REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Wysokość wynagrodzenia w ofertach pracy: niejawna stawka to nie dyskrecja, tylko sygnał ostrzegawczy [WYWIAD]

Emilia Panufnik
autorka licznych publikacji z zakresu prawa pracy, ubezpieczeń społecznych, prawa budowlanego i nieruchomości
widełki w ofercie pracy wynagrodzenia zarobki pieniądze negocjacje rekrutacja
Wysokość wynagrodzenia w ofertach pracy: niejawna stawka to nie dyskrecja, tylko sygnał ostrzegawczy [WYWIAD]
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Publikuj widełki wynagrodzenia w ofertach pracy. W niektórych branżach to od dawna standard, a w innych zaczyna być standardem. Dziś niejawna stawka to już nie dyskrecja, tylko sygnał ostrzegawczy. Pracownicy nie chcą tracić czasu na rekrutację, w której podczas rozmowy dowiedzą się o rażącej dysproporcji w zarobkach oczekiwanych i proponowanych.

rozwiń >

Transparentność płac w Polsce

Emilia Panufnik, redaktor infor.pl: Jak z perspektywy portali rekrutacyjnych wygląda obecnie poziom transparentności płac w Polsce? Jak wypadamy pod tym kątem na tle innych państw europejskich?

REKLAMA

REKLAMA

Piotr Nowosielski, CEO justjoin.it i rocketjobs.pl: Z perspektywy naszych portali transparentność płac w Polsce dopiero nabiera tempa, ale wcale nie wypadamy najgorzej na tle Europy – wręcz przeciwnie. Dziś widełki płacowe pojawiają się w 36,7% wszystkich ofert na rocketjobs.pl, a w segmencie IT na justjoin.it już w 56,3%. I to nie przypadek. To branża z najbardziej wymagającymi kandydatami, więc pierwsza musiała zacząć grać w otwarte karty.

Dla kontekstu warto spojrzeć na Europę. Z danych Indeed Hiring Lab z wiosny 2026 wynika, że w wielu dużych gospodarkach pensji w ogłoszeniach nie podaje się prawie wcale – w Niemczech widełki ma zaledwie 12% ofert, w Hiszpanii 17%. Na drugim biegunie jest Wielka Brytania z 56% jawnych widełek, a za nią Holandia z 48%, Francja z 43%, Irlandia z 39% i Włochy z 36%. Nasz ogólny wynik plasuje się więc mniej więcej po środku, na poziomie Włoch, a samo IT depcze po piętach brytyjskiemu liderowi.

Piotr Nowosielski, CEO Just Join IT

Piotr Nowosielski, CEO Just Join IT

Źródło zewnętrzne

Legislacyjnie również nie pozostajemy daleko w tyle. U nas pierwszy etap dyrektywy ruszył już w grudniu 2025 – zakaz pytania o historię zarobków i obowiązek poinformowania kandydata o stawce najpóźniej przed pierwszą rozmową. Pełne wdrożenie dyrektywy, z raportowaniem luki płacowej, jest dopiero przed nami – realnie wejdzie w życie najwcześniej w 2027 roku. Ale w tym akurat nie odstajemy od reszty Europy. Niemcy ten sam unijny termin przekroczyły i dopiero pracują nad swoją ustawą. Cała Unia jest w tej chwili gdzieś w połowie drogi.

REKLAMA

Widełki wynagrodzeń w ogłoszeniach o pracę

Jakie są najważniejsze wnioski z danych dotyczących wpływu widełek wynagrodzeń na skuteczność ogłoszeń?

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Wniosek jest jednoznaczny: jawność wynagrodzeń realnie napędza rekrutację. Ogłoszenia z podanymi widełkami generują o dwa, trzy razy więcej CV niż te bez informacji o stawce. Dla pracodawcy to nie kosmetyka, tylko różnica między pełnym a pustym lejkiem kandydatów – brak widełek odsiewa część aplikujących, zanim w ogóle klikną „aplikuj". Powód jest prosty – kandydaci nie chcą tracić czasu na rekrutację, w której pierwsza realna informacja o pensji pada dopiero na rozmowie. Podanie widełek z góry buduje zaufanie i obniża próg wejścia, a to bezpośrednio przekłada się na liczbę aplikacji.

Czy są branże, gdzie wpływ określenia zarobków w ogłoszeniu o pracę na aplikacje kandydatów jest szczególnie widoczny?

Tak – i najwyraźniej widać to w IT. Tyle że to ciekawy przypadek, bo nikt branży technologicznej odgórnie nie narzucił podawania widełek. Ona wypracowała ten standard sama, oddolnie, przez lata. Nakłada się na to kilka rzeczy. Po pierwsze, układ sił. Przez większość ostatniej dekady w IT to kandydat dyktował warunki, nie pracodawca – specjalistów było za mało, a firm polujących na nich za dużo. W takim świecie ogłoszenie bez widełek po prostu nie konwertowało. Dobry programista nie marnował czasu na rozmowę, żeby na końcu usłyszeć stawkę o połowę niższą od oczekiwań. Widełki stały się filtrem, który oszczędzał czas obu stronom.

Po drugie, kultura branży. IT od początku było osadzone w świecie anglosaskim i w społecznościach, gdzie mówienie o zarobkach jest naturalne – Stack Overflow, GitHub, fora, później grupy na komunikatorach. Tam pytało się wprost: ile bierzesz na tym stanowisku. To rozszczelniło temat, który gdzie indziej wciąż był tabu.

Po trzecie, B2B i mnogość form współpracy. Przy kontraktach trudno udawać, że pieniądze to temat na później. Rozmowa schodzi na stawkę dzienną albo godzinową od pierwszego kontaktu, bo to inny model współpracy. To wymusiło konkretną rozmowę o liczbach wcześniej niż w jakiejkolwiek innej branży.

I wreszcie efekt kuli śnieżnej. Kiedy część firm zaczęła podawać widełki, reszta nie miała wyjścia. Oferta bez stawki obok dziesięciu z konkretną kwotą wyglądała podejrzanie – jakby coś ukrywała. Rynek sam wymusił standard, zanim zrobił to jakikolwiek przepis.

Które branże są najbardziej transparentne pod względem publikowania wynagrodzeń w ogłoszeniach o pracę? Z drugiej strony – które sektory nadal najczęściej ukrywają stawki?

Rynek dzieli się tu na dwa wyraźne światy. Po stronie transparentnej zdecydowanie prowadzi IT – i to im bardziej niszowa technologia, tym wyraźniej. W ogłoszeniach dla programistów Scali widełki podaje 80,6% ofert, Ruby 77,2%, w PHP 72%. Popularniejsze języki schodzą trochę niżej, ale wciąż wysoko: JavaScript 69,7%, Python 65,7%, Java 61,3% ofert z podanym wynagrodzeniem. Logika jest prosta – im węższa specjalizacja, tym mniejsza pula kandydatów i tym mocniej to oni dyktują warunki. Bez stawki taka oferta po prostu nie ma z kim konkurować.

Poza IT najlepiej wypadają branże, w których rynek jest masowy i mocno konkurencyjny: produkcja (58%), marketing (54,2%), praca w sklepie (50,5%), design (49,2%), gastronomia (44,4%), consulting (44,1%) i HR (40,8%). To sektory, gdzie kandydat ma realny wybór, więc ukrywanie stawki działa na niekorzyść pracodawcy.

Po drugiej stronie są branże, które wciąż najczęściej milczą w kwestii wynagrodzenia – i to nieprzypadkowo. Na szarym końcu znajduje się kategoria zdrowie (zaledwie 2,8% ofert z widełkami), dalej bankowość (17,4%), nieruchomości (18,3%), prawo (26,2%) i budownictwo (26,5%). W wielu z nich, zwłaszcza w nieruchomościach i części finansów, pensja to głównie prowizja wynikająca z indywidualnych ustaleń – w takim modelu konkretna kwota z definicji pojawia się dopiero przy stole, nie w ogłoszeniu. W innych – jak prawo czy bankowość – wciąż mocno utrzymuje się kultura, w której rozmowa o pensji to temat na koniec procesu, nie na ogłoszenie.

Najciekawsze jest to, co te liczby mówią o układzie sił: wszędzie tam, gdzie o kandydata trzeba realnie powalczyć, jawność rośnie sama. Tam, gdzie to pracodawca trzyma karty, stawki wciąż pozostają nieujawnione.

Brak widełek płacowych - podejrzane ogłoszenia o pracę

Czy brak widełek płacowych wpływa na postrzeganie wiarygodności lub atrakcyjności pracodawcy?

Zdecydowanie tak – i to coraz mocniej. Kiedyś brak widełek był normą, więc nikt nie zwracał na to uwagi. Dziś jest dokładnie odwrotnie. Im więcej ofert ma konkretną stawkę, tym bardziej te bez niej zaczynają wyglądać podejrzanie. Z perspektywy kandydata logika jest prosta. Jak nie jest napisane jaka jest stawka, to znaczy jedno z dwóch: albo płacicie mało i się tego wstydzicie, albo chcecie najpierw poznać moje oczekiwania, żeby zbić je w dół. Żadna z tych interpretacji nie działa na korzyść pracodawcy. I nieważne, czy to prawda – tak to po prostu jest odbierane.

Dochodzi do tego zwykła ekonomia uwagi. Dobry kandydat ma dziś kilka ofert otwartych jednocześnie. Nie będzie wysyłał CV i czekał na rozmowę, żeby dopiero wtedy dowiedzieć się, że stawka rozjeżdża się z jego oczekiwaniami o 40%. Oferta bez widełek to dla niego strata czasu, więc po prostu ją pomija. Firma traci ludzi, zanim w ogóle się o tym dowie.

Najciekawsze jest jednak to, że brak widełek wysyła sygnał daleko wykraczający poza same pieniądze. Mówi coś o kulturze firmy. Sugeruje, że transparentność nie jest tu wartością, że o ważnych rzeczach rozmawia się dopiero pod presją. A kandydat – szczególnie ten dobry – czyta takie rzeczy między wierszami. Więc tak, brak widełek kosztuje. Tylko że ten koszt jest niewidoczny, bo płaci się go w ludziach, którzy nigdy nie zaaplikowali.

Negocjacje wynagrodzenia pracownika

Dlaczego pracodawcy nie podają jasnych wynagrodzeń w ofertach? Czy określanie zarobków utrudnia firmom negocjacje z kandydatami?

Najczęściej z dwóch powodów. Pierwszy to obawa przed negocjacjami – przekonanie, że podana kwota to „sufit", od którego kandydat zacznie windować w górę, a brak widełek zostawia pracodawcy pole manewru. Drugi to wewnętrzne napięcia: firmy boją się, że jawna stawka ujawni różnice między ludźmi na tych samych stanowiskach i wywoła pytania, na które nie chcą odpowiadać.

Tyle że logika negocjacyjna jest pozorna. Widełki nie zabierają pola do rozmowy – one je porządkują. Kandydat i tak ma swoje oczekiwania; różnica polega na tym, czy pozna je na starcie, czy po trzech etapach rekrutacji, kiedy okaże się, że rozmija się z potencjalnym pracodawcą o połowę. Brak widełek nie daje przewagi w negocjacjach. Daje tylko więcej spalonych procesów.

Jawność wynagrodzeń standardem

Na ile jawność wynagrodzeń jest dziś standardowym oczekiwaniem kandydatów?

To zależy od branży. W IT jawność wynagrodzeń jest już dla kandydatów standardem – kultura otwartej rozmowy o pieniądzach utrwaliła się tam lata temu i brak widełek rzuca się w oczy. Ale w branżach, gdzie transparentność dopiero raczkuje, nie wszyscy się jej jeszcze spodziewają. To proces. Z pewnością przyspieszy go unijna dyrektywa o jawności wynagrodzeń, która uświadamia ludziom, że mają prawo tego oczekiwać. A gdy wiedzą, że coś im się należy, zaczynają tego wymagać.

Osobno wyróżniłbym najmłodsze pokolenie. Wchodzący dziś na rynek są na jawność wyjątkowo wrażliwi. Dla nich niejawna stawka to nie dyskrecja, tylko sygnał ostrzegawczy. A to oni za kilka lat będą trzonem rynku pracy.

Odpowiednie widełki płacowe

Jak konstruować widełki płacowe, aby były użyteczne zarówno dla kandydatów, jak i dla pracodawców?

Kluczowa zasada jest jedna: widełki mają coś znaczyć. Największym błędem są widełki pozorne – od 8 do 25 tysięcy, które formalnie spełniają obowiązek, a realnie nie mówią nic. To gorsze niż brak stawki, bo wygląda jak scam. Dobre widełki są na tyle wąskie, żeby kandydat wiedział, czego się spodziewać, i na tyle szerokie, żeby zostawić miejsce na negocjacje i różnice w doświadczeniu.

Dla kandydata stawka ma odpowiadać na proste pytanie: czy w ogóle mamy o czym rozmawiać. Dla pracodawcy to deklaracja – górny pułap powinien być realny, taki, który faktycznie firma jest gotowa zapłacić właściwej osobie.

Warto też jasno zaznaczyć formę zatrudnienia oraz kwotę brutto czy netto, bo bez tego liczba wisi w próżni, szczególnie przy zestawieniu umowy o pracę z B2B. Jeśli stawka zależy od poziomu, dobrą praktyką jest osobne podanie widełek dla juniora, mida i seniora. Idealnie gdyby widełki odzwierciedlały aktualne wynagrodzenia obecnych pracowników. Inaczej może się z tego zrobić problem wewnątrz zespołu.

Najprościej mówiąc: dobre widełki to takie, dzięki którym obie strony oszczędzają czas. Kandydat wie, czy aplikować. Pracodawca wie, że rozmawia z kimś, kto akceptuje te warunki. Reszta to rozmowa o konkretach, a nie zgadywanka.

Gdyby miał Pan przekonać pracodawcę do publikowania wynagrodzeń w ofertach pracy, jaki argument byłby najważniejszy?

Najważniejszy argument jest prosty: oszczędzasz czas i docierasz szybciej do właściwego kandydata. Bo zastanówmy się, co realnie robią widełki. Filtrują. Osoba, której oczekiwania rozjeżdżają się ze stawką firmy o 40%, po prostu nie zaaplikuje – i bardzo dobrze. Nie zajmie slotu na rozmowie, nie przejdzie trzech etapów po to, żeby na końcu okazało się, że nie ma o czym rozmawiać. I tu jest sedno. Ogłoszenie bez stawki odstrasza tych najlepszych. Dobry specjalista ma dziś kilka procesów otwartych jednocześnie i nie będzie tracił czasu na zgadywankę – wybierze ofertę, która gra w otwarte karty.

Więc jeśli miałbym przekonać jednym zdaniem: publikuj widełki nie dlatego, że tego wymaga ustawa, tylko dlatego, że to najszybsza droga do kandydata, którego naprawdę szukasz.

Bardzo dziękuję.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

Uprawnienia rodzicielskie - QUIZ
certificate
Jak zdobyć Certyfikat:
  • Czytaj artykuły
  • Rozwiązuj testy
  • Zdobądź certyfikat
1/10
Ile tygodni urlopu macierzyńskiego można maksymalnie wykorzystać jeszcze przed porodem?
nie ma takiej możliwości
3
6
9 - tylko jeśli pracodawca wyrazi na to zgodę
Następne

REKLAMA

Kadry
Ciało mówi pierwsze. O codziennych praktykach somatycznych chroniących przed stanami depresyjnymi

Wysokie tempo pracy, presja odpowiedzialności i stała dostępność sprawiają, że coraz więcej osób funkcjonuje w stanie przewlekłego napięcia. Z perspektywy psychologii klinicznej wiadomo dziś jednoznacznie: depresja bardzo rzadko pojawia się nagle. Najczęściej jest konsekwencją długotrwałego przeciążenia układu nerwowego, ignorowania sygnałów z ciała i braku regeneracji. Dlatego skuteczna profilaktyka zaczyna się nie tylko od zmiany sposobu myślenia, lecz także od interocepcji i troski o ciało.

Zmiana czasu na zimowy w październiku 2026 r. wpływa na czas pracy

Kiedy w październiku 2026 r. jest zmiana czasu na zimowy? O której godzinie przestawiamy zegarki? To stała zasada, która dotyczy każdego roku. Zmiana czasu wpływa na czas pracy w nocy. Czy za dodatkową godzinę pracy w nocy zmiany czasu pracownik powinien otrzymać dodatek do wynagrodzenia?

10 października - Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. Pracownicy w ogniu ciągłych zmian. Jak wspierać zespoły w tak dynamicznym środowisku pracy?

10 października to Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. Składnia do rozważań nad współczesnym środowiskiem pracy. Pracownicy funkcjonują dziś w ogniu ciągłych zmian. Co trzeci przeszedł aż 15 dużych modyfikacji w ciągu roku. Jak należy wspierać zespoły przy tak dynamicznych warunkach pracy?

Chore dziecko, drugi rodzic pracuje zdalnie. Czy przysługuje zasiłek opiekuńczy?

Czy pracownikowi przysługuje zasiłek opiekuńczy na chore dziecko, jeżeli drugi rodzic dziecka pracuje zdalnie?

REKLAMA

Mamy już 19 interpretacji GIP dotyczących 20 przypadków umów B2B i zlecenia. Jak PIP ocenia dane stosunki prawne?

Mamy już 19 interpretacji indywidualnych GIP, które dotyczą 20 przypadków umów B2B i zlecenia zgłaszanych we wnioskach o wydanie interpretacji - to nowość w polskim systemie. Jak PIP ocenia przedstawione we wnioskach stosunki prawne? Czy decyzje są pozytywne, a może w miejsce umów cywilnoprawnych powinny być zawarte umowy o pracę?

Zauważalny wzrost stresu w pracy w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Co najbardziej obciąża pracowników? Zachowanie przełożonego

Odnotowuje się zauważalny wzrost stresu w pracy w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Co dziś najbardziej obciąża pracowników? Najczęściej wskazywane jest zachowanie bezpośredniego przełożonego, ale nie można winić za wszystko menagerów. Oni również każdego dnia pracują pod dużą presją. Co należy zmienić?

Automatyczny zapis do PPK osób w wieku od 55 do 70 lat oraz autozapis co 3 lata zamiast 4 to proponowane zmiany w PPK

W projekcie przeglądu, który zgodnie z ustawą o PPK powinien odbyć się w tym roku, pojawiają się różne propozycje zmian dotyczących funkcjonowania Pracowniczych Planów Kapitałowych. Warto jednak podkreślić, że obecnie są to jedynie postulaty i pomysły uatrakcyjnienia ustawy o PPK, a nie obowiązujące przepisy prawa. Jak automatyczny zapis do PPK osób w wieku od 55 do 70 lat oraz autozapis co 3 lata zamiast 4 komentuje Marta Damm-Świerkocka, członkini zarządu PFR Portal PPK?

Zapłacił za badanie okulistyczne w ramach badań okresowych. Czy firma musi oddać pieniądze?

Czy można odmówić pracownikowi zwrotu kosztów badań okulistycznych?

REKLAMA

Kontrola L4 w budżetówce. Kogo pracodawca może wysłać do pracownika?

Kogo jednostka budżetowa może oddelegować do kontrolowania pracowników przebywających na L4? Czy taka osoba musi mieć określone kompetencje, w jakiej formie wydać takiej osobie upoważnienie do kontrolowania, czy taka osoba ma prawo wstępu do mieszkania pracownika?

Posiłek dla pracownika: kiedy jest obowiązkiem, a kiedy benefitem?

Od 1 listopada 2026 r. zaczyna się okres zimowy, w którym część pracodawców musi zapewnić pracownikom posiłki profilaktyczne. Obowiązek dotyczy m.in. osób wykonujących określone prace na otwartej przestrzeni, jeśli ich wydatek energetyczny podczas zmiany przekracza 1500 kcal w przypadku mężczyzn i 1000 kcal w przypadku kobiet. W takich przypadkach pracodawca ma obowiązek zapewnić posiłek profilaktyczny, natomiast poza sytuacjami określonymi w przepisach może dobrowolnie wspierać żywienie pracowników, np. oferując posiłki lub inne świadczenia żywieniowe na własnych zasadach.

Zapisz się na newsletter
Kodeks pracy, urlopy, wynagrodzenia, świadczenia pracownicze. Bądź na bieżąco ze zmianami z zakresu prawa pracy. Zapisz się na nasz newsletter.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA