RYNEK PRACY | Projekt nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy
Rząd chce zmobilizować bezrobotnych do pracy
Bezrobotny nie będzie mógł bezkarnie odmówić podjęcia zatrudnienia oferowanego przez urząd pracy. Niepodjęcie pracy spowoduje wykreślenie z rejestru bezrobotnych na cztery, sześć, a nawet dziewięć miesięcy. Osoba uchylająca się od pracy straci prawo do bezpłatnej opieki medycznej.
Bezrobotny nie będzie mógł przychodzić do urzędu pracy wyłącznie po to, by podpisać listę i odnawiać prawo do ubezpieczenia zdrowotnego - mówi Czesława Ostrowska, wiceminister pracy i polityki społecznej. Jej resort przygotował projekt nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, która ma skłonić osoby bezrobotne do podejmowania pracy.
Bez statusu
Krystyna Żejmo-Wysocka, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Toruniu podkreśla, że w urzędzie pracy powinny być zarejestrowane wyłącznie osoby, które chcą znaleźć pracę. Projekt nowelizacji ustawy przewiduje właśnie takie regulacje.
Zgodnie z nimi osoby bezrobotne, które nie będą mogły znaleźć pracy odpowiadającej ich kwalifikacjom, muszą wziąć udział w szkoleniach zawodowych, dzięki którym zdobędą nowe umiejętności odpowiadające potrzebom pracodawców z lokalnego rynku pracy. Jeśli odmówią, zostaną wykreślone z rejestru bezrobotnych na cztery miesiące.
Jak podkreśla Czesława Ostrowska, kolejne odmowy podjęcia pracy spowodują odbieranie im statusu bezrobotnych na coraz dłuższe okresy - na sześć, a następnie na dziewięć miesięcy.
- To bardzo dobre rozwiązanie, bo zaktywizuje osoby bezrobotne do podejmowania pracy - uważa Elżbieta Szlinder, kierownik w Powiatowym Urzędzie Pracy w Gdyni.
Przypomina, że obecnie takie osoby także nie mogą odmówić udziału w szkoleniu. Jeśli to zrobią, są wykreślane z rejestrów urzędów pracy, ale tylko na 90 dni.
- Taka sytuacja powoduje, że do urzędów zgłasza się obecnie wiele osób, by raz w miesiącu podpisać listę. Zależy im jednak wyłącznie na zachowaniu statusu osoby bezrobotnej, który uprawnia m.in. do bezpłatnej opieki medycznej, ponieważ pracują w szarej strefie - mówi Jarosław Stelmach z białostockiego PUP.
Potwierdza to Barbara Wychuszko z PUP we Wrocławiu. Jej zdaniem, jeśli bezrobotni będą wiedzieć, że za odmowę podjęcia pracy czy udziału w szkoleniu stracą ubezpieczenie zdrowotne, przestaną pracować na czarno.
Chorobę potwierdzi L4
Zgodnie z projektem, bezrobotny, który nie stawi się na wezwanie urzędu pracy, nie będzie mógł usprawiedliwiać tego chorobą, przedstawiając zaświadczenie lekarskie wystawione np. na recepcie. Urząd pracy będzie domagać się od niego zaświadczenia lekarskiego o takiej niezdolności do pracy na druku ZUS/ZLA, czyli dawnym L4.






