jest to rozwiązanie znane od 18 lat na rynku i sprawdzone na wszelkie możliwe sposoby, a znajomość mechanizmu to bardzo duża zaleta dla biznesu. „Pracodawcom coraz trudniej rekrutować specjalistów, a obecność PPE w firmie wciąż stanowi przewagę konkurencyjną i czynnik efektywnie przyciągający talenty. Dlatego z przedsiębiorstw coraz częściej płyną sygnały, że już teraz warto wykazać się inicjatywą, by przy okazji wzmocnienia wizerunku pracodawcy, zwolnić się z obowiązku założenia PPK” – wyjaśnia, zaznaczając, że dodatkowo za PPE przemawia aktualna sytuacja na rynku pracy i rekordowo niska stopa bezrobocia.

Na tę chwilę, jeżeli przepisy projektu ustawy o PPK się nie zmienią w zakresie dobrowolnego włączenia PPE, pracodawcy będą mogli swoim pracownikom zaoferować aż sześć różnych wariantów zabezpieczających ich emeryturę. Mianowicie: PPK ze składką podstawową na poziomie 1,5% wynagrodzenia; PPK ze składką podstawową i dodatkową na poziomie nie wyższym niż 2,5% wynagrodzenia; PPE ze składką podstawową na poziomie nie niższym niż 3,5% wynagrodzenia; PPK bez składki podstawowej i bez dotacji z budżetu oraz PPE ze składką podstawową min. 3,5%; PPK ze składką podstawową z dotacją z budżetu oraz PPE ze składką podstawową min. 3,5% oraz PPK ze składką podstawową i składką dodatkową, z dotacją z budżetu oraz PPE ze składką podstawową min. 3,5% – tak wynika z analizy przeprowadzonej dla Salon24.pl przez Macieja Rogali, konsultanta i szkoleniowca, który od 20 lat zajmuje się PPE.

Według Komisji Nadzoru Finansowego na koniec grudnia 2016 roku PPE prowadziło 1106 pracodawców. Najwięcej na Mazowszu (210), Śląsku (164) i w Wielkopolsce (123). Czynnych uczestników programów było 330 tys., czyli tylu, ilu przybyć ma nowych emerytów. Łączna wartość składek wynosiła 12,3 mld zł. Tylko w pierwszym półroczu 2017 roku tytułem emerytur ZUS wypłacił ponad 67 mld zł.

Natomiast szacunki BZ WBK w 2019 r. wykazują, że wpływy do PPK wyniosą ok. 8,7 mld zł i będą stopniowo rosły do 21,3 mld zł w 2022 r. Eksperci banku dodają, że ich zdaniem te szacunki „można uznać za dość konserwatywne”. Departament Analiz Ekonomicznych BZ WBK opublikował komunikat, w którym można przeczytać, że: „Naszym zdaniem składki do PPK osiągną ok. 20 mld zł w 2020 r., a istnienie planów przełoży się na słabszy wzrost dochodów ludności i konsumpcji prywatnej, wyższą stopę oszczędzania i poprawę salda obrotów bieżących oraz wzrost popytu na obligacje skarbowe”.

Co z polską emeryturą?

Polski system emerytalny podzielony jest na trzy filary. Pierwszym jest Fundusz Ubezpieczeń Społecznych zarządzany przez ZUS. Drugi to otwarte fundusze emerytalne, a trzeci to dobrowolny filar funkcjonujący w Polsce od 1999 roku. Na początku było to PPE, w 2004 roku doszły Indywidualne Konta Emerytalne (IKE), a następnie Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE od 2011 r.).

Cały czas trwają pracę nad udoskonaleniem tego systemu, czego efektem jest zaplanowana likwidacja OFE – ma do tego dojść w 2019 roku. Po reformie filary będą prezentować się następująco: I filar bazowe i obligatoryjne mechanizmy inicjowane przez państwo (FUS i OFE), II filar rozwiązania pracownicze (PPE i planowane PPK) oraz III filar programy indywidualne (IKE i IKZE). Dzięki takiemu posunięciu trzy czwarte zgromadzonych środków trafi na prywatne konta obywateli IKE lub IKZE, które mogą być zasilane dodatkowymi środkami. Zatem emeryci, oprócz oszczędności w ZUS i PPK, będą mieli pieniądze na kontach prowadzonych przez takie instytucje jak TFI. Do korzystania z trzeciego filaru mają zachęcić gwarancja bezpieczeństwa i pewność, że środki na zawsze pozostaną prywatne i nigdy nie zostaną przejęte przez państwo. W przypadku IKZE ma się możliwość odliczenia składek od podstawy opodatkowania, a zgromadzone oszczędności mogą być również dziedziczone, są przy tym zwolnione z podatku od spadków i darowizn. Konta mają jednak ograniczenia wpłat, co nie znaczy, że oszczędzanie jest na nich nieopłacalne.

Tylko w 2016 roku OFE liczyły około 17 milionów kont, na których zgromadzono ponad 140 mld złotych (według danych Głównego Urzędu Statystycznego). W przypadku IKE konta posiadał niecały milion Polaków, a zgromadzone fundusze wynosiły około 7,5 mld złotych; a IKZE założyło tylko 664 tysięcy obywateli i zgromadzili na nich niecałe 1,3 mld złotych (według Komisji Nadzoru Finansowego). Dane GUS jednoznacznie wskazują, że coraz mniej Polaków przechowuje środki w OFE, tym samym poszukując innych strategii inwestycyjnych.

Zmiany systemu pozytywnie ocenia połowa Polaków. Badanie CBOS przeprowadzone w 2017 roku na zlecenie Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych wykazało, że Polacy popierają planowane przez rząd zmiany w kapitałowej części systemu emerytalnego. Dodatkowe oszczędzanie na emeryturę z dopłatą pracodawców popiera 57,4 proc., a za transferem 75 proc. aktywów OFE do IKZE i przekształceniem ich w prywatną własność ubezpieczonych opowiedziało się 68,7 proc. respondentów. Również ponad połowa ankietowanych (57,4 proc.) oceniła pozytywnie kwestię regularnego oszczędzania dodatkowego na emeryturę w wyspecjalizowanej instytucji finansowej objętej nadzorem państwa pod warunkiem, że to pracodawca byłby zobowiązany dopłacać pracownikowi do tych oszczędności pewną kwotę, np. drugie tyle. Taką koncepcję zdecydowanie źle ocenia jedynie 6,8 proc. badanych, jednocześnie prawie co piąty respondent nie ma w tej kwestii zdania (18,9 proc.).

Czytaj także

Narzędzia kadrowego

POLECANE

REWOLUCJA W DOKUMENTACJI PRACOWNICZEJ 2019

Ostatnio na forum

PPK

Eksperci portalu infor.pl

Kancelaria Prawna Witold Modzelewski Radca Prawny

Kancelaria prawnopodatkowa w grupie Instytutu Studiów Podatkowych

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »