| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > Wiadomości > Problem sygnalistów w polskim prawie pracy

Problem sygnalistów w polskim prawie pracy

Wykrycie nieprawidłowości w zakładzie pracy może okazać się niemożliwe. Powinni informować o nich sami pracownicy, którzy jednak boją się konsekwencji. Problem sygnalistów w polskim prawie pracy polega na braku ochrony takich osób.

Z kolei, "sygnalista policyjny, który na skutek szykan zrezygnował ze służby, idąc na wcześniejszą emeryturę, został zmuszony do emigracji ze względów ekonomicznych, co boleśnie odbiło się na całej rodzinie. Przejście od pracy umysłowej do pracy fizycznej, jaką wykonywał za granicą, było dla niego równoznaczne także z trudną do zaakceptowania zmianą pozycji społecznej".

Większość badanych przez ISP pracowników na początku próbowała rozwiązać problem w obrębie dotkniętej firmy czy instytucji, ale ponieważ w żadnym przypadku nie przynosiło to rezultatów, wychodziły ze swoją informacją o nadużyciach na zewnątrz. W pierwszej kolejności do instytucji nadzorującej albo policji, prokuratury czy CBA.

Jak wynika z raportu, gdy na skutek tego sygnału oskarżona instytucja musiała tłumaczyć się ze swoich działań, jednocześnie rozpoczynała represje wobec sygnalisty i próbowała go zdyskredytować, nierzadko nie przebierając w środkach.

Ochrona pracowników sygnalizujących nieprawidłowości

"Na różne sposoby kwestionowano ich kompetencje, uczciwość i rzetelność, czasem zaś uciekano się nawet do insynuowania zaburzeń psychiatrycznych. Niektórzy sygnaliści relacjonowali, że macierzyste organizacje zaczęły zbierać na nich +haki+, a więc gromadzić dowody świadczące o tym, że są osobami niegodnymi zaufania. Naukowcy, którzy wystąpili z oskarżeniami pod adresem swoich przełożonych, sami zostali przez nich oskarżeni o nierzetelność naukową. Przeciwko policjantowi, który ujawnił wiele nadużyć w swojej formacji, sfabrykowano zarzuty o korzystanie z treści pedofilskich i zoofilskich w internecie. Kobieta, która ujawniła nieprawidłowości w firmie farmaceutycznej, musiała się zmierzyć między innymi ze sfingowanym oskarżeniem, że na bazie ukradzionej z linii produkcyjnej pseudoefedryny produkowała amfetaminę" - napisano w raporcie.

Sygnalistom wytaczano także procesy o zniesławienie, zarówno cywilne, jak i karne.

Ponadto, mimo próśb sygnalistów o zachowanie anonimowości, ich tożsamość była też często ujawniana przez instytucje badające sprawę. Raport podaje przykład urzędniczki skarbowej, która ujawniła, że lokalnemu politykowi obniżono podatek. Ona i jej mąż, oprócz miejscowych organów ścigana, zawiadomili o sprawie także m.in. resort finansów, wyraźnie prosząc o anonimowość. Jednak, jak napisano w raporcie, urzędnicy Ministerstwa Finansów przekazali pismo w niezmienionej treści do naczelnika urzędu skarbowego, którego dotyczyło zgłoszenie.

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Joanna Targowska

Prawnik

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »