| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > Wiadomości > Co czeka polski system emerytalny?

Co czeka polski system emerytalny?

Poprzez podwyższenie wieku emerytalnego i przeprowadzenie reformy OFE sytuacja Funduszu Ubezpieczeń Społecznych uległa poprawie. Czy za 25 lat wiek emerytalny ponownie zostanie podniesiony? Co czeka polski system emerytalny po 2040 roku?

Również Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Ubezpieczonych i była Wiceminister Pracy, odpowiedzialna za reformę emerytalną z 1999 roku, uważa, że obecnie nie ma potrzeby dyskusji o szybszym podnoszeniu wieku emerytalnego. Również ona podkreśla, że waloryzacja w obecnej formie wymaga korekt.

– Nie rozumiem np., dlaczego emerytury z KRUS mają zależeć od sytuacji w przedsiębiorstwach, skoro jest to osobny system – mówi. Jej zdaniem powinna również zostać wyznaczona górna granica podnoszenia emerytur mundurowych.

Wyższe emerytury od 1 maja 2015 r.

Zdaniem Pawła Wojciechowskiego wszelkie zmiany waloryzacji powinny być wprowadzane ostrożnie i rozłożone w czasie. Owszem, istnieje problem bardzo niskich emerytur dla osób, które dziś płacą niskie składki ZUS, zwłaszcza tych zatrudnionych na tzw. elastycznych formach zatrudnienia. Ale podniesienie poziomu emerytur minimalnych poprzez zmianę systemu waloryzacji może być bardzo kosztowe. Projekcje ZUS pokazują, że sama zmiana waloryzacji emerytur minimalnych z obecnej płacowo-cenowej na płacową oznaczałaby dodatkowy koszt dla budżetu w wysokości ok. 25 mld zł w roku 2060 i objęłaby dodatkowo ok. 2,4 mln osób.

– Niestety ciągle istnieje ryzyko niewydolności systemu. W tym kontekście dyskutuje się czasem o tym, co jest sprawiedliwe, a brakuje rozmowy na temat tego, co jest możliwe. A bywa, że są to dwa różne światy. Tymczasem w ostatecznym rozrachunku wyższymi składkami obciążani są przecież przedsiębiorcy – podkreśla Monika Gładoch, Doradca Prezydenta Pracodawców RP.

Z kolei Łukasz Kozłowski, Ekspert Pracodawców RP, zauważa, że matematyka jest nieubłagana. Jeśli w kolejnych latach system emerytalny – a co za tym idzie: finanse państwa – ma zachować równowagę, to albo emerytury muszą być znacząco niższe, albo potrzebne będzie dalsze stopniowe podnoszenie wieku emerytalnego. Już teraz otwarcie zaczyna się na ten temat rozmawiać w krajach skandynawskich. W obecnych warunkach w Polsce nie jest też możliwe, by w miarę wysoki poziom świadczeń udało się uzyskać w przypadku kobiet, które żyjąc dłużej, zazwyczaj zarabiają mniej, a często mają też przerwy w pracy z powodu opieki nad dziećmi. To zaś oznacza dla nich mniej odprowadzonych składek, a w konsekwencji niższe świadczenia na starość.

Ustalanie kapitału początkowego i emerytury - zmiany 2015

Uczestnicy dyskusji zastanawiali się nad tym, czy z powodów ekonomicznych, politycznych i demograficznych obecny system w ogóle się utrzyma. Czy gdyby nawet doszło do dalszego przesunięcia granicy przejścia na emeryturę (w Skandynawii mówi się o 70. lub wręcz 75. roku życia), to dla osób takich będzie praca? A być może nie będzie innego wyjścia i trzeba będzie pójść w kierunku tzw. emerytur obywatelskich, które w zamian za gwarancję wypłaty będą znacząco niższe, a finansowanie ich zapewnią np. wpływy z podatku VAT? Generalna konkluzja jest jedna – jeśli budżet ma utrzymać stabilność, w perspektywie kilkunastu czy kilkudziesięciu lat z pewnością nastawić się trzeba na aktywność zawodową do późnej starości, a na emeryturze – raczej na skromne świadczenia. Najgorszy zaś w tym wszystkim jest fakt, że racjonalna rozmowa o emeryturach nie styka się z polityką.

Plik do pobrania:

Długookresowa równowaga I filaru FUS (pdf)

reklama

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

KG Legal

Kancelaria prawna

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »