Znajdujesz się: Kadry » Temat Dnia » Rekord zatrudnienia pobity, ale będzie gorzej : strona 1

ZATRUDNIENIE | Sytuacja na rynku pracy
Rekord zatrudnienia pobity, ale będzie gorzej

A A A
3 
Ostatnia aktualizacja: 2008-09-05
Autor: Bartosz Marczuk
Źródło: Gazeta Prawna Nr 173/2008 z dnia 2008-09-04

Bezrobocie mierzone przez GUS według metodologii BAEL spadło do historycznego minimum 7,1 proc. Jeszcze nigdy po 1989 roku nie pracowało tak wielu Polaków jak obecnie. Na rynku pracy widać już pierwsze oznaki spowolnienia gospodarczego, które może pogorszyć sytuację pracujących.

Z najnowszych danych GUS wynika, że w Polsce pracuje 15,7 mln osób. Jeszcze nigdy wynik ten nie był tak dobry. Do tej pory najwyższą - wynoszącą 15,6 mln osób - liczbę pracujących GUS odnotował w 1998 roku. Rekordowo obniżył się też wskaźnik bezrobocia. Wynosi 7,1 proc.

Niestety jednak wciąż prawie 14,5 mln osób jest biernych zawodowo. Nie pracują ani nie szukają zatrudnienia. Co gorsza, ponad połowa z nich jest w tzw. wieku produkcyjnym. Z danych GUS można też wyczytać pierwsze oznaki osłabienia koniunktury, które może pogorszyć sytuację na rynku pracy. Na przykład o prawie 220 proc. (w porównaniu z I kwartałem tego roku) wzrosła liczba firm deklarujących chęć zwolnienia pracowników. Firmy nie przekształcają też już tak chętnie umów na czas określony w bezterminowe kontrakty.

Rekord wszech czasów

Według opublikowanych właśnie danych GUS, który od 1992 roku prowadzi badania aktywności ekonomicznej ludności (BAEL), w Polsce pracuje obecnie (dane za II kwartał 2008 r.) 15,69 mln osób. Do tej pory najwięcej osób (15,61 mln) pracowało w sierpniu 1998 r. Później ich liczba malała, aby w I kwartale 2004 r. (czyli tuż przed naszym przystąpieniem do UE) osiągnąć historyczne minimum - 13,47 mln osób. Od tamtego czasu do dzisiaj w Polsce powstało więc 2,23 mln nowych miejsc pracy. A to przeczy powszechnej opinii, że tylko emigracja zarobkowa przyczyniła się wyłącznie do spadku wskaźnika bezrobocia.

Wskaźnik ten od początku 2004 r. zmalał z 20,7 proc. do 7,1 proc. Obecnie jego poziom jest najniższy w historii badań. Podobnie jest z liczbą osób bezrobotnych. Na początku 2004 r. było ich 3,5 mln. Na koniec II kwartału ich liczba zmalała do niespełna 1,2 mln.

Jan Rutkowski z Banku Światowego mówi, że tak dynamiczna poprawa sytuacji na rynku pracy jest zjawiskiem bezprecedensowym na świecie. Wskazuje, że na przykład bezrobocie w Hiszpanii malało z ponad 20 proc. do poziomu jednocyfrowego przez kilkanaście lat.

Wciąż daleko do Lizbony

Coraz lepsza sytuacja na rynku pracy powoduje też wzrost tzw. wskaźnika zatrudnienia. A on lepiej obrazuje sytuację na rynku pracy niż wskaźnik bezrobocia. Eksperci podkreślają, że poziom bezrobocia zależy często od definicji ustawowej, bo może ona tak określać bezrobotnego, że mimo iż osoba taka jest faktycznie bez pracy, nie jest zaliczana do bezrobotnych.

- W drugą stronę może być tak, że osoba pozostaje w rejestrze bezrobotnych, mimo że faktycznie nie poszukuje pracy - mówi prof. Elżbieta Kryńska z Uniwersytetu Łódzkiego.

Wskaźnik zatrudnienia osób w wieku 15-64 lata, który ma zgodnie z tzw. Strategią Lizbońską wynieść w krajach UE w 2010 roku 70 proc., w II kwartale tego roku wynosił w Polsce 58,9 proc. To także najlepszy wynik w historii, ale wciąż wskaźnik ten pozostaje na niskim poziomie. Taka jego wysokość oznacza, że niespełna sześć na dziesięć osób zdolnych do pracy pozostaje aktywnych. A z najnowszych danych Eurostatu wynika, że średnio wskaźnik ten dla 27 krajów Unii wynosi (dane za cały 2007 rok) ponad 65,4 proc. Na przykład w Holandii czy Danii przekracza 75 proc. W Polsce (poza Maltą) wskaźnik ten wciąż pozostaje na najniższym poziomie w UE.

Jan Rutkowski mówi, że niska stopa zatrudnienia oznacza niższy dobrobyt naszego kraju.



Strona
1
2
3
4 »
A A A
Rozmiar tekstu
Prześlij znajomemu
Drukuj
3 
Liczba komentarzy

Komentarze: 3

1: 
~D G (2008-09-08)

Przy takiej opiece zdrowotnej jak u nas nie dziwię się , że ludzie w wieku 55 - 65 lat mogą nie mieć ochoty do pracy.

2: 
~nora (2008-09-10)

Wystarczy sprawdzić w Urzędzie Pracy czy są oferty pracy dla kobiet po 45 roku życia. Osoby starsze zwalniane są z pracy z przyczyn pracodawcy. Korzystają ze świadczeń nie dlatego, że to im odpowiada, tylko przeważnie dlatego, że nie ma dla nich zatrudnienia. Jaka kobieta po 50 nadaje się do pracy np. na budowie? Gdzie są dla nich wolne miejsca pracy?

3: 
~nora (2008-09-10)

Wystarczy sprawdzić w Urzędzie Pracy czy są oferty pracy dla kobiet po 45 roku życia. Osoby starsze zwalniane są z pracy z przyczyn pracodawcy. Korzystają ze świadczeń nie dlatego, że to im odpowiada, tylko przeważnie dlatego, że nie ma dla nich zatrudnienia. Jaka kobieta po 50 nadaje się do pracy np. na budowie? Gdzie są dla nich wolne miejsca pracy?


Twój komentarz:

Twój komentarz


Copyright © 2007 - 2008 INFOR PL S.A.