| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > Wiadomości > Emerytury z ZUS będą coraz mniej pewne

Emerytury z ZUS będą coraz mniej pewne

Otwarte fundusze emerytalne wymagają zmian, ale nie powinno się ich likwidować – podkreślają przedstawiciele Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych. A takie postulaty – ich zdaniem – pojawiają się coraz częściej. Zmiany w funduszach powinny być częścią reformy całego systemu emerytalnego, zarówno pierwszego filara (likwidacja przywilejów emerytalnych i reforma ubezpieczeń rolniczych), jak i trzeciego (upowszechnienie dobrowolnego oszczędzania), która zagwarantuje bezpieczeństwo przyszłych emerytur.

 – W Polsce są trzy filary, ale są kraje, w których jest ich cztery lub pięć. Jeżeli będziemy forsować tylko rozwiązania gwarantowane przez państwo, będzie to oznaczało niższe świadczenia emerytalne. Trzeba mieć także na uwadze fakt, że  państwo, wraz z kryzysem demograficznym i coraz mniejszymi wpływami podatkowymi, będzie miało coraz większą trudność, żeby zapewnić emerytury  – podkreśla Wojciech Nagel.

Pogarszać będzie się bowiem kondycja finansowa Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, która – zdaniem prezesa IGTE – już dziś jest trudna.

 – W latach 1997-1998, kiedy reforma emerytalna była przygotowywana, szacunki ekonomiczne wskazywały na to, że będzie funkcjonował tylko system jednofilarowy. Wtedy sytuacja FUS była dobra, bo mieliśmy lepszy bilans demograficzny, był on zdecydowanie mniej podatny na dofinansowanie z budżetu państwa. W tym roku dofinansowanie do ZUS czy do FUS wyniesie 52,5 mld złotych. Jeżeli więc ktoś chce mnie przekonać, że to jest system bezpieczny i stabilny finansowo, nie zna liczb i faktów – mówi Wojciech Nagel.

Niepokojące – w jego opinii – jest również to, że społeczeństwo nie zna prawdy o korzyściach płynących z oszczędzania w OFE. Szczególnie, że do opinii publicznej dociera więcej głosów krytyki, które zarzucają funduszom nieefektywność.

 – Z danych KNF dotyczących OFE wynika, że gdy chodzi o ostatnie trzy lata stopa zwrotu sięgnęła prawie 20 proc. Jeśli byśmy spojrzeli na osobę, która zarabia przeciętnie i odkłada na swoim koncie w OFE, to jej „uzysk” przekracza 30 proc. Problem polega na tym, że te fakty się nie mogą przebić do opinii publicznej. OFE są „chłopcem do bicia”, zawsze pod ręką i można je zawsze wykorzystywać do realizacji zupełnie innych celów – stwierdza Wojciech Nagel.

Prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych nie zgadza się z twierdzeniem, że instytucje zarządzające funduszami zarabiają za dużo.

– Ważne jest, aby koszty instytucji finansowych:  banków, domów maklerskich, towarzystw, funduszy inwestycyjnych czy emerytalnych, były adekwatne do zysków, które oferują. Jako uczestnik OFE jestem zdeklarowanym zwolennikiem systemu wielofilarowego. Uważam również, że opłaty, które są pobierane, czy to od składki, czy od aktywów, powinny być kosztami, które są stosowane mniej więcej w takiej samej wysokości jak koszty, które są zagranicą – podkreśla Wojciech Nagel.

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Dr Katarzyna Pawłowska

Doradca Podatkowy (nr wpisu 11638)

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »