Znajdujesz się: Kadry » Wiadomości » W przyszłym roku zacznie przybywać osób bezrobotnych : strona 1

TRZY PYTANIA DO... Jana Rutkowskiego głównego ekonomisty Banku Światowego ds. społecznych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej
W przyszłym roku zacznie przybywać osób bezrobotnych

A A A
0 
Ostatnia aktualizacja: 2008-09-08
Autor: Paweł Jakubczak
Źródło: Gazeta Prawna nr 174 z dnia 2008-09-05

 Ministerstwo Finansów szacuje, że w sierpniu inflacja liczona w ujęciu rocznym wyniosła 5 proc. Jeśli ta prognoza się sprawdzi, będzie to najwyższy wzrost cen od 2001 roku. Czy decydujący wpływ na wysoką inflację miał wzrost płac?


Jan Rutkowski

główny ekonomista Banku Światowego ds. społecznych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej

- Jednym ze źródeł przyspieszenia inflacji jest sytuacja na rynku pracy. Wielu Polaków skorzystało z możliwości zatrudnienia w krajach UE. Firmom brakuje pracowników, dlatego żeby ich zatrzymać, podnoszą pensje. Jednak wzrostowi płac nie zawsze odpowiada wzrost wydajności pracy. Od kilku lat płace zaczęły rosnąć szybciej niż wydajność. Gospodarka doszła do granic wzrostu, firmy, aby zatrudnić nowych pracowników, muszą podnosić płace. Mamy zatem do czynienia z przegrzaniem gospodarki, kiedy rosną płace i ceny. RPP musi podnieść stopy procentowe, żeby doprowadzić gospodarkę do stanu równowagi.

• Jaki skutek dla rynku pracy będzie miało podniesienie stóp procentowych przez RPP?

- Dla firm pozyskanie pieniądza z kredytu będzie droższe, bo wzrosną stopy procentowe. Oznacza to, że przedsiębiorstwa będą mniej skłonne do zaciągania kredytów. A to wpłynie na zmniejszenie produkcji. Firmy mogą nie poszukiwać nowych pracowników, a to oznacza, że kolejne roczniki wchodzące na rynek mogą mieć kłopot ze znalezieniem zatrudnienia, co przełoży się na wzrost bezrobocia. Oczywiście nie stanie się tak od razu. Jednak prawdopodobnie już w pierwszej połowie przyszłego roku będzie można zaobserwować pewien wzrost bezrobocia.

• Czy zmniejszenie zatrudnienia i wyższe bezrobocie to jedyne dla rynku pracy skutki schłodzenia gospodarki?

- Nastąpi również ograniczenie presji płacowej w firmach. Nie będą one skłonne do podnoszenia wynagrodzeń pracowników. Bo nie będą miały z czego go sfinansować. W wielu firmach nie będzie rosła produkcja i nie będą one zatrudniały nowych pracowników. Spowoduje to również, że na jedno miejsce pracy będzie więcej chętnych niż dotychczas. Pozwoli to przedsiębiorcom na zatrudnianie pracowników bez oferowania im wysokich wynagrodzeń. W efekcie pracownicy nie będą już, tak jak do tej pory, domagać się od swoich pracodawców podwyżek płac.

Rozmawiał PAWEŁ JAKUBCZAK



A A A
Rozmiar tekstu
Prześlij znajomemu
Drukuj
0 
Liczba komentarzy

Brak komentarzy.

Twój komentarz może być pierwszy!


Twój komentarz:

Twój komentarz


Copyright © 2007 - 2008 INFOR PL S.A.